Pogrzeb a małe dziecko

29.02.08, 08:54
Właśnie dowiedzieliśmy się że zmarła teściowa siostry ciotecznej
mojego męża czyli żadna najbliższa rodzina. Mój mąż uważa że
powinniśmy pojechać na pogrzeb (z naszym niespełna 3 letnim synkiem
i oczywiście teściami)bo to przecież jego rodzina. A ja jestem
zdania, że jeśli można oszczędzić dziecku takich "spotkań", to
lepiej zostać w domu. Zastanawiałabym się gdyby to był pogrzeb kogoś
z najbliższej rodziny-czy brać synka-dziecko które tak naprawdę tego
nie rozumie.
Jakie są Wasze opinie?
Pozdrawiam.
    • burza4 Re: Pogrzeb a małe dziecko 29.02.08, 23:07
      uważam osobiście, że pogrzeb nie jest miejscem dla dzieci, a
      przynajmniej w wieku, że dziecko jest za małe żeby dostosować
      zachowanie do okoliczności, a to z kolei może razić i przeszkadzać
      innym. To nie jest spotkanie towarzyskie, biegające i świergoczące
      dziecko po prostu irytuje (a taki maluch nie będzie przecież
      spokojnie siedzieć w milczeniu przez parę godzin).
    • kol.3 Re: Pogrzeb a małe dziecko 01.03.08, 07:30
      Na cmentarzu może się najwyżej zaziębić.
      • zrospaczona5 Re: Pogrzeb a małe dziecko 06.03.08, 16:32
        Ja nie broniłabym mężowi jechać na ten pogrzeb, skoro mu na tym
        zależy. Natomiast jeśli Ty masz mieszane uczucia, co do tego
        wyjazdu, to poprostu Ty zostań z dzieckiem w domu, a on niech jedzie
        sam.
        • verdana Re: Pogrzeb a małe dziecko 06.03.08, 16:41
          Mnie nie chodzi nawet o dziecko, ale o najbliższa rodzine - takie
          dziecko na pogrzebie to tylko klopot, trzeba je uciszać, wchodzi,
          gdzie nie powinno. Po co?
    • aiczka Re: Pogrzeb a małe dziecko 07.03.08, 11:36
      Gdy byliśmy dziećmi nie brano nas na pogrzeby. Rozumiano również, że na
      pogrzebie brakowało kogoś mniej związanego ze zmarłym, kto opiekował się
      dziećmi. Uważam, że to normalna i zdrowa praktyka - dzieci się nudzą, męczą,
      marzną, a w przypadku teściowej ciotecznej siostry taty pewnie nie odczuwają
      potrzeby szczególnego pożegnania.
Pełna wersja