mąż w złości rzucił komórką

04.10.07, 19:11
Mój mąż ostatnio w trakcie kłótni rzucił z siłą o ziemię komórką, oczywiście po komórce-poszła płyta główna. Aż się boję do czego jeszcze może byc zdolny skoro ma takie reakcje. Jak sądzicie - mieści się to w granicach normy, takie zachowanie?
    • verdana Re: mąż w złości rzucił komórką 04.10.07, 19:18
      Zalezy czego dotyczyla kłótnia...
    • vika35 Re: mąż w złości rzucił komórką 04.10.07, 21:07
      Nie mieści .Nie wiadomo czym (albo w kogo)rzuci przy okazji następnej kłótni.
      • nchyb Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 14:26
        > Nie mieści .Nie wiadomo czym (albo w kogo)rzuci
        mieści, mieści. Lepiej rzucić telefonem o ziemię, niż rąbać kogoś
        pięścią w brzuch...

        Osobiście rzucałam z wściekoci telefonami o ziemię i talerzami i
        szklankami o szafę. Część telefonów rzetrwala, szklanie nie. Mąż
        potulnie zmiatał, bo to jego wina była... ;-)

        A na co dzien jestem potulnajak baranek, he he...
    • kicia031 Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 09:50
      jako choleryczka rozumiem takie zachowanie, choc we mnie tla sie
      resztki rozsadku i rzucan rzeczami malo wartosciowymi ;-))
    • yola.d Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 10:01
      Wedlug mnie to jeszcze norma , choc , jak napisala Verdana ,
      zalezy "o co poszlo" ...
      • wierna5 Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 14:32
        Mój mąż raz tylko rzucił kieliszkiem o ścianę ale kłótnia była
        bardzo ostra. Mi się czasem zdarzy czymś rzucć ale jak mam okres - a
        to chyba odpoda w przypadu Twojego męża ;) Myślę że jeśli nie
        powtarza się to zbyt często tylko raz się zdarzyło czy dwa to nie ma
        sie czym przejmować.
      • iwucha Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 15:07
        > Wedlug mnie to jeszcze norma , choc , jak napisala Verdana ,
        > zalezy "o co poszlo" ...


        ..i czy zdazryło się pierwszy raz, czy zdarza się nagminnie. Chyba
        każdy z nas ma za sobą rzucenie czymś w gniewie chocby raz w życiu.
        O jeden raz nie ma co kruszyc kopii.
        • magda8867 Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 17:24
          Mój mąż zwykle jest w miarę spokojny w trakcie gdy ja się wkurzam na całego bo jestem choleryczką. Ja się drę a on cicho siedzi. Tym razem kłotnia była ostra i mąż stracił panowanie nad sobą, bo "ja go wyprowadziłam z równowagi" i dlatego rzucił tą komórką. Komórki żal, nowa za 350 zł. Zawsze jest tak że ja na bieżąco wyładowuję swoje nerwy pieniąc się, natomiast on tłumi w sobie, nic nie mówi, a to mnie jeszcze bardziej wpienia. Chyba wolałabym się z nim pokłócić tak porzadnie niż patrzyć na jego spokój, bo wydaje mi się że jego nic nie rusza
    • hajba Re: mąż w złości rzucił komórką 05.10.07, 17:45
      mysle ze to wina wychowania!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja