ania2601
08.05.08, 10:41
Nie wiem jak mam postępować z koebietą która niestety jest moją
teściową. Teść nie żyje. Sama nie mam rodziców, nie mam rodzeństwa
więc rodzina mojego męża jest najbliższą rodziną mojego dziecka i
bardzo zależy mi na tym, żeby moje dziecko było kochane nie tylko
przez rodziców. Teściowa jest osobą bardzo interesowną. Szkoad mi
małej bo ma tylko jedną babcię. W grudniu wróciłam do pracy po
urlopie macierzyńskim i od tego czasu babcia siedzi z małą. Dodam,
że mieszkamy razem. Sami ponosimy wszystkie opłaty dotyczące
utrzymania domu - babcia nie dokłada nawet złotówki (jest emerytką).
W marcu braliśmy ślub i matka mojego męża nie zrobiła nam
jakiegokolwiek prezentu, nie uczestniczyła w przygotowaniach, co
więcej nie wykazywała zainteresowania. Nie chodzi mi o prezent ale
takie podejście bardzo mnie bolało. W tym tygodniu ościwdczyła, ze
albo będziemy jej płacili za opiekę nad dzieckiem albo ona poszuka
sobie jakiegoś zajęcia i wtedy musimy poszukać opiekunki do dziecka.
Nie wiem co zrobić z tym fantem. Oczywiście zapłacimy bo nie mamy
innego wyjścia ale jak naprawic relacje ??? Czy można nauczyć 66
letnią kobietę rodzinności ??? Ona nawet wet nie organizuje świąt
tylko patrzy gdzie tu się wkręcić. To kobieta pasożyt !!!! Nóż mi
się w kieszeni otwiera bo nie mogę ciągle sama wszytkiego
organizowac !!!