Dziwny układ z mężem...

21.03.08, 23:46
Mój mąż jest osobą dla której bardzo liczą sie inni ludzie. Nigdy
nie był w stanie stanąc po mojej stronie, nigdy tez nie był do końca
lojalny. Mam wrażenie że najważniejsi dla niego są jego matka, z
która prowadzi codziennie godzinne rozmowy telefoniczne i
przyjaciel, u którego co dwa tygodnie spedza noc. Poza tym jest też
gro osób z którymi sie spotyka i które są dla niego bardzo ważne.
Czuję sie niezauważana, aseksualna i odepchnięta. Poza tym pare lat
temu kiedy weszłam w konflikt z jedną z tych osób nie był w stanie
stanąc po mojej stronie i pozwolił na to by mnie skrzywdzono.
Generalnie jestem strasznym wrażliwcem i bardzo mnie to zabolało. To
ja byłam osobą która zachowała się fair i w moim odczuciu powinien
dać mi to do zrozumienia i docenić. Nie opowiedział sie wtedy w
żaden sposób. To co mnie najbardziej boli to jego brak lojalności i
poczucie że nie mam w nim oparcia. Usłyszałam tez juz od paru osób
że to dziwne że dorosły facet spedza noce u swojego kumpla... .
Kiedys byłam osobą pełną energi i radości życia. Od ponad 3 lat
cierpię na nerwice i fobie spoleczna, stracilam pewnosc siebie,
pojawily sie lęki. Proszę o wasze komentarze i komentarz Pani
Agnieszki. Z góry dziękuję.
    • bea53 Re: Dziwny układ z mężem... 22.03.08, 08:20
      To bardzo dziwne ze facet prowadzi własciwie zycie towrzyskie bez Ciebie czy co?
      Noce i przyjaciela a razem do niego nie mozecie pojechac?
      Moze to nie Ty jestes aseksulana facet jest jakis biseksualny almo
      homoseksualny i odpycha Cie nie wiem? To rzeczywiscie układ kiedy facet Cie nei
      wspiera...nie możecie o tym porozmawiać?
      • fish_and_chips Re: Dziwny układ z mężem... 22.03.08, 09:39
        Ja na początku nie zdawałam sobie sprawy w czym leży problem. Bo
        poza wizytami u kumpla (on jest właśnie tą osoba z którą kiedyś
        popadłam w konflikt) mój mąż chciał mnie zabierać ze sobą i
        najchetniej chciałby zebym z nim bywała wszędzie. Dopiero pozniej
        dotarło do mnie dlaczego jest mi z nim źle. Czuje się tak jakby w
        tym układzie nie było dla mnie miejsca. Wydaje mi się, że on jest
        wciąż jak dziecko a nie facet. A mama wychowała go w przekonaniu, że
        musi dbac o wszystkich i że wszyscy będą go kochać, tylko musi z
        nimi być. I że jest gwiazdą. Także w jego przekonaniu idealna
        sytuacja to np. taka, że on gwiazdorzy, ludzie go podziwaiają, ja
        jestem ale generalnie za bardzo sie nie odzywam, i tak jak kiedyś
        był uwielbiany przez cała rodzinę , tak powinno być nadal. Ja mam
        być jedną z podziwiających. W związku z tym chyba pomieszały mu sie
        priorytety i ja dla niego też jestem jedną z jego świty. Nikim
        więcej. Nie czuję sie z nim wyjątkowo, jak jedyna kobieta...
        Ponieważ on przymuje pozycje dziecka, to ja już najardziej mogłabym
        występowac w roli matki, ale matkę to on już ma... Nawet seksualnie
        czuję sie dla niego średnio atrakcyjna... . Nie ma między nami
        takiej jedności jak wyobrażam sobie, że powinna być w związku, nie
        ma partnerstwa, nie ma seksualności. Chciałabym rozwinąć skrzydła w
        związku, a z nim jest to bardzo trudne. Cały ten układ straznie
        zachwiał moją pewnościa siebie, godzi w moja kobiecość. Od 3 lat mam
        depresję i lęki. Czuję się zawiedziona i niedowartościowana.
        • sympatyczna1980 Re: Dziwny układ z mężem... 22.03.08, 22:25
          mysle ze jestes wartosciowa kobieta... a on.. no coz musi miec niskie poczucie
          wlanej wartosci skoro potrzebuje widowni ktora musi go podziwiac.
    • kicia031 Re: Dziwny układ z mężem... 23.03.08, 18:12
      Od ponad 3 lat
      > cierpię na nerwice i fobie spoleczna, stracilam pewnosc siebie,
      > pojawily sie lęki.

      Moze zastanow sie, jak stan twojego zdrowia wplywa na postrzeganie przez ciebie
      tej sytuacji?Leczysz sie?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Dziwny układ z mężem... 23.03.08, 21:41
      Parę chwil temu na zbliżony temat odpowiadałam "sunrise2006". Może
      tamta odpowiedź Pani pomoże. Warto się pozastanawiać czy tem
      mężczyzna umie obcować z nadwrażliwą osobą. Po różnych incydentach
      nie ma poprawy. Czy przypadkiem nie wskazuje to niemożliwość czy też
      niechęć do zmiany. Jeśli pojawia się już nerwica, to trzeba zaczać
      ją leczyć, a emat związku włączyć do terapii. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • fish_and_chips Re: Dziwny układ z mężem... 24.03.08, 09:05
        Dziękuję za odpowiedz.Leków żadnych nie biorę, od niedawna chodzę na
        terapię. Wizja tego, że mogłam wybrać zle mnie przeraża.On czasem
        twiewrdzi, że to różnice charakterologiczne, i że być może do siebie
        nie pasujemy. Może to prawda, ale zastanwaiam się czy dużo jest
        kobiet którym odpowiadała by ta rola...
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Dziwny układ z mężem... 25.03.08, 22:08
          Jeśli nerwica staje się dokuczliwa lepiej wziąć leki pod opieką
          psychiatry. To, że podjęła Pani terapię to bardzo dobrze. Może
          stanie się jasne, czemu pojawił się w Pani życiu taki związek. A
          może on jest podobny do innych Pani związków ?
          W złym wyborze mieści się także stwierdzenie " nie pasujemy do
          siebie" tylko to drugie łagodniej brzmi. Nie chodzi o to, aby ludzie
          się dobierali według podobieństw, wręcz przeciwnie, ale różnice
          powinny łączyć a nie dzielić i sprawiać cierpienie.
          Racjonalnie wielu kobietom taka rola nie odpowiada, ale
          nieracjonalnie z jakiś powodów z dużym uodobaniem w niej tkwią.
          Uzmysłowienie sobie, że się źle wybrało nie musi oznaczać końca
          zwiażku. Może oznaczać jego modernizację. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja