gosia-2
05.10.07, 14:08
Witam
Jestem mężatka od 4,5 lat.Mamy dwoje dzieci 3,5letnią Zuzię i
1,5roczną Emilkę. Do tej pory pracowałam w szpitalu jako
pielęgniarka ale po urodzeniu Emilki zdecydowaliśmy że pójdę na
urlop wychowawczy na 2lata. Mąż pracuje na zmiany i większość czasu
jest w pracy.Jeśli na 12 popłudniu to waca o 21 wieczorem i nie ma
mowy żeby zjął się dziećmi a jak ma nocke i wraca rano tom śpi do 17
i nic więcej już nie robi a o 21 znowu idzie śpać bo musi być
wyspany do pracy. Zuzia śpi sam w soim pokoju ale czaem woła w nocy
pić albo siku.Emilka czesm w nocy płacze i woła pić.Mąż powiedział
że nie mogę go budzić bo musi się wyspać, nawet w weekend nie mogę
go obudzic w nocy.z kapaniem dzieci jest tak samo tylko ja je kąpi,
przygotowuję kolację dla wszystkich i usypiam oboje dzieci.W tedy
dopiero mam czas do siebie a to jest godzina 22.00/22.30 to w tedy
już jestm zmęczona po całym dniu zajmowania się domem i dziećmi.Przy
takich małych bablech jest co robić a do tego obowiuązki
domowe.Chciałabym gdzieć wyjść, pogadać , mieć czas tylko dla siebie
ale to bardzo rzadko. Nie wiem może przesadzam może tak jest że
kobieta robi wszystko amąż nic. Sama nie wiem ;((