Ma jakąś pannę na boku - co zrobić

20.08.07, 11:28
Jesteśmy razem 8 lat. Mamy dwójkę dzieci. Oboje po około 30 lat. Od
jakiegoś czasu czuję, że coś się dzieje. Mąż ciągle dostaje jakieś
smsy i w ogóle inaczej się zachowuje. Ma do mnie ostatnio o wszystko
pretensje. A ja juz nie mam sily no i ciągle sie kłócimy. I czuję w
tym jakąś kobietę. Ostatnio "zajrzałam" do jego telefonu (wiem, że
nie powinnam tego robic) i widzialam smsy od jakiejs kobiety, w
ktorych to ona nazywala go "misiem". Wprawdzie te ktore zobaczylam
nie byly jakies mocno milosne, ale wyczulam w nich ze go ewidentnie
podrywa. A znajac slaby charakter męża może na to "polecieć". A
dodatkowo widziałam bilingi i widzę ze nr telefonu często sie na
nich pojawia - wręcz całymi seriami (on myślał, że ich nie widziałam
i podarł je - ciekawe czemu?) I nie wiem co mam robić. Dowodów nie
mam, do tego, że zajrzałam do jego telefonu mu się za nic nie
przyznam. Boję się, że wyjdzie z tego coś więcej. A ja mam sprzeczne
myśli jak na to zareagować, bo z jednej strony bym go chętnie
wywaliła z domu, a z drugiej szkoda mi dzieci, bo sa małe i nie
zrozumieją - a nie chcialabym żeby wychowywaly sie bez ojca. I do
tego nie mam żadnych dowodów. A może tylko flirtuje i nie posunie
sie dalej - mimo ze boje się że sie posunie, bo różnie się układa
między nami.
    • aluniah1 ja tez tak miałam 20.08.07, 11:40
      i też łudziłam sie że to co do tej pory widziałam nie jest może
      dowodem że to robi ale jak sie już pożniej ma dowód (u mnie sąsiadka
      przyszła z sąsiadką tej małej ladacznicy-18lat) i wtedy miałam
      jasność tez miałam bilingi (tel był na mnie) tez było pare numerów i
      najgorsze ze ta dziewczyna mieszkała ulice 2ulice obok mnie a to nie
      bloki a domki jednorodzinne koło moich rodziców bo wtedy tam
      mieszkałam po licznych awanturach wiesz ja kazda zdrade nie że
      wybaczałam a nie myslalam o niej trwałao to dobrych pare lat i
      takich panienek było wiecej niz 10 dzis nie jestesmy razem
    • matjok Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 20.08.07, 11:51
      Tylko, że mi żadna sąsiadka nie powie. Bo to na pewno nie jest
      dziewczyna z bloku obok. Mąż pracuje w innej -mniejszej-
      miejscowosci i albo ona tam mieszka, albo nie daj boze poznal ja
      bedac gdzies ze swoim kolega nalogowym łapaczem panienek, ktory ma 4
      dzieci z roznymi paniami i z zadna z nich nie jest bo nikt z jego
      podbojami wytrzymac nie mogl.
      Wiem, że mój mąż strasznie kocha dzieci - zrobiłby dla nich wszystko-
      i myślę, że ze wzglęgu na nie będzie to mocno ukrywał, albo na
      smsach pooprzestanie. Ale nie wiem co robić :-( ....
      • aluniah1 patrze na ciebie i widze siebie 20.08.07, 16:04
        nie chcem mowic że wszyscy faceci sa bee choc mam takie zdanie tez
        mowiłam że moze na smsach bedzie koniec i powiem ci tak nocą śnilo
        mi sie że zrobił ktorejs z tych dziewczyn dziecko i że mnie zostawia
        mieszkam w małej miejscowosc i na dodatek mam obecnie 2letnie
        dziecko a on nie miał litosci że mała jest mała nawet śmieszne wiem
        że zdradził mnie w noc kiedy zuzia sie urodziła ale wracajac do
        tematu nie ma złotej rady mi przez tyle lat wszyscy powtarzali żebym
        go zostawiła a dopiero dzis rano to zrozumiałam i od 10rano jestem
        sama
        • agnieszkaw19 Re: patrze na ciebie i widze siebie 20.08.07, 22:59
          Możesz słuchać różnych wypowiedzi na ten temat, ale pamiętaj, że nie
          wszyscy faceci są beee! Twój mąż może wpadł w sidła tej baby i ona z
          nim flirtuje. Nie wyciągaj pochopnych wniosków tylko pogadaj z mężem
          dlaczego zmienił stosunek do ciebie. Zrób kolacje przy świecach i
          uwiedz go i wtedy zobaczysz czy ma na to ochotę czy nie. Jeśli
          będzie się opierał to wtedy powiedziałabym mu że widziałam sms-y od
          tej kobiety i niech się wytłumaczy, albo druga możliwość to spróbuj
          najpierw się czegos więcej dowiedzieć i wysledzić co to za babka!
          Powodzenia
          • aluniah1 Re: patrze na ciebie i widze siebie 21.08.07, 12:39
            oczywiscie masz racje że nie wszyscy sa beee ale pomysł wysledzenia
            (po moim doswiadczeniu) u mnie zmienił sie w obsesje a kazda kobieta
            ktora sie na mnie na miescie dziwnie spojrzała była dla mnie chorym
            sygnałem że z nia tez moj facet sypiał owszem zgadzam sie najlepsza
            jest szczera rozmowa ale sytuacja swiece uwodzenie sama sprowokuje u
            niego kłamstwo wiem z doswiadczenia
      • dosaf Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 31.08.07, 11:30
        Ja jestem zawzięta i próbowałabym dowiedziec się jak najwięcej o
        tej "innej", np. wysyłaj z jego komórki na swoją wszystkie sms od
        tej babki (może uda się je wysłać na maila i wydrukować), zdobądź
        jej zdjecie i wszystkie dane, xeruj bilingi... Wszystkie informacje,
        zdjecia, smsy włóz do koperty i podaj mężowi przy śniadaniu (bez
        dzieci oczywiście). Gdy tak będzie siadział z nadetą ze zdziwienia
        miną powiedz mu (nie pytaj tylko zakomunikuj), że ma natychmiast
        skończyc ten romans albo założyć mu sprawe rozwodowa z orzeczeniem o
        winie i straci wszystko... Zbierz odpowiednią ilość informacji i
        postaw sprawe jasno. Sama mówłaś, że dla dzieci zrobi wszystko.
        Powiedz mu o swoich uczuciach i o tym, że dla ciebie dzieci też sa
        najważniejsze i nie pozwolisz zeby zyły w toksycznej rodzinie.
        Nie wiem czy cos będzie skuteczniejsze. Faceci są prości, jak zalezy
        mu na rodzinie nigdy nie przyzna sie do winy, zwłaszcza gdy nie
        bedzie Asa w rękawie... Niech pozna Cię z innej strony, walecznej i
        nieobliczalnej.
        Pozdrawiam i życzę pomyslnego zakończenia sprawy :)
    • daniela11 Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 21.08.07, 13:42
      Ja na Twoim miejscu od razu zapytałabym męża wprost o te SMSy i
      zobaczyła co powie. Na pewno będzie kręcił i mówił, że przesadzasz
      albo że coś sobie uroiłaś.
      Zadzwoń do niej i ostro powiedz jej żeby odczepiła się od TWOJEGO
      męża bo on ma ŻONĘ i DWOJE MAŁYCH DZIECI !!! I niech szuka sobie
      kawalera stanu wolnego a nie bierze się za żonatych, i koniecznie
      zagroź że jak się nie odczepi to Cię popamięta i tak jej
      upszykszysz życie, narobisz wstydu i kłopotów, że będzie gorzko
      żałować!!!
      Musisz być stanowcza - rozmawiaj z nią krótko, ostro i stanowczo.
      Powiedz tylko 2 - 4 zdania ale konkretne, ostrym tonem
      (koniecznie!!!) wykorzystaj jej zaskoczenie, więcej pewnie nie
      zdążysz bo się rozłączy.
      Następnie spróbuj wyśledzić tą babkę, kim jest, gdzie pracuje,
      napewno Ci się to uda. Kłamstwo ma krótkie nogi i na wszystko
      zanjdzie się sposób.
      W Twoim przypadku wielkim plusem jest to, że mąż kocha dzieci i są
      dla niego ważne.
      Wiem co mówię, przeżyłam to na własnej skórze...
    • kicia031 Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 22.08.07, 09:57
      A ja proponuje, zebys sobie usiadla pewnego dnia z mezem I
      opowiedziala mu historie jakiegos faceta z waszego otoczenia, ktory
      zdradzil I stracil wszystko, bo zona puscila go w skarpetach. A
      potem uśmiechnij się milo i powiedz: doskonale ja rozumiem – gdybym
      była na miejscu tej zony, tez nie tolerowałabym zdradzające meza pod
      swoim dachem nawet 5 minut, gdyby zdrada wyszla na jaw – a zawsze
      wychodzi, to pognałabym natychmiast.
      Może to da mu do myślenia?
    • midonia Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 27.08.07, 12:16
      Rady niestety nie mam, mogę Ci tylko opisać moje doświadczenia - może Ci się
      przydadzą. Może nie jest za późno. Ja miałam przeczucia i kilka niejasnych
      sytuacji, które tak naprawdę o niczym nie świadczyły dopóki nie poskładało sie
      ich w całość. Wiele razy próbowałam z nim rozmawiać, ale nic to nie dało.
      Zaprzeczał konsekwentnie, z czasem zaczął sugerować, że chyba jestem lekko "nie
      taka", że się czepiam i tak dalej. Ale z upływem czasu moja intuicja zaczęła bić
      na alarm. Kojarzyłam go z kobietą, którą parę razy widziałam, pracującą w jego
      zakładzie. I dzisiaj żałuje jednego - że nie skończyłam tego małżeństwa 4 lata
      temu. 4 lata koszmaru, huśtawek. Potem dostałam w ciągu pół roku dwa anonimy, z
      imieniem tej kobiety, o której myślałam. Miesiąc temu odbyła się między nami
      rozmowa, głównie był to mój monolog. Zażądałam rozwodu - przystał, podziału
      majątku - zgodził się. Jedyne, co powiedział to to, że to "koleżanka", że tylko
      się z nią przyjaźni!!!!!
      Reasumując: nie wierzę w szczere rozmowy, aby się dowiedzieć czegokolwiek
      szpiegowałam (głównie sprawdzałam jego telefon) choć to paskudne, ale to były
      jedyne punkty zaczepienia, próbowałam też straszyć go konsekwencjami. Wszystko o
      d... rozbić. Mój m. należy chyba do tych co chcą aby wszystko było jak oni chcą.
      A on chciał żony (mnie) w domu i "koleżanki" poza domem. W tym wszystkim nie
      tylko straciłam do niego zaufanie i szacunek, ale też uczucie. Już za póxno -
      nie chcę z nim być. Mam 2 dzieci.
      Dzisiaj, z perspektywy myśle, że gdybym była bardziej wyczulona, mniej ufna i
      naiwna - nasze małżeństwo było do uratowania, zanim sprawy między nimi zaszły
      tak daleko. Że trzeba takie rzeczy dusić w zarodku. Pozdrawiam
      • martas29 Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 27.08.07, 15:47
        Wiesz ja kiedyś też byłam taką panienką i powiem Tobie co mnie
        odstraszyło. Skutecznie. To był żonaty facet. Miał 4 letnie dziecko.
        Przeuroczy. Zaczęło się niewinnie od rozmów, maili, smsów. Nigdy się
        nie spotkaliśmy osobiście ( poznaliśmy się przez internet )Ale
        znajomość nabierała rumieńców i gdyby nie interwencja jego żony
        skończyłoby się banalnie. Dzwonienie do mnie stało się jego obsesją
        i to właśnie komówka nas wydała. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie.
        Zapytała czy rozmawaiam z panią XY. Ja potwierdziłam że tak. Pyta
        więc dość ostrym głosem dlaczego prowadzę długie rozmowy z jej
        mężem. To było takie zaskoczenie że komplatnie odebrało mi mowę.
        Powiedziała jeszcze kilka słów bez obrażania ale stanowczo. A
        najlepsze było zdanie" Mój mąż powiedział mi o Pani wszystko. Wiem
        gdzie pani mieszka, pracuje, znam pani rodzinę i znajomych. Jeszcze
        pani i oni wszyscy o mnie usłyszycie" Wiesz jak ja się później bałam
        że wejdzie do mojego biura i przy wszystkich narobi mi wstydu?
        • luka76 Re: Ma jakąś pannę na boku - co zrobić 27.08.07, 16:14
          Jasne - wszystko jest fajnie dopoki wie sie o "kogo" sie walczy. Jezeli tylko o
          ojca dla dzieci i o comiesieczne przynoszenie do domu pensji - to moi zdaniem
          nie warto. Sa mezowie i mezowie. Zalezy jaki jest twoj- mam wiele kolezanek,
          ktore walczyly i stracily zdrowie i szacunek dla siebie - i zostawaly w koncu
          same. Natomiast czasami warto moze "przywolac takiego delikwenta do porzadku" i
          uratowac malzenstwo. Kazda sprawa jest bardzo indywidualna. Zrobisz jak ci serce
          dyktuje. Zycze powowdzenie i pozdrawiam.
Pełna wersja