bekwadrat
12.03.08, 10:24
Pani Agnieszko proszę o pomoc w nabraniu dystansu do rodzinnej sytuacji. O co
chodzi. Otóż nie umiem sobie poradzić z poczuciem, że rodzice mojego męża
wyróżniają i więcej pomagają rodzinie jego brata jednocześnie wiedząc w jak
trudnej sytuacji finansowej my się znajdujemy. To na mnie spoczywa główny
obowiązek utrzymania rodziny. Taka sytuacja trwa już od dwóch lat i będzie tak
jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy (powód: praca naukowa męża).
Teściowie o tym doskonale wiedzą. Jednakże na naszą prośbę by na kilka
miesięcy (do czasu aż mój mąż a ich syn będzie mógł włączyć się do
utrzymywania rodziny) zajęła się naszym młodszym dzieckiem odpowiedziała, że
już żadnym dzieckiem z przyczyn zdrowotnych zajmować sie nie będzie. Po czym
zajęła się wychowywaniem dziecka brata męża. Zaznaczę, że w rodzinie brata on
i jego żona pracują zarobkowo. Brat męża mieszka u nich, teściowie codziennie
gotują im obiady. My obecnie jesteśmy zapraszani co najwyżej 1 raz w miesiącu
na obiad niedzielny (a często rzadziej). Co teściom nie przeszkadza zarzucać
nam, że źle się odżywiamy i nie gotujemy (tak faktycznie jest z przyczyn
finansowych oraz z mojego zaangażowania w pracę zarobkową). Brat męża właśnie
buduje się u teściów. My zażartowaliśmy, że w takim razie dobudujemy kolejne
piętro aby i nasze dzieci mogły mieszkać w domku z ogródkiem (budowa domu to
dla nas inwestycja nie do udźwignięcia ale budowa piętra to tańsze rozwiązanie
niż kupno większego mieszkania od tego w którym obecnie się mieścimy.
Usłyszeliśmy, że nie jest to możliwe. Proszę o pomoc. Szarpią mną same
negatywne uczucia z którymi nie umiem sobie poradzić. A chciałabym
zdystansować się do całej sytuacji i zająć się czymś pozytywnym. Będę
wdzięczna za każdą poradę.