Obawiam sie ze maz ma inna

28.04.08, 22:37
Bardzo prosze o rade,moze ktos mi pomoze zrozumiec zachowanie i postepowanie
mojego meza.jestesmy malzenstwem od lipca2007.Bedac w 7 m-cu ciazy,miewalam
dziwne i zmienne nastroje.Ktoregos dnia moj maz oklamal mnie i pojechal do
swojej rzekomo kolezanki ze studiow,o czym dowiedzialam sie z jego pozniejszej
korespondencji do niej (sms),w ktorje przepraszal ja iz jest zonaty a jego
malzenstwo to udreka.Czulam sie podle i do dzis nie potrafie sobie tego
poukladac w logiczna calosc.Czuje sie zdradzona i oszukana.Mimo iz zapewnia
mnie o swojej milosci to ciagle wracaja do mnie te slowa. Zaczynam popadac w
paranoje.Prosze o rade.
    • emli7 Re: Obawiam sie ze maz ma inna 28.04.08, 23:12
      A jak to wygląda teraz? Czy dizecko juz się urodziło i jak teraz mąż
      się zachowuje (wobec ciebie i maluszka)? Czy próbowałaś z nim o
      tamtej sprawie rozmawiać? Czy były inne, niepokojące cię, telefony,
      jego wyjscia lub wyjazdy?
      Nie musiał mieć innej (choć nie będę cię zapewniać, że nie miał).
      Mógł tylko mieć kryzys i komuś marudzić - a potem sam się tego
      wstydzić. Wiem, bo kiedyś - niepotrzebnie - byłam przez chwilę
      stroną wysłuchującą takich wynurzeń, na których się skończyło.
      Podobałam mu się - ale oboje wiedzieliśmy, że romans, a nawet cień
      romansu, to nonsens, na którym stracą wszystkie strony.
      Może jednak lepiej zapytać, jak to wtedy było? SKoro zapewnia o
      miłości, to być może nie musisz się bać odpowiedzi? Zadaj sobie też
      pytanie: a co zrobię jeśli sie okaże, że jednak coś wtedy zaszło,
      ale teraz to już przeszłość? Na jkich warunkach można dalej być
      razem?
      • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 29.04.08, 12:19
        Dziecko ma juz 6 tyg.Maz pracuje po 12-13 godz,jak jest w domu to pomaga mi przy
        synku.Tel.od tamtej nie ma,gdy probowalam rozmawiac na ten temat wyzywal mnie od
        wariatek i kretynek.Bardzo mnie poruszylo to ze mnie oszukal ,zawsze byl wobec
        mnie szczery.A od tego zdarzenia mam wrazenie,ze jest ze mna ze wzgledu na
        dziecko.Z pewnoscia przesadzam ale juz sama nie wiem co mam muslec.Zadko jednak
        bywa w domu ma sporo innych zajec,ami tlumaczy ze robi to cala pewnoscia nie
        wszystko ze wzgledu na pieniadze.
      • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 29.04.08, 15:46
        Dzis skontaktowalam sie z ta panienka przez gg.Unikala odpowiedzi na moje
        pytanie dotyczace mojego meza,natomiast jemu przekazala moje teksty.W domu jak
        zwykle teraz to ja jestem ta nienormalna.Przekonalam sie ze jednak ich cos łaczy.
        • emli7 Re: Obawiam sie ze maz ma inna 29.04.08, 23:15
          Brrr. Nieprzyjemne, i to mocno. Jednak szczerze radziłaby ci nie
          kontaktowac się z panienką. Ona nie jest twoją sprawą, a tylko sie
          poranisz. Jeśli mąż nie jest odpowiedzialny, to ona jest tylko
          przypadkiem - nie spotkałby jej, to trułby głowę innej. Poza tym
          faceci w sytuacjach, kiedy czują się nawet trochę winni uwielbiają
          poprawiać sobei humor tekstami w stylu "A bo ty..." (chyba twój już
          to robi). A panienka też dobrze kopnięta.
          Nie załapałam jednego: czy zapytałaś go wprost, po pierwsze o
          teraźniejszość - bo to jest najważniejsze - a po drugie o przeszłość?
          Kurczę, bardzo niemiła sytaucja jak na poczatek macierzyństwa. A
          czy to nie jest tak, ze ty po porodzie jesteś jeszcze trochę
          rozchwiana - a on nie może się odnaleźć w roli ojca i dlatego znika
          z domu i zachowuje się tak, jakby był jakis dystans? U mnie akurat
          takiej sytuacji nie było, ale podobno czasem bywa.
          Radziłabym rozmowę, ale nie nerwowo, moze zaczekaj, aż sama
          okrzepniesz w roli mamy i dojdziesz do siebie fizycznie, przecież
          sześć tygodni, to właściwie jeszcze połóg. Trzymam kciuki i ściskam,
          napisz coś jeszcze, jak sprawy stoją.


          • bk_32 Re: Obawiam sie ze maz ma inna 30.04.08, 15:30
            Rozumiem Twój ból...
            W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia przeczytałam smsa w kom mojego męża:
            "... myślami jestem przy Tobie". Zabolało, bardzo zabolało. Tłumaczenie, że
            mówił, że chciał tylko porozmawiać, bo zawsze lubili wspólne rozmowy, że ona
            pierwsza zaczęła... Nic nie pomogło. Nie potrafię zapomnieć. Jak ja nienawidzę
            komórek.
          • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 30.04.08, 19:35
            Niestety to podobno moje urojenia,a panienka jest swieta.No coz jest mi
            ciezko,nawet bardzo.Bardzo go kocham,twierdzi ze ona nie istnieje w jego
            zyciu.Juz nic nie rozumiem.Sytuacja jest trudna.Ja ciagle mam przed soba te jego
            smsy do niej,moze zwariowalam?A moze za bardzo go kocham?
    • amelkalexi Re: Obawiam sie ze maz ma inna 30.04.08, 11:54
      Mnie sie wydaje, ze maz nie bardzo potrafi odnalezc sie w roli ojca
      i ...meza mlodej mamy... Ty ciagle zmeczona, oczekujesz wsparcia, a
      on... wdaje sie w romanse..


      >przepraszal ja iz jest zonaty a jego malzenstwo to udreka.Czulam
      sie podle

      Wcale Ci sie nie dziwie, ze tak sie czulas...i pewnie czujesz, bo to
      cios ponizej pasa. Niby maz Cie kocha, ale potrafi
      powiedziec "kretynka"... no i te "wyplakiwania" sie "kolezance" Tam
      sie prawdopodobnie cos "kluje"... bo wyplakac to powinien sie
      koledze przy piwie... (w koncu my kobiety robimy to czesto... czyli
      zwierzamy sie przyjaciolce) Ale jesli on skarzy sie kolezance, to
      wyglada na to, ze szuka pocieszenia...w ramionach, no i oczywiscie
      ona go chetnie "glaszcze"
      Wiesz, ona jest teraz dla niego atrakcyjna, bo nie zajmuje sie
      ciagle maluszkiem i to jemu prawi komplementy a Ty jestes chwilowo
      bardziej mama, zapatrzona w malenki skarb... wiec z malzonka bucha
      zazdrosc...
      Coz, powaznej rozmowy nie unikniesz, a w paranoje nie popadasz, bo
      takie sms... i rozmowki na gg nie zawsze sa niewinne, tym bardziej
      jego slowa.
      • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 30.04.08, 20:05
        Twierdzi ze ja nie umiem zyc w zwiazku i tylko sie czepiam.Ze taki mam sposob
        bycia i powinnam isc do psychologa.Ze cos sobie ubzduralam i zadne argumenty do
        mnie nie przemawiaja.Moze ja faktycznie oszalalam?Meczy mnie ta
        sytuacja.Chcialabym aby bylo jak dawniej,ale nie wiem czy to mozliwe.Kazda nasza
        proba rozmowy konczy sie awantura,a ja potem nie moge dojsc do siebie.Co
        powinnam zrobic???
        • emli7 Re: Obawiam sie ze maz ma inna 30.04.08, 21:22
          A może idź do psychologa. Nie dlatego, ze jest z tobą coś nie tak.
          Bo nie jest. Pójście do psychologa to dowód odwagi, bo to stanięcie
          z problemami twarzą w twarz.
          Po prostu po to, żeby porozmawiać z ekspertem o sytuacji, z której
          nie umiesz wybrnąć sama.
          • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 01.05.08, 21:03
            Zdecydowalismy sie na szczerą rozmowęi wyjaśniliśmy sobie swoje żale.Mąż jest
            dla mnie najważniejszym i jedynym na świecie mężczyzną.Mysle ze poradze sobie
            bez psychologa.Dziekuje wam za rady.Teraz w moim małżeństwie( mam
            nadzieję)będzie już tylko dobrze ,tak jak dawniej.Pozdrawiam wszystkich.
            • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 11.05.08, 08:48
              I znów po tygodniu sytuacja się powtórzyła,znowu awantury,wyzwiska i ciche
              chwile.Chyba nigdy nie pozbędę się wrażenia że on mnie zdradza,choć wiem,że mnie
              kocha,ale boję się,że w ten sposób niszczę nasze małżeństwo.Nie wiem już co
              robić.Jestem bardzo zazdrosna ,choć nie mam pewnie powodu,jednak jego każde
              wyjście z domu,to kolejny powód do awantury.Może ze mną jest coś nie tak?Albo
              boję się,że zostanę sama?Co ja mam robić,pomóżcie mi,proszę.Ta sytuacja jest nie
              do zniesienia.
              • emli7 Re: Obawiam sie ze maz ma inna 11.05.08, 09:59
                Coś mi ten nagły optymizm nie wyglądał do końca optymistycznie - po
                prostu dlatego, ze nie wierze w takie nagłe, ciach, rozwiązanie
                problemów, to chyba zawsze trochę trwa.
                Dlaczego się krzywdzisz, mówiąc, ze to akurat TY niszczysz wasze
                małżeństwo? Nawet jeśli cię nie zdradza (a nie wiemy, jak jest
                naprawdę) to awantury, wyzwiska, ciche dni nie są chyba tylko z
                twojej strony?

                DObry psycholog wspólnie z mężem? Co ty na to? Moze warto
                zainwestować? Tak, wiem, facet powie, ze nei pójdzie, bo z nim jest
                wszystko OK. Jest twedy jeszcze takie wyjście: powiedz (zgodnie z
                prawdą) że to ty się xle czujesz, to tobie jest smutno - i prosisz
                go o taką właśnie pomoc.
                W końcu, pamiętam, sam cię do psychologa wysyłał. Jesli odmówi ci
                pomocy, o którą poprosisz - to też o czymś będzie świadczyło
                (niekoniecznie o zdradzie, ale o sporym problemie w relacji).
                • agarusz Re: Obawiam sie ze maz ma inna 12.05.08, 22:18
                  Nie wiem czy jestem gotowa na psychologa,coraz bardziej wydaje mi się,że ze mną
                  jest coś nie tak.Każda nasza(nawet spokojna rozmowa)sprowadza się do tamtej
                  dziewczyny i konflikt gotowy.Mąż kochany,więcej czasu spędza w domu,czasem razem
                  wychodzimy,nie wiem czy ja swoimi głupimi podejrzeniami nie doprowadzę że w
                  końcu znajdzie pocieszenie u innej.Masz rację jest mi smutno i to bardzo
                  często,bez przerwy myślę o tamtej i o nim.I zupełnie nie wiem jak mam przestać a
                  co gorsza jak żyć z tym dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja