harney
18.02.08, 11:07
Witam,
od kilku lat jestem mężatką. Mamy 2 letnie dziecko. I problem - przestałam
kochac swojego męża...
Od roku borykam się z myślą czy odejść czy zostac. Prawda jest taka, ze
gdybym odeszła nie mam za co żyć. Nie pracuje, całe utrzymanie prowadzi on, ja
się ucze. Nie mam sie do kogo przeprowadzić, nie mam nic. Troche z własnej
winy zamknełam sie w klatce... Nasze życie seksualne w ogóle nie istnieje, nie
mówiąc już o takich drobnostkach jak pocałunki i przytulania. Czasami myślę
sobie ze dobrze by było jakby znalazł sobie kogoś...
Pozdrawiam.