matrix-79
08.11.07, 16:25
mam 12m-czna corke i...do tej pory zagladalam tylko na fora,
niemowle, male dziecko, zdrowie dziecka itd....ale tak naprawde
zapomnialam, nie maialm czasu pomyslec na spokojnie o tym ze w moim
malzenstwie chyba dzieje sie zle...permanentne zmecznienie -
nieprzespane noce od urodzenia corki, totalny brak czasu, mimo ze
jestem mistrzem organizacji i zazadzania czasem, brak czasu dla
siebie wzajmnie i dla nas samych...mam wrazenie ze moje malzenstwo
sie wali. tylko burkamy na siebie, prawie nie ma czasu na czulosc
milosc czy sex (mam chyba jakas mega awersje po porodzie, bo ten
temat moze dla mnie nie istniec, kiedys bylo inaczej). staramy sie
dbac o 'nas', czasem wyjdziemy do kina do restauracji, wyjechalismy
nawet tylko we dwoje na 3 dni...ale ja jestem tak zmeczona....wciaz.
zasypiam o 20.30 - bo wstejemyy w nocy na zmiane, od 5 , 6 rano juz
nie spie, pracuje do 17, wracam przed 18...chwila zabawy z
dzieckiem, kapiel usypianie....czy u Was tez tak jest? jak sobie
radzicie? Moze Pani Agnieszka ma jakas rade? czy to sie kiedys
skonczy?