matka26
14.01.08, 21:37
mój mąż/syn- zastanawiam się jak to opisać który z nich nie może
prawidłowo zbudować relacji - zapewne odpowiecie ojciec. Narasta
coraz większy konflikt - a obaj mają tak podobne charaktery-ta
zaciętość, i przekonanie że to ja mam rację, i żaden z nich nie
przeprosi pierwszy. I pośród tego ja wysłuchując że źle wychowany,
że ja kwoka trzymam pod skrzydłami, ustępuję na kazym kroku, ażeby
tylko był spokój. A "mały" dobrze się uczy w szkole nie ma problemu,
no może czasem biega na przerwie po korytarzu, mąż pracuje ile tylko
może ....tylko jakoś nam się nie układa w całość i zastanawim sie
gdzie jest szkopuł. A najbardziej boję się wyboru pomiędzy synem a
mężem - bo może nie wieje grozą z mojego wpisu, ale obawiam się że
tak się skończy.............