zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli:(((

09.05.08, 12:37
Wydawało mi się, że jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie...do czasu kiedy
znalazłam dowód romansu mojego męża z inną kobietą:( Znalazłam to miesiąc po
porodzie...maż mnie błagał abym od niego nie odchodziła z dzieckiem,
zostałam...teraz moja córeczka ma pół roczku, jesteśmy razem..ale nie mogę
sobie z tym wszystkim poradzić:(( Niby jest ok,ale często o tym myślę! Nie
potrafię uwierzyć, że będę jeszcze kiedyś czuła się przy nim tak bezpiecznie
jak przed porodem..chyba już nigdy. W sumie to nie powinnam była dawać mu
szansy, ale jedna z przyjaciółek powiedziała mi jedną rzecz...że muszę sobie
odpowiedzieć na pytanie, czy chcę z nim być do końca życia i czy chcę się przy
nim zestarzeć...ja chcę z nim być, nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale
....ten brak poczucia bezpieczeństwa, tego, że w takim momencie mi to
zrobił..Zawsze obiecywał (chyba jak każdy facet) że jestem kobietą jego życia,
że nigdy mnie nie skrzywdzi..a tu coś takiego. Teraz też mi mówi, że beze mnie
jego życie nie ma sensu, itp..
Proszę Was o radę jak mam sobie pomóc?? Jak mam z tym zyć??? żeby to tak
bardzo nie bolało:(((????
    • lookbill Przestać się katować domysłami... 09.05.08, 12:48
      ... jaka ona jest, jak im razem było, gdzie to robili i kiedy
      oraz "dlaczego" to zrobił.
      Skup się na związku jeśli postanowiłaś wybaczyć. Nie wyciągaj tego
      tematu na wierzch.
      Będzie dobrze :)
    • lookbill Odbierz pocztę gazetową. 09.05.08, 12:52
    • kicia031 Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:21
      Wybaczanie to proces, zeby zaszedl, i ty i maz musicie spelnic wiele
      warunkow: ty zrozumiec co sie stalo, dlaczego, zamknac ten rozdzial,
      maz: to samo co ty, a oprocz tego szczera skrucha, postanowienie
      poprawy i zadoscuczynienie.
      • lookbill Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:30
        Uzyskać odpowiedź od faceta na pytanie "dlaczego" mimo najszczerszej
        skruchy jest niezwykle trudno, przerabiałam to :)
        • kicia031 Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:57
          > Uzyskać odpowiedź od faceta na pytanie "dlaczego" mimo
          najszczerszej
          > skruchy jest niezwykle trudno, przerabiałam to :)


          Tu nie chodzi o uzyskanie odpowiedzi od faceta, choc to moze byc
          bonu - tylko zeby kazde z nich zrozumialo, co takiego dzialo sie w
          zwiazku, ze popchnelo go do zdrady - zeby wiecej nie popelnic
          podobnego bledu, zeby sobie powiedziec stop zanim bedzie za pozno...
    • m-jak-magi Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:31
      sa trzy opcje:
      - zyc tak jak dotad katujac sie psychicznie
      - odejsc
      - wybaczyc ale nie zapomniec

      zastanow sie ktora droga jest dla ciebie i dla dziecka najlepsza.
      1sza opcja to prosta droga do psychiatry - na wlasne zyczenie
      niszczysz siebie sama
      2 ga droga - ostre ciecie ale rozbita rodzina i dziecko wychowujace
      sie bez ojc a na co dzien.
      3-cia opcja to dlugi proces ale moze ci pozowlic odnalezc sie na
      nowo w zwiazku.

      radze wizyte u dobrego terapuety ktory pozowli ci zdystansowac sie.
      • jszpilewicz Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:46
        DZieki ale jakiego terapeuty?? Właśnie chciałam gdzieś iść, ale za bardzo nie
        wiem gdzie się udać..
        • jszpilewicz Re: zdradzona przed porodem:(( to tak bardzo boli 09.05.08, 13:47
          przeprasza,.ale przez pomyłkę napisałam nie na tym formum..
          szukam terapeuty dla babci..po prostu mam kilka forum pootwierane..
          jeszcze raz sorka
Pełna wersja