bratowa nienawidzi moją mamę

18.08.07, 12:17
Jestem załamana sytuacją, która panuje w mojej rodzinie żona mojego brata
wręcz nienawidzi moją mamę czyli swoją teściową niby sytuacja częsta i od razu
nasuwa się stereotyp wrednej teściowej, ale tutaj sytuacja jest całkiem
inna.Moja mama naprawdę dużo od niej zniosła i dużo się wypłakała zwłaszcza że
nie za bardzo mogła widywać wnuczkę. Nigdy się nie wtrącała do życia mojego
brata i ograniczyła kontakty do minimum chociaż to było dla niej bardzo
przykre. Ale sytuacja robi się coraz gorsza,przyszli dziś na chwilę do mojej
mamy i córeczka mojego brata pytała się mojej mamy czy naprawdę jest potworem
jak mówi jej mama, bratowa wyrzuciła do kosza zabawki które mała dostała od
babci, co chwila myła jej ręce. nie odzywa się do mojej mamy ani słowem nie
odpowiada nawet na dzień dobry, wychodzi do drugiego pokoju żeby nie przebywać
w tym samym pomieszczeniu. Ja już naprawdę nie mogę na to patrzeć, żeby
jeszcze mama była wredna, zrobiła jej krzywdę, wtrącała się do nich, ale
naprawdę nie widzę powodu takiego zachowania. Bardzo wkurza mnie to że
teściowej nienawidzi, a pieniądze bierze od niej aż miło bo rodzice im
naprawdę bardzo dużo pomogli finansowo, a po śmierci ojca daje tyle ile może.
Czasami myślę że mama powinna się zbuntować i wreszcie coś jej powiedzieć, ale
ona nie chce awantury
    • julki6 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 12:29
      Zastanawiałam się czy do niej zadzwonić i porozmawiać, naprawdę nie wiem co robić
      • pysiu1007 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 13:57
        moze bratowa powinna sie leczyc albo ma jakis uraz do Twojej mamy
        ale nie powinna sie tak zachowywac
        nie dzwon lepiej najpierw pogadaj oko w oko z bratem a pozniej na osobnosci z bratowa
    • kicia031 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 14:32
      mama powinna przede wszystkim zaprzestac finasowania w jakiejkolwiek formie
      rodziny twego brata. czas najwyzszy dorosnac. do doroslosci i do posiadania
      dosroslych dzieci tez.
    • dalis Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 17:07
      Musi być jakiś powód takiego zachowania Twojej bratowej. Sam fakt
      bycia teściową raczej nie jest powodem nienawiści synowej. Ważna
      jest tutaj rola Twojego brata - męża i syna. Napierw męża, potem
      syna.
    • jakataka4 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 18:11
      bo matke sie zawsze broni,ona jest dla Ciebie dobra bo to twoja
      matka a dla bratowej moze byc potworem(tylko dobrze sie z tym
      ukrywa)!
      • dalis Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 18:46
        Popieram jakataka4. Synowe słyszą od teściowych wiele przykrych słów
        na osobności, w cztery oczy, a przy rodzinie sam miód. Ale to już
        inny temat. Dlatego jeśli chcesz porozmawiać z bratową na temat
        sytuacji, jaka panuje w Twojej rodzinie, to niekoniecznie na
        osobności. Spytaj się jej, czy chce, aby ktoś był przy tej rozmowie,
        np. jej mąż. Moje nieporozumienia z teściową dotyczyły przede
        wszystkim tego, co ona powiedziała mi ona "na osobności". Mój mąż
        nigdy mi potem nie wierzył, że jego matka cos takiego powiedziała.
        Dlatego ważne tematy, które dotyczą mojej teściowej nie poruszam bez
        świadków.
      • agnieszkaw19 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 21.08.07, 17:12
        Jakata najpierw piszesz, że autorka postu broni matkę, a dla synowej
        może być potworem, a potem piszesz współczuje! Zastanów się zanim
        cos napiszesz! A ja szczerze współczuje twojej mamie, bo z tego co
        pizesz to nic złego nie robi, nie wtrąca się. Ja bym nie wytrzymała
        i pogadała szczerze z bratową o tej sytuacji i dlaczego taka jest
        dla mamy! Może chowa jakiś uraz, może jakies niedomówienie. Pogadaj
        też z bratem!
        • jakataka4 agnieszkaw19 czytaj uwaznie kazda moja odp.a nie 21.08.07, 18:34
          obrazaj mnie!
    • julki6 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 19:38
      Wierzcie mi że na całą tą sytuację staram się patrzeć obiektywnie. Mama pytała
      się brata o co chodzi, dlaczego się tak zachowuje, to powiedział jej że nie wie.
      Bratowa od samego początku odgradzała się jakimś murem, nie rozmawiała z nami,
      jeśli się do niej nie odezwało siedziała cały czas w milczeniu, na zaręczynach
      nie usiadła z nami do stołu tylko siedziała obok. Starałam się do niej zbliżyć,
      zapraszałam do siebie, chciałam gdzieś razem wyjść. Byli raz u mnie, na
      propozycję kawy usłyszałam pytanie skierowane do brata: czy długo tu będziemy? i
      zaraz wyszli. Chwileczkę, coś mi się przypomniało, takie pogorszenie stosunków
      nastąpiło po tym jak mama odmówiła robienia im cotygodniowych zakupów, za które
      zresztą nie płacili, a dla niej to było zbyt duże obciążenie finansowe, może to
      o to chodziło, bo się wtedy bardzo obrazili
      • dalis Re: bratowa nienawidzi moją mamę 19.08.07, 14:32
        To jednak Twoja mama pomaga im finansowo czy nie? Czy to na swoich
        zaręczynach bratowa nie usiadła z Wami do stołu, nie usiadła także
        ze swoją rodziną? (czy była tam jej rodzina?).
        Jeśli Twój brat mówi, że nie wie o co chodzi, to:
        - udaje,że nie wie, bo jest mu z tym wygodnie i nie chce rozwiązać
        problemu,
        - naprawdę nie wie, a to oznacza, że nie przejmuję się to sytuacją,
        - mówiąc, "nie wiem" daje Wam do zrozumienia, żebyście dały sobie
        spokój.
        Myślę, że udaje, że nie wie, bo nie chce nikogo zranić i jest
        troszkę wygodny, ale to tylko pogorsza sytuację. Bez zaangażowania
        Towjego brata nic nie zdziałacie, nie zdziałacie też atakami na
        bratową. Życzę powodzenia, ale uzdrowienie tej sytuacji wydaje mi
        się mało relane.
    • julki6 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 18.08.07, 20:03
      Przepraszam że się tak rozpisuję, no już niech będzie że nie lubi mojej mamy,tak
      często bywa, ale po co do tego wciągać dziecko? to nie pierwszy raz kiedy
      straszy małą babcią, jakiś czas temu były pająki, które są u niej w domu i ją
      zjedzą. traf chciał że zobaczyła u mamy w rogu pokoju pajęczynę, krzyczała i
      trzęsła się ze strachu. A ona naprawdę babcię lubi i domaga się spotkań
      • bablara Re: bratowa nienawidzi moją mamę 20.08.07, 09:46
        wiesz co mam taka sama bratowa i sytuacja jest identyczna. Tyle tylko, ze oni
        mieszkaja od moich rodzicow jakies 500 km. Ale moja bratowa rowniez nie lubi
        mojej matki , tez wszystkie zabwaki i ciuchy wyrzuca do kosza jakie jej syn
        odstal od babci. Jedyne co chciala brac to pieniadze. Na takie osoby nie ma
        rady, my zwyczajnie to olalismy, bo nie bylo mocnych. Ze mna i moim mezem tez
        nie chce rozmawiac, anwet na wesele nie przyjechala, ale ja juz sie tym nie
        przejmuje:)
    • jakataka4 wspolczuje 18.08.07, 20:33
      • agnieszkaw19 Re: wspolczuje 22.08.07, 22:49
        właśnie przeczytałam uważnie i tak napisałaś! Najpierw poddawałaś
        wątpliwości szczerość matki wobec bratowej, a potem napisałaś
        współczuję. Straszny bełkot i niekonsekwencja. A w obrażaniu to ty
        jesteś najlepsza, więc nie przeceniaj mnie!
    • gosiakd1 Re: bratowa nienawidzi moją mamę 22.08.07, 13:45
      julki6, czytam i widzę swoją bratową, swoją mamę, swojego brata...
      Z tym tylko, że bratowa uzależniona jest od swoich rodziców, od dnia
      ślubu psychicznie domu rodzinnego nie opuściła ani na chwilę (pomimo
      mieszkania z mężem). Moja mama nie wtrącała się do niczego,
      traktowała ją jak swoje trzecie dziecko, rodzice oczywiście swego
      czasu pomagali także finansowo. Urodził sie wnuczek. Bratowa, jak
      tylko moja mama wzięła dziecko na ręce, od razu brała się się do
      poprawiania czegoś przy małym. Dawała tym do zrozumienia, że
      teściowa nie umie zająć się dzieckiem. Po poważnej rozmowie z
      teściami, dotyczącej wzajemnych stosunków nakłamała swoim rodzicom,
      że ją nakrzyczeli. Jej rodzice opowiadają kłamstwa na moich...
      Brat probował rozmawiać z żoną - ale ona, jak nie ma instrukcji od
      swoich rodziców co mówic to nie mówi nic - i On mógł sobie taki
      monolog prowadzić w nieskończoność.
      Skończyło sie separacją - trwa ona od 5 m-cy. Dzisiaj są pierwsze
      urodziny syna mojego brata... Nie rozumię i nigdy nie zrozumię: jak
      można świadomie fundować takie życie sobie i swojemu dziecku z tego
      powodu, że okazało się, że mąż "nie śpi na pieniądzach"? Doprawdy,
      nie rozumię...
      Także widzisz, nie jesteś sama. Co robię ja? Staram się wzmocnić
      psychikę brata, namówić go nawet na terapię. Uważam, że nowe życie
      powinien rozpoczynać od poukładania sobie na nowo w głowie, aby mieć
      jasność wyśli i uczuć. Często rozmawiam z mamą. Ona wylewa łzy ale
      co poradzimy na ludzi, którzy nie potrafią stworzyć domu, żyć na
      własny rachunek? Szkoda tylko, że takich rzeczy dowiadujemy się
      często za późno.
Pełna wersja