Jak powiedzieć dzieciom?

01.04.08, 08:39
Jestesmy z mężem przed rozwodem, jutro wyprowadza się do swojego
mieszkania. Mamy dwoje dzieci w wieku 17 i 12 lat. Dzieci
poinformował, iż wyprowadza się, bo "rodzice się kłócą". Oczywiście
atmosfera rzeczywiście nie jest najlepsza, kłótni nie ma, a
prawdziwym powodem jest inna kobieta. I mam problem, gdyż dzieciaki
tak naprawdę nie wiedzą., co się dzieje, a ja nie wiem co mam im
powiedzieć. Wydaje mi się, że są w takim wieku, że powinny znać
prawdę, ale nie wiem czy i jak im to powiedzieć. Nie wiem co robić.
Poza tym dzieci zamknęły sie w sobie nic nie mówią na temat taty,
zupełnie tak jakby nic się nie działo. Ale myslę sobie, że nie do
końca tak jest, trudno mi do nich dotrzeć, choć zawsze mieliśmy
dobry kontakt.
    • kicia031 Re: Jak powiedzieć dzieciom? 01.04.08, 09:35
      Jestem za tym zaby mowic dziecim prawde - oczywiscie w sposob
      dostosowany do wieku, na pewno inaczej 12, a inaczej 17-latkowi.

      Jesli bedziesz je oklamywac, to jak odzyskacie dobry kontakt, jak
      beda mogly ci zaufac?
    • aandzia43 Re: Jak powiedzieć dzieciom? 01.04.08, 18:42
      Średnio rozgarnięte intelektualnie i nieautystyczne dzieciaki sa
      zatrważająco domyślne i sprytne, jeśli chodzi o rozwikływanie
      rodzinnych tajemnic. Mają szósty zmysł. Niestety, ten spryt nie jest
      tożsamy z poczuciem własnej wartości i poczuciem bezpieczeństwa w
      danym układzie.

      Trzeba im wyjaśnić łopatologicznie, że tato kocha je bardzo, będzie
      się o nie troszczył nadal i spotykał z nimi jak najczęściej. Jeśli
      mąż tego nie zrobił, musisz to zrobić ty. I modlić się, by eks
      stanął na wyskokości zadania.
      O nowej pani tatusia pewnie już dawno wiedzą, a milczą, bo nie
      wiedzą, co z tym fantem zrobić. Ja bym powiedziała (spokojnie, w
      rzeczowej rozmowie), że rodzice się rozsatją, bo było im ze sobą źle
      i nie mogli się dogadać, tato będzie teraz próbował ułożyc sobie
      życie z inną panią, ale oczywiście zmiana relacji między rodzicami
      nie ma wpływu na relacje taty z nimi. Unikaj jak ognia jazdy po
      rywalce, choćbys nawet w marzeniach poddawała ją najwymyślniejszym
      torturom. Ale też nie kul się w sobie i nie rób z siebie
      wycieraczki. Dzieci bardzo cenią, kiedy rodzic w trudnej sytuacji
      potrafi zachować się spokojnie, godnie, z dystansem. Pokazać siłę
      nie będą agresorem. Daje im to poczucie bezpieczeństwa. I buduje
      siłę w nich.

      Jeśli miałaś z nimi dobry kontakt, to przeprowadzenie takiej rozmowy
      nie powinno być dla ciebie trudne. Same jej nie zaczną, są zbyt
      zagubione w nowej sytuacji.

      Powodzenia:-)
    • die_blume Re: Jak powiedzieć dzieciom? 02.04.08, 09:13
      Twój mąż jest tchórzem, bo boi sie przyznać, że to przez niego. Załatwił sprawę
      Twoim kosztem, bo "rodzice kłócą się" oznacza, że oboje jesteście winni, ale to
      przecież nie Ty odchodzisz do innego. Nie usiedliście razem i nie uzgodniliście,
      co powiecie dzieciom? Uważam, że powinnaś szczerze porozmawiać z dziećmi, żeby
      potem nie miały do Ciebie żalu. Trzymaj się ciepło:-)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak powiedzieć dzieciom? 03.04.08, 22:48
      W istocie należy dzieciom powiedzieć prawdę. Tyle tylko, że myślę,
      że tę rozmowę powinien przeprowadzić z nimi mąż.
      Może się zdarzyć, że gdy Pani zostanie z tą rozmową może Pani
      niechcący i nieświadomie przeprowadzić ją nieobiektywnie, osądzając
      męża i tę kobietę, dając upust własnej złości na nich , na męża, na
      sytuację. I nie ma się temu co dziwić, bo też rozumiem, że sytuacja
      nie jest łatwa. Poza tym , to mąż jest odpowiedzialny za to co się
      stało i on powinien ją wziąć na siebie. Dla dzieci będzie to sygnał,
      że są przez niego poważnie traktowane. Pani i tak zostanie z całym
      bagażem uczuć dzieci do zagospodarowania. Trzeba poważnie
      porozmawiać z mężem i nakłonić go do rozmowy. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja