ojciec NN

12.11.07, 23:57
Witam!
Zalezy mi na fachowej odpowiedzi, nie na opiniach - proszę o
zrozumienie.
Pani Agnieszko!
Jakie konsekwencje dla dziecka ma wpisane w metrykę "ojciec
nieznany".
Co matka powinna mówic dziecku (4,5 roku, chłopiec). A raczej jak
powinna powiedzieć?Jaki jest poziom zrozumienia dostępny temu
wiekowi.Dziecko "zauważyło" w przedszkolu, ze dzieci mają ojców,
zaczyna poruszać ten temat. Z przyczyn społecznych i obyczajowych
nie zna ojca.
Dziekuje.Odpowiedź jest dla mnie bardzo ważna.
    • earl.grey Re: ojciec NN 13.11.07, 00:05
      zgodnie z prawem nie ma możliwości wpisania do aktu urodzenia "ojciec nieznany"
      - mówię o Polsce oczywiście.
      • anetina Re: ojciec NN 13.11.07, 18:12
        oczywiście
        w akcie urodzenia wpisuje się imię podane przez matkę lub (jesli nie
        chce) urzednik podaje jedno z najczęściej używanych
        a nazwisko ojca figuruje takie jak matki
    • anetina Re: ojciec NN 13.11.07, 18:11
      nie wiem, co nazywasz fachową odpowiedź
      ale najlepszą odpowiedź mogą dać ci jedynie matki, które sa w
      identycznej sytuacji z dzieckiem, a nie psycholog
      to jest moje zdanie, a mam identyczną sytuację, z tym, że ja dla
      dobra swojego dziecka i spokoju swojego sumienia ustaliłam dziecku
      ojcostwo
      ma w papierze dane swego ojca biologicznego - a nie znają się, nie
      widują, nie ma alimentów
      dziecko widzi też to, co my chcemy mu pokazać

      i z własnego doświadczenia ci powiem, że 4 latek nie za bardzo
      załapuje temat, że on też ma ojca, nie rozumie do końca, dlaczego go
      nie ma przy nim
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ojciec NN 15.11.07, 00:24
      Nie patrząc jak jakie są normy formalne, "ojciec NN" oznacza, że
      dziecko w rzeczywistości ojca nie zna. Jakie są tego konsekwencje?
      Powstawanie rozmaitych fantazjii o tym skąd się pochodzi, zachwianie
      równowagi z tym zwiazanie, poczucie wyobcowania, bycia innym a
      także próby poszukiwania prawdy, złość , bunt itp. Oczywiscie
      wszystko zależy od wieku dziecka i wszytko to zmienia się
      dynamicznie. A może nic się nie dziać, dziecko przyjmuje zastaną
      sytuację i tyle.
      Nie wiem jak jest Pani sytuacja, ale jakakolwiek by nie była
      istnieje jakiś ojciec. Nawet przy zapłodnieniach in vitro nazywa się
      on dawcą nasienia.
      Można samemu nic nie mówić i nie inicjować tematu dopóki sam się nie
      pojawi, Na pytania dziecka zawsze trzeba odpowiadać rzetelnie ale w
      sposób i słowami dostosowanymi do poziomu rozwojowego dziecka. Im
      jest ono młodsze, tym lepiej przymuje sprawnie opowiedzianą prawdę
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ojciec NN 15.11.07, 00:24
      Nie patrząc jak jakie są normy formalne, "ojciec NN" oznacza, że
      dziecko w rzeczywistości ojca nie zna. Jakie są tego konsekwencje?
      Powstawanie rozmaitych fantazjii o tym skąd się pochodzi, zachwianie
      równowagi z tym zwiazanie, poczucie wyobcowania, bycia innym a
      także próby poszukiwania prawdy, złość , bunt itp. Oczywiscie
      wszystko zależy od wieku dziecka i wszytko to zmienia się
      dynamicznie. A może nic się nie dziać, dziecko przyjmuje zastaną
      sytuację i tyle.
      Nie wiem jak jest Pani sytuacja, ale jakakolwiek by nie była
      istnieje jakiś ojciec. Nawet przy zapłodnieniach in vitro nazywa się
      on dawcą nasienia.
      Można samemu nic nie mówić i nie inicjować tematu dopóki sam się nie
      pojawi, Na pytania dziecka zawsze trzeba odpowiadać rzetelnie ale w
      sposób i słowami dostosowanymi do poziomu rozwojowego dziecka. Im
      jest ono młodsze, tym lepiej przymuje sprawnie opowiedzianą prawdę
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ojciec NN 15.11.07, 00:42
      Przepraszam, ale nichcący nacisnęłam "wyślij" i to dwukrotnie. Oto
      ciag dalszy.
      Więc skończyłam na tym aby mówić prawdę. Myślę, że wiele lęków,
      obaw, niepokojów rodziców wynika bardziej z ich obaw i trudności
      przed tym tematem niż z jego realnego przeżywania przez dziecko.
      W każdym momencie życia dziecka, lepiej jest jeśli ono wie, że jest
      ktoś, kto jest jego ojcem niż, że w tym miejscu jest pustka.
      Mówić należy przystępnie, używając prostych słów, odwołujac się do
      własnch dośwadczeń i potrzeb w tym zakresie oraz przede wszytkim
      pamiętać o tym, że robimy to dla prawdy wobec własnego .
      Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja