problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wydać..

02.09.07, 13:48
dla wtajemniczonych, w mój inny wątek, tak, jak podejrzewałam,
znalazłąm coś na męża, i....właśnie, męczy mnie to, bo znalazłam u
niego maila do jakiejś pani od strony internetowej, i....przeraziłam
się. powiedźcie mi, czy mój mąż jest "inny", czy to się wyleczy, i
jak może coś takiego pisać, mając żonę, dziecko...kryzys mamy długi,
owszem, ale takie rzeczy.....a więc znalazłam takiego maila::
" Dzień dobry. Po obejrzeniu Pani strony internetowej jestem
zainteresowany spotkaniem w Pani studio. Mam 30lat i chętnie
wziąłbym udział w sesji lizania Pani obuwia i stóp. Inne atrakcje
mnie nie interesują. Prosze o podanie warunków finansowych i innych.
Pozdrawiam (i tu jego imię)""
nie interesuja go inne atrakcje,(nie wiem, czy tym mogę się
pocieszyć) ale juz sam fakt, ze jest w stanie coś takiego zrobić,
boże, brzydzę się chyba tym, ze mną-ok, ale inne.....mąż nie wie, ze
czytam jego maile, i wiem,ze nie powinnam, ale.....sami powiedzcie, -
zyc w niewiedzy, niepewności, a jeśli on wystąpił w jakiejś tej
sesji? owszem,znam jego upodobania(szpilki, pończoszki itd...) w
łóżku to częsty rekwizyt, ale ostatnio nam się nie układało,
itd...ale czemu mąż posuwa się aż do takiego stopnia? i wiecie co
jeszcze?, w kompie ma również zdjęcia, robi sobie telefonem w
różnych miejscach, sklepy, przystanek,same buty babek, nogi do kolan
w sumie, i ma je na kompie.po co? a dodam, ze mi też robi i ma cały
folder, ok, ale to moje. rany, czy ja mu juz nie wystarczam??!!!!.
nie chcę zeby taki był, ale on nie wie, o czym ja wiem. no i mam
problem.......jestem przerażona, jaki jest mój mąż, do czego się
posuwa.......
    • blablablabla1 Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 04.09.07, 20:44
      hej

      jestem facetem, czyli jakby po drugiej stronie barykady, w dodatku
      tez mam bzika na punkcie szpilek i ponczoch, spódniczek, kozaków
      itp - znaczy jestem fetyszystą.

      Postanowilem napisać bo zdaję sobie sprawę, że taki "nałóg" może być
      dla partnerki duzym problemem i sam zastanawiam się jak sobie będę z
      nim radził w stałym związku. Napiszę zatem jak to jest w moim
      przypadku - przypuszczam ze bedzie wiele podobieństw.

      A więc z faktu ze jestem fetyszysta wynika chec adorowoania nog,
      ogladanie sie za kobietami w szpilkach itp. Nawet zakladanie tego
      typu rzeczy na siebie.

      Wydaje mi się że jest to sklonnosc stala, która drzemie gdzies w
      srodku i ujawnia sie w pewnych warunkach i wydaje mi sie ze tak jest
      w przypadku twego męża. Sama pisałaś, że ostatnio nie układa się
      wam. przypuszczam, że w łóżku nie było zbyt ciekawie. A jego
      energia, popęd seksualny szuka jakiegoś ujścia. Nie idzie do
      agencji, nie zdradza cie, nie onanizuje ukradkiem, tylko szuka
      swoich fetyszy.
      Przypuszczam, że w okresach kiedy jest miedzy wami na prawde dobrze
      nie szuka ukojenia u żadnych domin. Po sobie wiem, że kiedy jestem z
      jakąś dziewczyną i jest mi dobrze albo poznaję lub podrywam jakąś od
      razu "normalnieję". pewnie dlatego ze czuje sie pod
      wzgledem "seksualnym" spelniony.

      Jaki morał mam dla Ciebie?
      1. raczej nie wesoło - raczej męża zupełnie nie wyleczysz/ zmienisz,
      możesz się spodziewać, że będzie cały czas szalał za nóżkami w
      pończoszkach i szpileczkach, być może kiedyś, w tajemnicy przed tobą
      odwiedzi jakąś dominę

      2. już bardziej konstruktywnie - nie jest tak że masz stać z
      założonymi rękami i patrzeć - jestem pewien, że te zapędy można
      osłabić, skierować na inne tory i w ogóle uczynić sytuacje dla
      ciebie akceptowalną.
      Po pierwsze jednak zastanów się czy zależy Ci na byciu z twoim
      mężem, czy go kochasz i pomimo wad akceptujesz. Jeśli jego
      upodobania napawają Cię odrazą i obrzydzeniem nie czytaj dalej tego
      wpisu.

      A więc jeśli jednak chcesz walczyć o związek - poniżej
      kilka "dobrych rad"

      a) sama napisałaś, że używacie w łóżku takich "rekwizytów" jak
      szpilki i pończoszki. Jemu jest to potrzebne a ty mu to dajesz.
      Rozumiem, że jeśli ostatnio było międze wami coś nie tak to na
      fetyszowe zabawy był ban i on wtedy zaczał szukac spelneinia w
      lizaniu cudzych nóg a przynajmnie szuka mozliwosci. Wyobrażam sobie,
      że kobieta nie ma ochoty zawsze występować w łóżku w
      pełnym "oprzyrządowaniu" i trudno do czegoś takiego namawiać. Ja bym
      raczej sugerował stworzenie jakiegoś trochę odświętnego "rytuału" -
      może z większą dbałością o różne szczegóły. bądź tak sexowna, żeby
      nie chciał marzyć o żadnej innej. Róbcie to rzadziej - raz na 2
      tygodnie na przyklad - ale tak żeby było trudno jemu to zapomnieć.
      Można też od czasu do czasu wybrać sie razem na miasto w takich
      eleganckich strojach - to bardzo pobudza wyobraźnie i koncetruje ją
      na tej jednej osobie - w tym przypadku na Tobie.

      b) ok - a co zrobić na te pozostałe okresy, kiedy nie zawsze jest
      ochota? w dodatku nie możesz męża kontrolować ciągle ani dostarczać
      mu nieprzerwanych podniet, to jest po prostu niemożliwe. A zatem
      musisz wynaleźć mu coś ciekawego do roboty. Skoro ma czas na
      przesiadywanie przed kompem i fantazje o dominach, wyszukiwanie w
      internecie, kontakty, robienie zdjęć, to znaczy że ma sporo wolnego
      czasu. A zatem skłoń go zeby czyms sie zajął - czymś co będzie dla
      niego interesujące, pasjonujące. Możecie robić coś razem - planować
      podróż, przearanżować pokój w mieszkaniu, wybierac sie na weekendowe
      wycieczki rowerowe za miasto, ćwiczyć coś wspólnie. jest bardzo
      wiele możliwości. Możesz też skłonić go zeby zajał sie czymś sam,
      zaręczam ze sport jest swietnym rozwiazaniem - silownia, bieganie
      czy cos innego.

      zaręczam, że pożywką dla fetyszu jest nie tylko niespelnienie w
      lozku ale i stagnacja zyciowa. przynajmniej tak jest w moim
      przypadku.

      mam nadzieję, że choć trochę pomogłem.

      w razie czego - napisz mail - blablablabla1@gazeta.pl

      pozdrawiam



















      • logineczka Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 04.09.07, 23:42
        dziękuję Ci blabla...(fajny nick:) za wyczerpującą odpowiedź. wiesz,
        ja wszystko rozumiem, ale nie bardzo trafia do mnie tłumaczenie-jak
        nie ma w domu, to szuka....jasne, od czasu do czasu zabawić się moge
        w tematy szpilkowe itd....,ale jesli to ma byc normą, bo tak pewnie
        mąż by chciał, przypuszczam, to... przeraża mnie tez to, co
        zasugerowałeś, ze za naście dzieścia lat, kiedy ja nie będę miała
        np. ochoty na szpilki, mąż znajdzie sobie dominę z takimi
        włąśnie "atutami", bo bodźce takie będą dla niego ważniejsze niż ja,
        rodzina, bo skoro to jest w pewnym sensie uzależnienia, ba, nawet
        czytałam, ze choroba, to nie sądzę ze się zmieni, i...czy chce się
        zmienić. a najgorsze ze on nie wie, ze ja wiem, o tym co napisał
        gdzieś tam, i to mnie boli, czy to była ściema(ale po co), czy on
        naprawde chciał, mógłby gdzies "wystąpić" to już mnie przeraża. i
        boli, bo poza tym wszystko z nim ok, ale ta kwestia jest chyba
        poważna. musiałabym non stop chodzić, spać, jeśc w bucikach
        pończoszkach, itd.... tak sądzę, zeby mój mąż miał innych dość? to
        chyba absurd... najgorsze,ze nie wiedziałam,ze taki jest. i teraz
        myślę ...niestety o rozwodzie, tylko z myślą o przyszłości, ze to
        się u niego nie zmieni... szkoda mi tylko synka, bo ojcem jest
        dobrym, ale jak byc z facetem, którego nie jestem pewna... wczoraj
        celowo podpytałam, przy jakiejś bucikowej okazji, czy mógłby inne,
        czy z innymi tak robić, na co kategorycznie stwierdił: coś ty,
        absolutnie, wstydziłbym się, poza tym, gdzie, inne stopy, łeee, to
        musza być Twoje itd...." aż mi się chiało wykrzyczeć mu tego maila,
        jak to się ma do niego, ale coś mnie powstzymało. niestety cały czas
        myślę o tym, na ile to było żartem, na ile prawdą, i ciężko mi z
        tym......ach...wygadałam się. dzięki Ci bardzo za poświęconą
        chwilkę.
        • logineczka sprostowanie 04.09.07, 23:48
          małe sprostowanie: to jestem ja, tylko pod innym nickiem, bo do
          tamtego nie mogłam się zalogować:)
        • blablablabla1 Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 05.09.07, 16:34
          hej

          nie ma za co - odpisywanie tobie to tez taka forma autorefleksji, bo
          może kiedyś znajdę się w pozycji podobnej do twego męża i
          zastanawiam się jak sobie bede radzil z "tymi rzeczami"

          nick - nie jestem dumny z niego, po prostu pochodzi od adresu w
          naprędce skleconego.

          Myślę, że na dłuższą metę ukrywanie przed twoim mezem wiedzy którą
          posiadasz nie będzie dla ciebie zbyt zdrowe - po prostu zwariujesz.
          chyba ze lubisz grac szpiega - jak to na przyklad bylo w
          filmie "zycie na podsluchu" (bardzo dobry poniekad). wcześniej czy
          później będziesz musiała zagrać z nim w otwarte karty. Przypuszczam,
          że wtedy się zawstydzi i moze nawet zacznie obiecywac - do tych
          spraw podchodz z ostrożnością, pewnie bedzie w stanie obiecac ci
          wszystko w danym momencie - nie ufaj mu w 100% póki co.

          Wydaje mi sie ze jakims rozwiazaniem bylaby rozmowa z nim o tym.
          Musicie sobie jasno powiedziec, że on ma obsesję i że to może
          stwarzać problemy ale ty się nie godzisz zeby on chodził do innych
          kobiet i że możesz go zostawic. Wtedy możecie sie zastanowić co ty
          możesz zrobić dla niego aby było mu dobrze i jasno powiedz mu, że
          nie będziesz wystrojona caly czas. Jeśli jestes sklonna baraszkować
          z nim przebrana w pończoszki, szpilki i inne wyzywające ubranka,
          jeśli tobie to nie przeszkadza od czasu do czasu - dobra wasza. Może
          jemu jednak jeszcze czegoś brakuje - może możecie coś ulepszyć.

          Zapytaj go czy chce być z tobą. Zapytaj siebie czy chcesz byc z nim,
          czy tylko jest dobry dla dziecka.
          jesli jednak chcecie byc razem - zrobcie wszystko zeby nie mial
          ochoty odwiedzac zadnej dominy.
          urządzajcie fetyszowe zabawy od czasu - może sama bedziesz sie
          dobrze bawić tą rolą, sama będziesz "występować" w roli treserki czy
          jego pani. wyslij go na silownie - sport go oderwie od fetyszu -
          zareczam. i rozmawiajcie o tym. jesli bedzie wiedzial ze ty wiesz,
          bedzie szczerszy, otworzy sie, nie bedzie mial ochoty na sekrety
          przed tobą, nawet przestanie miec to dla niego taki smak.

          Pamietaj - nie pisze czy masz go rzucic czy byc z nim - wskazuje
          tylko na pewne możliwosci i dzielę się przemysleniami z wlasnego
          zycia i "fetyszowych" przygód.



          • logineczka Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 06.09.07, 20:48
            napisałam na priv.

            • blablablabla1 Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 07.09.07, 12:36
              na razie nic nie doszło ale konta na gazecie ostatnio szwankują wiec
              jeszcze poczekam, najwyzej podami jakis inny adres.

              pzdr
    • aluniah1 Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 07.09.07, 12:47
      a nie pomyslalas że on cos takiego napisał bo wiedzial ze sprawdzasz
      poczte nie wiem jak dla mnie to dosc dziewne zboczenie
      • logineczka Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 08.09.07, 09:59
        wiesz, aluniah, pomijając bezsens tego, ze napisałby bo wiedziałby
        ze sprawdzam(mógł by się z tego nie wytłumaczyć, dziecinada, uważam,
        taki argument) a poza tym, wtedy kiedy pisał, nie było
        jeszcze "kontroli" z mojej strony, wyszła po dwóch, 3 m0cach po
        zobaczeniu jakiegoś , jego zdaniem niewinnego smsa. więc odpada


        blabla....kurcze nie wiem, czemu nie doszło, pisałam 2 dni temu juz
        nawet nie pamiętam co:(, szkoda
        • logineczka blablablabla1 08.09.07, 10:05
          wysłałam jeszcze raz, bo na szczęście zapisało mi się w
          opcji: "wysłane" więc nie wiem,c zemu nie doszło. może systemowi
          pomyliła się ilość członów "bla":)
          pozdrawiam
    • agnieszkaw19 Re: problem z mężem, co zrobić, żeby się nie wyda 08.09.07, 20:57
      gorąco współczuje, bo ja nie miałabym zaufania do takiego faceta i
      czułabym obrzydzenie!
Pełna wersja