nadja27
16.02.08, 11:10
sześć lat temu wyszłam za mąż za wspaniałego mężczyznę.było nam razem dobrze. niestety ta sielanka już dawno się skończyła.mój mąż zaczął mnie okłamywać.doszło do tego,że ciągle kupuje nowe karty tel.i ciągle umawia się z jakimiś kobietami.robiłam wszystko żeby ratować nasze małżeństwo.bardzo bolało mnie że nie obchodzi go ,że czasami umieram ze strachu,gdy gdzieś wyjeżdża i nie odbiera ode mnie tel. a potem okazuje się,że był po prostu zajęty pisaniem smsów z innymi.prosiłam,błagałam go żeby przestał to robić bo strasznie mnie rani,ale bez skutku.nawet groźba,że jeżeli dalej tak będzie to odejdę od niego nic nie pomogła i teraz jest jeszcze gorzej.ostatnio nawet pojechał do jednej(podobno do pani psycholog po poradę)do domu a mnie oczywiście okłamał.twierdzi,że mnie kocha,ale tak naprawdę to przypomina sobie o mnie wieczorem w łóżku,a o dziecku wcale.chyba zawsze wszystko jest ważniejsze od nas.kocham go i nie chcę rozbijać rodziny,ale nie potrafię tak żyć,już tyle łez przez niego wylałam.czasami czuję jak zamykam się w sobie ale mam świadomość ,że moje dziecko mnie potrzebuje i muszę stanąć na nogi.co mam zrobić? ciągle wybaczać i wierzyć ,że to się skończy....