obojętność

21.10.07, 21:30
jestem w związku 2i poł roku mamy synka 9miesięcy.Tworzymy niby
udaną pare,partner pomaga mi domu i przy dziecku,rozmawiamy duzo
lecz od czasu zajścia w ciąże niema ochoty na sex .Twierdzi ze
bardzo mnie kocha ze nie wie czemu tak jest.Ja jestem kobietą
podobnie atrakcyjną i on tez tak twierdzi.To czemu przestałam go
pociągać,mowi że nie ma innej kobiety.Wiec co?
    • alexxa6 Re: obojętność 22.10.07, 08:53
      może obawia się że znowu zajdziesz w ciąże? a nie chce mieć na razie więcej dzieci?

      vanilla-cafe.net/
      • dziubal.bombel Re: obojętność 22.10.07, 17:24
        to nie to ponieważ biore tabletki,wiec nie chodzi o ciaże.
        • miacasa Re: obojętność 22.10.07, 19:11
          powodów mogą być setki, nikt tu na forum diagnozy nie postawi, tak się czasami w
          życiu sprawy mają i szkoda czasu na czekanie aż samo przejdzie, może seksuolog?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: obojętność 23.10.07, 22:55
      U część par, czasem dotyczy to mężczyzny a czasem kobiety,
      występuje szczególna sposób reakcja na macierzyństwo. Być może Pani
      mąż bardziej postrzega Panią teraz jako obiekt macierzyński niż
      seksualny i z tym kojarzą się różne części Pani ciała. Może mieć w
      tym zakresie różne , często nieświadome fantazje. W czasie ciąży np:
      o uszkodzeniu płodu lub o tym, że dziecko jest świadome i jakoś
      przeżywa prenatalnie akt seksualny rodziców. Po porodzie, np: o
      karmiącej, a nie seksualnej funkcji piersi. Jest to jedna z
      możliwych przyczyn i raczej przemijająca. Może też warto sprawdzić
      co dzieje się w związku w ogóle. Życie seksualne to ważna i zarazem
      diagnostyczna funkcja związku. Zwykle ten obszar szybko reguje na
      to co się w nim dzieje. Jeśli samoistnie nic się nie zmieni warto
      pójść do seksuologa. W dużych miastach są Poradnie Seksuologiczne i
      Zaburzeń Więzi Międzyludzkich ( Chyba tak brzmi nazwa.Na pewno jest
      i seks i więzi ). Porady i terapia tam są bezpłatne. Być m oże mąż
      dotrze do sedna sprawy. Jeśli nie tam to może konsultacja
      psychologiczna. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja