czy wypada matce?

23.09.07, 04:18
chodzi mi o to czy to nie jest nietakt jezeli sklada sie w tak
waznym dniu
zyczenia z okazji slubu droga internetowa?chodzi mi o takie bardzo
popularne
kartki wirtualne,spotkalam sie z takim przypadkiem jak matka poslala
synowi z
zagranicy takaze kartke,wedlug mnie to zniewaga a co WY o tym
sadzicie?



dodam ze ta osoba nie uznaje kartek wirtualnych-jest
tradycjonalistka i przedewszystkim nie ma w domu internetu!
    • anetina Re: czy wypada matce? 23.09.07, 09:25
      hajba napisała:

      > chodzi mi o to czy to nie jest nietakt jezeli sklada sie w tak
      > waznym dniu
      > zyczenia z okazji slubu droga internetowa?

      to nie jest nietakt
      normalny sposób komunikowania się, a więc i składania życzeń


      chodzi mi o takie bardzo
      > popularne
      > kartki wirtualne,spotkalam sie z takim przypadkiem jak matka
      poslala
      > synowi z
      > zagranicy takaze kartke,


      a wiesz, ile czasu by szła kartka pocztą!?


      wedlug mnie to zniewaga a co WY o tym
      > sadzicie?
      >

      a dlaczego zniewaga?
      ważne, że życzenia były



      > dodam ze ta osoba nie uznaje kartek wirtualnych-jest
      > tradycjonalistka i przedewszystkim nie ma w domu internetu!


      kto nie uznaje kartek?
      syn?
      matka?
      a jak niby ktos może dostać kartkę, gdy nie ma internetu, a więc i
      pewnie poczty !?
      • sarka84 Re: czy wypada matce? 23.09.07, 11:56
        Ja uwazam,ze absolutnie powinno sie wyslac kartke poczta. Co po takiej
        wirtualnej kartce bedzie po 10 latach? Jaka to pamiatka? Poza tym, jesli slub
        bierze wlasne dziecko- chyba troche wysilku wlozonego w wyslana kartke-
        wlasnorecznie wybrana, podpisana- nalezy sie. Dla mnie osobiscie bylby to wielki
        nietakt, gdybym na tak wazna chwile w moim zyciu dostala kartke wirtualna.
        Oznaczaloby to,ze ktos wlozyl w to minimum wysilku, najnizszym kosztem. NA
        koniec dodam,ze osobiscie wysylam bliskim na wazne rocznice najchetniej kartki
        robione wlasnorecznie..
        • anetina Re: czy wypada matce? 23.09.07, 20:00
          ja jakoś dostałam wirtualną kartkę od teściowej i szwagrów i jakoś
          nie przyszło nam do głowy za to się gniewać
          tym bardziej dla nas, nie był to żaden nietakt
    • hajba otoz to sarka84 masz racje ,mysle tak samo! 24.09.07, 06:18
    • hajba a co do pytania to syn nie mial dostepu do netu 24.09.07, 06:20
      • anetina to na co matka wysłała mu życzenia ??? :D 24.09.07, 13:09

    • wiaterek10 Re: czy wypada matce? 24.09.07, 17:07
      zeby Was upokorzyc,zepsuc dzien zaslubin,pokazac ze ten dzien
      mozna"zbrukac",sponiewierac,a milej:brak szacunku i zacofanie
      GLUPOTA!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: czy wypada matce? 30.09.07, 18:49
      Sposób przekazywania życzeń, również tych konkretnie opisanych czyli
      ślubnych można rozpatrywać z punktu widzenia zasad dobrego
      wychowania czy przyjętych norm społecznych. Wtedy być może znawcy
      tematu uznaliby to za dopuszczalne i umieli to uzasadnić. Ja
      osobiście, osoba w wieku średnim i przywiazana do tradycji, nie
      wysłałabym takiej kartki tylko raczej napiałabym coś odręcznie, ze
      szczególnie dobraną formą. Ale rozumiem także, że kogoś z młodszego
      pokolenia może taka forma nie razić. Jest to raczej kwestia smaku.
      Patrząc jednak na to co się stało z punktu widzenia relacji to
      trzeba spojrzeć także na intencje wysyłającej życzenia. Może w
      istocie jej relacja z synem, a być może bardziej przyszłą
      synową ,jest taka, że te życzenia są świadomym pomiejszeniem
      znaczenia ceremonii, osób biorących w niej udział itp. Można ją
      odcztać także jako, być może, nieprzychylny komunikat, nie rokujący
      na przyszłość dobrymi relacjami. Zwłaszcza jeśli by to miała być
      jedyna aktywność mamy w związku ze ślubem, z pominieciem prezentu,
      osobistej obecności, rozmowy telefonicznej. Ale do realcji trzeba 2
      stron i pewnie coś się w tej przestrzeni wydarzyło, że mama tak się
      zachowała czy zachowuje.
      Jeśli relacje między stronami są dobre a intencje czyste to taką
      sytuację można potraktować jako naturalny sposób działania gdy
      ktoś jest daleko czy ma mało czasu, jako ekscentryczność mamusi,
      jako jej zachwyt nad nowoczesnymi technologiami, które przed chwilą
      opanowała, czy w końcu jako neutralny sposób okazania pamięci .
      Sądząc z treści postu autorki tego wątku i późniejszych jej
      komentarzy sprawa jest raczej związana z wzajemną niechęcią i
      napięciami w tych relacjach, dlatego taką wirtualną kartkę
      potraktowano i przeżyto jako wyraz wrogości mamy wobec młodej
      rodziny. I zdaje się , że będzie rewanż. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja