jutta2
25.03.08, 12:47
Witam Pania
Chcialabym aby pomogla mi Pani w dziwnej sprawie dotyczacej mojego meza i jego
11 letniej corki z pierwszego malzenstwa.
Dziecko przyjechalo do nas na swieta(mieszka w niemczech ze sowja mataka i jej
chlopakiem ) od 6 nocy sypia z nia w jednym lozku tlumaczac mi ze ona
potrzebuje ojca bo teskni ,widuje sie z nia dwa razy do roku, dziecko chce z
nim spac a on nie potrafi jej odmowic, nie podoba mi to zupelnie wiec
zwrocilam mu uwage ze nie wypada sypiac z 11 letnia corka --i rozpetalo sie
pieklo, maz uwaza ze nie robi nic zlego, odsunal mnie zupelnie na bok,
traktuje mnie jak pwietrze, i grozi rozwdem z tego pwodu ze nie potrafie sie
zgodzic na to aby mogl to dalej rbic czyli jeszcze przez tydzien. Tlumacze mu
ze jest to troche niemoralne, ma ja w ciagu dnia a noce pwinny nalezec do nas
a dzieci pwinny spac osobno tym bardziej ze mamy dwojke swoich kazde spi w
soich lozeczkach.Prosze o porade czy jest to nrmalne czy moze ja przesadzam,
dodam jeszcze ze pala do niej miloscia w momencie kiedy sie widuja , normalnie
dzwoni do niej co 3 miesiace na 5 minut dziekuje