kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamalzensk

18.03.08, 14:29
Dzien dobry,
Bardzo prosze o rade. Moj TZ ma dziecko ze zwiazku, w ktorym byl
podczas naszego dwuletniego rozstania. Dziecko ma 1,5 roku, my mamy
dwoje starszych dzieci. Nie kontaktowal sie z tym dzieckiem przez
prawie rok ze wzgledu na duzy opor i niechec ze strony matki
dziecka. Generalnie problem byl w kontaktach dziecka ze mna - co wg
niej w ogole nie wchodzilo w gre.
Po ostatniej probie ustalenia formy kontaktu wydawalo sie ze nadal
nic z tego nie bedzie. Natomiast niedlugo po tym nastapila kolosalna
zmiana nastawienia matki dziecka do mnie, z przejawem wrecz
serdecznych uczuc i checi jak najlepszego ulozenia naszych
wzajemnych stosunkow. I tu moje pytanie: przyznam ze czuje sie
troche niezrecznie, nie wiem jak to wszystko poukladac. Wydawalo mi
sie ze najlepszym rozwiazaniem bedzie po pewnym czasie zabieranie
przez TZ dziecka do nas i oswajanie z nasza rodzina bez udzialu
matki. Natomiast teraz z jej relacji wynika ze najlepiej byloby
abysmy stworzyli szersze wiezi tak aby kontaktowac nas wszystkich
razem, wraz z jej dzieckiem z poprzedniego zwiazku - na zasadach my
i oni razem (spacery, spotkania). Mam mieszane uczucia co do tego.
Zalezy mi aby w tej malo typowej sytuacji przedstawic moim dzieciom
jak najbardziej zdrowy obraz rodziny - i nie wiem jak wybrnac z tej
sytuacji.

Pozdrawiam,
VS
    • nataliak9 Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 18.03.08, 20:12
      w jednym z ostatnich numerów Twojego Stylu był cały artykuł o takiej
      sytuacji.
      mnie osobiście wydaje się, że wspaniale jest gdy takie dwie kobiety
      nie zieją do siebie nienawiścią i relacje są uprzejme i poprawne,
      np. mogą sobie złożyć życzenia świąteczne jak sie spotkają, albo
      wymienic jaką uwagę o dziecku, gdy te spędza weekend u ojca. wydaje
      mi się, że wspólne spacery, przyjaźn rozumiana jako przyjaźn a nie
      przyjacielskie nastawienie to przesada i przede wszystkim nie jest
      to konieczne. trzeba dawac dobry przykład dzieciom, lecz nie da sie
      stworzyc dwóch rodzin z jednym tatą. nie wiem jak to wyrazić, żeby
      oddało moje odczucia, dla mnie takie zycie ,,w kupie" to tez nie
      jest najlepszy przykład dla dzieci. naprawde poprawna, przyjazna
      relacja ty-tamto dziecko i twoje dzieci-tamto dziecko to chyba
      naprawde wystarczy dla normalnego funkcjonowania rodziny. ale to
      tylko moja opinia. pozdrawiam.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 20.03.08, 09:51
      Na takie sprawy zawsze należy spojrzeć z punktu widzenia dziecka i
      jego dobra. Od zarania, dziecko TZ ma skomplikowaną sytuację i
      dorośli powinni o nią dobrze zadbać. Priorytetem jest możliwość
      kontaktów dziecka z ojcem - osobistych oraz w połączeniu z jego
      rodziną , w tym z przyrodnim rodzeństwem.
      Warto zadbać o kontakty z matką dziecka tak, aby było łatwo ustalać
      ważne dla dziecka sprawy, aby był łatwy przepływ wzajemnej
      informacji, możliwość podejmowania decyzji w jego sprawie itp. Do
      tego potrzebne są poprawne relacje dorosłych podporządkowane
      dziecku i jego naturalnym , zmieniajacym się z wiekiem potrzebom.
      Natomiast jak układają się kontakty dorosłych w innych sferach niż
      wychowywanie wspólnego dziecka, zależy od ich nastawienia, uczuć,
      możliwości emocjonalnych czy sytuacji życiowej.
      Zwykle z rezerwą podchodzę, w takich sytuacjach jak opisana, do
      polityki rodzinej pt: "kochajmy się" , gdzie łatwo o zatarcie
      naturalnych granic, gdzie wiele rzeczy przestaje być jasne i wiele
      uczuć jest zaprzeczonych lub zdeformowanych. Powstaje wtedy
      nieprawdziwy i w pewnym sensie iluzyjny świat, w którym łatwo
      zaprzeczyć konfliktom czy trudnym ucuciom. Ona przecież istnieją i
      wpływają na życie. Ważne, aby nie były podpowiedzią do
      destrukcyjnych i niszczących zachowań. Zaprzeczanie im jednak i
      tworzenie jakieś fasadowej sytuacji także nie wydaje mi się słuszne.
      Reasumując nie musi Pani ulegać propozycjom matki syna TZ. Ma Pani
      prawo zachowywać się z dystansem wobec matki dziecka i jej
      propozycji. Natomiast, jeśli jest decyzja, że jest Pani z mężem ,
      należy dbać o relacje z jego pozamałżeńskim dzieckiem. To jednak nie
      to samo co relacja z jego matką i to można czy nawet trzeba wyraźnie
      oddzielić. Wzięłabym także pod uwagę zmieniające się, nastawienia
      i zachowania matki dziecka TZ. Być może przy takim zchowaniu trzeba
      innej osoby, która wyznacza granice i ustala styl kontaktów bez
      względu na nastroje tej kobiety. Być może ta rola przypadnie
      Pani.Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • anna-sara Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 20.03.08, 10:36
      Powiem wprost, nie potrafiłabym sie zaprzyjażnic z kochanką męża! Z
      kobietą, która wtargnęła w moje życie i wywróciła je do góry nogami!
      Już to, że przyjęłaś faceta, że nadal nazywasz go mężem, że
      potrafisz z nim żyć zasługuje na podziw. Cóż...skaro potrafisz? Co
      innego dziecko, chociaz też nie wiem, czy potrafiłabym je
      zaakceptować. Jego widok w moim domu zawsze przypominałby mi moją
      krzywdę i krzywde moich dzieci i nie wiem, czy to dziecko by tego
      nie odczuło, nawet jak bardzo bym sie starała ukryc emocje.
      Wolalabym żeby spotykał się z tym dzieckiem poza domem. W ogóle nie
      chcialabym znac tej kobiety, nic o niej słyszeć, nawet tych
      świątecznych życzeń bym nie chciała. Życie to nie film, w ktorym
      wszystko jest takie proste bo taki napisano scenariusz. Życie to
      emocje, codzienność, pragnienie poczucia bezpieczeństwa
      i...szacunek. Jeśli Twój mąż też chciałby tej głębokiej przyjażni z
      była kochanka to jest to z jego strony totalny brak szacunku w
      stosunku do Ciebie, chyba większy niż sama zdrada. No, chyba że
      wszyscy przejdziecie na islam i po kłopocie. Inaczej jest jak sie
      bierze faceta, ktory dziecko juz ma. Wtedy sa czyste zasady. Jest
      pewna sytuacja, ktorą świadomie przyjmujemy do wiadomości i wiemy,
      że to było wcześniej i nie wynikało ze zdrady, że my się wtedy
      jeszcze nie znaliśmy. Twój mąż niech się cieszy, że nadal trzymasz
      go w domu, że pierzesz jego skarpetki, że nazywasz go mężem.
      Przepraszam za (być może) ostre słowa ale o takiej bezczelności
      słysze pierwszy raz. Uważaj, bo na Twoich oczach mogą sobie uwić
      gniazdko a Ty zasiądziesz na jego krawedzi!
      • vegabond Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 20.03.08, 12:49
        Sytuacja jest troche inna. Po kilku latach malzenstwa rozstalismy
        sie - wydawalo sie definitywnie. Kazde z nas chcialo sobie ulozyc
        zycie. Po dwoch latach wrocilismy do siebie, uznajac ze chcemy byc
        razem - byc moze w koncu doroslismy do wspolnego zycia. Dziecko
        pojawilo sie w czasie, kiedy nie bylismy razem. Fakt, dowiedzialam
        sie o nim dopiero na poczatku naszego nowego wspolnego zycia,
        niemniej teraz TZ chce aby to dziecko znalo ojca i mialo z nim
        kontakt. I mimo wczesniejszych dziwnych a wrecz wrogich zachowan
        matki tego dziecka teraz pojawilo sie swiatelko ze jednak te
        kontakty uda sie ustalic. Natomiast ten przejaw naglej i
        niespodziewanej ogromnej zyczliwosci troche mnie krepuje i nie
        jestem przekonana do odwzajemniania tych uczuc. Tak jak p. Agnieszka
        napisala - kontakt, na ktorym zyska dziecko. A dorosli miedzy soba
        raczej z dystansem.

        Pozdrawiam,
        VS
        • anna-sara Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 20.03.08, 14:54
          To co napisałas teraz zmienia trochę obraz sytuacji. Jeżeli oboje
          chcieliście rozstania a ta kobieta nie była tego przyczyną to nalezy
          stworzyć jakiś cywilizowany układ dla dobra dziecka ale to, co ona
          proponuje nie jest do przyjęcia. Ty nad nia masz tylko te przewagę,
          że łączy was ślub...ale czy to wystarczy? Już raz okazało się, że
          nie. Musisz wyrażnie zaznaczyć granicę, której nie wolno jej
          przekroczyć. To dobrze, że Twój mąż interesuje sie swoim dzieckiem,
          że chce miec z nim kontakt ale to ma byc kontakt z dzieckiem a z
          jego matką tylko taki, żeby potrafił się z nią dogadac w sprawach
          dziecka. Wystarczy. Ty praktycznie nie musisz jej nawet znać. Z
          drugiej strony, czy zastanawiasz sie dlaczego ta kobieta tak
          diametralnie zmieniła swój stosunek do Ciebie, tak nagle Cie
          pokochała, dlaczego? Czy z jej strony to czysta gra?
          • vegabond Re: kontakty z rodzina dziecka ze zwiazku pozamal 20.03.08, 15:10
            Z calej tej sytuacji ta nagla zmiana frontu najbardziej mnie
            zadziwia. Tak naprawde to przejscie ze skrajnoci w skrajnosc - i
            jakos nie potrafie ufnie podejsc do tego wszystkiego. Stad moje
            watpliwosci. Ale tak jak tutaj piszecie... raczej bliskich kontaktow
            miedzy nami nie bedzie. Mam nadzieje ze jak dziecko bedzie starsze
            bedzie mialo blizszy kontakt z cala nasza rodzina.
Pełna wersja