Kłopoty z pamięcią...

08.11.07, 17:15
Nie wiem, czy ktoś będzie umiał mi odpowiedzieć na moje pytanie.
Mam problem ze swoim bratem, tak mi się wydaje. Od jakiegoś czasu
twierdzi, że nie pamięta faktów ze swojej przeszłości tzn. dat,
zdarzeń. Pamięta tylko uczucia. Ostatnio był na spotkaniu z kolegami
ze zkoły podstawowej i jak zaczęły się wspomnienia to nie pamiętał
nauczycieli, z kolegów tylko niektórych. Dziwne to. Zawsze taki był,
nie pamięta dzieciństwa, wyjazdów, imprez-no może tylko poszczególne
zdarzenia. Czy to może być jakaś choroba????
    • aiczka Re: Kłopoty z pamięcią... 09.11.07, 16:17
      W jednej z książek Terrego Pratchetta występuje postac, która pamięta wszystko.
      Zapytana o swoje pierwsze wspomnienie odpowiada mniej więcej "zobaczyłem światło
      i ktoś dał mi klapsa". ^_^
      Nikt normalny nie pamięta wszystkiego. Sukcesywnie zapominamy z wiekiem
      dzieciństwo. Już w podstawówce miałam problem z przypomnieniem sobie imion
      kolegów z przedszkola (chciałam opisać grupowe zdjęcie). Z czasem w pamięci
      zostają fakty, które z jakichś powodów szczególnie nam w niej utkwiły - były
      bardzo radosne, bardzo bolesne, zaskakujące, zabawne itp. Pamiętanie dat nie
      jest oczywiste - kojarzę kilka ważnych dla mnie, ale dzięki temu, że przez parę
      lat przepisywałam je co roku do nowego kalendarzyka.
      Pewnie jest też trochę tak, że każdy ma nieco inną "hierarchię zapamiętywania" -
      np. jeśli jest muzykalny, to dobrze pamięta związane z różnymi sytuacjami
      dźwięki, jeśli koncentruje się na swoich odczuciach - swoje wrażenia, jeśli
      intersują go zachowania innych ludzi - ich reakcje itp.
      Z Twoich słów wnioskuję, że Twój brat nie ma poczucia, że żyje od roku a jak
      pomyśli o wcześniejszych czasach widzi tylko białą plamę. Zapewne też jest
      świadomy, że różne istotne fakty (jak ukończenie kolejnych stadiów edukacji,
      śluby, narodziny, zgony w rodzinie, posiadanie lub nie zwierzątek itp.) miały
      miejsce. W takim razie myślę, że nic mu nie dolega. ^_^
      • ko.tek Re: Kłopoty z pamięcią... 10.11.07, 09:23
        No właśnie i to jest problem, dlatego że on nie pamięta własnego
        ślubu, wesela, narodzin dwojga swoich dzieci, powrotu żony ze
        szpitala z nimi. Ostatnio chciał zaprosić do siebie ciocię która nie
        żyje od 2 lat itp. I dla mnie, to coś jest nie tak---bo ja te rzeczy
        pamiętam.- choć dotyczą jego.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kłopoty z pamięcią... 10.11.07, 23:51
          Brak pamięci Pani brata dotyczy pamięci wstecznej a nie bieżącej,
          która uniemożliwiałaby mu normalne funkcjonowanie. Zapraszanie
          nieżyjacej cioci przy odrobinie czarnego humoru może być nawet
          zabawne.
          Nie wiem czy to jest jakieś specyficzne schorzenie, ale to, co się
          uwidacznie, to także to, że brat zapomina okoliczności silnie
          emocjonujące czy w różnym stopniu stresujące. Może to jest trop ?
          Wyrzuca z pamięci coś, co było trudno przeżyć. Wyobrażam sobie, że
          musi to Panią denerwować bo Pani przykładała i przykłada do tych
          zdarzeń wagę a brat nie. Ważne pytanie. Czy on ma z tym kłopot ? Czy
          widzi siebie jako "odmieńca"? Czy taki brak pamięci w czymś w życiu
          mu przeszkadza, degraduje go, nie pozwala funkcjonować, narusza jego
          związek ? Jeśli nie, to dać mu spokój i po siostrzanemu być jego
          pamięcią i skarbnicą przechowującą w głowie rodzinne wspomnienia.
          Agnieszka Iwaszkiewicz
    • mila2499 Re: Kłopoty z pamięcią... 24.08.15, 15:44
      Może sie okazać, że to po prostu problem z koncentracją. Nie nauczył się "kodowac" informacji, więc z automatu zapomina. Czy to choroba? Może byc, ale niekoniecznie. Trzeba do neurologa, ale zanim to, warto trochę poćwiczyc na dostepnych materiałach, grach w internecie. Po co komu farmakologia, trzeba regularnie ćwiczyć swoją pamięć, wszystko jest skuteczne: krzyzówki, rebusy, czytanie ksiażek, jak wyżej wspomniałam GRY itp. Tylko trzeba chcieć i na to czas poświęcić. Ja juz miałam takie luki, że nie pamietałam, co ktos do mnie powiedział kilka minut wczesniej. Po nocach robiłam sobie ćwiczenie "pamięcią wstecz" i próbowałam sobie przypominac genezę poprzedniej myśli. np. Jak to sie stało, że pomyślałam o "A", o czym pomyślałam, zanim pomyślałam o "B" itd. A potem to sie zapisałam na trening pamięci w Lesznie, dla dorosłych, który zaczęłam w woj. dolnośląskim jako nastolatka i nie skończyłam, ze wzgledów chyba fonansowych. Nie powiem, że żałuję, wręcz przeciwnie. Powiem wam, że dla dorosłego to takie fajne oderwanie od rzeczywistości, wszystkich problemów. Bawisz sie i zapominasz o pierdołach, a pamieć zaczyna się poprawiac i to dość szybko. Do tej pory stosuje techniki, których mnie nauczyli. Trening pamięci był w Lesznie (Wielkopolska). Dla chętnych namiary: leszno.spw.pl/
Pełna wersja