Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku

28.12.07, 15:37
Pani Agnieszko, prosze o rade w nastepujacej sprawie. Mam dziecko (3
lata) ze starego zwiazku. Niedawno urodzilo mi sie dziecko z nowego
zwiazku. Jak powiedziec trzyletniemu dziecku ze ma rodzenstwo (mam z
nim raczej dobry kontakt mimo problemow z widzeniami), zakladajac
maksimum zlej woli ze strony jego matki. Chodzi mi o to, zeby
przyzwyczajac dziecko do faktu, iz moze kiedys spotkac swoje
przyrodnie rodzenstwo. Z gory dziekuje za pomoc.
    • kicia031 Re: Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku 29.12.07, 12:20
      mam z
      > nim raczej dobry kontakt

      Kontakt masz zaiste swietny, skoro przez 9 miesiecy ciazy nie zdazyles wspomniec
      dziecku, ze bedzie mialo rodzenstwo. A potem szkody psychiczne u dziecka,
      ktoremu kochany tatus nie dal rady wspomniec o takim drobiazgu jak brat/siostra
      bedzie musiala oczywiscie minimalizowac ta obdarzona "zla wola" matka. Wcale sie
      nie dziwie, ze ma do ciebie negatywny stosunek, bo mnie tez dreszcze przeszywaja
      jak czytam cos takiego.
      • evva1k Re: Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku 29.12.07, 18:11
        Wiesz, zanim coś napiszesz, zanim się wypowiesz w sposób oceniający zastanów się czy dostatecznie znasz sytuację którą krytykujesz.
        I przez pryzmat swych złych doświadczeń nie komentuj czegoś o czym masz nikłe pojęcie.
        Mnie dreszcze przeszywają jak czytam wypowiedzi takich "mamuś bez złej woli" bo znam takie właśnie, które skrzywdzone przez "cały zły świat" uważają się za nieomylne i mające zawsze rację. Nie widzą tak naprawdę nic poza sobą, nie widzą swoich błędów tylko wszystko zwalają na przyczyny zewnętrzne - "taki zły facet, taki niedobry i niewdzięczny a ja taka biedniusia niewinna..." ehhhhh…
        To takie osoby powodują prawdziwe szkody psychiczne u dziecka. Zastanów się co taka postawa powodujesz i czy spojrzenie nie tyko z jednego punktu widzenia (zapewne „jedynego słusznego”… ale to już było i skutki są znane ;)) nie było by lepsze i bardziej miarodajne? W przyrodzie oprócz czarnego i białego są również inne odcienie i radzę je dostrzec ;))
        • z_lasu Przyganiał kocioł garnkowi :)))) 29.12.07, 18:47
          > Wiesz, zanim coś napiszesz, zanim się wypowiesz w sposób
          > oceniający zastanów się czy dostatecznie znasz sytuację którą
          > krytykujesz.
          Nic dodać, nic ująć :))))
      • z_lasu Re: Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku 29.12.07, 19:00
        Kicia031, to nie tak. Co to znaczy "wspomnieć" 3-latkowi? Dla
        takiego dziecka to jest kompletna abstrakcja. Co innego jak mama
        dziecka jest w ciąży: dziecko widzi i czuje, że coś się zmienia,
        słyszy o tym prawie co dzień, może poczuć ruchy płodu, przyłożyć
        ucho do brzucha itd. Ale ciąża macochy? Ja mam pięcioletniego
        pasierba i mimo iż od wielu miesięcy tłumaczymy mu, że będzie miał
        braciszka, to widzę, że i tak nic z tego nie rozumie :) A tak
        naprawdę to nie wiemy, czy wspomniany 3-latek ma w ogóle jakikolwiek
        kontakt z macochą. To wszystko, co napisałam, nie zwalnia oczywiście
        ojca z obowiązku informowania dziecka w możliwie zrozumiały dla
        niego sposób, niemniej w tym wieku nie jest to takie proste.
    • roza.poznan Re: Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku 29.12.07, 20:23

      Witam serdecznie wszystkich rodzicow,nie wazne czy sa razem czy
      czy mieszkaja oddzielnie.Jestem babcia dziewczynki malenkiej ,
      ma 2,5 roczku.Wnuczka ma braciszka przyrodniego z bardzo malenka
      roznica wieku i --------
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani Agnieszko: Rodzenstwo z innego zwiazku 30.12.07, 20:20
      Dzieci, szczególnie małe, widzą świat w sposób prosty. A zatem
      należy objaśniać im świat prawdziwie, słowami przystosowanymi do ich
      wieku. Spokojnie powiedzieć, że ma Pan dziecko z inną kobietą. Że
      Pana synek ma rodzeństwo, które nazywa się przyrodnie, bo jest jeden
      ten sam rodzic , a drugi inny. Opowiadać o tym dziecku, bo to jest
      ważna część Pan życia. Spokojnie przyjmować uczucia dziecka i
      pytania. Trzeba pamiętać, że nie będą one wolne od wpływu jego mamy.
      Pewnie o wielu rzeczach trzeba będzie mówić po kilka razy, bo
      dziecko inaczej wchłania taką wiedzę. Trzeba kierować się zasadą
      maksymalnej prostoty i jawności. Świat dzieci komplikują dorośli.
      Być może Pan wątpliwości, jak mówić o dziecku z innego związku,
      biorą się z relacji z byłą partnerką. Jest w tym i sporo lęku i
      może poczucie winy, głównie z wyobrażeń jak ona zareguje, co powie
      dziecku itp. Dlatego trzeba dbać o to, aby Pana relacja z synem była
      czysta i nie miały na nią wpływu Pana relacje z jego matką. Czyli
      powiedzieć, być cierpliwym i wyrozumiałym oraz szczerym. A wszsytko
      to na miarę 3 latka, który ma znać swoją sytuację i z nią dorastać,
      a nie być obciążany ralacją między swoimi rodzicami lub ojem a jego
      nową rodziną. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja