Jak się godzic po kłótni ??

01.02.08, 17:26
Witam
Jesteśmy w bardzo poważnym i wspaniałym związku
(bierzemy ślub w tym roku).Ale jak to zwyykle bywa nie da sie zawsze
unikac konfliktów.Najczęściej o drobiazgi, wymiana zdań bez
podnoszenia głosu-czyli całkiem ok.
Tylko po tej wymianie zdań to zawsze ja pierwsza wyciągam rękę do
zgody,ja pierwsza całuje, przytulam i mówię zę juz ok.
Mojemu narzeczonemu bardzo trudno to przychodzi, kiedy o
tym,rozmawiamy mówi że ma ochote nas "godzic" ale zawsze "coś" go
powstrzymuje (choć bardzo chce).Nawet kiedy ja troszke przeczekuje i
daje m troche czasu to nic z tego bo mi ta cisza bardzo
przeszkadza (nie uznaje cichych dni, ba nawet cichych godzin)znow
godze ja.
Nie potrzebuje jego dowodów miłości-były ich setki!!!Wiem że bardzo
mnie kocha.
Tylko brakuje mi tego żeby od czasu do czasu on też angażował sie
w "godzenie" nas.
Jak mu, nam w tym pomóc??
    • alexxa6 Re: Jak się godzic po kłótni ?? 01.02.08, 18:53
      Problem trochę sztuczny i na siłę.Skoro jak sama piszesz i związek i narzeczony
      są prawie idealni, to Ty chcesz by było tak 100% idealnie?Skoro nic innego nie
      masz mu do zarzucenia, poza tym drobiazgiem, to bądź wspaniałomyślna i pozwól mu
      na ten drobny "defekt".Tobie przychodzi godzenie z łatwością, jemu z trudnością
      więc bądź wyrozumiała. Ideałów nie ma.
      • funia30 Re: Jak się godzic po kłótni ?? 02.02.08, 11:42
        Dokładnie, w końcu autorka wątku też musi mieć jakieś wady...
        • sarah_23 Re: Jak się godzic po kłótni ?? 02.02.08, 12:07
          Trochę sie nie zrozumiałyśmy. Co jest zapewne wynikiem zbyt mało
          obszernego opisu sytuacji.
          Jeśli chodzi o moje wady,no cóż: mam ich poprostu WIELE(pewnie nawet
          więcej niż mój N.).Część przeszkadza mojemu narzeczonemu (i to nad
          nimi pracuję) część nie ( sa to wady tylko wg mnie).
          I tak samo jest u niego: ma wiele wad, ktore bardziej mi
          przeszkadzaja lub mniej.
          Nie jest dla mnie bardzo przeszkadzającą wadą rozrzucanie
          brudnychubrań,nie sprzątanie posobie, bekanie i wiele innych-
          AKCEPTUJE TEN INWENTARZ.
          A ta wada która jest dla mnie problemem jest tematem tego wątku i
          przedmiotem naszej nieustannej pracy i to właśnie z jej powodu
          szukam u Was drogie forumowiczki pomocy.


          Nasz związek jest wspaniały nie dlatego że mój facet jest idealny
          czy niedaj Boże ja. Co to to nie!!
          Jest wspaniały bo wiele ze swoich wad tolerujemy,akceptujemy u
          siebie wzajemnie.
          Wiele, ale nie wszystkie-wydaje mi sie ze trzeba nieustannie nad
          sobą pracować, nad naszym związkiem, dążyć do tego by było
          lepiej.Radzić sobie we dwoje z problemami a jeśli nie wychodzi
          szukac pomocy gdzie indziej.
          Mam nadz że wystarczająco sie wybroniłam.
          Mamy dosyć wypełniony czas w ciągu dnia i szukanie sobie
          WYIMAGINOWANYCH problemów jest dla nas zbędną stratą czasu. Nie o to
          tu chodzi.
          Pozdrawiam
          • gooochab Re: Jak się godzic po kłótni ?? 02.02.08, 13:53
            Może po prostu zachęć go, żeby podszedł. Mój mąż mniej więcej podobnie robił, ja
            byłam tą, co podchodzi pierwsza. Ale spoglądanie na Niego wzrokiem skrzywdzonego
            psiaka działa nadal, jak chcę, żeby podszedł pierwszy, to po prostu patrzę na
            Niego spod oka ze skrzywdzoną miną. Działa...
    • alexxa6 Re: Jak się godzic po kłótni ?? 02.02.08, 18:23
      Mimo dalszych wyjaśnień, pozostane przy swoim. Dlaczego akurat z tego robisz
      taki problem?Czy to jest jest aż takiej wysokiej rangi przeszkoda w Waszym
      związku? Chyba nie kłócicie się co dzień i co dzień musisz sama siebie albo
      jego skłaniać do przeprosiń?
Pełna wersja