co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic??

16.03.08, 17:12
Po krótce wygląda to tak: mam 7 miesięczną córkę, nie wzięłam śłubu
z jej ojcem, ale mieszkamy razem i planujemy na czeriec. Teraz to ja
juz nie jestem pewna. Przez całą ciążę pił, Bóg jeden wie ile nie
przespałam nocy i przepłakałam. Urodziła się córka, przestał,
zakupił sprzęt do siłowni, zaczął ćwiczyć, interesował się
dzieckiem, nie mogę mu zarzucić. Niby móewi, że mnie kocha, ale
traktuje mnie jak szmatę dosłownie (znosiłam to, bo jego ojciec
dawal do wiwatu jego matce przez całe życie i myślę, że to bardzo w
nim siedzi, nie rozuzmiem dlaczego postępuje tak samo?), jak jest
dobrze to jest dobrze, ale jak coś nie tak to zaraz wyzywania,
zdarza się, ze i odepchnie, kopnie. Kilka dni było super ostatnio,
zaczęłąm wierzyć, ze się zmienia, niestety za wcześnie, bo wczoraj
się napił, a dziś jak wyszedł gdy wstał tak go nie ma, nie odbiera
telefonu. Ja już nie mogę tego wytrzymać, chciałabym odejść,
zapewnić dziecku normalne dzieciństwo (zdarza nam się kłócić przy
niej i widzę jak na to reaguje.) Sama siebie obwiniam chwilami,
najgorsze jest to, ze jak się wyprowadzę to już nie wrócę, a nie
chcę tego, bo go kocham, chcę by córka moja miała ojca. Nie
przekreśliłam go za to, że jak zaczęliśmy się spotykać i
dowiedziałam się, ze jest w trakcie rozwodu, ma dziecko. Doradzcie
coś, może ktoś też jest lub był w takiej sytuacji?? to wszystko nie
jest nagminnie, tylko co jkaiś czas,ale to żadne wytłumaczenie...:/
    • arwen8 Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 17:18
      Sierpniowa_mamo, znalazłam sytuację podobną do tej, w której obecnie
      się znajdujesz. Mam nadzieję, że ta odpowiedź Ci pomoże, a
      przynajmniej da dużo do myślenia:
      tiny.pl/4727
      Powodzenia i odwagi!
    • kicia031 Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 17:22
      No coz, jesli chcesz spedzic reszte zycia z alkoholikeim i przemocowcem, to
      szerokiej drogi.

      Tylko mam jedna prosbe - nie mieszaj w to dziecka, ktore przez cale zycie bedzie
      ponosic konsekwencje wychowania z takim tatusiem. Moze twoi rodzice mogliby sie
      nia zajac, zeby nie musiala patrzec, jak tata kopie mame?
      • sierpniowa_mama07 Re: c:/ 16.03.08, 17:39
        Właśnie o to chodzi, że jakbym go zostawiła musiałabym liczyć
        wyłącznie sama na siebie i gdzie mieszkać wtedy, za co żyć. Boże
        gdybym wiedziała wcześniej jak to się skończy, ale my tak głupio i
        ślepo wierzymy, że będzie lepiej. Do tego studia, już tak nie dużo
        zostało:/ Ale nie zostawię tak tego na pewno. Mieszkam w małym
        mieście i nie mam co liczyć na dobbrą pracę :/
        • marzeka1 Re: c:/ 16.03.08, 17:52
          pamiętaj jedno: tacy faceci NIGDY się nie zmieniają, planować ślub z facetem pijącym i stosującym przemoc, to jak zakładać sznur na własną szyję.I o ile płacić za własną naiwność może3sz, to dziecko już nie musi.
        • triss_merigold6 Re: c:/ 16.03.08, 18:14
          Przecież wiedziałaś: facet był dzieciatym alkoholikiem, którego już
          jedna pani żona się pozbyła. Na jakiej podstawie sądziłas, że z Tobą
          będzie inaczej? Gratulacje, na własne życzenie spaprałaś życie sobie
          i dziecku, slub z całą pewnością Ci szalenie pomoże.
          • sierpniowa_mama07 Re: c triss_merigold6 16.03.08, 18:27
            Na początku było świetnie, nie pił, nie palił, nie przeklinał nawet,
            trwało to ponad pół roku, to on mnie wspierał kiedy zaszłam w ciążę.
            Zresztą po co się tłumaczyć, masz rację, tacy się nie zmieniają.
            Każda przyzna mi rację, ze potrafią czarować. Ale głowa do góry,
            córcia jest śłiczna, zdrowa i to najważniejsze. Teraz odpowiadam nie
            tylko za siebie, więc zrobię co powinnam zrobić już dawno :D
            • triss_merigold6 Re: c triss_merigold6 16.03.08, 18:41
              Zaszyty był, że nie pił chwilowo? Zdaje się, że napisałaś, że przez
              całą ciążę chlał...
              Powinnaś zamieszkać bez pana, złożyć wniosek o przyznanie alimentów
              i ograniczenie praw rodzicielskich. I lepiej nie szukaj następnego
              typa, bo znowu zafundujesz sobie dziecko z nałogowcem i damskim
              bokserem.
    • kropkaa Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 18:29
      Czy gdyby o radę pytała Cię siostra/ przyjaciółka albo córka
      doradziłabyś jej zostać z takim jegomościem?
      Córka ojca ma i nic tego nie zmieni, zastanów się po co Ci ślub.
      Jeśli nie jesteś przekonana, że chcesz odejść, poczekaj trochę.
      Kilka razy pójdzie jeszcze w długą, kilka awantur, bójek i odpowiedź
      przyjdzie.
    • arwen8 Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 18:39
      Najważniejsze w tej całej historii jest znalezienie odpowiedzi na
      pytanie DLACZEGO, Sierpniowa_mamo, wybrałaś takiego męża, a nie
      innego, dlaczego jesteś z nim tyle czasu i godzisz się na taki
      stosunek do Ciebie. Czy uczucia związane z Twoim mężem i jego
      wybuchami agresji nie przypominają Ci przypadkiem podobnych uczuć,
      które być może już kiedyś odczuwałaś? Warto przypomnieć sobie
      kiedy...

      Odpowiedź na to pytanie pozwoli Ci uniknąć powtórzenia tego samego
      błędu w przyszłości.

      P.S. Mam nadzieję, że sprawdziłaś link, który podałam w swoim
      wcześniejszym poście.
      • verdana Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 19:31
        Dla dobra dziecka, to się agresywnego alkoholika wyrzuca z domu , a
        nie wychodzi za niego za mąż.
        Musisz zdać sobie sprawę, ze dzieci pijacych rodziców nigdy nie beda
        mialy normalnego dziecinstwa. na ogół alkoholizm w domu jest traumą,
        ktora zmienia charakter i uniemozliwia normalne, szczęśliwe zycie,
        takze dorosle.
        A facet, ktory bije prawdopodobnie bedzie bil także dziecko. czyli
        co? Dasz bic dziecko pijanemu tatusiowi, zeby dziecku bylo w życiu
        lepiej?
        Zostajac z tym facetem zniszczysz dziecku cale zycie. Nie na 90%
        tylko na 100.
        • mbartoszew Re: co zrobić dla dobra dziecka!@@??zostawic?? 16.03.08, 21:27
          Bardzo serdecznie cię pozdrawiam i mocno przytulam. A teraz wybacz
          twarde słowa:
          Nie widzę żadnej zalety tego związku. Sorry. Żadnego dobra, ani
          twojego, ani dziecka. Niebezpieczeństwo i zagrożenie.Czerwciec już
          niedlugo, pospiesz sie bo potem będzie trudniej.
          I nie myśl, ze to koniec świata.
          Dziś drugie dziecko, w nowym, szczęśliwym związku (małżeńskim)
          urodziła moja koleżanka. Pierwszą córeczkę (bez ślubu) ma z kimś, z
          kim kompletnie nie wypaliło. Daj sobie szansę.
Pełna wersja