czy tak trudno zyc we troje

30.10.07, 23:52
... mój synek urodził się 10 miesięcy temu...
chcieliśmy tego, choć jak wszystko w naszym życiu była to szalona decyzja
nasz związek wcześniej pełen barw i wydarzeń... opadł z sił...
nasze życie tez opadło
moje dziecko jest dla mnie cudem świata
ale tak trudno mi oddać mu moje poprzednie życie..
moje szaleństwo, spontaniczne decyzje, kreatywne wypady, pasje, którymi było
wypełnione moje życie
mam 30 lat ale dopiero teraz poczułam że czas naprawdę upływa
wcześniej ciągle młoda
teraz widzę zmęczenie i zniechęcenie na swojej twarzy..
niewyspanie, wymagająca praca, starania by zwiazek nie uciekł gdzieś po
drodze... wykańczają mnie...
i jeszce pasje, które staram się jakoś ciągnąć choć na pół gwizdka..
jak sobie z tym dac radę ???
rozmawiam z innymi kobietami, większosć mnie krytykuje, że mogę tak myśleć...
że tak myśli raczej ta druga płeć
ale niestety tak mam ...
co mam z tym zrobić ...
    • mama-zuza Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 08:56
      oj,jak ja ciebie dobrze rozumiem!!ja mam podobnie.tylko ze ja urodzilam w wieku 19 lat(wiem ze za wczesnie,ale niestety wpadka)coreczka ma 3 lata i jest wspaniala:taka ladna,madra,kochana i tak mnie rozxczula......z jej tata rozstalismy sie(przerosla go cala sytuacja-bylismy 6 lat razem) i mam nowego partnera w zyciu(juz od roku mieszkamy razem)i mimo tego ze z corka jest mi wspaniale ,z moim partnerem swietnie sie dogaduje to czasem czuje taki zal....
      • nemeth Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 10:16

        Hej,też Cię rozumiem. Urodziłam swoje pierwsze dziecko w wieku 32 lat. Wcześniej
        miałam ciekawe życie również wypełnione pasjami. Razem z moim mężem żyliśmy
        sobie bezproblemowo i przyjemnie. Gdy się urodziła moja córeczka ( dodam że jest
        ona od urodzenia baaardzo absorbującym dzieckiem) myślałam że mój świat się
        skończył. Pamiętam jak pierwszy raz dwa mc po urodzeniu małej pojechaliśmy sami
        z moim M po zakupy i na chwilę usiedliśmy napić się kawy. Łzy napłynęły mi do
        oczu że moje życie minęło. Ale z biegiem czasu wszystko jakoś zaczęło się
        układać. Mała teraz niedługo skończy dwa latka, jest coraz bardziej samodzielna,
        mam więcej czasu dla siebie, tylko jeszcze tęsknię za wylegiwaniem się w łóżku w
        niedzielne poranki, bezstresowe zjedzenie śniadania nie rozglądając się czy mała
        gdzieś nie wejdzie i nie spadnie, tęsknię za spotkaniami ze znajomymi i
        posiadówkami całonocnym. Teraz jak wychodzę to staram się wrócić o przyzwoitej
        porze bo wiem że w nocy będzie mnie dziecko parę razy budzić a następnego dnia
        będę nie przytomna Myślę że z mc na mc będzie coraz lepiej.
        • koliberek1111 Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 10:35
          miło że są podobne kobiece głosy...
          ja cały czas mam w sobie jeszcze ten zapał i szukanie wyjścia z sytuacji
          ciągle wierzę ze mi się uda jakoś znaleźć samą siebie w tym wszystkim...może
          macie jakieś pomysły...
          ja ich szukam z zacięciem...
          brak mi czasu na sport to jeżdżę do pracy na rowerze i robie krótkie ćwiczenia z
          małym jako ciężarkiem
          urządziłam ładnie mieszkanie, żebym mogła w nim wytrzymać..
          bo nigdy nie byłam domatorką i dostaję świra, ze wieczór w wieczór muszę
          siedzieć i wykonywać te same czynności...
          ale pomimo tej walki ciągle jest mi źle...
          związek zaczyna być powierzchowny bo nie mamy czasu dla siebie,
          seks rzadki, a był keidyś niesamowitym szaleństwem ...
          Nie wierzę w to, że wszytkie mamy przestały byc sobą... i mają dwa wyjścia albo
          się z tym pogodzić albo zaakceptować...
          • mama-zuza Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 11:14
            moje sposoby:
            wspolne kapiele wieczorkiem
            winko albo drineczki wieczorne i pogaduchy
            sciagamy z netu filmy i ogladamy w domku przy w.w.winku(tylko nie
            mysl odrazu ze jacys alkoholicy jestesmy)
            wyjazdy we dwojke (chociaz na przedluzony weekend)a mala do dziadkow
            wychodzimy ze znajomymi(mala do dziadkow albo opiekunki)
            wspolne spacerki z mala
            ja zaczelam inwestowac w mieszkanie(upiekszamy) kupilismy
            rybki,dekoruje okna kwiatami
            wyglupiamy sie z mala
            najwazniejsze jest wg mnie by ustalic dziecku rytm dnia:idzie spac o
            godz 8(jak byla mniejsza to o 7) zamykacie drzwi od pokoju dziecka i
            wieczor macie dla siebie
            • koliberek1111 Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 11:44
              Zuza,
              mój mały kładzie się spać czasami nawet o 23.00, chociaż ma dopiero 10 miesięcy.
              Jeżeli uda się go połozyć około 21.00, co jest sukcesem to budzi się o 6.00 rano...
              moja mama z nim siedzi w ciągu dnia i on często drugi sen ma około 18.00. Poza
              tym ja po 18.00 wracam z pracy i chcę trochę z nim pobyć... nie mogę go od razu
              wrzucać do łóżka :-)
            • koliberek1111 Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 11:50
              a poza tym.. tez uwielbiam dobre winko...
              • miacasa Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 12:52
                Koliberku, ja też pamiętam czasy gdy ze łzami w oczach mówiłam, że moje życie po
                urodzeniu dzieci nabrało głębszego sensu ale przestało być przyjemne i woziłam
                po domu dwie ryczące bestie na dwa wózki, bo tylko tak mogłam je uspokoić gdy
                rozdarły się jednocześnie. Ale czas płynie, dzieci rosną, sytuacja się normuje.
                Z wielu rzeczy zrezygnowałam ale na jakiś czas, powoli wracam do swoich
                odłożonych na półkę zainteresowań, pojawiły się też nowe wynikające z siedzenia
                w domu (zakładam ogród, zmieniam wystrój domu). Piszesz o powierzchowności
                kontaktów z mężem i tu, jeśli wolno mi radzić, zachowaj czujność by nie oddalić
                się za nadto. Opieka nad dzieckiem, praca i próby utrzymywania aktywności
                towarzyskiej, skutkują dużym zmęczeniem a ono spłyca nasze relacje z innymi.
                Jesteś na pewnym etapie swojego życia, nie skończyło się ono, dawna Ty nie
                rozpłynęłaś się a Twoje małżeństwo wchodzi na kolejny poziom. Wszystko się
                unormuje, upływ czasu i lęk przed zmianami, jakie powoduje odczuwa chyba
                większość z nas. Pozdrawiam
                • koliberek1111 Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 20:52
                  dzięki mia casa!!! :-)
                  mam nadzieję, że powoli nauczę się znajdować siebie w tych krótkich chwilach
                  które przecież jednak czasami się pojawiają..
    • koliberek1111 Re: czy tak trudno zyc we troje 31.10.07, 21:02
      Pani Agnieszko,
      A Pani ma coś do dodania..
      nawet ostatnio zastanawiałam sie, czy nie pójść do psychologa, by wszystko sobie
      poukładać w głowie...myślałam nawet o terapii wspólnej z moim partnerem...
      cieszę się że nie jestem odosobniona w problemie ale to mi go nie rozwiązuje...
      pozdrawiam
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: czy tak trudno zyc we troje 04.11.07, 13:05
      Przeczytałam wpisy przy Pani poście i z zainteresowaniem i z
      rozczuleniem, aż dobrnęłam do ostatniego. Nie mam nic rewolucyjnego
      do dodania. Raczej refleksje niż rady czy prezentowanie odmiennego
      punktu widzenia. Pojawienie się dziecka to duża zmiana, co jest
      oczywiste. Pani pisze o tej części zmiany, która jest raczej
      skrywana w poczuciu winy i lęku, że nie jest się dostatecznie dobrą
      matką wyłącznie z tego powodu , że ma się wątpilwości, a opieka nad
      dzieckiem nie staje się wyłącznym celem życia rodziców.
      Nie ma powodu chodzi w tej sprawie do psychologa. Stan jaki Pani
      przeżywa jest jak najbardziej naturalny. Życie jest wszak dynamiczne
      i to jest kolejny etap, kompletnie inny niz poprzedni.Proszę
      potraktować to jak czas dojrzewania do innego sposobu życia , a to ,
      że Pani tęskini za poprzednim, to nic dziwnego. Ono bowiem w tej
      samej postaci nigdy już nie wróci. Nawet za wiele lat jak będzie
      Pani miała więcej czasu dla siebie to i tak będzie inaczej. Teraz
      trzeba brać pod uwagę dziecko i wciagać je w swój świat pasji,
      pokazywać co dla Państwa jest ważne i cenne i zarażać je tym. To jak
      Pani ułoży sobie życie z dzieckiem i jaką z tego zaczerpnie
      przyjemność , zależeć będzie od Pani. Im bardziej świadomie, co nie
      oznacza bez trudu, przeżyje Pani obecny czas, tym lepiej i owocniej
      być może włączy Pani dziecko do swojego życia i zacznie czuć, że i
      w tym jest dużo wartości, tylko innej. Trzeba też zmierzyć się z
      dojmujacym przeświadczeniem, charakterystycznym dla współczesnych
      czasów, że wszsytko mogę, wszystko stoi przed mną otworem i nie mam
      żadnych ograniczeń. To iluzja. Są ograniczenia i posiadanie dziecka
      jest jednym z nich. Godzenie się na to nie jest łatwe i stąd też
      Pani wątpliwości. Jednak lepiej je mieć i im się przyglądać a
      następnie decydować niż je zagłuszać. Powodzenia. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
    • stern78 Re: czy tak trudno zyc we troje 14.11.07, 12:25
      Ja tez przez to przechodzilam.
      Ale walczylam zeby nasz zwiazek byl taki jak przed urodzeniem
      dziecka.I chyby sie udalo.
      dzis moje dziecko ma 2 lata i uwierz, ze jest duzo latwiej.
      Tez polecam wieczory z DVD i czerwonym winem.
      Mimo zdziwienia innych wyjezdzamy czasami bez dziecka na kilka dni.
      I wcale nie czuje sie z tym zle.
      Jesli masz mozliwosc oddac dziecko (w dobre rece)na pare godzin po
      to by spelniac swoje pasje rob to.
    • asica33 Re: czy tak trudno zyc we troje 14.11.07, 15:29
      Kochana, na wszystko jest w życiu czas-priorytety się zmieniają.
      Zapytaj samą siebie, co teraz jest dla Ciebie najważniejsze -i żyj
      bez poczucia winy. To piękne miesiące -one nie wrócą. To czas na
      refleksję, zastanowienie, miłośćspokojną. Przynajmniej tak było u
      mnie -i mam nadzieję,że niedługo, gdy urodzę drugie dziecko też tak
      będzie. Mam 35 lat.
    • kakuba Re: czy tak trudno zyc we troje 16.11.07, 13:17
      mam 1,5 roczne dziecko, które urodziłam jak miałam 32 lata, teraz
      jestem w kolejnej ciąży
      oczywiscie jak wszystkie mamy miałam (i nadal miewam) chwile słabości
      co mogę Ci poradzić?
      znajdź takie obszary nowej aktywności, w których będziecie mogli
      uczestniczyć w trójkę
      u nas to są wspólne długie spacery w trójkę, które uwielbiamy oraz
      spotkania ze znajmoymi, którzy też mają małe dzieci
      oczywiście doza zdrowego 'egoizmu' też wam nie zaszkodzi, wyjście
      tylko z mężem do restauracji, kina czy do znajomych (rzadziej niż
      kiedyś ale za to bardziej te chwile 'wolności' cieszą)
      no i może jakieś nowe hobby tylko dla Ciebie np ja zapisałam sie na
      półroczny kurs grafiki komputerowej, odpoczełam dzięki temu od
      rutyny praca-dom, a mąż miał niepowtarzalną szansę zbudowania fajnej
      relacji z córeczką.. co go przy okazji trochę odpowiedzialnosci
      nauczyło.... ;-)

      powodzenia :-)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja