poziomka-29
01.03.08, 15:12
Mam dosc, taki raczej kiepski poczatek zdania, ale taka jest prawda.
Oto moja sytuacja: od poltorej roku jestem w zwiazku malzenskim, z
facetem,ktory byl wczesniej chlopakiem mojej siostry. On zdradzal ja
tez wczesniej.Sytuacja jest zagmatwana, ale w skrocie powiem , ze
spotykalismy sie jeszcze kiedy oni byli razem. Zaszlam w ciaze,
wszystko sie wydalo, rodzinna afera, zdrada siostry-prawie sie mnie
wyrzekli- ciezko ogolnie.Ciaze poronilam. (Zaznacze ,ze moj obecnie
maz chcial zebym usunela, zeby uniknac tego calego zamieszania -jak
mniemam).Wszyscy sie odwrocili po tym skandalu.Rodzina,znajomi
traktowali mnie jak k..., jak moglam zrobic cos takiego siostrze?Moj
facet twierdzil, ze jestesmy dla siebie stworzeni, nigdy mnie nie
oklamie, ze mna wszystko bedzie inaczej,itp. postanowilismy wziac
slub. Wszystko mialo byc pieknie i kolorowo, moi rodzice na slubie
nie byli.Teraz jest dziecko, ktore skonczylo osiem miesiecy.Rodzina
juz znowu "w komplecie". Dziadkowie przepadaja za malym. Tylko jakos
ja zbyt szczesliwa sie nie czuje.Maz nie moze do konca zrezygnowac
ze slabostek do zycia rozrywkowego, chociaz i tak duzo sie
ograniczyl, jeszcze jezdzi wieczorami do kolegi, a ja siedze z
dzieckiem w domu, on po pracy jest zmeczony, zeby sie nim zajac.
Gotuje co prawda obiady, ale gotow jest zrobic wiele, zeby tylko nie
zajmowac sie dzieckiem, niestety to tez wyczerpuje...nawet bardziej
niz jego siedzenie za kolkiem.Zlapalam go na klamstwie, to nic
wielkiego, ale jak mam mu teraz wierzyc w innych kwestiach?Czasami
sama nie wiem, co do niego czuje... Wczoraj byl u kolegi, co okazalo
sie w rezultacie klamstwem, bo byl z kolega ale w knajpie.Takich
sytuacji bylo kilka. Mial wrocic wczesniej, zebysmy posiedzieli
razem, nie udalo sie..Zadzwonilam, zrobilam afere, powiedzialam, ze
to koniec. Nie wiem co dalej, mam dosc, jego i tego wszystkiego.
Szkoda mi tylko dziecka, i juz wiem jak rodzina na to zareaguje... "
wiedzielismy, ze dlugo nie beda razem". Beznadziejnie sie czuje...