wspolne spanie: matka+nastoletni syn

17.10.07, 10:29
czy to jest normalne ze matka spi z nastoletnim synem, nie jest to sytuacja
kiedy dziecko wpada rano do lozka rodzicow, przywitaja sie, przytuli i wstaja
- tylko zwyczajnie spia sobie razem - taki maja zwyczaj
jakie moga byc tego przyczyny, konsekwencje itp?
czy nalezy interweniowac?
    • kicia031 Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 17.10.07, 11:01
      Nastoletni to moze byc i 11-letni i 19-letni, a to chyba spora
      roznica. Chyba trzeba to doprecyzowac.
      • min-volume Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 17.10.07, 11:04
        przelom podstawowki i gimnazjum
    • brak.polskich.liter Toksyczny shit 17.10.07, 12:10
      Czy to normalne? Nie, zachowanie ocierajace sie o kazirodztwo i molestowanie
      seksualne normalne nie jest.
      Jakie moga byc tego przyczyny? Rozne: byc moze matka kompensuje sobie nieudane
      zycie osobiste, przenoszac uczucia, normalnie skierowane do partnera, na
      dorastajacego syna. Byc moze spanie z synem zaspokaja jej rozmaite potrzeby
      (bliskosci, intymnosci, dotyku). Byc moze kobieta probuje maksymalnie opoznic
      proces dorastania i usamodzielniania sie chlopaka.
      Jakie moga byc tego konsekwencje? Bardzo niefajne. Chlopak moze miec powazne
      problemy z zyciem emocjonalnym. Moze gleboko wejsc w role zastepczego partnera
      matki, co bedzie rzutowalo na jego relacje z rowiesnikami, stosunek do kobiet i
      zdolnosc tworzenia zwiazkow.
      Dla mnie zachowanie tej matki to skandal i robienie dziecku powaznego kuku na
      psyche.
      • triss_merigold6 Re: Toksyczny shit 17.10.07, 12:20
        Masz maila. Ulało mi się serdecznie, sorki.
        Pani powinno się odebrać prawa rodzicielskie.
        • verdana Re: Toksyczny shit 17.10.07, 12:45
          Pytanie - dlaczego spi z dzieckiem (podejrzewam niechęć do stosunków
          seksualnych z mężem). Ale możliwosci sa też inne - akurat w tym
          wieku przechodziłam etap nocnych lęków i przylaziłam do mamy co noc -
          to trochę inny przypadek, prawda?
          • triss_merigold6 Verdana mail:) 17.10.07, 14:38
            Nie napisałam na gazetową tylko na ten drugi adres.:) Mam nadzieję,
            że doszło w końcu.
        • brak.polskich.liter Odpisalam n/t 17.10.07, 14:03
    • min-volume mail nie doszedl 17.10.07, 12:52
      nie znam dokladnie sytuacji
      zostala mi przedstawiona dosyc pobieznie przez osoby trzecie, ktore sie tym
      zajma/zajmuja w celu znalezienia w necie kogos kto sie zajmuje pokreconymi
      ukladami rodzinnymi profesjonalnie i jest w stanie powiedziec cos wiecej

      nie mam maila, poczta zostala dopiero aktywowana wiec jesli moge to prosze o
      ponowne wyslanie
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 17.10.07, 23:16
      Oczywiście, że sytuacja nie jest naturalna, a nawet można ją nazwać
      nadużyciem wobec chłopca.Zgadzam się z diagnozą przyczyn takiego
      zachowania matki z wpisem " brak polskich liter" więc nie będę tego
      powtarzać. Obojętnie jednak jakie są potrzeby emocjonalne dorosłej
      osoby, to ona jest odpowiedzialna w całości za taką sytuacje i za
      brak wyraźnych granic stawianych w relacji z synem. Chciałbym tu
      wyraźnie zaznaczyć, że dziecku w takiej sytuacji trudno takie
      granice postawić matce, a nawet często w takich sytuacjach zdarza
      się, że dzieci taką inwazyjną sytuację traktują normalnie ( bo innej
      nie znają ) i nie mają motywacji do jakiegokolwiek sprzeciwu czy
      poskarżenia się innym.
      Chłopiec zaczyna wchodzić w wiek dojrzewania. Zdecydowanie należy
      wykorzystaĆ ten moment na zmianę przyzwyczajeń.
      Jeśli istnieje jakaś możliwość zwrócenia matce uwagi i zmianę
      sytuacji należy to zrobić. Może zmobilizować do tego bliską jej
      osobę ( mąża, matkę, przyjaciółkę ) delikatnie zwrócić na jej
      zachowanie.Agnieszka Iwaszkiewicz
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 18.10.07, 00:03
      W uzupełnieniu pierwszej mojej wypowiedzi pomyślałam, że warto
      napisać krótko co uważam w tej sytacji za nadużywające.
      Po pierwsze nie zwracanie uwagi i nie szanowanie dorastania i
      dojrzewania syna oraz jego zmieniających się potrzeb, również co do
      intensywności kontaktu fizycznego z mamą, a także próbę zatzymania
      go we wcześniejszej fazie rozwjowej.
      Po drugie brak poszanowania dla jego intymnosci.
      Po trzecie wykorzystanie uczuć dziecka do matki jako ważnej i
      bliskiej osoby i wzmaganie i tak już istniejacego w tym wieku w
      dziecku konfliktu pomiędzy chęcią bycia blisko matki , a
      naturalnymi tendencjami separacyjnymi.
      I w końcu brak pozwolenia na naturalną separację. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
      • kicia031 Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 18.10.07, 13:19
        Ale nie wiemy, czy taka opcja jest wyborem matki czy syna. Corka
        mojego partnera zawsze uwielbiala spac z tata i dopiero niedawno (1
        klasa gimnazjum) zrezygnowala z prob namawiania ojca na takie
        rozwiazanie podczas wizyt u nas.

        dziecko jak rozumiem ma 12 - 13 lat, w tym wieku mozna byc zarowno
        dosc dojrzalym chlopakiem jak i kompletne malym chlopczykiem.
        • hajba kicia032 ta obcja z ta dziewczynka jest chora!!!!! 18.10.07, 16:38
          • miecka29 Re: kicia032 ta obcja z ta dziewczynka jest chora 20.10.07, 19:36
            Uwrzam ze cala wine za takie zachowanie ponosza rodzice, dziecko nie
            zna granicy, nie wie ze tak nie mozna bo nie zna innej wersjii, ja
            spalam z corka do 4 roku zycia, czasem do mnie przychodzi jak sie
            boi w nocy, ale chetnie wraca do swojego luzka, co do sytuacjii ze
            corka namawia ojca zeby mogal z nim spac to sytuacja wamagajaca
            natychmiastowej porady psychologa, dziewczynka najwyrazniej ma
            klopoty emocjonalne, moze ojciec poswieca jej zbyt malo albo zbyt
            duzo uwagi i sa tego efekty. Mam przypadek podobny w rodzinie gdzie
            11 letni chlopiec spi z babcia, matka wyjechala za granice i z
            przyczyn prawnych nie moze zabrac go ze soba, chlopiec jest chory na
            serce i babcia uwaza ze tak jest lepiej, efekty juz widac, chlopiec
            sie buntuje przeciwko babci i sa ciagle scesje, ale nadopiekunczosc
            babci przechodz ludzkie pojecie, kobieta nawet nie zdaje sobie
            sprawy z tego jaka krzywde wyrzadza wnukowi.......tu to trzeba
            leczyc babcie, albo w przypadku autorki postu matke...Pozdrawiam
      • spokojnakobitka Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 25.10.07, 14:25
        A może sytuacja jest inna. Może to syn mimo protestów matki codziennie wieczorem
        kładzie się z własna kołdrą do jej łóżka? Ja mam taką sytuację. Jestem samotnie
        wychowującą. Mój syn ma oddzielny pokój, oddzielne łóżko, ale mimo to chce spać
        ze mną. Jest to bardzo frustrujące dla mnie, bo wieczorem jest nieprzyjemnie,
        tłumaczę że ma spać u siebie, gdy idę spać do jego pokoju on idzie za mną.
        Jedyne wyjście to odczekanie aż syn zasnie i położyć się w którymś wolnym łóżku.
        To też nie jest normalne. I co z tym zrobić, a ja nie chciałabym aby ktoś
        podejrzewał mnie o pedofilstwo...
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: wspolne spanie: matka+nastoletni syn 27.10.07, 18:29
          Wydaje mi się , że istnieje wyraźna różnica pomiędzy pedofilią a
          róznego rodzaju sypianiem z dorastającymi dziećmi. Pedofila ma w
          sobie wyraźny zamiar zaspokojenia seksualnego dorosłego poprzez
          różnego rodzaju kontakty z dziećmi.
          Natomiast spanie rodziców z dziećmi w większości ma zaspokoić
          zupełnie inne potrzeby dziecka lub rodzica. Bliskości, poczucia
          bezpieczeństwa, , zależności. Jednak zbyt długie spanie z rodzicami
          nie jest słuszne. Pisałam o tym w poprzednich odpowiedziach w tym
          wątku.
          Nawat jak taki rodzaj spania wymuszają dzieci, to rodzice powinni
          zadbać o to , aby tego nie robić. To rodzic ma lepszy ogląd
          sytuacji i on dysponuje różnymi narzędziami do tego, aby pewne
          zachowania wzmacniać a inne wyciszać.
          Jeśli synowi jest jeszcze potrzebna dłużej Pani obecność, to lepiej
          wieczorem wejść do jego pokoju, porozmawiać z nim, poczytać, nawet
          położyć się na chwilę w jego łóżku i poczekać aż zaśnie, a potem
          iść do siebie.
          Takie sypanie wspólne nie jest może dramatycznie złe i nie zaburzy
          wychowania, ale warto przestrzegać w tym względzie wyraźnych granic,
          szczególnie, że 11, 12 lat to początki budzącej się seksualności
          dziecka i może to przynieść w tym obszarze nieprzewidziene skutki.
          Ale nie należy mylić tego z pedofilią. Seksualność 11 - latka i
          wzwyż to naturalny okres rozwojowy i rodzice powinni go traktować z
          delikatnością , wyrażliwością i należytym uszanowaniem. czyli
          wiedzieć kiedy i z czego już się wycofać. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja