jak przekonać męża by ochrzcićdziecko??

08.10.07, 10:55
Za każdym razem gdy tylko porusze ten temat mąż sie złośći i cała rozmowa
kończy sie na kłutni. mąż jest innego wyznania ale mówił ze nie chodzi mu o to
ze chrzest byłby w moim kościele. mówiłam mu ze moge nawet załatwić księdza
co zrobi chrzest w języku angielskim (mąż nie umie jeszcze dobrze po polsku).
Za kazdym razem pyta czy to moi rodzice mnie namówili ale ja sama chce
ochrzcić małego.za niedługo skończy roczek i chciałabym by to był prezent
urodzinowy. jak mam z mężem rozmawiać?? jakich użyć argumentów??
    • triss_merigold6 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 12:19
      Odczep się od faceta. Widziały gały co brały i że gość nie jest
      katolikiem. I ma pełne prawo do niewyrażania zgody na obrządek
      religijny niezgodny z jego wyznaniem.
    • brak.polskich.liter Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 12:35
      Trzeba bylo obgadac kwestie wychowania religijnego wzglednie jego braku przed
      slubem.
      Dla mnie osobiscie chrzest dziecka bylby opcja z kategorii "po moim trupie".
      Otoczenie nie ma w tej kwestii cienia watpliwosci, bo ja to werbalizuje co jakis
      czas. Jesli Twoj maz prezentuje swiatopoglad podobny do mojego, mozesz o chrzcie
      dziecka zapomniec, bo kompromis w tej sprawie nie jest mozliwy. Bariera jezykowa
      ani wybor konkretnego kosciola nie ma tu nic do rzeczy.
      • triss_merigold6 O toto 08.10.07, 12:51
        Dla mnie również chrzest należy do akcji "po moim trupie". I równie
        precyzyjnie werbalizowałam swoje zdanie przed i po urodzeniu
        potomka. Naprawdę nie sądze, żeby ktos ośmielił mi się sprzeciwić.
    • miacasa Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 12:44
      mój mąż uznał, że "póki odbywa się to wodą a nie rozpalonym żelazem to nie
      będzie bronił" ale to mój mąż a Twój ma prawo do odmiennego zdania, choć należy
      pamiętać, że Ty masz prawo do swojego własnego i tu trzeba poszukać kompromisu
      (dziecko może samo zdecydować o chrzcie gdy podrośnie)
    • lebot Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 13:32
      Argument "trzeba było o tym porozmawiać wcześniej" jest moim zdaniem
      bez sensu. Może i trzeba było, ale się nie porozmawiało. Pytanie, co
      zrobić teraz?
      Myślę, że masz prawo męża przekonywać. Uważam, że nie powinnaś
      zmuszać go do zgody, robić tego za jego plecami i stosować
      podobnych "chwytów poniżej pasa". Ale przekonywać masz prawo. A
      jakich użyć argumentów? Sama chyba wiesz najlepiej, dlaczego chcesz
      to zrobić. Ja nie widzę nic dziwnego w tym, że matka chce, by jej
      dziecko uczestniczyło w tym, co ona uważa za dobre i słuszne. Nie ma
      też nic dziwnego w tym, że ojciec chce dla swego dziecka tego, co
      sam uważa za dobre i słuszne. Być może jest między Wami więcej
      różnic w kwestii tego, co dobre dla Waszego dziecka. Im szybciej
      zaczniecie o tym rozmawiać, tym lepiej. Mów uczciwie i szczerze, że
      na chrzcie Ci zależy i dlaczego Ci zależy. I pozwól mężowi, by
      przedstawił swoje argumenty. Może Ty przekonasz jego, a może On
      Ciebie?
      Pozdrawiam
    • twoj_aniol_stroz Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 13:37
      A jak kwestia Chrztu Św jest rozwiązana w Kościele Twojego męża?
      Rozumiem, że to nie jest kwestia "nie, bo nie" tylko jakoś
      werbalizuje swoje obiekcje. Jakie są jego argumenty w kwestii?
      Nie zgadzam się natomiast z postawą "nie będzie chrztu, bo ja tak
      chcę i już". Dziecko jest tak samo Twoje jak i męża i jeśli Tobie
      zależy na Chrzecie Św, jest to bardzo ważna kwestia ze względu na
      Twoją głęboką wiarę, to uważam, że należy tu się poważnie zastanowić
      jak problem rozwiązać. A swoją drogą jak wyglądał Wasz ślub, w
      którym Kościele go braliście i jakie były Wasze ustalenia w kwestii
      wychowania dzieci?
      • miecka29 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 13:57
        Z tego co piszesz wnioskuje ze Twoj maz nie jest wyznania ani
        katolickiego ani zadnego z podobnych, bo z tego co wiem to i
        protestanci, anglkanie, Zydzi chrzcza swoje dzieci.......domyslam
        sie rowniez ze slub byl jedynie cywilny......ale to tylko domysly
        ktore moga miec znaczenie......co do chrztu dziecka to nie dziwie Ci
        sie ze obstajesz przy swoim przekonaniu, nawet jesli nie jest sie
        gleboko wierzacym to potrzeba chrztu w naszej kulturze jest tak
        gleboko zakorzeniona ze stala sie wrecz niezbedna koniecznoscia do
        normalnego funkcjonowania, i tego wlasnie Twoj maz jak sadze nie
        rozumie, inne wychowanie i troche inna kultura, widzisz wiara i
        polityka to sa dwie kwestie o ktorych sie nie dyskutuje......napewno
        masz prawo do kierowania sie swoimi przekonaniami bo tak zostalas
        wychowana, ale nie sadze zeby ktokolwiek dal Ci gotowa recepte na to
        jak przekonac meza, to sa sprawy ktore nie dotycza przekonania go
        ale ewentualnego ustepstwa z jego strony, a moze on ma inne plany
        wzgeldem wychowania synka, moze nie chce aby wychowywal sie w Twojej
        wierze.......widzisz to zawsze sa bardzo trudne kwestie ktorych
        chrzest albo jego brak nie rozwiarze, spojrz na to z perspektyy
        czasu, pozniej komunia, bierzmowanie, slub........wszystkie te
        sakramenty sa rzymsko katolickie........ktos wczesniej pisal ze moze
        jeszcze poczekac, wielu ludzi chrzci sie bedac juz osobami doroslymi
        i robia to ze swiadomego wyboru......co tez nie ukrywam ma swoje
        dobre strony, napewno wiesz z doswiadczenia ze wiara ktora wyznajemy
        jest kwestia srodowiska w ktorym sie wychowujemy, nie jest wiec w
        pewnym sensie naszym swiadomym wyborem, tylko nalecialoscia
        przekazywana z uporem przez kolejne pokolenia.......a Twoj synek ma
        wybor.......Pozdrawiam
        • chicarica Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 12.10.07, 12:27
          Żydzi? A od kiedy niby?
          • chicarica Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 12.10.07, 12:31
            Aaaa ok, poniżej wyjaśniłaś.
      • yebo-gogo Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 20:03
        dzięki za odpowiedzi. widze że niektórzy to chyba niedorośli do życiarodzinnego.
        niestety w zyciu nie da sie zgadzać na wszystko co chce ta druga połowa a o
        niektórych rzeczach co się wydarzą w przyszłości trudno teraz rozmawiać.
        wyjaśniam że mąż jest chrześcijaninem iw jego kościele taksamo się chrzci dzieci
        dlatego dziwi mnie jego postawa. dzięki za wsparcie będę dalej próbować.
        • twoj_aniol_stroz Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 20:20
          No to skoro tak, to faktycznie drążyłabym temat, bo Chrzest Św jest
          bardzo ważnym sakramentem. Tak od siebie proponuję "pogadać' z
          Duchem Św. On pomaga, daje mądrość i siłę w takich sytuacjach.
          Trzymaj się, na pewno się dogadacie.
        • miecka29 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 21:25
          Po pierwsze chcialam sprostowac jedna kwestie, ktora napisalm
          wczesniej dotarlo to do mnie wczesniej ale nie mialam czasu napisac,
          oczywiscie Zydzi sie nie chrzcza i czuje w tym wzgledzie jak
          kretynka:(((

          Co do kwetii dojrzewania do zycia rodzinnego to nie widze zwiazku z
          wiara, a jesli uwazasz ze niedojrzaloscia jest ugodowe zalatwienie
          sprawy z partnerem to widac masz przed soba dlugo i meczaca droge,
          ale szczerze ciesze sie ze Ty dojrzalas do zycia w rodzinie, zycie
          to nie jest stawianie ciage na swoim, zycie z druga osoba i zycie w
          rodzinie to przedewszystkim kompromis......jak ktos kiedys fajnie
          napisal malzenstwo ta takie pudelko do ktorego trzeba wiecej wkladac
          niz wyciagac.....co do kwestii wiary Twojego meza to nie wspominalas
          wczesniej ze rowniez w ich kosciele odbywa sie chrzest, co znacznie
          zmienia postac rzeczy, ciekawi mnie tylko dlaczego tak interesuje
          meza czy Twoi rodzice mieli na to wplyw, moze to jakas forma
          przekory......Pozdrawiam
          • yebo-gogo Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 17:21
            własnie ja tez uwazamze kompromis w małrzeństwie jest wazny oczywiscie z obu
            stron denerwuje mnie gadanie " widziały gały co brały" ciekawe ile ludzi przed
            slubem omawia sprawy dotyczace przyszłosci ich dzieci
    • madzia-mama-lilki moj maz anglik, mialam ten sam problem 08.10.07, 17:13
      Witaj! Normalnie czuje sie jakbym czytala moja historie... Sama nalegalam i
      konczylo sie na klotniach i wywodach na temat kosciola itp itd... Ale
      powtarzalam, ze nie bede sie z nim klocic na temat kosciola bo sama sie do konca
      nie zgadzam z niektorymi jego postawami.. Byly tez teksty typu: poczekajmy az
      bedzie miala 18 lat i jak bedzie chciala to niech sie sama ochrzci. Ostatni raz,
      kiedy o tym rozmawialismy powiedzialam z wielkim zaparciem: ja wierze w Boga i
      nie mam zamiaru ciebie do tego namawiac, bo to twoja wola; wiec ty mnie nie
      przekonuj, ze ja mam przestac wierzyc. Nie wyobrazam sobie nie ochrzcic mojego
      dziecka i o Bogu tez jej bede mowila - a jak ona dorosnie i nie bedzie chciala
      chodzic do kosciola ze mna, to nie musi - bo to tez bedzie jej wola. Ale jak
      dorosnie i bedzie chciala miec slub koscielny ale najpierw chrzest w wieku 20
      lat, to ciekawe co jej wtedy powiemy jak sie spyta czemu jej nie ochrzcilismy
      jak byla dzieckiem? Troche wstud isc do chrztu w wieku 20 lat.
      W koncu to my jestesmy rodzicami i podejmujemy za nasze malenstwa decyzje teraz.
      Nie boj sie powiedziec mezowi, ze chcesz chrztu dziecka, bo to to w co wierzylas
      na dlugo jeszcze zanim go poznalas. A jesli chodzi o "namiawianie" zestrony
      rodziny, to mozesz powiedziec, ze to nie namawianie, tylko tradycja i to, w co
      pokolenia wierzyly w twojej rodzinie. Powiedz, ze tak - oczywiscie, ze cie
      namawiaja. To bedzie twoj dodatkowy argument a nie slabosc. A jak on tego nie
      potrafi zrozumiec, to musi sam sie nad tym zastanowic a nie probowac klocic z
      toba. I tyle. Ciezki temat...
      Lilka byla ochrzczona jak miala 6 tygodni.. Obecnie przechodzimy przez to samo w
      zwiazku ze slubem koscielnym ;-p I juz zdecydowalismy oboje, ze pojdziemy do
      ksiedza. I on tez tego chce..
      • news21 Re: moj maz anglik, mialam ten sam problem 08.10.07, 20:50
        Mam taką samą sytuację w rodzinie. Bliska mi osoba używa tego samego
        języka, nie zamierza słuchać innych argumentów, nie wyobrażała
        sobie...,mówiła z wielkim zaparciem...Nie pozwalała swojemu synowi
        na żaden wybór, jeśli chodzi o wiarę. Jej syn dorósł, a raczej
        wyrósł przy niej na zaciekłego ateistę. A Ty jesteś w zasadzie
        przekonana, że Twoje dziecko pójdzie Twoją drogą. To jest zawsze
        wielka niewiadoma.
      • chalsia Re: moj maz anglik, mialam ten sam problem 08.10.07, 22:46
        > dorosnie i bedzie chciala miec slub koscielny ale najpierw chrzest
        w wieku 20
        > lat, to ciekawe co jej wtedy powiemy jak sie spyta czemu jej nie
        ochrzcilismy
        > jak byla dzieckiem? Troche wstud isc do chrztu w wieku 20 lat.

        prosta odpowiedź - aby sama świadomie dodkonała wyboru.
        I nie ma powodu do wstydu (chyba, że się jest moherowym beretem) za
        przystąpienie do chrztu w wieku np. 20 lat.
        To raczej nawet byłby powód do dumy.
        • aimart Re: moj maz anglik, mialam ten sam problem 21.10.07, 17:58
          Moim zdaniem chrzest w wieku 20 lat jest naprawde wartosciowy. jest
          swiedoma decyzja, wyborem doroslej osoby. Mnie ochrzczono. Moi
          rodzice nie byli specjalnie zainteresowani tematem, ale tak wszyscy
          robili. Do chrztu podal mnie ateista. Dzis jestem niewierzaca. Mam
          30 lat i od 10 roku zycia nie bylam w kosciele. Sama dzieci nie bede
          chrzcila, moj maz zagadza sie ze mna w 100% i inaczej niz niektorzy
          te kwestie obgadalismy kilka lat przed slubem.

          Mam jedna prawdziwie wierzaca kolezanke. Wyrosla w rodzinie
          ateistów, ochrzcila sie sama w wieku 15 lat. KK powinno zalezec na
          takich wlasnie wiernych, nie takich jak ja, ktore sprowadzaja sie
          jedynie do statystyki.
      • miecka29 Re: moj maz anglik, mialam ten sam problem 09.10.07, 11:59

        > i o Bogu tez jej bede mowila - a jak ona dorosnie i nie bedzie
        chciala
        > chodzic do kosciola ze mna, to nie musi - bo to tez bedzie jej
        wola. Ale jak
        > dorosnie i bedzie chciala miec slub koscielny ale najpierw chrzest
        w wieku 20
        > lat, to ciekawe co jej wtedy powiemy jak sie spyta czemu jej nie
        ochrzcilismy
        > jak byla dzieckiem? Troche wstud isc do chrztu w wieku 20 lat.
        > W koncu to my jestesmy rodzicami i podejmujemy za nasze malenstwa
        decyzje.
        > A jesli chodzi o "namiawianie" zestrony
        > rodziny, to mozesz powiedziec, ze to nie namawianie, tylko
        tradycja i to, w co
        > pokolenia wierzyly w twojej rodzinie.

        I wlasnie, nie pojme nigdy dlaczego ktos uwaze ze chrzest przyjety
        swiadomie i odbrowolnie jest czyms "wstydliwym", pozatym widze tu
        duza sprzecznosc z jednej strony dajesz dziecku wolny wybor w
        doroslym zyciu a zdrugiej strony chcesz podejmowac decyzje za nia i
        ochrzcic ja jako nic nieswiadomego niemowlaka.......

        Pozatym potwierdz sie tylko moja teza na temat zakorzenimej
        tradycjii chrzescijanskiej w polskim spoleczenstwie ktory jak widac
        stala sie obrzadkiem, a nie wiara samo w sobie, co do za argument ze
        wiara chrzescijanska jest tradycja w Twojej rodzinie a gdzie w tym
        wszystkim sama wiara w Boga, gdzie tu sens, czy tradycja zapomina
        czym jest ten sakrament? to oczyszczenie z grzechu pierworodnego a
        nie tradycja.......ludzie sie w tym wszystkim pogubili, chdza do
        kosciola bo tak trzeba, bo tradycja, chrzcza dzieci bo tak trzeba
        (tradycja), mnie chrzcili, dzieci ciotek chrzcili, i sasiadow, potem
        komunia bo taka tradycja (do ktorej doszlo szereg innych zle
        rozumianych tradycjii jak np. operacja odstajacych uszu u
        dziewczynek:))) wiec ja musze ta tradycje podtrzymac, chrzest
        doroslego czlowieka stal sie kwetia wstydliwa, a Jezus podobno sie
        ochrzcil jako dorosly....a tak wtedy jeszcze nie bylo takiej
        tradycji chrzczenia bez wiedzy zainteresowanego, do czego to zmierza
        bo moim zdaniem napewno nie do prawdziwej wiary w Boga.......
      • joannach Re: moj maz anglik, mialam ten sam problem 09.10.07, 19:16
        Troche wstyd isc do chrztu w wieku 20 lat ????!!!

        a dlaczego?
    • gooochab Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 20:56
      Moja znajoma ma dwójkę dzieci z mężem muzułumaninem. Nie są ochrzczone przez
      księdza, jej matka chrzciła oboje dzieci w tajemnicy przed zięciem. Nie wiem,
      czy to dobry pomysł, ciężko mi wypowiadać się w tej sprawie...
      Podejrzewam, że męża nie przekonasz.
      • verdana Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 21:28
        No, szok po prostu - jak mozna sie było w tak fundamentalnej sprawie
        nie dogadac przed ślubem. Bo widzę, ze sa tu dwie opcje "chrzest po
        moim trupie" i "bez chrztu po moim trupie".
        Widzę tu trup małzeństwa - wczesniej czy później...
        I jeszcze jedna sprawa - kilkadziesiat lat funkcjonuje w tym kraju
        bez chrztu i jeszcze nigdy w niczym mi to w zyciu nie
        przeszkodziło...
        • triss_merigold6 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 08.10.07, 21:50
          To ciekawe, bo mnie również brak chrztu w niczym nie przeszkodził.
          Nawet pomógł, bo dość szybko nauczyłam się odpowiadać na wścibskie
          pytania dotyczące niechodzenia do kościoła oraz tradycyjne
          idiotyczne "to niemożliwe, musisz w coś wierzyć".
          U mnie opcja "po moim trupie" była prezentowana każdemu panu z jakim
          miałam okazję w życiu być, ateizmu nie ukrywałam nigdy, więc nikt
          nie miałby prawa czuć się zaskoczony. Krótka piłka - nie pasi w tej
          kwestii to żegnamy, bo ja zdania w kwestiach światopoglądowych nie
          zmieniam tylko dlatego, że się np. zakocham.
          • yebo-gogo Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 17:23
            zobaczymy co powiesz jak sie zakochasz
            • triss_merigold6 Nie bądź śmieszna 09.10.07, 21:38
              Nie bądź śmieszna dziewczyno. Mam 33 lata, zakochana byłam nie raz.
              Światopogląd mi się nie zmieniał. Zresztą jakoś nie wyobrażam sobie
              zakochania się w gorącym wyznawcy jakiejkolwiek religii, bo postawa
              religijna jest częścią osobowości a religijni mnie nie kręcą.
              • yebo-gogo Re: Nie bądź śmieszna 10.10.07, 09:29
                ciekawa tylko jestemczy masz mężaidzieci.
                prawdziwa miłość jest tylko jedna i dla niejczłowiek gotowy jest na wszystko
                • triss_merigold6 Re: Nie bądź śmieszna 10.10.07, 09:36
                  Tez tak myslałam jak miałam jakieś 17 lat. Jak miałam 20+ to mi
                  przeszło.P Dziecko mam jak najbardziej a od męża odeszłam. Singielką
                  nie jestem. Zadowolona?

                  Czy potrafisz ogarnąć, że dla kogoś jego własne poglądy są istotne?
                  Na tyle istotne, że przez ich pryzmat dokonuje się wstępnej selekcji
                  partnerów. Rozumiesz: poznajesz kogos, rozmawiacie, facet deklaruje
                  się jako zwolennik PiS albo słuchacz RM albo skin i cały urok
                  rozmowy pryska. Przestaje być w jakikolwiek sposob pociągający
                  emocjonalnie czy intelektualnie. Jak przystojny to można go zabrać
                  do łózka na raz, pod warunkiem, że nie będzie nawracał, głosił czy
                  rozmawiał o polityce.
                • brak.polskich.liter ROTFL 10.10.07, 13:09
                  Ile Ty masz lat? 17? Czy po prostu trollujesz? Zaczynam podejrzewac to ostatnie,
                  bo nawet wspolczesnie nastolatki nie sa az tak naiwne.

        • brak.polskich.liter Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 00:05
          verdana napisała:

          > No, szok po prostu - jak mozna sie było w tak fundamentalnej sprawie
          > nie dogadac przed ślubem.

          Dokladnie. Mam wrazenie, ze wielu osob nie interesuje swiatopoglad potencjalnego
          partnera. Nie analizuja go, nie zastanawiaja sie, czy - i na jakich warunkach -
          jest on kompatybilny z ich wlasnym, nie wnikaja, co wlasciwie stoi za
          okreslonymi pogladami. Jest nam milo i jestesmy zakochani, a reszta jakos sama
          sie ulozy :PP
          Wydaje mi sie, ze stad wlasnie biora sie te przedziwne mariaze
          katolikow w wersji hard z ateistami/niewierzacymi, feministek i facetow
          obyczajowo konserwatywnych, zacieklych antysemitow z ludzmi o pogladach
          (przynajmniej deklaratywnie) liberalnych, etc.

          W kwestii "po moim trupie". Chrzest dziecka bylby zupelnie niekompatybilny z
          moim swiatopogladem. O swoim ateizmie i okreslonym stosunku do poddawania
          praktykom religijnym malych dzieci lojalnie informowalam i informuje nadal
          wszystkich zainteresowanych, totez watpliwosci nikt nie ma. Krotka pilka: to
          jest moj swiatopoglad, reszta swiata moze miec zdanie dowolne; jedne kwestie sa
          mi gleboko obojetne, inne sa wazne, ale jestem w stanie pojsc na kompromisy; sa
          wreszcie sprawy, w ktorych absolutnie nie ustapie. Jesli komus to pasuje - to
          fajnie,
          jesli nie - coz, nie musimy byc razem. Tyle, ze kwestie swiatopogladowe, jako
          istotne dla mnie, omawialam w ramach tzw. poznawania sie. Nie zwiazalabym sie z
          kims o pogladach diametralnie roznych, w sprawach dla mnie kluczowych, od moich.

          Autorka watku wspomniala, co prawda, ze oboje - ona i jej maz - sa
          chrzescijanami. Czyli, ze mogli przyjac, ze w kwestii przekonan religijnych sa w
          miare zgodni. No, dobra. Jedno tylko mnie dziwi: para chrzescijan, w ogole nie
          poruszajaca w rozmowach tematow okoloreligijnych? Dla mnie osobiscie cos tu sie
          nie klei...
        • twoj_aniol_stroz Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 10:52
          > I jeszcze jedna sprawa - kilkadziesiat lat funkcjonuje w tym kraju
          > bez chrztu i jeszcze nigdy w niczym mi to w zyciu nie
          > przeszkodziło...

          Verdano, sama o sobie pisałaś kiedyś, że nie jesteś wierząca, więc
          Chrzest Św. jest Ci kompletnie obojętny i do niczego nie potrzebny.
          Ludzie wierzący jednak patrzą na to z zupełnie innej strony, dla
          nich ten sakrament jest niejako początkiem drogi danego człowieka w
          życiu (to dla takich bardzo wierzących) lub tradycją, która jest
          bardzo ważna (to ci wierzący, bo tak zawsze było).
          Kasia
          • verdana Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 13:09
            Taak, nie jestem idiotką i naprawdę wiem, ze wierzacym chrzest jest
            potrzebny - dlatego też moje dzieci są ochrzczone - albowiem ja z
            wierzącym narzeconym dogadalismy się w tej sprawie PRZED ślubem.
            Ale w dyskusji padł argument, ze kazde dziecko powinno być
            ochrzczone, bo bez chrztu trudno w Polsce żyć. Otóż nie - nie
            trudno.
            No i zareczam, ze dla wielu osob niewierzacych kwestia chrztu
            dziecka nie jest obojetna - one zdecydowanie sa przeciw.
            • twoj_aniol_stroz Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 13:22
              To, że nie jesteś idiotką to ja doskonale wiem, bo czytam Twoje
              posty :)))))
              Co zaś konieczności ochrzczenia każdego dziecka, żeby było mu
              łatwiej w życiu to dla mnie jest to bzdura koszmarna, jakieś
              przekręcenie pojęć. Bez sensu.
              A co do ateistycznego "po moim trupie chrzest" to niestety jest
              bardzo dużo par, które nie rozmawiają ze sobą na żadne poważne
              tematy, a do takich zaliczam światopogląd. Jakoś temat wiary,
              śmierci, stosunku do rodziców i rodzeństwa itp są nieczęsto
              dyskutowane.
      • chicarica Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 12.10.07, 12:31
        gooochab napisała:

        > Moja znajoma ma dwójkę dzieci z mężem muzułumaninem. Nie są ochrzczone przez
        > księdza, jej matka chrzciła oboje dzieci w tajemnicy przed zięciem.

        A to już chamstwo. Utłukłabym jakbym się dowiedziała, że ktoś cokolwiek z moim
        dzieckiem zrobił w tajemnicy przede mną. Chamstwem jest wtrącanie się w życie
        religijne i w wychowanie dzieci przez innych ludzi.
    • aneta80s Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 12:52
      Moj TZ jest katolikiem, ja jestem innego wyznania, slub wzielismy w
      kosciele wiec nasze dziecko tez chcemy tam ochrzcic. Fakt, ze
      ustalilismy to juz przed slubem. Stawiajac sie w Twojej sytuacji tez
      jestem za tym aby ochrzcic dziecko, wydaje mi sie ze w doroslym
      zyciu brak chrztu moze jednak zrobic problem. Przykladem tego moze
      byc np zawarcie pozniej malzenstwa w kosciele jesli nie ma sie
      chrztu, bierzmowania i Pierwszej Komunii. Oczywiscie, ze dziecko
      moze samo zdecydowac w doroslym zyciu czy chce byc ochrzczone czy
      nie ale rownie dobrze moze wtedy tez zdecydowac czy chce chodzic do
      kosciola czy nie a bycie ochrzczonym w 1 roku zycia nie bedzie mu w
      tym przeszkadzalo. Wiec moze sprobuj przekonac meza, ze chrzest
      napewno w niczym nie bedzie przeszkadzal, ze dziecko pozniej samo
      zdecyduje ktora droga pojdzie.
      • triss_merigold6 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 13:01
        To wtedy bierze się ślub jednostronny. No problem. Bycie ochrzczonym
        to wciągnięcie dziecka do jakiejś wspólnoty wyznaniowej juz na
        starcie życia.
        Wiesz jeśli było ustalenie przed ślubem to ok. natomiast jeśli nie
        było i mąż wetuje to ma do tego prawo. Nie ma takich wyjaśnień,
        tłumaczeń, próśb etc., ktore przekonałyby mnie do ochrzczenia
        własnego dziecka, bo jestem ateistką i cenię swój światopogląd.
        • sandra20071 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 14:42
          Trup małżeństwa to brzmi strasznie i myślę, że nie powinno się ferować wyroków,
          bo wielu ludzi mimo różnic światopoglądowych żyję razem w miłości i te
          małżeństwa mają się całkiem nieżle. Ja jestem katoliczką, mam męża ateistę,
          który nie jest ochrzczony , moje dzieci są ochrzczone, starszy syn idzie do
          komunii. Mąż nie uczestniczy w tych obrzędach, ale tez nie zabrania, bo podpisał
          zgodę przy tzw. ślubie jednostronnym, więc kwestia była omówiona. Szczerze Ci
          współczuję, bo wiem, że są to niełatwe rozmowy i myślę, że tak naprawdę nikt nie
          poda Ci gotowej listy argumentów i może być tak, że będziesz musiała się
          pogodzic z tym, że dziecko będzie nieochrzczone. Próbuj jednak, może jak nie
          teraz, to za jakis czas uda Ci sie męża przekonac. Wiem, że się naraziłam
          wszystkim ateistkom, że nie uszanowałam światopoglądu męża, ale wcale się tymi
          opiniami nie przejmuję, bo choć nie wiem jaką droga pójdą moi synowie, to moje
          decyzje wynikały nie z tradycji, a z głębokiej potrzeby i wiary.
          • verdana Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 15:42
            Oczywiście, ze nie o różnice światopogladowe tu chodzi, inaczej moje
            małżeństwo ateistki z wierzącym katolikiem dawno by się rozleciało,
            a nie przygotowywało do srebrnego wesela. Ja i Twój mąż podpisalismy
            przy ślubie jednostronnym zgodę, konfliktu nie ma - nie ma też -
            przynajmniej moim zdaniem, zadnego "nieuszanowania" pogladów
            ateistow (takze moich). Dobrowolnie podpisałam, a więc tylko ja
            sama moglam moich poglądow nie uszanowac:-))) Nieuszanowanie
            pogladów byloby wówczas, gdybyś bez uzgodnienia z mężem, bez jego
            zgody, nagle po ślubie oświadczyła, ze wychowasz dzieci w innej
            religii czy ideologii, niz on oczekiwał!
            Chodzi tu o konflikty na tle różnic światopogladowych, gdy obie
            strony ida "w zaparte". No i takim małżenstwom raczej srebrnych godw
            nie wróżę.
            • yebo-gogo Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 17:47
              nie sadzicie ze bedac katolikiem i chrzczac dzieci a bedac ateista inie chrzczac
              to w obu przypadkach narzuca sie im swoj swiatopoglad.
              • sandra20071 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 19:51
                Myślę, że to naturalna kolej rzeczy, że dzieci wychowywane są zgodnie ze
                światopoglądem rodziców, a potem same dokonają wyboru. Mój syn przyjął do
                wiadomości, że tata nie wierzy w istnienie Boga, ja chodzę z nim do Kościoła
                modlimy się razem, bo chcę, by poznał mój światopogląd i to co ja wyznaję, a
                więc można przyjąć, że ja narzucam dzieciom swój światopogląd. Wiem, że taki
                dualizm, gdy rodzice w kwestiach fundamentalnych tak bardzo sie różnią nie jest
                dla dzieci najlepszy i biorę pod uwagę, że moi synowie,kiedyś wybiorą ateizm
                zgodnie z poglądami ojca, dlatego chcę, żeby najpierw poznali moją wiarę i żeby
                z tą wiedzą dokonali wyboru.
                • verdana Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 09.10.07, 20:42
                  A czy ja wiem, czy nie jest najlepszy? Najlepsza szkola tolerancji i
                  umiarkowania w pogladach, pokoju między 'różniącymi sie w wierze",
                  jaka mozna sobie wyobrazić.
                  • kadewu1 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 10.10.07, 12:01
                    A myśmy nie chcieli chrzcić. A potem mężówi zmieniło się zdanie
                    (plus dziadkowie...) i poczułam się jak g... Nie rozumiem, co jest
                    złego w poczekaniu, aż dziecko samo zdecyduje - aż będzie świadome?
                    Żałuję, że się zgodziłam na chrzest, to było okropne przeżycie.
                    K
                • okruszek100 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 11.10.07, 13:13
                  myślę tak jak Sandra i gratuluje Jej tego ,że sobie nie odpuszcza.
                  Uważam, że samo wychowywanie dziecka w wierze mu conajmniej nie
                  szkodzi(!)- ostatecznie opiera się o Dekalog, z którego czerpie w
                  zasadzie cała nasza kulura , prawo itd.Nie widzę w tym nic co
                  miałoby pogwałcić osobowość dzieckaŻe co , niby? Że jak powiem
                  dziecku ,że Bóg je kocha to niby co złego dziecku zrobię?.Za to
                  widzę coś takiego w nijakości.Dziecko, które od małego wyrasta w
                  wierze bierze pewne rzeczy za naturalne, wyssane z mlekiem matki,
                  utwierdzone postępowaniem najbliższych.Moje rozmowy z ludźmi
                  niewierzącymi dają mi taką refleksje, że wierzącym jest- chyba-
                  łatwiej w życiu.
                  Poza tym samo ochrzczenie dziecka to nie jest założenie mu kajdanów!
                  Zawsze może wybrać co innego- jeśli tak uzna.Z naszej strony
                  natomiast dajemy mu podwaliny i to chyba chodzi.
                  "Nie posupujcie cukrem religii...
                  (...) chciałem nareszcie oprzeć głowę o kamień wiary"- za
                  Ks.Twardowskim.
                  Ale kto wie jaka to radość i spokój móc w życiu oprzeć głowę o
                  kamień wiary....Kto wie, ten zrozumie.
                  Ps: Ochrzcili mnie w głębokim niemowlęctwie, posłali na naukę
                  religii w przedzkolu, potem w szkole.Należałam do róznych grup w
                  młodości ( oaza itp).Wcale tego nie żałuję wręcz przeciwnie(!)
                  Jak się wali świat- zawsze mam ten kamień.....
                  • chalsia Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 12.10.07, 00:53
                    > utwierdzone postępowaniem najbliższych.Moje rozmowy z ludźmi
                    > niewierzącymi dają mi taką refleksje, że wierzącym jest- chyba-
                    > łatwiej w życiu.

                    jako niewierząca w 100% się zgadzam, że wierzacym jest łatwiej.
                    Zawsze można powiedzieć "Bóg tak chciał".
                  • michal_powolny12 Re: jak przekonać męża by ochrzcićdziecko?? 28.10.07, 01:35
                    Przyjęcie wiary w wiary w wieku dojrzałym jest gestem pełni
                    świadomym. Przyjęcie wiary w wiary w wieku dziecinnym jest zwykłym
                    praniem mózgu. Sorry ale chrzest dziecka jest wpisywaniem go-istotny
                    nieświadomej do wspólnoty religijnej i nie ma nic wspólnego ani z
                    wychowaniem ani z tradycją. Dziecko powinno wzrastać w przekonaniu
                    że są różne wiary/systemy wartości, ma wiedzieć co jest dobre a co
                    jest złem, że nie wolno z nikogo się naśmiewać że nie chodzi na
                    religię i tak dalej. Wiara jest tak imtymną częścią życia człowieka
                    że lepiej gdy tego wyboru dokonuje człowiek w pełni dorosły, ten
                    który dysponuje pewną wiedzą pozwalającą mu samodzielnie dokonywać
                    wyborów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja