jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porodzie

27.04.08, 12:41
jak pomóc rodzicom którzy stracili dziecko , zmarło nie wiadomo z jakiej przyczyny jeszcze zanim jego mama je zobaczyła. jak przetrwać ten okres. czy zostawić rodziców samych żeby mogli to sami przeboleć czy być zawsze blisko nich. o czym z nimi rozmawiać? czy wspominać dziecko ? czy omijać ten temat?
    • emli7 Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 27.04.08, 20:49
      Najpierw trochę zaczekaj. Potem ich zapytaj, jakiej formy kontaktu
      potrzebują. Zapytaj przynajmniej tej osoby z nich dwojga, która jest
      ci bliższa. Zapytaj o to samo, co tutaj. To oni niech określą. A
      potem bardzo mało mów, a bardzo dużo słuchaj.
      Te doświadczenia sprawdziły mi sie w przypadku przyjaciół, którzy
      mieli mocno chore dziecko. W przypadku śmierci jest trudniej, na
      pewno. Coś mądrzejszego powie ktoś z większym doświadczeniem.
      • monia76 Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 27.04.08, 20:57
        napewno nie omijac tematu, jesli to swieza sprawa rodzice nie sa w
        stanie myslec/mowic o niczym innym.
        nie sadze jednak zeby istnialy takie slowa, ktore by ich pocieszyly
        w tym dramacie, wiec przede wszystkim poprostu sluchaj, pozwol
        wyrzucic emocje, nawet jezeli po raz tysieczny mowia to samo. pod
        zadnym pozorem nie pocieszaj mowiac, ze beda mieli jeszcze inne
        dzieci. podsun im moze adres forum dla rodzicow, ktorzy utracili
        dzieci www.dlaczego.org.pl
        • emailia Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 28.04.08, 11:49
          Moje dziecko zmarło po porodzie i jesli chodzi o kontakty ze
          znajomymi, to nie było reguł: wszystko zależało od więzi, jaką
          mieliśmy przed tym wydarzeniem. Na pewno rację mają przedmówczynie:
          najpierw dajcie im czas na poukładanie sobie, a potem, jeśli
          byliście blisko, nie odsuwajcie się,a jeśli nie była to przyjaźń,
          nie zacznijcie być nagle zbyt przyjacielscy. Rodzice w takiej
          sytuacji mają potrzebę bycia z innymi, ale na swoich warunkach - bo
          są różne dni, lepsze i gorsze, i nie chcą żadnych zmian w relacjach,
          nie chcą czuć, że ta śmierć aż tak zmieniła ich świat.To przyjdzie i
          tak, z czasem. Mnie osobiście po jakimś czasie pomagało mówienie o
          córeczce i byłam wdzięczna tym, którzy chcieli słuchać. Cieszyło
          mnie też, kiedy ktoś odwiedzał jej grób. Czułam wtedy, że ona
          naprawdę była, i była ważna. Również polecam stronę www.dlaczego.pl,
          a także forum gazetowe Macierzyństwo po stracie.
    • sanciasancia Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 28.04.08, 18:55
      Pomóc, to i tak im nie pomożesz, sami muszą się z tym uporać. Możesz im tylko
      pokazać, że jesteś blisko i mogą na Ciebie liczyć.
      Co do zostawiania samych - mnie bardzo denerwowało, jak mnie ludzie unikali, bo
      nie wiedzieli, jak się zachować.
      Reakcje w takiej sytuacji są bardzo indywidualne i pewnie po prostu należy do
      nich zadzwonić i zapytać się, czy można jakoś pomóc. Niestety trzeba się
      postarać ludzi wyczuć i jakoś tam antycypować, jakiego zachowania mogliby
      oczekiwać, w sytuacji, w której oni sami pewnie tego nie wiedzą, bo czują się w
      tym wszystkim strasznie zagubieni.
      My się akurat zrobiliśmy bardzo po śmierci dziecka towarzyscy i raczej
      unikaliśmy tematu, bo się chcieliśmy trochę oderwać od tego całego koszmaru. A
      poza tym strasznie mnie wpieniało, jak ktoś płakał i histeryzował, i dalej
      zresztą denerwuje, bo jak ja trzymam fason, to i wszyscy mają go trzymać.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 29.04.08, 23:38
      Taką sprawę należy traktować jak każdą żałobę,ale nie jak temat
      tabu.
      W żałobie rzeczywście trzeba trochę wyczuwać czy też, jak już ktoś
      napisał, antycypować potrzeby opuszczonych rodziców.
      Tu sprawa jest trudna, bo nie wiadomo czy udało się dziecko
      pożegnać, w sposób godny i potrzebny rodzicom. Nie wiadomo, zatem,
      jakie kryją się w tej żałobie urazy.
      Podążałbym za rodzicami. A gdy poczuje się Pani niepwenie, a
      jesteście ze sobą blisko, proszę pytać co potrzebują. Inaczej można
      niechcący dotknąć i być mnie pomocnym niż by się chiało. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
    • kol.3 Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 01.05.08, 20:17
      Najgorsze co może być to unikanie tych ludzi i unikanie tematu.
      W przypadku choroby w rodzinie lub śmierci wiele osób ucieka. Ucieka
      od znajomości, od odwiedzin, od zapraszania. Przestaje dzwonić, na
      ulicy na widok osieroconych rodziców przyśpiesza kroku - po prostu
      nie chcą żadnych chmurek na swoim słonecznym horyzoncie.
      Takie zachowanie do rzadkości nie należy.Przykre ale prawdziwe.
    • alfika Re: jak radzć sobie po śmierci dziecka przy porod 06.05.08, 23:29
      jest takie forum tu, na gazecie: strata dziecka, chore dziecko

      z tego, co tam piszą rodzice, najgorsze dla nich jest to, że świat
      udaje, że nei ma tematu - odbierają to jakby nikt nei zauważył ich
      dziecka, jakby wszyscy udawali, że go nie było

      piszą też, że tak mało osób pyta, jak się czują
      nie trzeba mówic, trzeba dac spokojnie, bez zażenowania popłakac,
      wspominac, poprosic, by opowiedzieli o dziecku... podac chustki do
      nosa i potrzymac za rękę - alboi popłakac razem, bo w takim
      przypadku tak łatwo o to...
Pełna wersja