zaufanie w zwiazku

08.09.07, 14:36
co zrobic by znow zaufac mezowi?pewnego dnia przeczytalam smsa od
bylej znajomej meza z propozycja spotkania sie na seks.on
twierdzi,ze ta kobieta nie wie,ze jest zonaty a maz miewal przygody
zanim zaczelismy sie spotykac.jednak wiedzialam o
wczesniejszych,teraz sie nie przyznal sam,dopiero jak przeczytala
sms.jak mam sie zachowac?czy powinnam mu wierzyc,ze nic ich nie
laczy.jestesmy razem 4lata i mamy trzyletnie dziecko a ja przestaje
ufac mezowi.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: zaufanie w zwiazku 10.09.07, 03:50
      Jeśli to zdarzyło się pierwszy raz odkąd jesteście razem, to proszę
      przyjąć słowa męża z zaufaniem i wiarą i dalej się już tym nie
      zajmować. Chyba, że podobne działania ze strony męża zaczną się
      powtarzać, to trzeba wyjaśnić o co chodzi. Należy też wyraźnie
      odzielić przeszłość od terzaźniejszości.
      Moje wątpliwości budzi jednak fakt, z jakiego powodu i w jaki sposób
      dowiedziała się Pani o treści sms-a. Jeśli przeglądała Pani jego
      komórkę, to znaczy, że już coś dzieje się w Waszej relacji, co nie
      pozwala zaufać.Domyśla się Pani co to jest? Agnieszka Iwaszkiewicz
      • helga-dwa Re: zaufanie w zwiazkunia 13.09.07, 13:49
        nigdy nie mielismy przed soba tajemnic,zawsze mowilismy sobie o
        wszystkim.rozmawialam o tym z mezem.stwierdzil,ze gdyby chcial cos
        ukryc nie zostawialby telefonu na wierzchu.sama nie wiem.moze to
        tylko moje wyobrazenia,choc daja duzo do myslenia.zastanawiam
        sie,jak on zareagowalby na moim miejscu.jest z mojej strony nutka
        zwatpienia w jego szczerosc.jeden sms zaklocil nasza sielanke.moze
        jednak nie wiem o wszystkim.
        • ewa743 Re: zaufanie w zwiazkunia 13.09.07, 15:01
          Przechodzę obecnie coś podobnego, tylko, ze u nas chodziło o maile
          wymieniane z paniami. Ciepłe, troskliwe, przyjacielskie...
          Stwierdzenie, że nie wie czy mnie kocha, ( po dwóch latach) było dla
          mnie szokiem. Faktem jest, ze wynikło to z mojej winy, bo brakło mi
          tego czasu,aby z nim usiąśc i pogadać ( dzieci, praca, problemy
          zdrowotne, gotowanie, pranie i.t.d.) , a chciał ze mną porozmawiać.
          Niby sprawa jest wyjaśniona, ale... Czy jeśli uzna, że w związku
          brakuje mu czegoś innego np. seksu, tez będzie szukał? Ten lęk
          będzie mi na razie towarzyszył. I nie wiem co zrobić, aby znowu
          zaufać w pełni na nowo, uwierzyć w jego słowa. Mam nadzieje, że z
          czasem samo jakoś minie i będzie znów dobrze.
        • eutrapelka32 Re: zaufanie w zwiazkunia 13.09.07, 23:00
          A SKĄD TA KOBIETA MA NUMER DO TWOJEGO MĘŻA????? i co to musi być za
          kobieta, skoro umawia się z mężczyzną 'na sex'??? dlaczego wogóle
          mąż utrzymuje kontakty z kimś takim? ja bym była strasznie przejęta
          na Twoim miejscu. Trzymaj się!
        • helga-dwa Re: zaufanie w zwiazkunia 18.09.07, 09:56
          Przeczytalam,to wszystko co napisalyscie i pewnie macie racje.ta
          kobita zdobyla niby nr mojego meza od jakigos kolegi z dawnych
          lat,ktory ma kontakt z moim mezem.zaczynam podejrzewac meza o
          zdrade.na kazdym kroku go teraz kontroluje,mam obsesje.czuje sie
          oszukana.nie wiem co robic.zastanawiam sie nad odejsciem od
          niego.nie moge zniesc mysli,ze zdecydowal sie na wspolne zycie ze
          mna a moze miec przygody.znam siebie i ja nigdy nie zrobilabym mu
          czegos takiego.najgorsze jest to,ze on zachowuje sie swobodnie,nie
          czuje sie winny i zapewnia mnie,ze nie mam sie o co
          martwic.wiecie,ze ja nawet nie mam teraz ochoty sie z nim kochac?
          pewnie takim zachowaniem sama wepchne go w jej ramiona,ale jest
          wyrozumialy.kurcze,jakie to wszystko trudne.nigdy nie myslalam,ze
          przytrawi sie to wlasnie mnie.dzieki dziewczyny za wasze wypowiedzi.
    • czakitka Re: zaufanie w zwiazku 13.09.07, 23:14
      chyba powinnas odpisac wariatce ze jak ma ochote na sex to niech sobie wibrator
      kupi a od twojego meza to nara?jak mozna byc taka desperatka?z mezem pogadaj
      moze troche racji ma, ze przeciez nie chowal tego tel?trzymaj sie dzielnie
      pozdrawiam
      • malutka7718 Re: zaufanie w zwiazku 14.09.07, 10:20
        Słusznie ktoś zauważył, skąd ona ma telefon Twojego męża? Co ich
        łączyło wcześniej zanim wy się poznaliście .4 lata to dosyć długo i
        chyba za długo by pozwalać sobie na taki sms. Pomyśl, czy po
        conajmniej 4 latach napisałabyś takiego smsa do byłego kochanka???
        Musieli już przynajmniej korespondować lub rozmawiać. Jeżeli kiedyś
        dawno coś go łączyło i jej się o nim przypomniało to ten sms
        powinien być taki zaczepny, jakaś buźka czy coś w tym stylu a nie od
        razu propozycja spotkania. Przeciez ten numer mogłaby mieć już inna
        osoba, minęlo ileś lat tak? Nie wierzę w te jego wytłumaczenia...
        Cos kręci jak na moje. Mam nadzieję, że się mylę.
        Powodzenia Ci życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja