foczka782
13.02.08, 22:48
Jestem mezatka od 8lat, gdy cos zaczelo psuc sie w naszym zwiazku
postanowilismy od siebie na jakis czas odpoczac. Niestety jak sie okazalo moj
maz znalazl kochanke i z nia zamieszkal.Dlugo z ta kobieta nie byl bo jakies
6m-cy, potem postanowil do mnie wrocic. Ja tez probowalam zwiazac sie z jakims
mezczyzna ale to nie wypalilo gdyz za bardzo kochalam meza. Maz obiecywal
poprawe, zapewnial o swojej milosci. Od przeszlo roku jestesmy znow razem,
urodzilo nam sie cudowne dzieciatko i powinnam byc myslicie szczesliwa? Otoz
nic bardziej mylnego, dowiedzialam sie ze ta kobieta urodzila jego dziecko,ma
ono juz 2latka i ma przysadzone alimenty. Co prawda on nie chce z nimi miec
nic wspolnego, chciala go zdobyc na dziecko bo juz ma 3 i kazde z kims innym i
ciagle sama. Tylko jak zyc ze swiadomoscia, ze moze ktoregos dnia zapragnie
poznac to dziecko, ze moze ono stac sie wazniejsze od naszej rodziny, ze moze
wrocic do tamtej kobiety. Z dnia na dzien coraz bardziej sie boje pomimo iz na
dzien dzisiejszy nasze relacje sa ok. Co o tym myslicie patrzac na moja
historie z boku, czy powinnam sie tak zamartwiac??? pozdrawiam