dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową kobietą

17.08.07, 08:56
Mój obecny partner rozwodzi się z żoną. Mają razem 5-letnią
córeczkę. Ona nie zgadza sie na moje kontakty z małą, motywując to
opiniami psychologów, że to niezdrowe i niemoralne dla dziecka. Mała
widziała się ze mną kilka razy i nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt,
wracała do domu w bardzo dobrym nastroju. Jej mama sugeruje, że
nasze spotkania moga wpływac negatywnie na psychike dziecka. Ja i
mój przyjaciel zachowujemy przy dziecku umiar, oszczędzamy na
czułych gestach, by nie kłopotac dziecka, nasza uwaga jest
skierowana przede wszystkim na nią, to jej poświęcamy wspólnie nasz
czas. Powinnam dodac, że sama również jestem w trakcie postepowania
rozwodowego. Chodzi mi tylko o to, czy sa jakieś faktyczne
przeciwskazania co do moich kontaktów z dzieckiem, kóre mnie
akceptuje, poza tym zawsze kontakt ten odbywa się w obecności jej
ojca. Mama sugeruje, że zezwoli na kontakt po rozwodzie, ale w tej
chwili korzysta z każdego pretextu, by uniemożliwic nasze spotkania,
pomijam fakt, ze ogranicza również kontakty ojca z dzieckiem, w
których nie biorę udziału.
Proszę o jakąs fachową opinie, co o tym myslec?
    • kicia031 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 09:30
      Ja jako matka tez bym sobie nie zyczyla spotkan z kims o takich
      walorach moralnych jak ty. A juz zwlaszcza w sytuacji kiedy rozwod
      nie zostal jeszcze orzeczony - jaka wiadomosc przekazujemy dziecku -
      ze mozna byc mezem jednej osoby i jednoczesnie prowadzic zycie
      rodzinne z kims innym?
      Ja bym moim dzieciom nie chciala przekazywac takich wzorcow.
      Zachowaj minimum przyzwoitosci - jak juz musisz rozbijac rodzine i
      wspolzyc z zonatym mezczyna to przynajmniej nie czyn dziecka
      swiadkiem takich wydarzen.

      Naprawde mnie przerazaja takie bezwstydne osoby.
      • madzik744 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 09:46
        Ja podpisuję się pod kicią031. Nie pełnisz żadnej pozytywnej roli w życiu tego
        dziecka. Przez Ciebie będzie się wychowywało w niepełnej rodzinie. Rozwaliłaś mu
        ją. Zatem, po co ma się z Tobą spotykać?? Niech się spotyka z ojcem. Ty w tych
        traumatycznych przeżyciach nie jesteś potrzebna.
        • verdana Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 10:15
          Taak. Niemoralny może być najwyzej ojciec. A i tak pozostaje ojcem.
          Najwyraxniej dla wielu kobiet wazniejsza jest ich urazona duma, niz
          dziecko. Lepiej zatem pozbawić dziecko kontaktów z rodzonym ojcem
          niż pozwolić, aby spotykało się z nowa partnerką. O zyciu i
          kontaktach dziecka nie decyduje tylko matka, ale i ojciec. Pozbawia
          się dziecko jednej z najwazniejszych rzeczy w życiu, bo własna duma
          została urazona. Trudno, niech dziecko nawet ma potem klopoty, niech
          zostanie półsierotą, bo liczę sie tylko JA i moje uczucia. Nie ma
          takiej siły , aby dziecko utrzymywało kontakty z ojcem, a nie ze
          stałą partnerka - a jeśli urodzi się dziecko? Powiecie tak, jak moja
          przyjaciółka "to dziecko twojego ojca, ale ty nie masz sióstr, to
          dla ciebie obce osoby " W ten sposób moja kolezanka pozbawila
          rozeństwa swoje dziecko - i teraz facet jest samotny, a mógłby mieć
          ojca i dwie kochajace siostry.
          Dziecko w takich wypadkach jest najważniejsze - i jego kontakty z
          obojgiem rodziców.
          • kicia031 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 10:23
            Dziecko w takich wypadkach jest najważniejsze - i jego kontakty z
            > obojgiem rodziców

            Oczywiscie. Teraz sie zaleca, zeby nawet do ojca siedziacego w
            wiieziemiu prowadzic dziecko by mialo "kontakty". Niestety, ojciec,
            nawet pozbawiony zasad moralnych, pozostaje ojcem, natomiast nie
            widze powodu, by epatowac dziecko widokiem ojca bedacego jeszcze
            mezem mamy i juz prowadzacego zycie rodzinne z obca pania. Zwlaszcz
            ze takich pan moze byc jeszcze wiele, skoro ojciec ma luzne
            podejscie do kwestii wiernosci, i pani zreszta tez.
            Odrobine kultury i taktu by sie przydalo, ale chyba mam zbyt wysokie
            oczekiwania.
            • verdana Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 10:26
              każdy facet odchodzacy od zony jest niemoralny? Zawsze jest to jego
              100% wina, nie istnieją żony, które ponosza częściową
              odpowiedzialność za rozwód?
              Naprawę, dziecko nie studiuje papierów z USC i sądu - dla niego jest
              wszystko jedno, czy rozwód został już orzeczony czy nie, czy
              partnerka jest żoną, czy konkubiną. Rozumiem, ze tata z partnerka
              staną sie moralni po zawarciu slubu? A co to dziecko obchodzi?
              • kicia031 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 11:59
                Bardzo mnie dziwi ze masz tak powazny problem z rozroznieniem miedzy
                zlem z a a dobrem, moze wlasnie dlatego tak swiat wyglada ze ludzie
                juz nie widza roznicy. Zawierajac malzenstwo, zobowiazujemy sie do
                wiernosci. Jesli malzenstwo jest nieudane, to nalezy je rozwiazac, a
                potem szukac sobie nowego partnera, a nie odwrotnie. Bo to lamamie
                wlasnego zobowiazania, krzywdzace dla wszystkich wokol i bardzo
                bolesne. No i nieuczciwe tez wobec nowej partnerki, ktora chyba
                zasluguje na to, zeby byc traktowana z szacunkiem? no chyhba, ze nie.

                Powtarzam, ja bym sobie nie zyczyla by taka sytuacje przedstawiano
                mojemu dziecku jako normalna i naturalna. Nie jest to kwestia slubu,
                tylko elementarnej uczciwosci. A parcie sie autorki watku na sile do
                kontaktow z dzieckiem uwazam za przejaw kompletnego zatracenia
                poczucia co jest wlasciwe a co nie.
                • verdana Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 13:18
                  A normalen i naturalne, oraz moralne jest utrudnianie dziecku
                  kontaktu z ojcem,tak?
                  Wyjatkowo naiwne jest to co piszesz. Czasem rzeczywiscie partner
                  jest niewierna swinia, czasem do niewiernosci sklania go
                  postepowanie zony. Wina czesto nie lezy w tym, z kim idzie się do
                  łóżka. I niezaleznie o tego, co zrobił ojciec, dziecko nie jest temu
                  winne i powinno moc spotykac sie z matką i ojcem, niezaleznie od ich
                  wyborów zyciowych.
                  • kicia031 Verdano 17.08.07, 13:37
                    Jestem pewna, ze masz jak najlepsze checi. Ale w temacie, ktory
                    poruszamy, btrak ci zarowno wiedzy teoretycznej (brawo, chalsia) jak
                    i praktycznej.

                    O porade nie prosi ojciec, tylko jego nowa "pani", wiec mowimy o
                    sytuacji owej "pani" a nie o sytuacji ojca. Tak trudno to pojac?
    • cendrillon Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 12:04
      Prosiłam o fachowe opinie, a nie opinie nieobiektywne. Za Obiektywne
      natomiast bardzo dziękuję. Łatwo dokonać prostej oceny, trudniej
      pokusic się o głębszą analizę. Na forum każdy moze napisac, co chce,
      bez zgłębiania tematu. Miłego dnia wszystkim
      • chalsia Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 12:52
        obiektywnie, to na pierwszym miejscu liczą sie uczucia i dobro
        dziecka a nie Twoje, czy tez ojca tegoż dziecka.
        Rzeczywiscie psychologowie odradzają zbyt szybkie wprowadzanie
        dziecka w nową rodzinę ojca. Czyli - kontakty ojciec dziecko teraz -
        oczywiście tak, ale bez Twojego udziału.
        Dziecko przywyknie najpierw do tego, ze rodzice nie są razem, będzie
        rozwód (to tez jest ważne, bowiem rodzice mają prawo do
        przekazywania swoim dzieciom swojego zestawu wartości i z tego co
        piszesz matka dziecka wyznaje inne wartosci niż Wy), to wtedy
        przyjdzie czas na to, byś zaczęła brać udział w tych kontaktach.
        • talina23 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 07:32
          jeżeli wszyscy powyżej umieją czytać z uwagą, zapewne widzieli, że pani pytała o dziecko i prosiła o odpowiedz. Wyjaśniła, że ma dobry kontakt z dzieckiem. Skoro nie znaćie dobrze sytuacji to nie wypowiadajcie sie negatywnie na ten tema !!!!! ponieważ takich przypadków jest wiele. Dlaczego zakładacie , że rozbiła związek. Dlaczego mężczyzna ma być z kobietą z którą nie czuł sie szczęśliwy, a może to on został przez swoją żone pożucony!!!! Tego nie wiecie, a osądzacie!! Jakim prawem. Padło jedno pytanie w intecji dziecka, skoro dziecko akceptuje nową kobiete ojca a była żona ma widzi misie to coś nie tak chyba z nią.Mam dziecko które widuje sie z ojcem co tydzien , który ma nową dziewczyne ( niedawno dostaliśmy rozwód, była to wspólna decyzja) i zadnych scen nie robie, paranoja ! Dziecko ma z tą kobieta dobry kontakt i to jest dla mnie najważniejsze , że sie dobrze ze sobą czują i tyle !!!!
    • madzik744 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 14:17
      Czy obiektywne wg autorki postu to znaczy, że po jej myśli?
      Byłam takim dzieckiem - miałam 8 lat jak moi rodzice się rozwodzili i
      potrzebowałam wielu lat, aby zaakceptować nową partnerkę ojca. Chciałam się
      spotykać z ojcem, ale nie z nią. Kiedy próbowano robić to na siłę, mimo, że tego
      nie okazywałam ( i zdawać by się mogło, że akceptuję ją i mamy dobre kontakty ),
      czułam się bardzo źle. Dopiero , gdy minęło kilkanaście lat nasze stosunki uznać
      można za normalne.
      I nie ma co się obrażać, czy usprawiedliwiać. Twoje pojawienie się w życiu ojca
      tego dziecka sprawiło,że rozpadła się rodzina. I nie pocieszaj się, jeśli
      słyszysz, że ich związek od dawna nie istniał, bo to zwykle kłamstwa i
      tłumaczenie swojego postępowania przez osoby zdradzające. Dodam, że przez wiele
      lat pracowałam z dziećmi z rozbitych rodzin.
      • cendrillon Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 14:31
        Nie usprawiedliwiam się ani nie oczekuje peanów. Nie robię nic na
        siłę ani nie narzucam swojej woli, nie nakłaniam go do wpływania na
        jego zonę, nie chcę wywoływac sztucznych sytuacji, bo jeśli mamy z
        jego córką złapac wspólny język, to sobie poradzimy w przyszłości.
        Na wszystko mamy czas i nie ma pośpiechu. Nie mam złudzeń, ale i nie
        oceniam jego małzeństwa, bo to nie moja sprawa. W odpowiedziach na
        mój post pojawiają się stwierdzenia zupełnie niedotyczące tematu (I
        nie pocieszaj się, jeśli słyszysz, że ich związek od dawna nie
        istniał, bo to zwykle kłamstwa i tłumaczenie swojego postępowania
        przez osoby zdradzające - gdzie ja to napisałam???). Szanuję wolę
        mamy dziecka i nie zamierzam z nią konkurowac, bo nie o to chodzi,
        gdybym była na jej miejscu być moze miałabym podobne obiekcje.
        Chciałam poznać opinię, bez agresji i złośliwości.
        • madzik744 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 15:01
          Niestety tego typu sprawy wywołują emocje i raczej nie oczekuj, że zyskasz
          sympatię innych. Decydując się na taki związek trzeba się liczyć, że będzie się
          "tą złą" nawet jeśli tak nie jest. I twoje emocje w całej tej sytuacji są
          najmniej ważne. Jesteś dorosła i wiedziałaś co robisz.
          • cendrillon Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 15:25
            Nie oczekuję. Tematem przewodnim jest dziecko, nie moje osobiste
            odczucia i ocena grzechu. To już kwestia sumienia mojego i ojca.
            • agnieszkaw19 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 22:14
              Po pierwsze to autorka postu nic nie pisze o tym, że rozbiła
              małżeństwo, więc skąd wzieły się opinie na ten temat? Co kogo
              obchodzi kto w tej sytuacji zawinił? W jakim świecie wy żyjecie
              kobiety? W tej chwili bardzo dużo jest rozwodów i nie powinno to
              budzic takich negatywnych emocji. Dwoje ludzi przestało się kochać
              lub stwierdzili niezgodność charakterów co niestety przeważnie
              ujawnia się po ślubie, więc się rozchodzą, a wina często leży po obu
              stronach. Najważniejsze jest tu dziecko i jego uczucia. Utrudnianie
              kontaktów z ojcem jest samolubne ze strony matki i krzywdzące dla
              dziecka. Jeśli chodzi o autorkę postu to chyle jej czoła za to, że
              wogóle ma chęci utrzymywania dobrych relacji z córka jej partnera!
              Mogłaby olać córkę i zająć się tylko sobą i nowym partnerem, a ona
              chce zbudować więż z jego córką. To chyba dobrze, że ma pozytywne
              nastawienie, a nie nastawia ojca przeciwko żonie i córce? Obecną
              żoną kierują może zawiść, zazdrość, ale nie dobro dziecka, bo
              powinna pozwolić dziecku decydować czy chce miec kontakt z partnerką
              ojca, czy nie, a skoro mała polubiła ją to dlaczego zabraniać jej
              tego kontaktu i utrzymywać w nieświadomośi? Przecież wkońcu się
              dowie, że tata kogoś ma i wtedy mogłaby czuć się oszukana przez tatę
              i mamę. Najwazniejsze, że dziecko zaakceptowało fakt, że rodzice się
              rozchodzą i przepraszam jaka różnica jest dla 5 letniej dziewczynki
              czy rodzice na papierku są już po rozwodzie czy w trakcie? Ona już
              wie i widzi jak sprawy się mają, że rodzice nie mieszkają razem i to
              dla niej jest realna informacja, którą już zaakceptowała. Nie widzę
              więc powodu dla którego matka powinna zabraniać dziecku kontaktu z
              mężem i jego partnerką. Lepiej dla małej, że będzie miała dobre
              relacje z autorka postu, że się polubią. Im szybciej tym lepiej,. A
              kontakt z ojcem jak najbardziej jak najczęsztszy, żeby nie odczuła
              jego braku, jego miłośći.
              • chalsia Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.08.07, 23:20
                > dowie, że tata kogoś ma i wtedy mogłaby czuć się oszukana przez
                tatę
                > i mamę. Najwazniejsze, że dziecko zaakceptowało fakt, że rodzice
                się
                > rozchodzą i przepraszam jaka różnica jest dla 5 letniej
                dziewczynki
                > czy rodzice na papierku są już po rozwodzie czy w trakcie

                A Ty to jasnowidzka jesteś pisząc, że 5-cio latka już zaakceptowala
                fakt rozstania się rodziców ????
                Bo mnie się akurat wydaje, że akceptacja faktu iz rodzice się
                rozstają oraz odbudowa poczucia bezpieczeństwa zajmują dziecku
                całkiem dużo czasu.

                Dla dziewczynki papierek zapewne nie ma znaczenia, ale jak widac ma
                dla jej matki.
              • agnieszkaw19 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 19.08.07, 22:24
                Nie przeceniaj mnie chalsio, jasnowidzką to nie jestem, ale wiesz
                jak coś czytam to wyciągam z tego wnioski i cytuję:"Mała
                widziała się ze mną kilka razy i nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt,
                wracała do domu w bardzo dobrym nastroju." Po tej wypowiedzi
                wniosłam, że dziewczynka zaakceptowała fakt rozstanie rodziców, bo
                inaczej raczej tak szybko nie polubiłaby przyjaciółki taty no nie?
                Wnioskuję rówież z wypowiedzi autorki, że jej partner nie mieszka
                juz ze swoją żoną, a dziecko to widzi i wie, że rodzice nie są już
                razem no nie? I stąd moje przypuszczenia, że dziecko już
                zaakceptowało ten fakt. Nic nie pisałam o poczuciu bezpieczeństwa,
                bo również uważam, że na to potrzeba więcej czasu, ale jak matka
                będzie utrudniać dziecku kontakty z ojcem to napewno nie będzie
                czuła się bezpieczna, bo mała potrzebuje teraz bardzo zarówno matki
                i ojca, którzy pokażą jej, że mimo iż się rozstali to obydwoje nadal
                bardzo ją kochają!
                • chalsia Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 05.09.07, 13:22
                  jak coś czytam to wyciągam z tego wnioski i cytuję:"Mała
                  > widziała się ze mną kilka razy i nawiązałyśmy bardzo dobry
                  kontakt,
                  > wracała do domu w bardzo dobrym nastroju." Po tej wypowiedzi
                  > wniosłam, że dziewczynka zaakceptowała fakt rozstanie rodziców, bo
                  > inaczej raczej tak szybko nie polubiłaby przyjaciółki taty no nie?

                  fakt, że 5-ciolatka miło spędziła czas w towarzystwie jakiejś Pani
                  nie oznacza absolutnie tego, izpogodziła sie z rozstaniem rodziców.
                  Moje dziecko np lubi swoja przedszkolankę ale chodzenie do
                  przedszkola nie bardzo mu pasuje i nie przepada za tym.
                  • talina23 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 07:42
                    co ty porównujesz!!!!
              • arnaud.de.montsalvy Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 08:20
                W tej chwili bardzo dużo jest rozwodów i nie powinno to
                > budzic takich negatywnych emocji.

                I to jest wlasnie problem. Owszem, to powinno budzic negatywne
                emocje, im wiecej rozwodow, tym wiecej negatywnych emocji! To jest
                przejaw lenistwa, wygodnictwa, pojscia na latwizne i ogolnego upadku
                moralnosci. I prosze, nie pisz w odpowiedzi na takie stwierdzenie,
                jak obroncy szybkich i latwych rozwodow zawsze pisza, ze ja
                sugeruje, iz kobieta np. bita przez meza powinna byc z nim do
                smierci. Tego nie sugeruje. Ale nie jest prawda, ze w 100% rozwodow
                mamy do czynienia z biciem i wszelka inna patologia. To wciaz
                margines. Znakomita wiekszosc rozwodow to przypadki takie,
                ze "milosc sie wypalila", "on ja przestal inspirowac albo
                odwrotnie", "drogi im sie rozeszly", wreszcie prozaiczne "ona mu sie
                znudzila i znalazl inna" badz w odwrotnej konfiguracji plci (chociaz
                nie, w dobie poprawnosci politycznej jest oczywiscie wiecej
                konfiguracji plciowych). Ludzie latwo zapominaja slowa przysiegi,
                nie chce im sie panowac nad swoimi popedami, nie chce im sie
                pracowac nad zwiazkiem i wciaz im sie wydaje, ze milosc to "motylki
                w brzuchu", a nie codzienna praca. I ja uwazam, ze to powinno
                wywolywac bardzo, bardzo negatywne emocje!

                Co do meritum - watku popieram kicie. Mysle, ze autorka watku
                zatracila umiar i rozeznanie dobra i zla.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 18.08.07, 13:52
      Dla mnie podstawowym kryterium w kontaktach dzieci z nowymi
      partnerami rozwiedzionych lub rozwodzących się par jest:
      1. dobro dziecka traktowane naprawdę indywidualnie. Różne dzieci, ze
      względu na wiek, płeć, stan emocjonalny, doświaczenia, jakość
      związku rodziców, wzajemne relacje przed i po rozstaniu itp, różnie
      będą reagowały na nowych partnerów. Dlatego zawsze trzeba wziąć pod
      uwagę takie sytuacje i dopiero w oparciu o nie delikatnie budować
      nowe relacje. Nie wiem, jak brzmiała opinia psychologów na jaką
      powołuje się matka dziecka, ale może właśnie uwzględnia indywidualną
      stronę tego konkretnego dziecka, stąd taka decyzja. Nie spotkałam
      się bowiem z jakąś jednoznaczną i generalną opinią psychologów w
      takich sprawach. Jest niewiątpliwe, że rzecz negatywna już się
      wydarzyła, rodzice się rozstali. Teraz dziecko trzeba przez to
      przeprowadzć, ale też nie pozostawiać go w idyllicznych złudzeniach,
      że rodzice zawsze będą samotni, gotowi realizować potrzeby dziecka.
      To jest iluzja. Świat jest inny i dziecko nie uniknie konfrontacji z
      nim. Dorosli muszą zadbać, aby ta konfrontacja przebiegła łagodnie i
      adekwatnie do aktualnych potrzeb dziecka, o czym napisałam wyżej.
      2.jakość i trawłość nowej relacji. Unikałabym wprowadzania dziecka w
      związki przelotne, nietrwałe, niepewne. Jeśli Państwo poważnie
      planujecie wspólne życie, wasz związek trwa już dłuższy czas,
      myślicie o założeniu własnej rodziny, macie wspólne plany na
      przyszłość, to można się zbliżać z dziewczynką. Jeśli nie lub
      jeszcze nie jesteście siebie pewni, poczekałabym z nawiązywaniem i
      utrwalaniem relacji z dzieckiem. Przeżywanie kolejnej straty,
      kolejnego zawodu, a także przyglądanie się przez dziewczynkę
      nietrwałym związkom nie uważam za wskazane.
      Czy to wszystko dzieje się w trakcie formalnego rozwodu czy po nim,
      ma moim zdaniem, mniejsze znaczenie. Rodzina została rozbita,
      rodzice nie są razem i czy to jest potwierdzone formalnie czy nie,
      nie ma obiektywnie znaczenia . Niektóre rozwody ciągną się latami z
      różnych powodów i trudno wymagać od ludzi wstrzemięźliwości w
      budowaniu nowych wzajemnych relacji i w trzymaniu dzieci z dala od
      zawiązanego już i trwałego związku, który, skądinad może czasem
      okazać się lepszy niż związek rodziców dziecka i być dla niego
      dobrym srodowiskiem wychowawczym i rodzinnym.
      Rozwód jest tylko potwierdzeniem prawnym istniejącego stanu
      faktycznego i dla mnie nie jest to szczególna cezura. Są pary
      nieformalne z dziećmi, które mogą rozstać się bez rozwodu i tam
      takich sytuacji nie będziemy rozważać.
      Oprócz tego co napisałam liczy się tu też wrażliwość, takt,
      inteligencja emocjonalna dorosłych, na co trzeba liczyć w takich
      sytuacjach. Nie zawsze o nią łatwo, ale warto nad nią pracować.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
    • zza_sciany Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 14:22
      Faktem jest obecność aktualnej partnerki w życiu mojego byłego. Godzę się by
      nasza córka (ciut starsza od dziewczynki ktorą opisujesz) spędzała z nimi czas
      oraz tydzień zbliżających się wakacji.
      Nie demonizuje roli next, a wręcz jestem zadowolona, że jakaś kobieta ma na nią
      oko:-)
      A wypływa to z tego, że pogodzona jestem z obecną sytuacją, nie boje sie że ktoś
      zajmie moje miejsce w sercu dziecka. Skoro on już ma kogoś to nie będe tworzyć
      fikcji.
      jednocześnie wymagam wobec córki zachowania taktownego, czyli takiego jakie
      opisuje autorka.
      Taka sytuacja trwa juz z rok i nie wiążę sie z jakąś trauma żadnej ze stron.
      pozdrawiam


    • audwork Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 14:29
      cendrillon napisała:

      > Mój obecny partner rozwodzi się z żoną. Mają razem 5-letnią
      > córeczkę. Ona nie zgadza sie na moje kontakty z małą, motywując to
      > opiniami psychologów, że to niezdrowe i niemoralne dla dziecka. Mała
      > widziała się ze mną kilka razy i nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt,
      > wracała do domu w bardzo dobrym nastroju.


      Nie rozumiem twoich watpliwosci....przeciez psychologowie juz sie wypowiedzieli
      dosc jednoznacznie w tym temacie.
      Dziecko 5-letnie mozna wprowadzic dosc latwo w dobry nastruj podczas
      krotkiego spotkania:)

      Dzieci starsze ktore przezywaja rozwody, juz tak latwo nie mozna
      wprowadzic w dobry nastruj podczas krotkiego kontaktu z osoba, ktora wziela
      udzial w rozbiciu rodziny.

      Matka ma pelne prawo byc przeciwna kontaktom z toba (ale nie z samym ojcem), bo
      to jest w tej chwili wyjatkowo niezdrowe dla malego dziecka.


      • audwork Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 14:31

        emocje mnie poniosly i nastroj mi sie pogorszyl. przepraszam za blad.
    • osa551 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 16.06.08, 21:38
      cendrillon, ja trochę rozumiem mamę tej dziewczynki, moja koleżanka jest po
      rozwodzie z mężem i ma kilkuletnią córkę. rozwiodła się jak dziecko miało 5 lat
      i od tego czasu tatuś funduje córce nowe ciocie, z których każda jest na
      początku "potencjalną nową żoną" i "do końca życia".

      Ex Twojego partnera nie może być pewna trwałości Waszego związku i być może nie
      chce narażać dziecka na frustracje, jeśli się rozstajecie.

      Może daj jej jeszcze trochę czasu na przyzwyczajenie się do sytuacji.

      Jeśli chodzi o mnie - to gdybym się rozwiodła - nie utrudniałabym dziecku
      kontaktu z ojcem, ale jakaś obca baba, która spędzałaby czas z moją 5 letnią
      córką doprowadzałaby mnie do szaleństwa. Sorry - piszę to jako matka 5 latki
      wiedząc jaki poziom rozwoju emocjonalnego reprezentuje 5 letnie dziecko.
      • zza_sciany Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.06.08, 09:06
        bo zawsze "obca baba" to ta zła.
        Trzeba troszkę wznieść się ponad własną niechęc drogie Panie.
        • osa551 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.06.08, 09:20
          dlaczego od razu zła, tylko skąd mam pewność, że na stałe

          Zastanów się, czy chciałabyś Twojemu dziecku zafundować taką huśtawkę, wtedy
          właśnie kiedy potrzebuje stabilizacji.
        • kicia031 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.06.08, 09:53
          > bo zawsze "obca baba" to ta zła.
          > Trzeba troszkę wznieść się ponad własną niechęc drogie Panie.


          Ale ja mam bardzo mila nexie, ktora moje dziecko lubi i z ktora
          chetnie spedza czas. To mnie bardzo cieszy i w pelni popieram te
          kontakty. na szczescie moj Ex byl na tyle taktowny,m ze nie
          proponowal nawet kontaktuy dziecka z licznymi panienkami, ktore sie
          przewinely przez jego zycie, poczekal z tym do czasu asz poznal te
          wlasciwa.
          Zawsze mowie, ze moj Ex jest bardzo fajnym Exem ;-))
    • bea53 Re: dziecko,rozwód w trakcie i kontakty z nową ko 17.06.08, 09:36
      Super relatywizm moralny..
      Mozna w dzisiejszych czasach rozbic rodzinę ( no bo przeciez autorka watku nie
      przyzna sie ze rozbila, pewnie juz zwiazek sie wypalił:)
      pozniej udawac a nawet starac sie byc kochajaca next juz w czasie rozwodowej
      rozpierduchy..chciec kontaktu z dzieckiem
      i wysparowac maila ze zona nie pozwala i jest bee, nie rozumie ze dziecko
      potrzebuje a nowa pani bardzo lubi dziecko i sie rozumieją.


      Pani psycholog powie ze nie ma przciwskazan...coż i w ten sposb mamy lawinę
      rozodów bo cvhocby dlatego ze jest przyzwolenie spoleczne a pracowac nad
      zwiazkiem nikomu si enie chce...a dzieci beda mialy kogiel mogiel w głowie,
      wszyscy mnie kochają ale czemu cos jest nei tak..no pewnie moze to ja dziecko
      bylam zla bo tatus nas zosatwil...

Pełna wersja