Dodaj do ulubionych

Wigilia-czy ja dobrze robię?

13.12.07, 14:08
Chciałabym znać Wasze zdanie na ten temat.Zaraz po ślubie postanowilismy z
męzem ułożyć własny plan świat Bożego Narodzenia.Stało sie tak dlatego że
kiedy zbliżały się pierwsze Święta BN zaczęły sie problemy gdzie mamy jechać i
w który dzień.Moja rodzina jest wyrozumiała i nie stawia warunków, ale
oczywiste jest że oczekują że przyjedziemy.Teściowa natomiast jest wyjątkowo
egocentryczna i najlepiej by było żebyśmy byli u nich i już.Zadzwoniła nawet
wtedy do mojej mamy żeby jej powiedzieć że to do nich(tzn do
teściów)powinniśmy przyjechać na Wigilie.Zrobiło mi sie bardzo przykro, mamie
pewnie też choć nic nie powiedziała.W zwiazku z tym ustaliliśmy zasade że
Wigilie robimy sami tzn ja, mąż i nasze dwie córki, a potem jeden dzień u
teśców i jeden u moich rodziców.Tak jest od 4 lat i nam sie to bardzo
podoba.Choć jeden dzień możemy pobyć razem, tak jak chcemy.Ale niestety co
roku są natarczywe telefony teściowej że powinniśmy być u nich.Czy dobrze
robimy upierając sie przy swoim?Wiem że jak raz odpuszcze to potem już będzie
tak co roku.
Obserwuj wątek
    • zosia_1 Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 13.12.07, 14:16
      myślę, ze bardzo dobrze robicie. Wczoraj też pytałam o podobny problem tu na
      forum, bo targały mna emocje, i poczucie winy, i choć moja sytuacja jest troszkę
      inna, bo jestem w ciąży, to chodzi tu głównie o jedno, zachowanie własnej
      autonomii. ;-)
      Pozdrawiam :-)
      • bradz Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 13.12.07, 15:26
        Mam refleksję natury ogólnej: czy zauważyliście, jak często nie
        radzimy sobie z uczuciami nie własnymi, ale INNYCH ludzi. Tak jakby
        tamte byty, tamte uczucia były ważniejsze, niż nasze własne. A
        właściwie dlaczego? Zakładamy, że wiemy, jak ktoś się czuje, co
        myśli, przejmujemy złością innych ludzi, więc żeby uniknąć tego
        dyskomfortu emocjonalnego staramy się dopasować do oczekiwań innych.
        Tylko potem jestesmy pełni niechęci i ukrytego dystansu do osób,
        którym ulegamy w imie "rodzinnych" kontaktów. Naprawdę niczemu
        dobremu to nie służy. Mam wrażenie, że okres bożonarodzeniowy nasila
        tendencje do manipulowania uczuciami, a na pierwszym miejscu jest
        wzbudzanie poczucia winy.
        W każdym razie życze wszytkim podejmowania decyzji w zgodzie ze sobą
        samym oraz spotkań, bez poczucia winy, że jesteśmy, gdzie naprawdę
        chcemy być. Wszystkiego dobrego
    • emikaa Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 13.12.07, 18:45
      Robcie tak, jak Wam pasuje... wyjasnijcie to grzecznie tesciowej, ze
      lubicie pobyc ze soba, mozecie porozmawiac, pobyc tylko z dziecmi, a
      w drugi dzien brakuje Wam kontaktu z tesciami i chetnie przyjdziecie
      do nich ;)
      Jak teraz odpuscicie, to za rok bedzie ten sam problem...
    • maniulka25 Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 16.12.07, 22:33
      Bardzo dobrze robisz upierając się przy swoim !!!!
      Masz przecież rodzinę, męża, dzieci...
      Wigilia z mężem i dziećmi.
      A później pierwszy dzień u jednych, drugi dzień świąt u drugich rodziców.
      WYBRAŁAŚ SUPER ROZWIĄZANIE:
      - oszczędzisz sobie nerwów
      - żadna ze stron nie będzie pokrzywdzona
      - ugotujesz po swojemu
      - pobędziesz z dziećmi i mężem
      - nie będziesz musiała latać w pośpiechu od jednych do drugich
      POZDRAWIAM
      WESOŁYCH ŚWIĄT !
    • ankagoz Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 17.12.07, 09:17
      Podziwiam Cię, też tak bym chiała ale nie mam odwagi.
      U nas jest tak.
      Do 15 pracuję potem jedziemy do moich po 2 godz. jedziemy do
      teściowej po 2 godz. wracamy wykończeni, napchani do domu. Jak
      mieszkamy oddzielnie nie lubię świąt - zawsze ktoś jest
      niezadowolony - bo tu za mało zjadłam tu za krótko byłam. A u siebie
      nie mam szans zrobić bo byłoby wesele a nie wigilia. :( Napisze tak.
      Tak trzymaj - przynajmniej masz jak lubisz a nie jak ja - a i tak
      nigdy nie dogodzę wszystkim. Miłych świąt życzę
      • rene1311 Re: Wigilia-czy ja dobrze robię? 18.12.07, 17:26
        Dzięki dziewczyny:)Właśnie dokładnie o to chodzi co napisałyście-żeby nikogo nie
        wyróżniać, żeby nie było potem żali że u kogoś byliśmy a u kogoś nie, że za
        krótko, że nie o tej godz itp.I rodzice i teściowie mają sie kiedy nami
        nacieszyć bo potem te dwa dni świat są w 100% dla nich-jedziemy z rana i
        siedzimy do oporu-aż dzieci padają ze zmęczenia.Wydaje mi się że nikt nie ma
        powodu do narzekania(choć i tak narzekają).Ale wiecie, po tych telefonach
        teściów mam zawsze wyrzuty sumienia że może źle robie....Ja również życzę
        wszystkim wesołych Świat!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka