ajusci
11.11.07, 00:20
mam małe dziecko (roczne). w sierpniu rozstaliśmy się z jego ojcem.
nasze relacje układają się poprawnie, chociaż nie widujemy się zbyt
często. od naszego rozstania u małego pojawiła się alergia, czwarty
raz ma zapalenie oskrzeli na tle alergicznym. ma zdiagnozowaną astmę
i atopowe zapalenie skóry. wszystkie problemy pojawiły się w czasie
naszego rozstania. kiedyś gdzieś spotkałam się z taką teorią, że
najsłabszy członek rodziny bierze na siebie rolę "kozła ofiarnego",
żeby swoją chorobą zintegrować rodzinę. czy to możliwe, że tak małe
dziecko reaguje w ten sposób? czy dla tak małego dziecka można
szukać pomocy u psychologa? oczywiście jest pod opieką specjalistów:
dermatologa, alergoloa i pulmonologa, tylko, że jakoś niewiele i
tylko na chwilę to pomaga. nie wiem co robić i jak mu pomóc.
rozstanie było dla mnie wybraniem mniejszego zła, m.in. ze względu
na problem z piciem ojca dziecka (teraz nie pije, ale dopiero od
dwóch miesięcy). mały go uwielbia i zawsze strasznie się cieszy z
każdego spotkania.
co robić? czuję się bezradna, zmęczona i strasznie sama z tym
wszystkim.