proszę o radę - ważny problem

21.08.07, 10:43
Jestem mamą dwójki maluchów Ola - 3,5 latek oraz Michaś 10 m-cy.
Mieszkamy (niestety) razem z moją mamą, nie w tym jednak jest
problem. Otóż zwróciła mi ostatnio uwagę, że Jacek (mój mąż) nie
powinien ubierać Oli, kąpać jej, podcierać jej pupy itd. ponieważ
ona jest już dużą dziewczynką a on jest facetem. W związku z tym
psychika dziecka się wypaczy gdyż on przy takich czynnościach, siłą
rzeczy jej dotyka.
Ja mam wrażenie, że niestety moja mama jak zwykle musi się czegoś
przyczepić. Ja czasami poprostu nie jestem w stanie zrobić
wszystkiego sama i nie widzę nic niewłaściwego w tym, że w
niektórych czynnościach wyręczy mnie mąż.
Czy to co sugeruje moja mama jest normalne?????
Dziękuję i pozdrawiam.
    • aga9001 Re: proszę o radę - ważny problem 21.08.07, 11:00
      To moze niech mąż też nie zmywa, nie podlewa kwaitów i nie sprząta
      bot o wypaczy obaz dziecka o podziale obowiazków w domu. Myślę, że
      Twoja mama ma problem.
      • agnieszkaw19 Re: proszę o radę - ważny problem 21.08.07, 11:06
        To co mówi Twoja mama jest bardzo NIENORMALNE!!!! Wogóle jej nie
        słuchaj! Twój mąż to również tata twoich dzieci i w takim samym
        stopniu jak ty ma prawo uczestniczyć w życiu dziecka, a tym bardziej
        przy czynnościach codziennych takich jak kąpanie czy podcieranie
        pupy! Twoja mama albo ma poważny problem ze sobą, może jakiś facet w
        przeszłości ją skrzywdził, albo bardzo nie lubi twojego męża.
        Współczuje, że musisz mieszkać z taką matką! Nie daj się jej
        ogłupić!!!!
    • anetina Re: proszę o radę - ważny problem 21.08.07, 11:36
      to nie jest problem matki

      to jest nasz polski stereotyp
      pamiętam, że mój tato też mnie później nie kąpał i nie wchodził do
      łazienki, bo jestem dziewczynką, on facetem
      tak samo mąż i córka - oni z czasem poczują potrzebę nie ingerowania
      ale póki co córka jest mała, więc tylko matka robi z tego problem

      mąż sam zdecyduje, kiedy nie wypada pomagać dziewczynce przy
      codziennych czynnościach
      a i córka niedługo stwierdzi - tata, nie wchodż do
      łazienki/ubikacji, bo ja tu jestem
      • jakataka4 anetina ale belkot,nic nie rozumiem 22.08.07, 17:34
        • anetina no niestety prościej nie dam rady napisać, więc 23.08.07, 08:53
          jesteś skazana na dokształcenie się, by mnie zrozumieć
          po zdanej maturze przeczytaj jeszcze raz - może wtedy już
          zrozumiesz :0)
      • agnieszkaw19 Re: proszę o radę - ważny problem 22.08.07, 22:44
        Anetina w przeciwieństwie do jakaty wszystko jest dla mnie
        zrozumiałe i zgadzam się z Tobą. Bełkoczesz w swoich wypowiedziach
        ty Jakato!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: proszę o radę - ważny problem 22.08.07, 00:29
      Zgadzam się ze wszystkimi dotychczasowymi wypowiedziami w tym wątku.
      To co Pani opisuje jest naturalnymi przejawami ralacji ojca z córką.
      Idąc natomiast tropem myślenia Pani mamy, matki chłopców w okolicy
      ich 2 lat powinny przestać ich pielegnować, ale jakoś nikt tego od
      nich nie wymaga. Za reakcją Pani mamy, nie wdając się w szczegóły
      skąd ona się wzięła, stoi stereotyp, że mężczyźni są
      niewstrzemięźliwi, mają w głowie " tylko jedno" i w związku z tym ,
      jako niebezpiecznych, trzeba ich oddzielać, nawet, a może przede
      wszystkim, od własnych córek. To jest oczywista nieprawda.
      Uczestnicząc aktywnie w wychowaniu i pielęgnacji córki, Pani mąż
      pokazuje jej wzór mężczyzny i jego zachowań. Uczy też przyjemnego
      cielesnego kontaktu z mężczyzną, który nie jest naerotyzowany. to
      jest cenne wyposażenie na przyszłość dla młodej kobiety. Z czasem,
      jak ktoś napisał, oboje wyznaczą sobie granice intymności. I to też
      jest nauka dla córki jak i kiedy to robić. Na razie wszystko jest w
      porządku. Gratuluję takiego męża i ojca. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • ewa743 Re: proszę o radę - ważny problem 23.08.07, 19:55
      Jak córeczka dorośnie, sama powie, zeby jej nie wchodzić do łazienki
      i.t.d., zacznie się wstydzić. Na razie najzupełniej normalne jest,
      aby mąż pomagał ci w opiece, wychowaniu i pielęgnacji dzieci. Może
      Twoja mama naoglądała się reportaży o pedofilach i podswaidomie
      obawia się o wnuczke. Powinniście ją uspokoić. Nasza córa ma 9 lat ,
      a nieraz woła tatę do umycia, czy wytarcia. Syna ma 11 lat i też
      czasem prosi o pomoc. I co . Mamy im jej odmówić?
Pełna wersja