ojciec NN

24.12.07, 17:02
W przyszłym roku kończę 27 lat i niestety nadal nie wiem, kto jest
moim ojcem. Powierzchowne kontakty z moją mamą sa idealne, ale tak
może powiedzieć własnie osoba, która stoi z boku, bo prawda jest
taka, że z mamą rozmawiam tylko na bezpieczne temty typu: co w
pracy, jak tam na spotkaniu z koleżanką, itp.nigdy nie rozmawiałysmy
o moich uczuciach, albo nawet o problemach zdrowotnych kobiet (mama
nawet nie wie, ze od 18 roku zycia chodze do ginekologa), ale mam
straszna blokade, zeby z nia romawiac na takie tematy. Moja mama
przez 26 lat nigdy nie podjęła tematu ojca. nie wiem o nim nic. Mama
jest osobą , która bardzo szybko się o wszytsko obraża, nie można z
nią tak po prostu pogadac jak z przyjaciółka. moje zdanie jest
takie, ze dziecko musi wiedziec, kto jest jego ojcem, matka ma
obowiazek mu o tym powiedziec! mam do niej wielki zal, ona nie zdaje
sobie chyba sprawy z tego jak nieznajomosc taty utrudniala mi kiedys
zycie, chociazby na lekcjach jezykow obcych (taka prozaiczna sprawa)
gdzie zawsze musialam wymyslac kto jest moim tata, jaki ów pan ma
zawod, itd.
proszę mi podpowiedzieć, jak mozna porozmawiac z mama na taki temat?
bo nie wiem, jak zaczac, a chyba powinnam znac ojac.
    • verdana Re: ojciec NN 24.12.07, 17:18
      A nie bierzesz pod uwagę, ze mama może po prostu nie wiedzieć, kto jest Twoim
      ojcem? I dlatego o tym nie mówi?
      • reniferek1 Re: ojciec NN 26.12.07, 22:17
        taką ewentualność brałam pod uwagę, ale to stawiałoby moją mamę w
        niezbyt czystym świetle, a nie nalezy ona raczej do osob, ktore
        sypiaja z kim popadnie, a potem nie wiedza z kim.
        • miacasa Re: ojciec NN 26.12.07, 22:33
          A co z resztą rodziny? Rodzice Twojej mamy, rodzeństwo, przyjaciele z młodości
          czy nikt nie jest w stanie udzielić Ci wskazówek? Prawda może być bolesna i
          trudna do przyjęcia, może Twoja mama stara się Ciebie "ochronić"?
          • reniferek1 Re: ojciec NN 26.12.07, 22:39
            z rodziną jest "marnie":), poza mamą mam tylko babcię i dziadka, ale
            w domu panuje jakby zmowa milczenia. zreszta temat ojca nigdy nie
            byl podejmowany a rodzina nauczyla mnie od malego nie zadawac
            trudnych pytan:) i tak: ja się nie mogę przemóc, a oni nie chcą
            mówic, zamkniete koło:( być może mama stara się w jakiś sposob mnie
            ochronic, ale z drugiej strony ponoć najgorsza prawda jest lepsza od
            jakiegokolwiek kłamstwa...
            • miacasa Re: ojciec NN 26.12.07, 22:57
              więc mając na uwadze, że możesz usłyszeć coś niemiłego weź głęboki wdech i
              zapytaj wprost a później zamilknij i wytrzymaj jeśli pojawi się niezręczne
              milczenie, nie odzywaj się pierwsza tylko wytrzymaj i czekaj, jeśli zacznie się
              wyślizgiwać, obrażać lub wykręcaj, powtórz pytanie, powiedz, że już czas, że
              jesteś dorosła i gotowa by tę prawdę usłyszeć, bez względu na to jaka jest,
              życzę dobrych wiadomości
    • roza.poznan Re: ojciec NN 26.12.07, 22:29

      Witam cieplutko.
      Chyba w piatek poznym wieczorkiem ,szukalam czegos na forum i
      czysty przypadek sprawil,ze kliknelam.Przeczytalam goracy apel o
      pomoc w odnalezieniu ojca.Wiesz dziewczyna szuka juz 8 lat
      swojego taty,i wciaz nic.Tez jej mama milczala,a zycie jest bardzo
      przewrotne. Mama jej nagle zmarla i jest jej teraz o wiele trudniej.
      Jestes osoba dorosla,mysle ,ze odpowiedzialna i masz pelne prawo
      znac swoje korzenie.Tylko dlaczego czekalas,czekasz z tym tak dlugo.
      Nie mnie osadzac postepowanie Twojej mamy,ale tak nie wolno robic.
      Musisz twardo zazadac wyjasnienia,przeciez nie mozna z tym zyc-
      cale zycie, ktorego jeszcze sporo przed Toba.


      Pozdrawiam swiatecznie -Roza
      • reniferek1 Re: ojciec NN 26.12.07, 22:41
        dziękuję:) wiem, że muszę się w koncu zabrac za siebie i porozmawiac
        z mama, mam nadzieje, ze ona rowniez jest swiadoma koniecznosci tej
        rozmowy.
        pozdrawiam
        • verdana Re: ojciec NN 26.12.07, 22:58
          Sprawa jest szalenie skomplikowana, szczególnie po tylu latach milczenia - i
          jednak Twojej postawy oceniającej matkę. Od razu stwierdziłaś, ze gdyby matka
          nie znała Twojego ojca, źle by to o niej świadczyło - czyli masz określone
          poglądy, które matka zapewne zna i może jej być bardzo trudno powiedzieć własnej
          córce coś, co jak widać poniży ją w jej oczach.
          Weź pod uwagę prywatkę, na której Twoja matka mogła upić się lub zostać upita -
          i w ogóle nie pamiętać Twojego poczęcia, zabawę na wczasach, gdzie poszła do
          łóżka z partnerem, który rano wstał i nawet nie zostawił swojego imienia, gwałt.
          Albo znacznie banalniejszą sytuację - jesteś dzieckiem człowieka, którego dobrze
          znasz,który ma żonę i dzieci który nie wie o Twoim istnieniu, a któremu Twoja
          matka nie chce niszczyć życia.
          Rozumiem, ze masz prawo dowiedzieć się, kim jest Twój ojciec. Ale jest to
          również sprawa Twojej matki - ona może Ci nie mówić wcale nie po to, żeby Ciebie
          chronić, tylko z wielu innych przyczyn. I wydaje mi się, że w pewnych wypadkach
          nic Ci nie powie - nie umiem powiedzieć, czy ma do tego prawo. Ale Wasze racje
          mogą być równorzędne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja