Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane?

06.05.08, 22:14
Mam 24 lata. Mój były partner, z którym mam 6mies. synka, ma 28. Kiedy zaszłam w ciążę zaczęły się problemy. Niby chciał mieć ze mna dziecko. Obiecywał, że wszystko będzie dobrze, że nas utrzyma, żę zamieszkamy razem etc. Tak się nie stało. Zostawił mnie kiedy byłam w 4 miesiacu. Odezwał się pod koniec mojej ciąży. Błagał, przepraszał itd. żebym mu wybaczyła. Przebaczyałm mu wszystko. Urodziłam dziecko, cieszył się, ale nie na długo. Ja na dowód tego, zę mi na nim zależy dałam dziecku jego nazwisko, wybraliśmy dla małego drugie imię. Ale to nie wystarczyło. Były awantury, kłótnie, dochodziło do poniżania i bicia. Nie wytrzymałam tego. Podałam go do sądu o alimenty. On złożył wniosek o unieważnienie ojcostwa. Kiedy widzi mnie w sklepie czy na poczcie nawet cześć nie powie. Ja zaczęłam układać sobie życie od nowa. Jednak powstaje problem, którego nie wiem jak rozwiązać. Kiedyś najdejdzie taki dzień, że będę musiała powiedzieć o tym wszystkim dziecku, przynajmniej, że jego biologiczny ojciec go nie chciał, że go nie kochał, że pokochał go inny "tatuś". Boję się tego momentu. Nie wiem kiedy porozmawiać z dzieckiem, czy jak pójdzie do szkoły, czy jak do liceum? Czy mnie zrozumie, nie odrzuci? Proszę o poradę.
Dziękuję...
    • verdana Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 22:27
      Nigdy. Mozesz powiedzieć, ze ojciec odszedł od Ciebie, a przy okazji
      juz nie chciał utrzymywac kontaktow z dzieckiem. Nie musisz,
      naprawde, mowic dziecku ze bylo niechciane.
      • pauor Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 22:39
        Ale i tak ten temat będę musiała ruszyć. Kiedy jest najlepszy moment, żeby dziecko nie odczuło tego zbyt mocno emocjonalnie?
        • verdana Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 22:41
          Powinno wiedzieć "od zawsze". Ma nowego tate, ktory go kocha, a tata
          biologiczny gdzies tam sobie jest, ale nie odwiedza.
          Dla malego dziecka zadna informacja nie jest dziwna, ani szokująca.
          • marychna31 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 23:08
            Zgadzam się z Verdaną ale jeszcze dodatkowo bym złagodziła
            informację o biologicznym ojcu: powiedziałabym i podkreślała to, że
            biologiczny ojciec kiedyś też go kochał i był dzięki niemu
            szczęśliwy ale potem wydarzyło się w jego życiu coś dziwnego, czego
            sama nie rozumiem, a co sprawiło, że ojciec nie mógł/nie chciał być
            razem z nami. Postaraj się zachować dla dziecka jakieś dobre
            wspomnienia o biologicznym ojcu i podkreslaj, że to co się potem
            wydarzyło złego dotyczyło przede wszystkim relacji między rodzicami.
            • alfika Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 23:17
              nigdy nie powiedziałabym dziecku, że tata go nie chciał
              nie musisz ojca biol. ustawiac w roli złego przez ranienie dziecka,
              taka szrama może pozostac na całe życie, na zawsze - naprawdę

              wystarczy, że ojciec nie dojrzał do ojcostwa i zniknął... to i tak
              duże obciążenie
              • emli7 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 06.05.08, 23:40
                Ja chyba byłam niezbyt chciana, chociaż moi rodzice są razem do dziś.
                Jestem typowym dzieckiem z "wpadki". Do slubu rodziców być moze i
                tak by doszło, byc moze nie. Byli w miarę stała parą (z innych
                miast, spotykali się średnio co dwa tygodnie), ale nawet nie
                narzeczonymi.
                Nigdy nie powiedzieli, że nie chcieli (chyab to zresztą nie było
                jednoznaczne). Pomału dawkowali infromacje. Zawsze wiedziałam, ze
                urodziłam się króciutko po ich ślubie. Potem ojciec przyznał mi się,
                ze jak się dowiedział, to się upił "bo nie wiedzial co o tym
                myśleć". Babcia coś tam mówiła, że go uspokajała, mówiąc mu, że
                jakoś to będzie i w zasadzie to ona się cieszy. I takie różne.

                Potem dowiedziałam się jeszcze jednej rzeczy - że tak naprawdę, to
                mieli fuksa. Gdy byłam mała, mama sie pochorowała i potem nie mogła
                już mieć więcej dzieci. Gdyby nie wpadka, byliby bezdzietni.

                Wiem, ze sytaucja inna - ale moze to jest metoda? Nie robić jednej
                poważnej rozmowy, bo to może być trauma. Dawkować info po kawałku.
                Jeśli zacznie drążyć - odpowiadać. Jeśli nie zacznie - widac tyle
                wystarczy. Wyciągnąć jakiś pozytyw całej sprawy. Choćby "pan
                biologiczny" nie miał innych zasług - ma choć tę jedną, począł
                takeigo świetnego bobasa.

                Ja też wiem, że czeka mnie umiejętne wrzucenie pewnej informacji
                mojemu synkowi. Jest wspólnym wyczekanym dzieckiem moim i mojego M -
                ale to jest moje drugie małżeństwo. Kiedyś ten temat wypłynie -
                choćby przez to, że mały kiedyś pójdzie do komunii - a my z nim nie
                pójdziemy. A ja do kościoła chodzę...
            • m_zonka Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 07.05.08, 10:22
              Zgadzam się z Verdaną ale jeszcze dodatkowo bym złagodziła
              > informację o biologicznym ojcu: powiedziałabym i podkreślała to,
              że
              > biologiczny ojciec kiedyś też go kochał i był dzięki niemu
              > szczęśliwy

              Po co takie "łagodzenie"? Przeciez to nieprawda, ze chłopiec był
              dzięki temu panu szczęśliwy.

              Postaraj się zachować dla dziecka jakieś dobre
              > wspomnienia o biologicznym ojcu

              Zgadzam się. Ale bez zbędnej idealizacji.

              To całkiem niepotrzebne, wręcz niekorzystne. bo słowa słowami, mozna
              trochę cos "podkoloryzować", ale odczucia odczuciami i dziecko tę
              sprzeczność wyczuje i poniesie jej konsekwencje.

              Należy trzymać się faktów.
    • bea53 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 07.05.08, 10:40
      Chcieliscie dziecka to po pierwsze, to ze partner okazal sie nieodpowiedzialny
      to tyle mozesz powiedziec dziecku, teraz daj sobie spokoj z takimi rzeczami.
      Najwazniejsze ze Ty kochasz dziecko.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 08.05.08, 00:45
      Uważam, że mówienie dziecku, że było niechciane jest kompletnie
      nieuzasadnioną agresją wobec niego. Nie ma żadnego psychologicznie
      uzasdadnionego powodu , aby obciążać dziecko ( bez względu na wiek,
      nawet dorosłe ) taką wiadomością. Tym bardziej, że dotyczy ona jego
      rodziców - dorosłych ludzi - i dziecko nie miało na ich decyzję
      żadnego wpływu. Poza tym, co ma ono począć z taką wiadmością i do
      czego ma mu być ona potrzebna, jaki jego problem rozwikłać ?
      Z Pani listu wnoszę, że motywem powiedzenia dziecku o całej sprawie
      jest raczej chęć zemsty na byłym partnerze i pokazania go dziecku
      jedynie ze złej strony. Pewnie on i niewiele wart, ale dziecku
      trzeba pokazywać jego najlepsze strony. I nie jest to próba
      namawiania do fałszu, ale prawidłowe wychowywanie dzicka i dbanie o
      jego poczucie bezpieczenistwa, które całą syuacją może być już i tak
      nadwątlone.
      Warto aby Pani się zastanowiłą, czy nie przenosi Pani braku chęci
      posiadania dziecka wyłącznie na jego ojca. Czy i Pani przypadkiem
      nie miała podobnych wątpliwości: urodzić nie urodzić, chcę czy nie
      chcę. Pani życie po urodzeniu dziecka także uległo zmianie, w
      kierunku, którego na początku mogła Pani nie akceptować. Wcale nie
      zdziwiłyby mnie takie Pani myśli. Może i teraz Pani trudno sobie z
      nimi poradzić i łatwiej widzeć niechęć tylko w byłym partnerze niż
      chobćby jej ślady w sobie.
      Jeszcze raz podkreślam: nie mówić i głęboko się zastanowić skąd w
      Pani taka kategoryczna potrzeba. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • pauor Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 09.05.08, 10:09
        Dzięuję Wam wszystkim za udzielenie mi odpowiedzi i udzielenie cennych dla mnie wskazuwek. Bardzo są dla mnie ważne, dały mi wiele do myślenia. Na prawdę DZIĘUJĘ ZA POMOC!!!
    • anetina Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 08.05.08, 09:39
      ja rozstałam się z partnerem na początku ciąży
      synek od małego wiedział, że ma tatę, daleko, mama nie wie, co on robi

      opowiedziałam mu na zasadzie historyjki: pan dinozaur i mama dinozaur poznali
      się, pokochali, chcieli mieć synka
      ale pan dinozaur zrobił złą rzecz mamie i obcym ludziom i musiał odejść (no
      sorry, ale nie powiem bezpośrednio, że facet był cacy i kochany, dziecko nie
      jest głupie, swój rozum ma)
      teraz mama dinozaur nie wie, gdzie jest ten pan (Mały mówi pan tata - nie zna go)
      po jakimś czasie mama z synkiem poznali M. - pokochali się
      a dalej już opowiada dziecko - synek dinozaur spytał się, czy może mówić tata do
      M., a M. spytał się synka, czy może i jego być synkiem

      Mały wytłumaczył sobie na swój sposób, dlaczego nie ma przy nim jego biologicznego
      nie ma problemu, by on to powiedział komuś obcemu

      ale dziecko na pewno nie usłyszy nigdy tekstu, że był niechciany
      był chcianym synkiem, planowanym, a że mi i jego ojcu nie wyszło - to już między
      dorosłymi sprawa

      czeka mnie jedno - jak wytłumaczyć dziecku już starszemu, że jego ojciec nie
      chcąc utrudniać nam życia odszedł w siną dal !?
      żebyśmy mogli żyć spokojnie, bez problemów, bez eksa !?
    • ewik35 proszę o radę 08.05.08, 10:21
      Mam dwójke dzieci z osoba, którą kiedyś bardzo kochałam. Na
      wiadomość o każdej ciąży, On żądal kategorycznie aborcji. Po
      urodzenia pierwszego dziecka, nie chciał ze mna się wiązać
      formalnie, nie chciał tego dziecka, uciekał w pracę, ale tez nie
      chciał ode mne odejść. Kazałam mu się wyprowadzić, co uczynił, ale
      tak długo mnie "urabiał", ze nie umiałam się uwolnić emocjonalnie od
      niego. Cały czas miałam nadzieję, ze będzie z nami naprawdę.Efekt:
      drugie dziecko. Małą córę zaczął hołubić, jak wyrosła z pieluch i
      zaczęła mówić. Mnie nigdy nie zaproponowal wspólnego zycia. Małego
      narazie - na odleglośc. Twierdzi, że kocha dzieci, przyjeżdża do
      nich raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, zabiera na place zabaw,
      bawi sie z nimi itp....Nigdy nie chciał jednak być z nami na stałe.
      Dla małej jest bardzo ważny. Z dumą mówi "mój Tata". Mała ma 5 lat.
      Dużo rozumie.

      Teraz jestestem z kimś innym. Bywa u nas często, zajmuje się dziecmi
      na co dzień. Jest o wiele bliżej dzieci niż weekendowy
      Tata.Planujemy wspólny urlop, a może i przyszłość.
      Tez sie zastanwiam jak to wszystko wytłumaczyć małej. Mały jeszcze
      nie bardzo mówi i rozumie. Ona już zadaje pytania: dlaczego tata u
      nas nie śpi ? itp. napewno niegdy nie powiem, że dzieci nie były
      chciane. Zawsze podkreślam, że tata ich bardzo kocha. Ale dlaczego
      nie jest z nimi jak inni tatusiowie ? szukam właściwej odpowiedzi
      dla rezolutnej 5 latki - dobrego obserwatora. Nie chcę też zbytnio
      idealizować ojca, żeby nie było tak, ze mała będzie obwiniać mojego
      obecnego partnera za to, że tatuś nie jest z nimi...



      • pauor Re: proszę o radę 08.05.08, 22:29
        Jak można żądać aborcji dziecka??? Naprawdę, nie rozumiem mężczyzn. Mnie były narzeczony też "urabiał", czego konsekwencją jest dziecko. Podobnie jak Ty, mam już innego partnera, który bardzo pokochał mojego synka jak swojego. Cóż, to są trudne sprawy dla nas dorosłych, a co dopiero dla dzieci. Może powiedz córeczce, że Ty i "tatuś" nie macie wspólnego języka, że czasem tak bywa,że rodzice mieszkają osobno. Czy córka akceptuje nowego "tatę"? Może by bardziej skupić teraz uwagę na nim, skoro tak bardzo angażuje się w wychowywanie dzieci?

        Pozdrawiam
    • akinom1683 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 08.05.08, 23:08
      Droga Pauor,nie jestem psychoterapeutką,ale mamą dwóch synków.Między mną a moim
      mężem przez pierwsze lata naszego małżeństwa(jesteśmy12lat razem)nie była
      sielankowo.Ale z czasem dotarliśmy się.
      Świetnie,że układasz sobie życie,a za razem układasz je też swojemu
      synkowi.Proszę Cię nie rań Go kiedykolwiek,nie mów mu w żadnym razie ,że był lub
      jest dzieckiem niechcianym.Trochę empatii,hipotetycznie rzecz ujmując,czy
      chciałabyś takie słowa usłyszeć od swoich rodziców. Musisz wychowywać Go
      mądrze,nie opowiadaj Mu o swoich żalach do Jego biologicznego ojca,Teraz jest
      malutki,do czasu kiedy <<prawda wypłynie>>Ty zdążysz ochłonąć i na pewno z
      rozwagą i miłością powiesz Mu o wszystkim.A Jesteś Jego Jedyną MIŁOŚCIĄ
      bezwarunkową nigdy Cię nie odrzuci.Jest Dużą częścią Ciebie.Nigdy nie dokonuj
      też wyboru Facet czy Syn.Bo syn to skarb dany na cały życie,a facet...no cóż
      jest ich wielu.Pozdrawiam Akinom
    • azja44 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 09.05.08, 15:44
      Kiedyś babcia powiedziała mi, że jak mój tata dowiedział się, ze się
      urodziła to był bardzo zły, strzelił drzwiami i wyszedł. Strasznie
      mnie to zabolało. Radzę więc abyś nie mówiła dziecku, bo sprawisz mu
      ogromną przykrość.
      • olimpiaxx Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 09.05.08, 22:58
        Odpowiedz sama sobie na pytanie- Czy Ty chciałabyś się dowiedzieć,
        ze byłas niechciana???????????
    • rlena Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 10.05.08, 00:25
      Nie mow wcale. To jest ostatnia informacja jakiej ono potrzebuje.
      Raczej powiedz,zeby go szanowalo, bo to jest jego ojciec. Wszyscy
      ludzie popelniaja bledy, i twoj ojciec nie jest wyjatkiem.

      To wymaga z twojej strony silnego ego.

      P.S.
      silne ego, to nie wielkie ego.
      • mamaplakusia Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 10.05.08, 02:45
        no wlasnie to jest pytanie bez sensu. dzieci trzeba wychowywac w
        przeswiadczeniu ze sa najlepsze najukochansze i najbardziej
        chciane..nawet jesli tak nie bylo. dzieci nie planuja przyjscia na
        swiat, wiec po co psuc mu beztroski piekny swiat jakimis historiami,
        ktore i tak nic nie zmienia. nawet gdy bedzie mial 30lat i powiesz
        mu to, to poczuje sie niechciany, ze moze lepiej byloby wcale sie
        nie urodzic. poczuje sie niedowartosciowany, gorszy-na pewno odbije
        sie to na jego psychice. ja uwazam ze jezeli pewne informacje nie sa
        niezbedne do przekazania, a mozna je przedstawic w innym swietle-
        korzystniejszym dla odbiorcy-to tak trzeba zrobic. nawet jak sie
        zapyta o tate to po prostu powidzialabym na twoim miejscu, ze kiedys
        bardzo kochaliscie sie z tata i bardzo chcieliscie miec dzidziusia-
        wtedy pojawil sie on, a jaki jest ojciec naprawde?-uwierz mi on
        oceni to sam-dorosnie i sam dojdzie do pewnych wnioskow,a tobie
        podziekuje pewnego dnia ze ocalilas jego bajkowe dziecinstwo. wazne
        jest aby dzieci wychowywaly sie ze swiadomoscia ze sa najlepsze i
        najukochansze-bo to ma wplyw na reszte zycia. nie psuj jego poczucia
        wartosci przez to ze zwiazalas sie z nieodpowiednim facetem- nie
        musi ponosic konsekwencji za twoje nieudane wybory zyciowe.
    • kol.3 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 10.05.08, 07:54
      Kobieto po co rodziłaś to dziecko? Po to żeby mu kiedyś powiedzieć
      że było niechciane? Jaką matką trzeba być, żeby zadawać takie
      pytania?
      • pauor Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 10.05.08, 22:51
        Droga kol.3,
        Ja rodziłam to dziecko, bo bardzo je pragnęłam, kochałam od momentu gdy tylko się dowiedziałam o ciaży. Pytasz, jaką matką trzeba być, żeby zadawać takie pytania? - już Ci mówię - ZAGUBIONĄ młodą matką, która zastanawia się co w przyszłości powiedzieć dziecku o jego biologicznym ojcu, który nie interesuje się nim wcale. Radzę się właśnie na forum, aby nie popełnić błędów, bo nie chcę krzywdzić dziecka, bo to nie ono jest winne całej przykrej sytuacji. Ja i mój nowy parner wychowamy je wspólnie w pełni rodzicielskiej miłości, tak aby nie odczuło, że jego matka związała się kiedyś z niewłaściwym mężczyzną, że popełniła błąd.
        • kol.3 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 11.05.08, 08:21
          Zycie składa się z różnych tragedii.Ty się związałaś z niewłaściwym
          mężczyzną który Cię skrzywdził. Zostało jednak dziecko, które jak
          sama piszesz było przez Ciebie kochane od początku. Teraz masz
          drugiego partnera i układa się Wam dobrze. Więc żyj, ciesz się
          dzieckiem, ciesz się nowym mężczyzną i nie stwarzaj sobie
          toksycznych problemów. Rozumiem jednak, że nosisz w sobie poczucie
          krzywdy wyniesione z pierwszego związku, trudno Ci się uporać z tym,
          że biologiczny ojciec dziecko odrzucił. Nie ten jest ojcem kto
          spłodził, tylko ten kto wychował. Rozpamiętywanie przeszłości nic
          nie da, nie zatruwaj sobie życia. I nie zadawaj pytań kiedy
          powiedzieć dziecku, że było niechciane, bo to tak jakbyś pytała w
          jakim wieku można już dziecku wyrządzić krzywdę.
          Z moich doświadczeń życiowych wynika, że należy się cieszyć i
          doceniać to co się ma. Gdy ktoś doszukuje się w swoim życiu
          sztucznych problemów, zwykle życie wychodzi mu na przeciw, dokopuje
          i stwarza prawdziwe problemy.
    • a.g.r.e.s.t Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 13.05.08, 00:20
      Być może się mylę, ale ja odniosłam wrażenie, że Pauor użyła zbyt
      mocnego slowa "niechciane", które zdominowało jej problem w oczach
      innych. Przynajmniej ja to tak odczułam - że to po prostu trochę
      niefortunnie dobrane słowo, a autorce chodzi nie tyle o przekazanie
      informacji o "niechcianiu", ile ogólnie o trudną rozmowę na temat
      nieudanego ojca. Ale może dobrze, że to tak się potoczyło, bo zwróci
      uwagę na to, jak ważne jest w takich sytuacjach każde słowo, jak
      trzeba uważać, by wszystko delikatnie wyjaśnić i upewnić się, że
      dziecko dobrze zrozumiało. Pozdrawiam.
      • pauor Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 13.05.08, 21:39
        Dokłładnie, masz rację a.g.r.e.s.t. Chodziło mi jedynie o to, jak przekazać dziecku informację, że wychowuje go inny tatuś, a ten biologiczny gdzieś tam sobie jest i nic więcej. Faktycznie, trzeba uważać na to, co się mówi i pisze, zwłaszcza jeśli chodzi tu o dziedzi.

        Pozdrawiam
        • ptysia79 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 13.05.08, 22:56
          Ja uważam podobnie jak ktoś tam w.w...dziecko nigdy nie powinno
          dowiedzieć się ze było niechciane. Z wlasnego dośw. wiem, ze są ze
          rzeczy i historie, ktorymi warto nie obciązac dzieci bez wzgledu na
          wiek. Moj tata b. chcial zebym urodzila sie chlopcem az tu nagle
          taka niespodzianka i jest dziewczynka...to rozczarowanie o ktorym
          nipotrzebnie opowiadali mi przez lata rodzice rzucilo ogromny cien
          na moje zycie(problemy z samoakceptacja i sporo innych).Takze nie
          polecam, jezeli juz to powiedziec, ze tatus nie kochal mamusi a
          mamusia tatusia ale nigdy nie mow dziecku, ze ojciec Go nie chcial i
          nie kochał!Bo to cios ponizej pasa...
          powodzenia!,jestes dzielna kobieta!!
    • lindabel Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 14.05.08, 14:38
      mój mąż usłyszał te słowa od własnego ojca, kiedy miał 25 lat. Wykrzyczał mu w
      złości, że był niechciany, bo można było życie inaczej ułożyć, gdyby nie ciąża.
      mąż do tej pory się z tego nie otrząsnął....jeśli masz wybór, to nigdy nie mów
      tego swojemu dziecku, nie warto niszczyć mu życia (nawet jeśli ty czujesz
      podobnie!).
      dodam, że ten fakt nie przeszkadza teściowi wyciągać od nas przy każdej okazji
      pieniędzy.............niechciane, czy nie ważne że przy kasie.:)))
      • margerita75 Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 14.05.08, 23:57
        To po co mu dajecie kasę?
        Kurczę, dorosły chyba jest, co?
        • lindabel Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 15.05.08, 19:29
          Łatwo napisać po co? Pieniądze są teoretycznie dla młodszego uczącego się
          jeszcze rodzeństwa męża. Z tym że to teść inicjuje temat "datków". I jak wybrnąć
          z tej sytuacji? Jestem między młotem a kowadłem, bo to w końcu rodzeństwo.
          Dodam, że mąż w 16 roku życia czyli blisko 15 lat temu wyprowadził się z domu,
          sam sobie radził i nigdy nie miał takiego życia jak młodsi bracia...to co ma
          teraz zawdzięcza tylko dzięki sobie.
          Dla mnie to ciężki temat, bo nasz synek też nic nigdy od dziadków nie dostał
          (choćby czekoladowego zająca na Wielkanoc), a z tego co wiem inne wnuczki
          dostają. Dziecko jest małe i jeszcze nie rozumie, mąż zresztą też unika rozmowy
          na ten temat. Może po prostu ja stwarzam problem. Dla moich rodziców synek jest
          oczkiem w głowie.
          A jak to się ma w innych rodzinach???????????????
          • pauor Re: Kiedy powiedzieć dziecku, że było niechciane? 16.05.08, 22:44
            Cóż... ja też zawsze byłam dyskryminowana przez moją babcię. Nigdy mnie nie lubiła, nie dawala słodyczy itp. Natomiast dzieciaki brata mojego ojca były rozpieszczane przez nią. Ale to chyba dlatego właśnie, że ona nie przepadała za moim ojcem, a to właśnie przeniosło sie na relacje między nami.
            Cóż, takie życie... NIESTETY
Pełna wersja