potrzebuje rady,kto chce niech pomoze

30.01.08, 23:28
byłam z facetem 4 lata, na rok wyjechał sam na studia.. widywaliśmy
sie tylko w weekendy. po tym roku zamieszkalismy razem i zaczeły
wychodzic brudy..:/ takie lżejsze to to ze imprezował tam non stop
nic mi nie mówiąc.. (powiedziałam mu, że nie ma problemu zeby
chodził na imprezy tylko zeby mi mówił zebym wiedziała gdzie jest,
chyba tak sie robi w zwiazku prawda?) a on chodził prawie codziennie
na imprezy pił, bawił sie a ja siedziałam w domu i myslałąm ze on
tez tak robi.. ale to nic.. kiedys poszlismy razem na impreze a on
jak nie było mnie w poblizu wymienił sie z jakas dziewczyna nr
telefonu:/ gdy to zobaczyłąm strasznie sie zdenerwowałam.. i sie
pokłocilismy.. ale przeprosił mnie i miał skasowac ten nr. sprawa
ucichła a tu po miesiacu sie dowiaduje, że moj facet poszedł sobie
do tej dziewczyny z imprezy razem z kumplami na imprezke do jej
domu! nie zapraszajac mnie i nie mowiac mi ze tam idzie.. dlaczego
tam poszedł? i dlaczego poszedł beze mnie? potem słyszałam lekkei
aluzje od znajomych ze troche tam poszalał.. nikt nie powiedział
tego wprost ale mysle, że mnie tam zdradził.. ale nie tylko tam..
kiedys jego kolega pod wpływem alkoholu powiedział przy mojej
kolezance.. "pomysl stary ile razy zdradziłes swoja kobiete" i moj
facet poprostu go uderzył i zaczeli sie bic! ale czemu go uderzył?
temu ze powiedział prawde przy mojej kolezance? czy ze palnoł
bzdure? wydaje mi sie ze to pierwsze.. 2 miesiace temu zerwałam z
nim bo miałam dosc.. ale on cały czas sie stara chce zebym wróciła..
pisze, dzwoni, przyjezdza.. czasami sie zastanawiam nad tym ale tak
mysle po co? zeby zastanawiac sie czy wtedy mnie zdradził albo czy
zdobi to znowu? prosze napiszcie co o tym sadzicie bo ja niewiem juz
co myslec.. z gory dziekuje i czekam na odp:*
    • kicia031 Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 31.01.08, 09:43
      Zapomnij o gosciu, no chyba ze chcesz w ten sposob spedzic reszte
      zycia: zastanawiajac sie gdzie jest i z kim.
      • zielonaistotka Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 01.02.08, 01:04
        Ja tez dala bym sobie z nim spokoj za duzo kombinacji pomysl co
        bedzie za kilka lat nerwicy dostaniesz przez niego-zmien faceta
    • gooochab Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 01.02.08, 06:58
      zgadzam sie z dziewczynami!!! Facet jest skreślony.
    • paula_oski Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 01.02.08, 07:16
      stara sie i chce byc z toba,bo mu tak dobrze.Z jednej strony ma
      kochajaca dobra dziewczynke,ktora siedzi w domu i o nim mysli a z
      drugiej ma imprezy.Jak sie dowiesz to sie troche pozloscisz,on
      przzeprosi i znowu wszystko bedzie po jego.Po co ma rezygnowac z
      czegos co mu do tej pory tak pieknie wychodzi?miec dwie rzeczy na
      raz-wolnosc i staly zwiazek.Rozstawac sie to moze nie koniecznie,ale
      krocej trzymac go i niezle...jesli mu zalezy to sie zmieni-bedzie
      musial,a jesli woli imprezy od ciebie to...musisz mu pokazac ze to
      sa Twoje ostateczne warunki,ze jeszcze jedna faza i koniec,resztaz
      zalezy od niego
    • dagus007 Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 01.02.08, 10:23
      dziekuje Wam serdecznie za Wasze rady i powiem, że były słuszne.. a
      mianowicie dlatego, że dowiedziałam sie wczoraj ze zdradził mnie z
      ta dziewczyna od której wzioł numer telefonu na imprezie.. smutne
      ale prawdziwe.. pomijam fakt, że ona chciała po całym zdarzeniu z
      nim byc ale on powiedział ze nie, że to co sie stało to była pomylka
      i że kocha mnie i chce byc ze mna. Ale szczerze to dziekuje za takie
      pomyłki.. niechce sie wiązać z kimś komu nie moge ufać.. jest mi żal
      tych 4 lat i tego jaka byla zaslepiona.. ale mam nadzieje, że sobie
      poradze.. tylko jak zapomniec? jak ułozyc sobie na nowo zycie??
      • annb ciekawe czy jeszcze studiuje 01.02.08, 10:26
        za "moich" czasow pierwszy rok byl decydujacy...pozniej drugi i
        trzeci i tak dalej
        a pan skoro tak pije i baluje to chyb ajuz nie figuruje na liscie
        no chyba ze to jest wyzsza szkola piesni i plesni esemesem i
        domofonem
    • mama-wiki Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 02.02.08, 00:42
      Szkoda życia dla takiego faceta!!! Trwaj przy swoim i nie wracaj do
      niego.
      powodzenia :-)
    • sylwiabed Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 03.02.08, 19:53
      Kobieto zapomnij o nim nie jest tego wart!!! jezeli zdradzil
      zdradzac bedzie .ale to twoja decyzja ja na swojej skurze sie
      przekonalam tez i nigdy bym juz nie wybaczyla!
      pozdrawiam:)
    • serafin17 Re: potrzebuje rady,kto chce niech pomoze 05.02.08, 20:06
      Najtrudniejsze masz już za sobą - rozstanie. Teraz będzie tylko
      lepiej. Generalnie zignorowałabym go na Twoim miejscu - zero
      telefonów, spotkań, maili. Zero nadziei na Twój powrót. W końcu
      zrozumie, że nie wrócisz, a czy go to zmieni? No mam nadzieję, że
      tak.
Pełna wersja