dorotazuzanna
14.03.08, 13:49
Jesteśmy z mężem razem 12 lat.
Mamy śliczną i długooczekiwaną 4.5 letnią córeczkę.Córka chodzi do
przedszkola,nie choruje i nie mamy z nią problemów.My z mężem
pracujemy.Ogólnie jesteśmy bardzo zżytą i zgodną rodzinką,lubimy
spędzać razem czas.
Mały problem pojawił się kiedy zaczęłam z mężem rozmawiać o tym,że
bardzo chciałabym mieć drugie dziecko.Argumentowałam swoją decyzję
tym,że córka powinna mieć rodzeństwo,stać nas na drugie dziecko i
fajnie byłoby wrócić do wychowywania takiego maluszka.
Mąż oznajmił,że nie chce więcej dzieci-tłumacząc,że córeczka jest
już na tyle duża,że wszędzie możemy wyjeżdżać razem,że nie miałby
cierpliwości do wychowywania takiego maleństwa.
Rozmawiamy na ten temat bardzo spokojnie,każde przedstawia swoje
argumenty i żadne z nas nie chce zmienić zdania w tej sprawie.
Muszę dodać,że miałam problem z zajściem w pierwszą ciąże-udało się
po 2.5 roku leczenia u specjalisty.Córeczka jest naszym oczkiem w
głowie,oboje ja uwielbiamy.
Córeczka oczywiście nie uczestniczy i nie jest świadkiem naszych
rozmów na w/w temat,ale zapytana przez kogoś czy chce rodzeństwo
odpowiada,że nie.Mówi,że my jesteśmy rodziną i nikogo nam już nie
potrzeba.
Czy ktoś ma podobny problem?
Czekam na Wasze wypowiedzi.