cendrillon
17.08.07, 08:56
Mój obecny partner rozwodzi się z żoną. Mają razem 5-letnią
córeczkę. Ona nie zgadza sie na moje kontakty z małą, motywując to
opiniami psychologów, że to niezdrowe i niemoralne dla dziecka. Mała
widziała się ze mną kilka razy i nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt,
wracała do domu w bardzo dobrym nastroju. Jej mama sugeruje, że
nasze spotkania moga wpływac negatywnie na psychike dziecka. Ja i
mój przyjaciel zachowujemy przy dziecku umiar, oszczędzamy na
czułych gestach, by nie kłopotac dziecka, nasza uwaga jest
skierowana przede wszystkim na nią, to jej poświęcamy wspólnie nasz
czas. Powinnam dodac, że sama również jestem w trakcie postepowania
rozwodowego. Chodzi mi tylko o to, czy sa jakieś faktyczne
przeciwskazania co do moich kontaktów z dzieckiem, kóre mnie
akceptuje, poza tym zawsze kontakt ten odbywa się w obecności jej
ojca. Mama sugeruje, że zezwoli na kontakt po rozwodzie, ale w tej
chwili korzysta z każdego pretextu, by uniemożliwic nasze spotkania,
pomijam fakt, ze ogranicza również kontakty ojca z dzieckiem, w
których nie biorę udziału.
Proszę o jakąs fachową opinie, co o tym myslec?