męzczyzna-problem patrzenia

01.12.07, 13:25
Witam wszystkich,
:) postanowiłam napsiać, bo mam problem. jestem z chłopakiem, bardzo
rozrywkowym, bardzo przystojnym, i wszystko by było dobrze , gdyby
nie jedna jego cecha, która doprowadza mnie do szewskiej pasji.
Nigdy wczesniej jakoś tego nie odczuwałam, przy innych partnerach.
Ale chłopak jak gdzieś idziemy, to ogląda się na inne ładne
kobiety. Żadnej ładnej nie przepuści. Jak widzę jakąs ładną
dziewczynę w supermarkecie , to wiem, że pewnie już ją wyhaczył -
parze na niego i fakt on zapatrzony. Najgorsze jest to, gdy np. w
sklepie ja do niego podchodze coś do niego mówię, a on wzrokiem
gdzieś zapatrzony dalej, patrzę tam a tam jakaś ładna dziewczyna. No
i dostaję strasznego wkurzenia, bo - na mnie nie zwraca uwagi, a
mówię do niego!!!! Jak idziemy na jakąś imprezę, to też zazwyczaj
najładniejszą dziewczynę sobie wybada i potem zerka non stop na nią.
Wiecie jak to denerwuje?????????????????
I mam pytanie do was, do pani psycholog,czy jak facet jest tak łasy
na te dziewczyny wzrokowo,m to nie wywinie mi potem jakiegoś numeru
ze zdradą?? Boję się, bio już się raz sparzyłam. Więc pytam.
I doda, że on mówi, że mnie kocha itp., że podobam mu się, ale każde
wyjście robi się dla mnie problemem, bo muszę się mierzyć wlasnie z
tym, że będzie się rozglądał. czy ktoś jeszcze ma z tym problem? a i
dodam, że ogólenie wydaje mi się to nieeleganckie.
    • marzeka1 Re: męzczyzna-problem patrzenia 01.12.07, 16:58
      Oj jakoś kiepsko widzę z tego związek na serio,poza tym źle o chłopaku świadczy, że robi takie rzeczy przy tobie, nie krępuje się, potem pewnie będzie się dziwił, że ty nie zaakceptujesz kochanek. Osobiście bałabym się związku z "babiarzem".
      • wellana78 Re: męzczyzna-problem patrzenia 02.12.07, 12:40
        no własnie nie wiem co robić. Bo z jednej strony ja też sie boję
        związku z babiarzem, ale też on do końca tym babiatzem nie jest. Bo
        nigdzie mi nie znika, jak ja wychodze wieczorami, to on siedzi w
        domku, do zdrady podchodzi bardzo kategorycznie. Uważa że to jest
        jedyna rzecz , kttóra definitywnie przesądza o końcu małżeństwa.
        Więcjak widzisz, nie jest łatwe stwierdzenie, że jest babiarzem.
        Poza tym nigdy nikogo nie zdradził w poprzednich związkach. To wiem,
        bo znałam wcześniej jego kumpla.
        • verdana Re: męzczyzna-problem patrzenia 03.12.07, 13:28
          Mam takiego samego faceta, tylko wychodzę z założenia, ze fakt posiadania
          dziewczyny/zony nie czyni mężczyzny ślepym - i bardzo dobrze....
          Mój mąż kiedyś na plaży, gdzie były śliczne dziewczyny topless, wjechał wózkiem
          z dzieckiem na słup, tak się zagapił.
          Mnie również zdarza się obejrzeć za przystojnym facetem - i co to komu szkodzi?
          Aby nie było wątpliwości, mąż albo jest wierny, albo dobrze się ukrywa - w
          każdym razie w styczniu jest nasze srebrne wesele.
          Dla mnie to absolutnie normalne zachowanie, w niczym nie przeszkadza w udanym
          związku.
          • wellana78 Re: męzczyzna-problem patrzenia 03.12.07, 14:23
            Verdano, a na początku cię to nie denerwowało?? Nie brałaś tego do
            siebie, nie porównywałaś się z nimi, nie czułaś się mniej pewna
            siebie, bo on patrzy na inne i je podziwia? Ja się boję tego, że jak
            tak się oglada za tymi dziewczynami, to znaczy że jest bardzo łasy
            na ich wdzięki, a to może sugerować, ze jest babiarzem, czy coś
            takiego. Myślisz, ze przesadzam?
            • verdana Re: męzczyzna-problem patrzenia 03.12.07, 14:46
              Ani przez moment mnie to nie denerwowało, nigdy. Nie opieram związku, ani tym
              bardziej małżeństwa na przeświadczeniu, ze jestem najpiękniejsza na świecie i
              nikt inny sie facetowi nie spodoba - bo to nierealne. Jak mu się podoba, to
              niech sobie poogląda - czemu nie?
              Oglądanie sie za ładnymi dziewczynami, a przyzwoitość i tendencje do
              nielojalności i zdrady, to dla mnie dwie zupełnie różne rzeczy. Zdradzać może
              facet, który w życiu nie obejrzał sie w towarzystwie dziewczyny za inna, i taki,
              co ogląda się za każda. I obaj też mogą być idealnie wierni.
              Owszem, bałabym się, ze jak będę miała do niego stały żal o zachowanie dosyć
              naturalne, to mu się to w końcu znudzi i sobie pójdzie.
Pełna wersja