Mąż a drugie dziecko

14.03.08, 13:49
Jesteśmy z mężem razem 12 lat.
Mamy śliczną i długooczekiwaną 4.5 letnią córeczkę.Córka chodzi do
przedszkola,nie choruje i nie mamy z nią problemów.My z mężem
pracujemy.Ogólnie jesteśmy bardzo zżytą i zgodną rodzinką,lubimy
spędzać razem czas.
Mały problem pojawił się kiedy zaczęłam z mężem rozmawiać o tym,że
bardzo chciałabym mieć drugie dziecko.Argumentowałam swoją decyzję
tym,że córka powinna mieć rodzeństwo,stać nas na drugie dziecko i
fajnie byłoby wrócić do wychowywania takiego maluszka.
Mąż oznajmił,że nie chce więcej dzieci-tłumacząc,że córeczka jest
już na tyle duża,że wszędzie możemy wyjeżdżać razem,że nie miałby
cierpliwości do wychowywania takiego maleństwa.
Rozmawiamy na ten temat bardzo spokojnie,każde przedstawia swoje
argumenty i żadne z nas nie chce zmienić zdania w tej sprawie.
Muszę dodać,że miałam problem z zajściem w pierwszą ciąże-udało się
po 2.5 roku leczenia u specjalisty.Córeczka jest naszym oczkiem w
głowie,oboje ja uwielbiamy.
Córeczka oczywiście nie uczestniczy i nie jest świadkiem naszych
rozmów na w/w temat,ale zapytana przez kogoś czy chce rodzeństwo
odpowiada,że nie.Mówi,że my jesteśmy rodziną i nikogo nam już nie
potrzeba.
Czy ktoś ma podobny problem?
Czekam na Wasze wypowiedzi.
    • wiki365 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 14:29
      witam,
      u nas troszkę podobnie, jesteśmy razem 11 lat, 5 lat po ślubie i mamy 3,5
      letniego synka. Mąż też nie bardzo jest chętny na drugie dziecko, synuś jest
      naszym oczkiem w głowie, ale pod wpływem rozmów trochę zmienia zdanie. Wydaje mi
      się, że już niedługo uda mi się go przekonać.
      Mam nadzieję, że Twój mąż też zmieni zdanie. Uważam, że dzieci nie mające
      rodzeństwa są mniej szczęśliwe, może tym go przekonasz.
      życzę powodzenia
    • kicia031 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 14:49
      Wy nie bedziecie zycli wiecznie, a wasza corka nie bedzie miala jako
      dorosla osoba zadnej bliskiej rodziny, ktora moglaby ja wspierac
      chociazby w przypadku rozwodu, utraty pracy, czy w opiece nad
      niedoleznimi rodzicami...
      • anusia29 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 15:30
        Jestem jedynaczką, mam mnóstwo przyjaciół, w tym wielu sprawdzonych
        wieloletnich, i nie czuję się sama. Mąz ma siostrę, z którą nie
        utrzymuje badzo zażyłych kontaktów (z róznych powodów), przyjaciół
        niewielu. I co?
        Teściowa decydując się na drugie dziecko tez podnosiła ponoć
        argument że nie będzie samo. Nota bene, nawet nie wie, gdzie jej
        siostra (tściowej) mieszka - nie odzywają się do siebie od 15 lat...
        • amber_26 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 15:55
          Ja zawsze myślałam, że będę miała kilkoro dzieci. Ale po urodzeniu mojej córci
          7,5 miesiąca temu zmieniłam zdanie. Po prostu chcę, żeby czuła się najbardziej
          kochana, najwspanialsza, najmądrzejsza, jedyna.Nie chcę,ją narażać na
          porównywania i zazdrość. Może Twój mąż myśli podobnie.
          • kamelia04.08.2007 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 16:13
            "Po prostu chcę, żeby czuła się najbardziej
            > kochana, najwspanialsza, najmądrzejsza, jedyna. Nie chcę,ją
            narażać na
            > porównywania i zazdrość"

            obawiam sie, że przy takiej filozofii trzymania pod kloszem, czeka
            twoja córke twarde ladowanie i to juz w przedszkolu, potem w szkole.
            Dzieci potrafia byc bezlitosne i dla nich nie bedzie ani pepkiem
            swiata, ani najpiekniejsza, najmadrezjsza itd, beda zato porównania,
            rankingi, konkursy.

            Życie takie jest, wiec jesli chcesz córke wychowywac tak jak
            wspomnialas, to stworzysz albo kobiete sfrustrowana po zderzeniu z
            realiami, albo nadęta i nielubiana przez otoczenie megalomanke,
            której sie wszystko nalezy
            • amber_26 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 16:27
              Jejku chyba źle się wyraziłam, nie chodzi o to, że to jest moja filozofia,
              tylko,że mam takie odczucia. Nie znaczy to wcale, że uważam, że one są słuszne
              i że nie będę miała więcej dzieci i tak chciałam, żeby dorotazuzanna spojrzała
              na to z tej strony, bo może jej mąż myśli podobnie. Nie wiem, może to jest nie
              do końca normalne, ale jak myślę o drugim dziecku, to postrzegam to jako zdradę
              względem mojej córci, może jak ona się usamodzielni to się zmieni. Ach, mój mąż
              taż nie chce na razie drugiego dziecka, ale on argumentuje to tym, że che małej
              dać dzieciństwo jak z bajki i zabezpieczyć jej przyszłość finansowo, z dwójką
              byłoby trudniej....
              • kamelia04.08.2007 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 16:43
                maz dorotyzuzanny wyglada na to, ze nie chce miec drugiego dziecka,
                bo ma juz dosyc kupek, pieluch i wrzasku nocnego (choc pewnie raczej
                w nocy sam nie wstawał do tego wrzasku).

                Tu nie ma mowy o zadnej zdradzie (co ty, slub z nia brałaś?), nie
                jestes niewolnica własnej córki, twoje zycie jest twoje, a jej jest
                jej. To nie jest tak, że ty jestes na każde jej skinienie, że swiat
                kręci sie wokół niej. W przyszłosci do pracy nie bedziesz mogła
                wrócic, bo córcia nie rozumiejac powagi posiadania pracy zawodowej,
                powie mamo nie wychodź. Kto rzadzi w domu: ty czy córka? Teraz tego
                tak nie czujesz, ale wyobraź sobie nastolatke, która rzadzi całym
                domem i ustawia ciebie i męża.

                dziecinstwo jak z bajki nie wyklucza drugiego dziecka, moja mama-
                jedynaczka, chciała miec zawsze rodzenstwo, ja też mam rodzenstwo,
                poza tym zabezpieczenie finansowe polega na tym, żeby cie było stac
                dać wykształcenie, a pracowac potem na siebie każdy musi sam.

                Całe zycie bedziesz nadskakiwac ksiezniczce? A jak ciebie zabraknie,
                to kto jej bedzie usługiwał?
                • amber_26 Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 18:40
                  Kamelio, pewnie masz dużo racji, ale wiesz ja też mam dwójkę rodzeństwa, kocham
                  ich i trzymamy sie razem, tylko jednocześnie obydwoje z bratem mamy pretensje do
                  mamy, że faworyzuje naszą siostrę. Z kolei siostra mojego męża zawsze była
                  powodem większej dumy teściów, bo lepiej się uczyła i on dorastał w cieniu jej
                  osiągnięć. Pewnie każdy ma jakieś swoje doświadczenia i na ich podstawie
                  podejmuje decyzje. Ale z jednym się nie zgadzam, od momentu kiedy dowiedziałam
                  się, że jestem w ciąży moje życie kręci się wokół mojego dziecka i ono będzie
                  obok mojego męża jego najistotniejszym elementem.
                  • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 14.03.08, 22:18
                    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
                    Przeczytałam wszystko z uwagą i muszę powiedzieć,że mąż zawsze dużo
                    mi pomagał od narodzin córeczki(łącznie z nocnym wstawaniem)do
                    chwili obecnej.Nie chcę zachwalać mojego dziecka ale nigdy nie
                    mieliśmy kłopotów z nią-prawie wcale nie płakała,w nocy
                    spała,chętnie jadła a najważniejsze nie chorowała.
                    Obecnie córcia z mężem ma świetny kontakt:tv,komputer i szalone
                    zabawy.Może dlatego zrówno córka jak i mąż nie chcą nowego członka
                    rodziny?
                    Ja uważam,że pojawienie się małego dziecka wcale nie musi zmieniać
                    kontaktów między naszą trójką.Napewno pewne zmiany są nieuniknione
                    (szczególnie na samym początku),jednak gdy dzidzia podrośnie może
                    stać się świetnym kompanem do zabawy a bycie starszą siostrą też
                    jest fajne.
                    Rzeczywiście jedynak w rodzinie ma najczęściej cudowną sytuację
                    (wszystko dla niej,rodzice na wyłączność)szczególnie jeżeli
                    posiadanie rodzeństwa nie jest jej marzeniem a nawet wręcz
                    przeciwnie.
                    Ale ja nie chcę aby moje pragnienia były zależne od 4.5 letniego
                    dziecka i wygodnickiego męża.
                    • wiki365 Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 10:03
                      bardzo dobrze to podsumowałaś
                      a mąż i córeczka na pewno też będą zachwyceni jak pojawi się dzidziuś
                      zresztą liczy się też to co Ty chcesz, tak naprawdę kobieta na macierzyństwo ma
                      ograniczony czas
                      ja z moim synkiem rozmawiam o rodzeństwie i też nie chce, ale uważam, że
                      wszystko się jeszcze zmieni
                      • derena33 Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 10:41
                        A ja troche nie rozumiem, w koncu potencjalny ojciec dziecka
                        powinien miec cos do powiedzenia w sprawie ewentualnego posiadania
                        drugiego, czy nie mam racji?
                        Moze on po prostu nie ma ochoty na dziecko, bo nie jest to celem
                        jego zycia i dzieci jako takich po prostu nie lubi?

                        A moze jest odpowiedzialnym facetem i uwaza, ze dwojgu dzieciom nie
                        bedzie w stanie zapewnic odpowiedniego standardu zyciowego, dobrych
                        szkol, zajec dodatkowych i fajnych wakacji?

                        Osobiscie uwazam ze fajnie jest miec rodzenstwo, sama mam, ale moje
                        dziecko jest juz jedynakiem i nie zauwazylam by byl przez to
                        nieszczesliwy. Ma kolegow, dziewczyne, nigdy nie artykulowal
                        potrzeby posiadania rodzenstwa.

                        Mysle ze chociaz warto rozmawiac, to jezeli nie bedzie zmiany
                        decyzji u partnera to trzeba to uszanowac.
                        • anusia29 Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 10:56
                          Bardzo mądra uwaga. A teraz powiem coś brutlanego może, ale bardzo
                          prawdziwego. Jesteście doroto, małżeństwem - równe prawa i
                          obowiązku - więc dlaczego Twoje chcenie ma się liczyć bardziej niż
                          jego niechcenie?
                          • kicia031 Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 11:01
                            więc dlaczego Twoje chcenie ma się liczyć bardziej niż
                            > jego niechcenie?

                            A na przyklad dlatego, ze okres w ktorym kobieta ma szanse na
                            urodzenie dziecka jest stosunkowo krotki. Jak nie zdecyduje sie
                            przed 40, to potem juz raczej nic z tego, podczas gdy pan maz moze
                            zalozyc sobie nowa rodzine i miec dzieci nawet okolo 70.
                            • grizwold Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 11:12
                              kicia031 napisała:
                              > A na przyklad dlatego, ze okres w ktorym kobieta ma szanse na
                              > urodzenie dziecka jest stosunkowo krotki. Jak nie zdecyduje sie
                              > przed 40, to potem juz raczej nic z tego, podczas gdy pan maz moze
                              > zalozyc sobie nowa rodzine i miec dzieci nawet okolo 70.

                              To chyba kiepski i naciagany argument. Odpowiedzialny facet jest tego swiadomy,
                              zatem mowiac, ze nie chce wiecej potomstwa wie, ze jezeli teraz sie nie
                              zdecyduje (badz w przeciagu kilku lat) to "szansa" przepada.

                              Swoja droga, to nie jest banalny problem. Nie ma dobrego wyjscia. Pozostaje
                              tylko rozmawiac, rozmawiac...
                              Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: czy wczesniej temat ilosci potomstwa byl
                              poruszany? Na przyklad przed slubem?
                              • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 13:49
                                Witam
                                Ja zawsze wiedziałam,że chcę mieć dziecko.Szczególnie zaczęło mi na
                                tym zależeć,gdy okazało się,że mam problem z zajściem w ciąże i gdy
                                proponowane leczenie zawodziło.Nie wiem jak wyglądałby nasz
                                związek,gdyby leczenie nie zakończyło się pomyślnie?Ja byłam
                                pewna ,że do pełni naszego szczęścia brakuje nam tylko
                                dziecka,wszystko zaczęło się sprowadzać do tego tematu.
                                Po urodzeniu córeczki zawsze mówiłam,że chciałabym mieć drugie
                                dziecko(nawet mam po córci dużo ubranek-z myślą o drugim dziecku).
                                Mój mąż nie wypowiadał się wtedy ,bo były to luźne rozmowy ze
                                znajomymi,rodziną.Zresztą wreszcie mieliśmy naszą ukochaną córcię.
                                Od ok.6 msc. temat drugiego dzieciątka "dałam pod dyskusję" i wtedy
                                mąż oznajmił,że ma inne poglądy na ten temat.
                                Rozmawiamy spokojnie,argument przeciw argumentowi.
                                Głównym argumentem męża jest to,że małe dziecko zakłóci
                                nasze "ułożone"życie.Mąż rzeczywiście bardzo dużo mi pomagał od
                                narodzin dziecka(ale robił to chętnie,świetnie sobie
                                radził).Córeczka jest jego oczkiem w głowie-może martwi się czy
                                starczy mu uczuć dla jeszcze jednego dziecka,a może obawia
                                się,że "trafi"się nam dzidziuś ,który nie będzie taki spokojny i
                                bezproblemowy jak córka.Niektórzy znajomi naprawdę oddychają z
                                ulgą,gdy ich dziecko wyrasta z okresu niemowlęcego-mogą odespać i
                                chwilę odpocząć.
                                Niepokoi mnie ,że brak porozumienia w tej sprawie może zakłócić
                                nasze małżeństwo.Nie podoba mi się,że z tego powodu może ominąć mnie
                                w życiu coś tak cudownego jak macierzyństwo.
                                To naprawdę nie jest błahy problem i trudno jest znaleść dobre
                                wyjście z tej sytuacji.Bardzo bym chciała aby decyzja o dziecku była
                                wspólna a nie była powodem do robienia sobie wyrzutów w przyszłości!

                                • grizwold Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 14:10
                                  dorotazuzanna napisała:
                                  > To naprawdę nie jest błahy problem i trudno jest znaleść dobre
                                  > wyjście z tej sytuacji.Bardzo bym chciała aby decyzja o dziecku była
                                  > wspólna a nie była powodem do robienia sobie wyrzutów w przyszłości!

                                  Ja wiem, ze to nie jest blahy problem.
                                  Trzeba sobie tylko uswiadomic, ze scieraja sie tutaj dwie rownorzedne racje.
                                  Twoje zdanie jest tak samo wazne jak meza. Pytanie tylko, czy maz wypowiadal sie
                                  w tej kwestii przed slubem. No bo jezeli wtedy juz mowil, ze chce tylko jedno,
                                  to ciezko miec pretensje... Z drugiej strony, jezeli chcial dwojke, a teraz mu
                                  sie zmienilo... no coz, ludzie zmieniaja poglady. Moze jemu sie jeszcze raz
                                  zmieni, moze Tobie sie zmieni.... Trzeba dalej rozmawiac. Nie ma innej rady...
                                • anusia29 Re: Mąż a drugie dziecko 17.03.08, 15:08


                                  > Ja zawsze wiedziałam,że chcę mieć dziecko.Szczególnie zaczęło mi
                                  na
                                  > tym zależeć,gdy okazało się,że mam problem z zajściem w ciąże i
                                  gdy
                                  > proponowane leczenie zawodziło.Nie wiem jak wyglądałby nasz
                                  > związek,gdyby leczenie nie zakończyło się pomyślnie?Ja byłam
                                  > pewna ,że do pełni naszego szczęścia brakuje nam tylko
                                  > dziecka,wszystko zaczęło się sprowadzać do tego tematu.

                                  No i je masz - córkę. Masz już dziecko.

                                  > Po urodzeniu córeczki zawsze mówiłam,że chciałabym mieć drugie
                                  > dziecko(nawet mam po córci dużo ubranek-z myślą o drugim dziecku).

                                  acha, dopiero po pierwszym. A jakie były ustalenia sprzed slubu?


                                  > Od ok.6 msc. temat drugiego dzieciątka "dałam pod dyskusję" i
                                  wtedy
                                  > mąż oznajmił,że ma inne poglądy na ten temat.

                                  jako twój mąż - ma prawo


                                  > Głównym argumentem męża jest to,że małe dziecko zakłóci
                                  > nasze "ułożone"życie.Mąż rzeczywiście bardzo dużo mi pomagał od
                                  > narodzin dziecka(ale robił to chętnie,świetnie sobie
                                  > radził).

                                  Może jest już zmęczony - skoro byl aktywny to tak może być

                                  > Niepokoi mnie ,że brak porozumienia w tej sprawie może zakłócić
                                  > nasze małżeństwo.

                                  Brak porozumienia??? Wydaje mi się , że porozumienie dla Ciebie
                                  oznacza sytuację, w której mąż godzi się na drugie dziecko.

                                  > Nie podoba mi się,że z tego powodu może ominąć mnie
                                  > w życiu coś tak cudownego jak macierzyństwo.

                                  Ale ty JUZ jesteś mamą, więc macierzyństwo cie nie ominęlo. To fakt
                                  dokonany już.
                                  • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 18.03.08, 14:05
                                    Witam
                                    Przed ślubem nie rozmawialiśmy na temat ile dzieci chcielibyśmy w
                                    przyszłości mieć.
                                    Wyjechaliśmy do innego miasta-i rzucilismy się w "wir" pracy.Dużo
                                    pracowaliśmy i cieszyliśmy się ż każdej wspólnej,wolnej chwili.
                                    A później,gdy pojawiły się wątpliwości czy będziemy mogli zostać
                                    rodzicami naszym marzeniem było dziecko.
                                    Nie rozumiem dlaczego w naszej sytuacji(stać nas na drugie dziecko a
                                    co najważniejsze naszych zasobów miłości nie zabrakłoby dla drugiego
                                    dziecka)nie mamy przeżyć tego powtórnie.
                                    Córeczka nie czuje teraz potrzeby posiadania rodzeństwa ponieważ(jak
                                    większość dzieci)boi się zmian a przede wszystkim konkurencji ale
                                    znjąc jej dobre serduszko doceni kiedyś dar bycia starszą siostrą.
                                    Czuję,że jesteśmy na dobrej drodze...
                                    • grizwold Re: Mąż a drugie dziecko 18.03.08, 14:17
                                      dorotazuzanna napisała:
                                      > Przed ślubem nie rozmawialiśmy na temat ile dzieci chcielibyśmy w
                                      > przyszłości mieć.

                                      No i to, jak widac, byl blad. Teraz okazuje sie, ze macie odmienne zdanie i mamy
                                      problem.

                                      > Nie rozumiem dlaczego w naszej sytuacji(stać nas na drugie dziecko a
                                      > co najważniejsze naszych zasobów miłości nie zabrakłoby dla drugiego
                                      > dziecka)nie mamy przeżyć tego powtórnie.

                                      To sa Twoje argumenty. Maz ma inne.

                                      > Córeczka nie czuje teraz potrzeby posiadania rodzeństwa ponieważ(jak
                                      > większość dzieci)boi się zmian a przede wszystkim konkurencji ale
                                      > znjąc jej dobre serduszko doceni kiedyś dar bycia starszą siostrą.

                                      Ja bym sie zupelnie nie przejmowal zdaniem corki. To wasza decyzja, i jej zdanie
                                      zupelnie nie powinno miec wplywu na nia.

                                      > Czuję,że jesteśmy na dobrej drodze...

                                      Powodzenia w rozwiazaniu problemu. :)
                                    • your_and Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 00:11
                                      dorotazuzanna napisała:
                                      > Córeczka nie czuje teraz potrzeby posiadania rodzeństwa ponieważ(jak
                                      > większość dzieci)boi się zmian a przede wszystkim konkurencji ale
                                      > znjąc jej dobre serduszko doceni kiedyś dar bycia starszą siostrą.

                                      Czy to nie piękna zasłona dymna dla własnego egocentrycznego celu "przeżycia
                                      tego jeszcze raz". Facet jak zauważyłaś ceni sobie odzyskaną wolność - wreszcie
                                      można sie gdzieś ruszyć z dzieckiem w tym wieku. Córa za rodzeństwem nie tęskni:
                                      bardziej postrzega to jako stres - jednym słowem dla ciebie przyjemność dla nich
                                      obciążenie i koszty.
                                      Dlaczego nie postawisz sprawy jasno zamiast mydlić oczu - zróbcie to na czym
                                      mnie zależy, a ja wynagrodzę wam starając się jak mogę w dziedzinach na jakich
                                      wam zależy.
                    • karolach77 Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 18:15
                      A może mężowi nie chodzi tyle o drugie dziecko co o całą tą otoczkę
                      która się wiąże ze staraniami? Pisałaś że trwało to 2,5 roku...My z
                      mężem też długo staraliśmy się o dziecko i już pod koniec siadła mi
                      psychika, bolesne badania moje i męża, wyliczanie dni płodnych- zero
                      spontaniczności, nerwy, łzy bo miesiączka... może tego nie ma ochoty
                      przeżywać jeszcze raz??
    • graue_zone Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 08:53
      Ostatnia osobą której zdanie brałabym w takiej sytuacji pod uwagę, jest
      dziecko. Drugie dziecko ma być WASZYM dzieckiem, a nie Waszej córeczki i jej
      zdanie nie ma tu nic do rzeczy.
      • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 12:35
        Witam.
        "Egocentryczne cele"???
        To nie jest wybór dotyczący miejsca wakacji(Góry lub Mazury)tylko
        sprawy ,która ma wpływ na całe nasze przyszłe życie.
        Jak narazie poruszany temat nie rzutuje na nasze życie ale w
        przyszłości może być przyczyną wypominania sobie i robienia wymówek.
        Teraz spokojnie rozmawiamy o tym i żartujemy jak by to było,gdyby...
        Córeczka jest co raz starsza i niedługo będzie miała swój świat
        (szkoła,koleżanki i zajęcia pozalekcyjne)więc drugie dziecko nie
        kolidowałoby z naszym dotychczasowym życiem.
        Dlaczego mam rezygnować z moich pragnień zostania powtórnie mamą?
        Czy mój mąż nie postępuje egoistycznie nie popierając mnie w tej
        sprawie?
        • anusia29 Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 13:54
          A czy Ty nie postępujesz egocentrycznie chcąc drugiego dziecka?
          Podczas gdy mąz i córka nie palą się do tego ? Egocentryzm męża jest
          wtedy gdy nie popiera TWOICH dążeń?
          Proste - ty chcesz 2 on nie chce ,a macie już jedno, więc jakiś
          kompromis jest...
        • graue_zone Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 14:40
          JA rozumiem, że odpowiedź mnie do mnie :)) Ale już na poważnie. Nie widzę nic
          egocentrycznego w tym, że chcesz drugie dziecko. Jest jeden na jeden - mąż nie
          chce, Ty chcesz (zdania córki nie biorę pod uwagę). Dlaczego jego zdanie ma być
          decydujące? Dlaczego to Ty masz się dostosować? Próbuj przekonać męża, nie
          poddawaj się i nie rozmawiaj na ten temat z córką, bo stworzą z mężem wspólny
          front, którego nie przewalczysz.
          • maxxt Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 16:54
            a dlaczego mąż ma sie dostosować? dlaczego zdanie autorki postu ma byc decydujace?
            • grizwold Re: Mąż a drugie dziecko 20.03.08, 09:45
              Popieram. Tutaj albo nie ma wcale egocentryzmu, albo jest z dwoch stron. Zdania
              zony ("chce miec drugie dziecko") i meza ("nie chce drugiego dziecka") sa
              rownorzedne. Trzeba miec tego swiadomosc.

              Ciezko tutaj udzielac dalszych rad. W tym przypadku pozostaje tylko rzeczowo
              rozmawiac ze soba, wymieniac poglady, argumenty. A nuż ktoras ze stron sie
              przekona do racji drugiej....

              Dodam jeszcze, ze autorka watku napisala w ktorejs wiadomosci, ze poki co nie ma
              jeszcze skrajnosci. No wlasnie. JESZCZE. Prawde mowiac, to jest ciezka sytuacja,
              bo ktos bedzie musial ustapic. Ktos bedzie pokrzywdzony.

              Trzeba bylo ta kwestie omowic na poczatku zwiazku, a nie po wielu latach
              malzenstwa, i teraz tlumaczyc sie, ze "nie bylo czasu". To sa wlasnie efekty
              waszych zaniedban.
      • karolach77 Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 18:07
        Nie do końca się z tym zgodzę.... Im większa różnica wieku między
        dziećmi, tym większy udział starszaka w wychowaniu młodszego. A z
        postu autorki wynika że ta różnica będzie duża. Zwykle tak jest że
        starsze opiekuje się młodszym na podwórku, w domu..

        • verdana Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 18:12
          Mnie tez sie wydaje, ze mlodsze dziecko bardzo wplywa na życie duzo
          starszego. Czasem pozytywnie, ale czasem tez negatywnie.
          ja mam dużą róŻnice wieku między starszymi, a najmlodszym. Wakacje,
          rozrywki itd. - starsze dzieci musialy czesto dostosować sie do
          potrzeb mlodszego - nie bylo mowy o wycieczkach w Wysokie Tatry, ani
          o pójsciu z mamą do kina. Nie mowiąć już o placzu niemowlecia, ktory
          nie budzi zwykle mlodszego dziecka, ale starsi (tak jak dorosli)
          spać nie mogą, o przeszkadzaniu w zabawie, o klopotach z
          zapraszaniem kolegów do domu, gdy jest niemowlę. Przy starszych z
          małą róznicą wieku tego problemu nie było. Nie mozna wiec
          stwierdzic, ze skoro córeczka dorasta, to nowe dziecko nie wplynie
          na życie rodzinne . Wpłynie i to bardzo. I na pewno ograniczy
          wolność na wiele lat.
          • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 19.03.08, 22:38
            Witam.
            W tej sprawie nie ma jasnej odpowiedzi.Nie można się opowiadać tylko
            za jedną ze stron.Każdy argument można odeprzeć innym argumentem.
            Na całe szczęście żadne z nas fanatycznie nie trzyma się swoich
            racji.
            Czy ktoś też stoi-stał przed takim dylematem?
    • oska11112 Re: Mąż a drugie dziecko 20.03.08, 16:27
      mam ten sam problem i chyba dam sobie nieco czasu chociaż nie jest go zbyt wiele
      bo mam 34 lata.Pierwszą zdrową córeczkę urodziłam bez problemów ale nie wiadomo
      co będzie za drugim razem? Myślę że nie chce zmuszać męża do drugiego dziecka
      ale zadam mu kilka pytań np co odpowie córce za lat parę gdy zapyta dlaczego nie
      mam braciszka ani siostrzyczki? bo szkoda obniżyć standard życia? albo gdy
      następnym razem córka będzie chciała iść do kogos się pobawić to niech on
      zorganizuje takie wyjście Co do przyjaciół to sa wtedy gdy nam się powodzi a w
      razie niepowodzeń to nagle ich nie ma poza tym z kim dziecko będzie dzielić
      swoje radości i smutki gdy nas zabraknie? Dodam że mąż jest jedynakiem i córka
      nie ma przez to rodzeństwa ciotecznego a moja siostra jeszcze nie ma dzieci a
      poza tym mieszka 3000 km od nas. Nie będę nalegać za wszelką siłę bo nie chcę
      urodzić niechcianego przez tatę dzidziusia a poza tym w razie moich próśb o
      odciążenie w obowiązkach mogę usłyszeć przecież sama tego chciałam i wiedziałam
      co będzie
      • hanna26 Re: Mąż a drugie dziecko 20.03.08, 19:24
        Masz racje, że nie jest to problem błahy, a najgorsze, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek kompromisie. Tzn. jedna ze stron będzie musiała ustąpić na całej linii. Trudno nawet mówić o argumentach, przekonywaniu itd. No bo jak tu przekonywać, argumentować w sytuacji, gdy w grę wchodzą wyłącznie uczucia? Ty chcesz mieć drugie dziecko, mąż nie chce, i żadne argumenty chyba tu nie pomoga. Trudna sytuacja i naprawde bardzo współczuję.

        Ja moge się wypowiedzieć trochę z innej strony, tzn. od strony dziecka. Moi rodzice właśnie mieli podobny spór. Mój tata bardzo chciał mieć drugie dziecko, mama wręcz przeciwnie. Oboje są już po siedemdziesiątce, maja dwie wnuczki, za którymi szaleją - a tata do dziś ma ogromny żal i nie może mamie wybaczyć. Wiem, że mama też żałuje, szczególnie jak patrzy na nasze dwie córeczki.
        Dla mnie to, że dziecko jest oczkiem w głowie rodziców, wcale nie musi być in plus dla tego dziecka. Wszystkie niepokoje, frustracje, radości, napięcie, związane z rodzicielstwem - wszystko spada na jedno dziecko. Napawdę nie jest to miłe, szczególnie w wieku dojrzewania.
        Oczywiście mam przyjaciół, znajomych, kochanego męża, dzieci, rodzinę itd. Tyle że to nie jest to samo. Oni nigdy nie będą czuć tego samego co ja, np,. w stosunku do mojej leżącej w szpitalu matki. To zawsze będzie wyłącznie na mojej głowie.
        Pozdrawiam i życzę mimo wszystko, żebyście pozbyli sie jakoś tego problemu.
      • dorotazuzanna Re: Mąż a drugie dziecko 20.03.08, 21:59
        Witam Oska.
        Czy to znaczy ,że nie rozmawiałaś jeszcze z mężem o chęci posiadania
        jeszcze jednego dziecka?
        Ile lat ma twoja córka i jaki ma stosunek do tego ,że może zostać
        starszą siostrą?
Pełna wersja