mąż i jego rodzina

04.09.07, 22:45
mąż ma 5 braci, z czego 3 notorycznie dogryzało mi za poglądy
religijne (katolickie ale nie nawiedzone, praktykująca,
tolerancyjna, nie nawracam nikogo oprócz siebie). prosiłam męża żeby
im powiedział coś, żeby się za mną wstawił. przez 5 lat nic! było mi
b. przykro, ale widywaliśmy się rzadko więc 'zapominałam' o tym.
czasem - jak to w życiu - były i inne sytuacje, w których również
nie miałam wsparcia męża, a powinnam była mieć. i ostatnia rewelacja-
teść- życiowy ściemniacz, zaczął krytykować mój sposób prowadzenia
domu, model rodziny jaki preferuję, tzn. że jego syn ma mi pomagać w
domowych obowiązkach, przy dziecku itp.(on nigdy nic nie robił, a
dwoje z jego dzieci nawet się kiwało jak w chorobie sierocej!!!) ja
mu na to, żeby dał sobie spokój, bo to nie ma sensu. każdy ma swój
model rodziny i nikt drugiemu nie może nic narzucać itd.generalnie
chciałam szybko zakończyć to głupie gadanie i... wtedy wreszcie po
raz pierwszy wtrącił się mój mąż- liczyłam że uspokoi tatusia, a on
się przyłączył!!! dodam tylko, że mój mąż jest leniwy jak jego tata.
nie jestem sama ideałem, nikt nie jest, ale gdyby moja mama zaczęła
w taki sposób osądzać mojego męża, nie pozwoliłabym jej na to,
choćby i miała racje. sami możemy się docierać, sprzeczać itp. ale
to nasze sprawy! mój mąż pozwolił na taki 'sąd' rodzinny! ba! sam
się do niego dołączył i nie przyjmuje żadnych racji, że zachował się
nielojalnie. opowiedziałam o tej sytuacji bliskim mi osobom i są
zdumione zachowaniem mojego męża- chciałam obiektywnej opini.
jestem załamana. okazało się, że mąż bardziej szanuje swoją rodzinę
niż mnie! oni mówią po jego myśli i jest to wygodne dla niego! chyba
tak było zawsze, tylko tego nie widziałam. teraz od roku kryzys-
dziecko niedługo kończy roczek, a ja nie widzę szans na normalną
rodzinę! co robić by pojął, co to jest lojalność względem
wspólmałżonka!!!
    • kakuba Re: mąż i jego rodzina 05.09.07, 09:44
      czy nam sie to podoba czy nie zwykle podświadomie kopiujemy
      zachowania naszych rodziców
      - wiec Ty zachowujesz sie podobnie jak Twoja mama
      - a Twój mąż zachowuje sie jak jego ojciec
      Nasi rodzice sa dla nas wzorem ról w rodzinie
      Skoro teść jak piszesz 'jest leniwy' i nie pomaga w pracach domowych
      to niestety po meżu mozesz sie spodziewać podobnego zachowania
      rodzice sa też dla nas zwykle wiekszymi lub mniejszymi autorytetami
      w wielu sprawach
      oczywiscie jest możliwa świadoma zmiana tych wzorców i własnego
      zachowania jeśli komuś na tym zależy, sam zauważa problem i nad nim
      pracuje
      ale powiem Ci że ja np nie chcę być taka jak moja mama (i jej mama a
      moja babcia), bo na sobie widziałam jej błędy.. ale mimo moich
      usilnych prób... czasami niestety kopiuję jej zachowanie (co uważam
      za swoją porażkę niestety)

      cóż... można powiedzieć 'widziały gały co brały' tzn trzeba sie było
      przyjrzeć relacjom w rodzinie przyszłego meża przed ślubem...
      a w praktyce... ja też na co dzień pracuję nad tym, żeby mój maż nie
      był tak leniwy jak teść ;-)

      • eutrapelka32 Re: p.Kakuba 13.09.07, 22:51
        ale mi zupełnie nie chodzi o lenistwo, nie o tym mowa, chyba nie
        dokładnie się wyraxiłam
    • jj09 Re: mąż i jego rodzina 12.09.07, 19:23
      Mój małż niestety również w każdej możliwej sytuacji
      przyznaje rację swojej "krwi".
      Chociaż wszyscy go olewają, nie można liczyć na pomoc kogokolwiek,
      on jakby mógł to wskoczył by za nimi:-(
      Ja uważam że go wykorzystują.

      • eutrapelka32 Re: mąż i jego rodzina 13.09.07, 22:49
        o rany! co z tymi naszymi chłopami zrobić??? dla mnie lojalność to
        podstawa w związku, nie wyobrażam sobie inaczej! nie wiem jak to
        załatwię, ale MUSZĘ, bo się uduszę!!! ile lat jesteś po ślubie Droga
        jj09? jak sobie z tą sytułacją radzisz? dla mnie osobiście to nie do
        zniesienia, ale nie miałam zbyt wielu okazji się o tym przekonać,
        wyszło niedawno. może masz jakieś pomysły, żeby ON zrozumiał o co
        chodzi? przecież nie może być w tej kwestii totalnym betonem!!!
        pozdrawiam
        • news21 Re: mąż i jego rodzina 15.09.07, 16:41
          Wydaje mi się, że takie nielojalne postępowanie jest dość częste u
          młodych małżonków, którzy jeszcze bardziej trzymają się
          swojej "starej" a nie "nowej" rodziny. Dodatkowo, w sytuacji o
          której pisze autorka mężowi było wygodnie przytaknąć swojej
          rodzinie. Pewnie mąż z tego "wyrośnie", ale trzeba mu uświadomić jak
          TY oceniasz jego zachowanie.
        • jj09 Re: mąż i jego rodzina 15.09.07, 18:13
          U mnie było np tak:
          - wizyta rodziny: przyszli, zjedli, wypili, zawieziono ich
          a moje dziecko nie dostało nawet czekoladki
          M zawsze ich bronił że nie mają pieniędzy i to dlatego.
          Na dzień dzisiejszy kupili sobie zmywarkę do naczyń.

          - bratanki M nie mieli co jeść w domu / taka mama/ przychodzili
          często do mnie jedli obiady i po prostu przesiadywali u mnie
          Obecnie na ulicy udają ze mnie nie widzą - i ja mam być cicho
          Usłyszałam od M ze to dlatego, że ich matka buntuje.

          - chrzestny córy ze strony M codziennie popija sobie piwko,
          pali papierosy. Zaprosiłam go na święta - moje dziecko nie dostało
          nawet czekoladki. / w urodziny tez tak było/.
          Dowiedziałam się od M , że on nie ma kasy i dlatego taki jest.

          - a moja rodzina zajmuje się dzieckiem, kupuje co potrzebujemy,
          ojciec pomaga na budowie. ALE TO JEST NIC I SIE NIE LICZY.

          A ja ich wszystkich po prostu nie cierpię.






    • bas111 Re: mąż i jego rodzina 20.09.07, 15:29
      myślę, ze warto porozmawiać z mężem na temat tego, co czujesz i
      powiedzieć mu zwyczajnie, że jest nielojalny.
      ja też byłam w konflikcie z ojcem mojego męża - kompletnie mnie
      ignorował, zignorował równiez fakt naszego ślubu (poza upiciem się i
      nażarciem na uroczystym obiedzie), a znajomym, na pytania o ślub
      syna odpowiadała, że małżeństwo to głupota.
      po prostu przestałam się z nim spotykać. gdy mój mąż chciał się
      widzieć ze swoim ojcem, szedł sam. nie robiłam awantur, tylko
      spokojnie zostawałam w domu.
    • burza4 Re: mąż i jego rodzina 20.09.07, 15:41
      w pierwszym małżeństwie - sytuacje miewałam podobne. W drugim - nie.
      I nie dlatego, że obecny mąż jest inny. Tzn. jest inny, ale
      interweniować nie musi - po prostu - ja sobie nie pozwolę na
      włażenie z butami w nasze sprawy.

      nie oczekuj od męża pomocy, nie jesteś dzieckiem, które ktoś musi
      bronić przed złym światem, naucz się sama rozwiązywać takie
      problemy. Owszem, to jest nielojalność, tylko że oni często mają
      obawy o to jak są postrzegani - szczególnie przez męską część
      własnej rodziny. Przytakiwanie żonie wg nich źle wygląda.
Pełna wersja