wy tez tak macie//////////////???

06.11.07, 12:32
mam 15 miesiecznego synka, urodził się jako wcześniak i był bardzo
chory, do teraz jeżdzimy na rózne badania. gdy miał2 miesiące miał
operację - przyjecie na ostrum dyrzuże-uwięźnięta przepuklina.wiele
się nacierpial a jak razem z nim nie spałam mało jadłam zamartwiałam
się miałam czarne mysli.od paru miesięcy jest dobrze wyniki ok. ja
nie pracuje-urodziłam na 5 roku studiów,studia skończyłam,cały czas
siedze w domu sama,maż poxno wraca,zadko wychodze,synek jeszcze nic
nie mówi chodzi teylko za raczke,a ja czesto dostaje ataku
złości,złości mnie że nie chce zjesc,ze ciagle tylko mowi eeeeee,ze
macha raczka a ja nie wiem co on chce-daje wszystko a on pokazuje
ze "nie to",wkurza mnie to.czasem nawer dam mu klapsa albo klepne ew
ta jego reke wtedy płacze,a ja razem z nim,bo ja wcale nie chce tak
robic ale nie potrafie ciagle sie usmiechac i byc zadowolona.
nie moge znaleśc pracy, z drugiej strony boje sie jak sobie poradze
jak ja znajde,kto sie nim zajmie.sama nie wiem co mam robic by byc
dobra mama. boje sie zeby nie zrobic mu krzywdy
    • gatonegro1 Re: wy tez tak macie//////////////??? 06.11.07, 13:21
      Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy złościsz się na synka, czy
      na sytuację w której się znajdujesz i która jest dla ciebie bardzo
      trudna? Założę się, ze na to drugie! Żeby być dobrą mamą musisz
      zmienić sytuację wokół siebie. Ja też mam małe dziecko i dokładnie
      wiem co to znaczy spędzać czas tylko z maluchem, gotować, prać,
      sprzątać, zabawiać i do tego nie widać wcale tych wszystkich starań.
      Musisz wiedzieć, ze to nie synek jest winny sytuacji w której się
      znalazłaś, twojej złości, agresji itp. On wogóle przecież nie
      rozumie dlaczego jego mama chodzi smutna. On nie rozumie klapsów i
      dlatego płacze. Nie potrafisz sie uśmiecha ć i być zadowolona bo ty
      prawdopodobnie nie masz nawet czasu żeby poszukać sobie pracy...Wiem
      coś o tym bo miałam podobnie tylko już nie mam bo zaprzęgłam do
      pomocy rodzinę. Zaczęłam spotykać się z koleżankami. Mąż zaczął o
      dziwo wieczorami zostawać z dzieckiem. Jestem na dobrej drodze by
      założyć własną firmę. Zauważyłam, ze mniej czasu poświęcam małej ale
      jest to lepszy czas. Wykorzystany czas. Czuję że robie także coś dla
      siebie. Ja mam w domu naprawdę przesrane...Wiem, ze muszę działać i
      być samodzielna inaczej moja przyszłośc będzie wyglądała
      niecieakwie. Lepsza sytuacja jest wtedy gdy dziecko chodzi do żłobka
      i ma uśmiechniętą mamę niż wtedy gdy mama ma dużo czasu dla dziecka
      ale jest sfrustrowana, niespełniona i zdołowana. Nie martw się.
      Wiele kobiet przechodzi przez to, lecz najgorsze co może być to bić
      takiego małego szkraba...
    • basic73 Re: wy tez tak macie//////////////??? 07.11.07, 08:24
      nie złość się na malucha , czasami po prostu odpocznij, wyjdź z
      domu , zrób coś dla siebie , spotkaj się z kimś . Takie maleństwo
      poznaje świat uczy się rozpoznawać różne stany emocjonalne , będzie
      naśladować Ciebie i Twoją złość -chyba byś nie chciała . Poza tym
      urodził się taki biedniutki , bądź z nim i ciesz się każdą chwilą
      ale zacznij więcej myśleć o sobie , co możesz zrobić dla siebie i
      rezygnuj z tego !
    • basic73 Re: wy tez tak macie//////////////??? 07.11.07, 08:26
      oczywiście chodzi mi o to abyś z tego czyli z dbania o siebie -nie
      rezygnowała ! :)))
    • marzena604 Re: wy tez tak macie//////////////??? 12.11.07, 18:48
      Też tak miałam. Popłakałam sie i powiedziałam mężowi,że jak mi nie pomoże to
      zrobię naszemu dziecku krzywdę,bo psychicznie wysiadam w tej rutynie i...wyszłam
      z domu. Miałam przy sobie trochę grosza-wszystko wydałam na siebie i obiecałam
      sobie,że nie będę się z tego nikomu tłumaczyć. Powłóczyłam się trochę po
      mieście. Po kilku godzinach wróciłam jak nowo narodzona. Mąż najpierw miał
      pretensje,że jestem histeryczka,że co ja wyprawiam,ale po jakimś czasie przyznał
      mi rację. Teraz jak czuję,że wysiadam to mu mówię o tym i albo sobie gdzieś
      wychodzę,albo on syna zabiera gdzieś ze sobą na kilka godzin. I jest ok. Każdy
      potrzebuje przerwy. Pozdrawiam. Marzena
      • miki-2006 Re: wy tez tak macie//////////////??? 13.11.07, 23:16
        dziękuję Ci za odpowiedz teraz wiem że nie jestem sama, a to bardzo
        pomaga.pozdrawiam
Pełna wersja