nanna75
05.09.07, 08:59
Oboje mamy 32 lata, razem 14 lat a po slubie 8. Mamy trojke
chcianych i planowanych dzieci (6 lat, 4 lata i 8 m-cy). Od 6 lat
nie mieszkamy w Polsce. Maz utrzymuje rodzine a ja zajmuje sie
dziecmi. Taki byl nasz wybor i tak sie umowilismy. Mamy gosposie,
ktora sprzata, a ja gotuje i zajmuje sie dziecmi. Organizuje rowniez
nasze zycie towarzyskie, jestesmy lubiani i mamy duzo znajomych. 1-2
razy w tygodniu dzieci zostaja z niania a my wychodzimy razem do
kina czy restauracji. Finansowo nam sie dobrze powodzi, maz awansuje
co 2-3 lata. Ja nie naleze do tzw "kur domowych", jestem zadbana,
chodze do fryzjera, kosmetyczki, na fitness, ma swoich znajomych, z
ktorymi sie czesto spotykam.
Moj maz jest bardzo odpowiedzialny, dba o dzieci i czynnie sie nimi
zajmuje: karmi, kapie, wstaje w nocy. Nasz uklad mozna nazwac
partnerskim. Maz jest malo wylewny i w zasadzie nie mowi "kocham".
Nie wymagam tego od niego, bo to sie po prostu czuje. Ale od roku
sytuacja sie jakby zmienila. Nadal opiekuje sie rodzina ale nie
czuje sie juz takiej bliskosci miedzy nami. Mam odczucie, ze teraz
jestem Ja+Dzieci i Maz. Myslalam, ze stresowal sie ciaza (sam
namawial na 3 dziecko), wieksza odpowiedzialnoscia, porodem itp. W
koncu zapytalam co sie dzieje a on mi odpowiedzial, ze chyba mnie
nie kocha i nie wie czy moze tak dalej zyc. Oczywiscie nie musze
pisac jak bardzo mnie to boli i jaki to dla mnie stres. Tym
bardziej, ze ja nadal bardzo kocham meza. Mowi, ze mnie bardzo lubi,
ze jestem najlepsza matka i zona!, ze jestem jego przyjacielem ale
CHYBA nie kocha, bo nie czuje motyli w brzuchu i fajerwerkow!
Pytalam co ma zamiar zrobic? Ona na to, ze nas nie zostawi, ze
bedzie utrzymywal i, ze bedziemy zyc jak do tej pory. Tylko jak ja
moge mu zaufac, ze nas nie zostawi, ze nie zmieni zdania. I jak moge
byc z kims kto sam nie wie czego chce? Chcialabym pojsc z nim do
psychologa. Czy taka rozmowa moze pomoc? Prosil, zeby nie mowic
rodzinie ani znajomym. Czuje, ze on sie pogubil, bo miedzy tym, co
robi a tym, co mowi jest duza rozbieznosc.
Bardzo prosze o rade.
Pozdrawiam