ruskamaniuska
29.04.08, 17:57
jestem mezataka od 4 lat poza tym mamy syna od 3. mam wrazenie ze cos jest nie
tak. moj maz zostal wychowany w rodzinie, gdize matka przyjela role kobiety
zajmujacej sie domem dziecmi i mezem, tak naprawade poswiecajac cale zycie
tylko na to. u mnie w rodzinie gdzie mama caly czas pracowalo poza domem ( tzn
nie pracwoalo jako tzw kura domowa), obiady i takie rozne zajecia w domu
rodzice wykonywali w miare wspolnie.
no i teraz my mamy strasznne przez to problem, poniewaz ja czuje aly czas
cisnienie ze zle robie ze pracuje itp. niby tak do konca mi maz nigdy tego nie
powiedzial, ale jak tylko cos zawale z domoych lub wychowaczych spraw odrazu
mi sie obrywa ze zamiast sie rodzina to ja np. jezdze na basen itp (na basenie
byla jeden raz od 2 miesiecy) odbieram to tak ze maz czeka tylko zeby mi
dociac w chwili slobosci, a jak zrobie dla siebie cos przyjemnego ( daj my na
to ten cholerny basen) przychodzi zawsze moment ze mi to wypomni. jest
nauczony ze kobieta w domu powinna pieknie dwa dania codziennie ugotowac i
poddac pod nosek itp. dodam ze i tak to robie i staran sie jak moge byc dobra
matka i zona.
drugi problem polega na tym ze juz w pewneych kwestiach nie chcemy mi sie
nawet oddzywac, bo moj maz wszystkich wkolo potrafi tylko krytykowac i szlag
mnie juz trafia ze tak ocenia wszytkich i wszystko wkolo na minus. ciezko to
wytlumaczyc ale genralnie ja odbieram swiat w roznych kolorach, on widzie
czarny lub bialy, czyli bym powiedziala jestesmy roznej tolerancji na swiat.
tak ciezko czasami przez to z nim o czymkolowiek porozmawaic.
nie wiem co mam robic, a od jakis 3 miesiacy o niczym innym nie mysle
jak tylko o tym ze cos jest nie tak.
czuje sie strasznie obicazona psychicznie.
przeciez nie zmienie go az tak a on mnie, zebysmy mieli takie same poglady na
swiat.
ps.moj maz owszem dosc ciezko pracuje, ale ja go widze w domu tylko na
kanapie, ewentualnie jak go tak strasznie przykatuje to pobawi sie z synem,
ale nic od siebie. nic sie nie rozwija, nawet nie probuje. i tak go widze na
tej kanpaie przysypiajacego i powiedzicie mi kobiety jak taki mezczyzna ma
mnie pociagac
nie wiem czy to blache czy nie, ale walsnie dlatego stworzylam ten watek zeby
wiedziec, czy wiele z was ma podobnie, i jak sobie z tym radziecie, czy sobie
nie radzicie.
prosilambym takaze o wyrazenie opoinie przez eksperta.