Dodaj do ulubionych

moja 16-letnia córka została matką

12.05.08, 00:11
Przeczytałam cały wątek mojko40 o kłopotach z 15-letnią córką i zdecydowałam
się napisać o moich problemach z dzieckiem. Jestem mamą trójki dzieci.
Kłopoty z moją córką zaczęły sie jakies trzy lata temu, nie było co prawda
wagarów, pijaństwa, córka nawet dobrze sie uczy, ale zaczęły sie drobne
kradzieże pieniedzy, potem kłamstwa. Rok temu poznała chłopaka, nie
zabraniałam jej spotkań, nawet zaprosiłam go do domu, chciałam go poznać i
dałam im tzw. "błogosławieństwo", ale zastrzegłam, żeby nie zrobili jakiegoś
głupstwa. Tak było do czasu. Końcem tamtego roku, córka wychodziła z domu na
całe dnie. Wracała
coraz póżniej, stała sie opryskliwa, drazliwa, zaczęłam sie denerwować i
wprowadziłam zakazy, ale to nie pomogło, więc kazałam zerwać z chłopakiem. Na
nic to, nadal sie spotykali. W końcu zwróciłam uwagę na nieproporcjonalne
kształty mojej córki. Pytałam czy nie jest w ciązy, ale zawsze zmieniała temat
i zaprzeczała . Nie dopuszczałam tej mysli do siebie, myslałam, no nie, moje
dziecko nie zrobiłoby mi tego, w końcu wiele razy rozmawiałyśmy o
antykoncepcji. Poszłam wreszcie z nia do lekarza, diagnoza była szokiem .
Dzisiaj moja córka jest już mamą slicznego chłopczyka, czekaja nas rozprawy
sądowe, mnie równiez, o ustalenie praw rodzicielskich dla mnie, córka ma
przydzielonego kuratora i jakos pomału wracamy do równowagi.
Na początku biłam sie z myslami, dlaczego to sie stało, szukałam winy
wszędzie, ale nie pod własnym dachem.Chciałam nawet pozbyc się mojej córki z
domu,żeby nie mieć kłopotu na głowie, rodzina chłopaka chciała sie nią
zaopiekować, ale to było działanie w emocjach. Potem po przemyśleniu,
postanowiłam, że nie mogę iśc na łatwiznę i oddać swego dziecka obcym
ludziom. Była tylko rozpacz, wyrzucanie mojej córce dlaczego to nam i sobie
zrobiła. Dzisiaj juz wiem, że wina tkwi po mojej stronie. Najpierw wracając
sie do dzieciństwa, córka była pierwszym wyczekiwanym naszym dieckiem, oczkiem
w głowie, potem długa przerwa i urodziłam dwoje dzieci rok po roku.
Tym młodszym poświęcałam więcej czasu , a córkę odepchnęłam troche na bok,
myśląc, że jest starsza, że nie potrzebuje tyle miłości i ciepła co maluchy,
niestety myliłam się. Potem jak była starsza, to mój mąz wyjechał do pracy za
granicę, tak samo jak mąz Mojko40.Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu z
rodzicami. Ja z trójką dzieci i teraz z wnukiem zajmujemy jeden pokój,
rodzicie drugi. Jest nam niesamowicie ciasno, to głownie dla dzieci
zdecydowalismy, ze mąz pojedzie za granicę. Budujemy się, mamy teraz domek w
stanie surowym. Mąż powiedział, ze jak chcę to on zjedzie w każdej chwili, ale
nie bedzie miał mozliwości powrotu. Trudna sprawa.
Z jednej strony chciałabym żeby był i nas wspierał,a z drugiej to blokuje
szanse na dalsze postępy na budowie.
Zastanaiamy się co robić, ale najbardziej teraz staram sie odbudowywywać więź
z moja córką, wiem, ze bardzo ja skrzywdziłam i pomogę jej w wychowaniu synka.
Wiem że problem Mojko40 jest bardzo poważny, ale chyba nikt nie chciałbybyc na
moim miejscu. Moja córka odebrała sobie kilka lat dzieciństwa, ale myslę, ze
dzieki temu dzieciątku wydorosleje i wiele rzeczy przemysli, jest w końcu już
mamą a ja (nie mając jeszcze 40 lat) babcią.
Obserwuj wątek
    • sammotnna Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 15:17
      Witaj
      Z uwagą przeczytałam Twój post. Jestem w pełni podziwu dla Ciebie za
      takie oddanie sprawie. Moim zdaniem to co się stało nie jest tylko
      twoją winą. Fakt że 16lat to jeszcze dziecko ale nikt jej do łóżka
      nie pchał. Sama mam dziecko i choć jestem dorosła wiem jakie to
      ograniczenia. Twoja córka całe życie będzie płacić za ten błąd i
      przez to co się stało będzie musiała zrezygnować z duzej ilości
      uciech jak np zycie studendzkie. Wiem ze wiele osób oburzy się na to
      co ci zaproponuje ale nie myślałaś aby wychować to dziecko jak swoje
      a córce dać dorosnąć w normalnym tępie do roli mamy? chodzi mi o np
      adopcje rodzinną wychowawczy na dziecko itp. Aby córka skończyła
      choc szkołę średnią. Życie ma się tylko jedno a jej fakt faktem
      wiele się z tego urwało. Wiem że powrót w pieluchy to mało ciekawa
      perspektywa ale znam rodzine gdzie 16latka urodziła dziecko i
      rodzice tej dziewczyny tak postąpili jak napisałam wyzej i uznało
      matkę za siostre mówi jaj po imieniu itp niestety u nich ten kontakt
      się za bardzo urwał bo siostra wyszła za mąż mieszka daleko a swoją
      córke widuje pae razy do roku. Decyzja należy do Ciebie
      Gorąco pozdrawiam
      • buzka25 Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 15:34
        GHratuluje wnusia, choc tak sie potyczył los, napewno musi byc kochany:):), a
        jesli chodzi o córke to mysle ze teraz przy malenstwie powinna wydoroslec, a ty
        musisz jej pokazac odpowidnia droge do tego, napewno bedzie ciezko, ale co do
        poprzedniej wypowiedzi nie wiem jak matka dziecka mogłaby zostac siostra???
        zawsze w sercu bedzie miejsce dla wlasnego dziecka, nie mozna isc na taka
        łatwizne, rozumiem jakies skrajne patologie, ale w takiej syt powinna zsotac
        MAMA, a jej mama drogowskazem:):)
      • justcam Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 15:54
        pierwsza rada to chyba być ostrożnym na rady które sie otrzymuje...
        napewno nie pozbywaj córki jej dziecka i odpowiedzialności za czyny.
        Wspomagaj i pomóż jej stworzyć rodzine razem z ojcem dziecka- to
        jedyne co możesz zrobić aby jej pomóc. Milo ze strony drugich
        rodziców, że też chcą pomagać i wspierac młodych - dobrze abyś
        przyjeła tą pomoc i wspólnie razem pomogli im być rodziną. Może
        wspólnie razem uda się Wam na tyle wesprzeć młodych aby dokończyli
        edukacje. Odbieranie rodzicą dziecka będzie miło przez ich całe
        dorosłe życie traumatyczne skutki psychiczne, które będą odciskały
        piętno , a poddźwigniecie się teraz w tej sytuacji powinno ich
        wzmocnić i dać nauczke i szkołe na bycie odpowiedzialnym dorosłym
        człowiekiem. To oczym pisała sammotnna charakteryzuje się spojżeniem
        doroslego , który stoi sobie z boku i nie dotyka go ta sytuacja -
        troszke jakby chodziło o lizaka czy go dać córce czy nie dać.
        Lizakiem jest tutaj to studenckie beztroskie życie, ale niestety ten
        lizak nigdy nie będzie tak naprawde smakował tak slodko jak jej
        (sammotnna) - bo twoja córka ma dziecko urodziła je i ma juz inne
        doświadczenia za sobą, które nie pozwolą jej cieszyć się beztroską
        świadomoscią- przecież ona jest mamą- jaka mama potrafi zapomnieć o
        tym że jest mamą, a dotego nie czuć piętna świadomosci ,z
        niewywiązania się z rodzicielskiego obowiązku????????????
        • sammotnna Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 17:19
          ech mówiłam że będe przez mój pomysł szykanowana... Wcale nie
          chodziło mi o odbieranie dziecka matce ale o czas który matka moze
          dać swojemu dziecku na oswojenie się z sytuacją. 16lat to jeszcze
          dziecko nie oczekujmy od niej pełnego zaangażowania w role matki
          • memphis90 Re: moja 16-letnia córka została matką 27.06.08, 13:34
            Ale dziecko jest jej dzieckiem i udawanie, że to braciszek w niczym nie pomoże.
            Zabrakło pomyślunku wcześniej, to teraz musi myśleć za dwoje i tyle. To nie
            kara, to naturalna kolej rzeczy. Nasze prababki w wieku 16 lat rodziły dzieci i
            doskonale sprawdzały się w roli matek. Oczywiście, wsparcie rodziny jest ważne,
            przy odpowiedniej pomocy i z dzieckiem można prowadzić "studenDZkie" życie i
            dojrzewać do dorosłości- choć w nieco szybszym "tĘpie" niż rówieśnice. Za swoje
            czyny ponosi się konsekwencje- i 16-letnia dziewczyna powinna zdawać sobie z
            tego sprawę, choć osobiście nigdy nie nazwałabym urodzenia dziecka błędem- jak
            Ty to określasz...
          • moni4444 sammotna 07.03.10, 22:59
            chwila,chwila,a ty sammotna bylas w wieku jej corki w ciazy,lub
            bylas w sytuacji ze cora 15 latka jest w ciazy,,,,,,nie wypowiadaj
            sie bo az mnie mdli ,,oddaj dziecko mamie zeby ta skonczyla
            studia,,,,matka to matka,,,ja urodzilam jak mialam 16 i do dzis
            jestem super mama,a moja mama mi pomagala,,,,dzis mam 31 lat a moja
            cora 15,,,PS jak moja cora zajdzie w ciaze za mlodu ja bede sie
            ciszyc ze jest plodna wogole,,,zycze duzo dzieci i duzo pieniedzy,,,
        • urszula003 Re: moja 16-letnia córka została matką 20.02.10, 21:26
          Widze że jesteś bardzo dobrą osobią. Ale powiedz mi co ja mam
          zrobic.Mam 16 lat i jestem w drugim miesiącu ciąży moja cała
          rodzina zmusza mnie do usunięcia a ja i mój chłopak bardzo chcemy
          tego dziecka... ale moi rodzice tego nie rozumieja mam od nich
          zero wsparcia za karzdym dniem coraz bardziej wchodzą mi na głowe
          że tak powiem a ja z moim chłopakiem już nawet ułożyłam sobie plan
          na dalsze życie lecz moi rodzice nie dają mi mozliwości
          zrealizowania moich planów robią tak że coraz częściej płacze
          załamuje się i wogóle odbieraja mi chęci do zycia coraz bardziej
          nie chcem ich znać ale prawnie maja do mnie opieke i nic nie moge
          zrobić a po zatym ja chce tylko urodzić to dziecko i nic więcej
          wiem że to zaledwie fasolka o rozmiarze 7,5 mm ale ja juz czuje
          bicie małego serduszka po prostu kocham je już ale moi rodzice
          tego nie rozumieja prosze doradz mi co mam zrobić żeby wkońcu mnie
          zrozumieli...
          ps.przepraszam za błędy
          • hamerykanka Re: moja 16-letnia córka została matką 21.02.10, 20:53
            A jaki masz pomysl na zycie? Nie masz pracy, wyksztalcenia, dziecko
            bedzie kolejnym ciezarem dla rodzicow. Jestem matka 20 miesiecznej
            dziewczynki i powiem ci z wlasnego doswiadczenia, ze dziecko zajmuje
            caly twoj czas, najpierw chce jesc co kilka godzin i to w dzien i w
            nocy, potem domaga sie non stop uwagi. Jak sobie wyobrazasz zycie z
            niemowlakiem i nauke? Czy nie jest tak ze nacieszysz sie przez pare
            dni jak zabawka, a jak stanie sie uciazliwe, cala opieka spadnie na
            nich? Czy twoja mama pracuje? kto bedzie sie zajmowal dzieckiem jak
            bedziesz w szkole?
            Przemysl to wszystko. Wyobraz sobie ze jestes zdana tylko na siebie
            i swojego chlopaka, nie wliczasz rodzicow do opieki (maja swoje
            zycie i swoja prace, problemy). Jak sobie to wyobrazasz?
          • asia_i_p Re: moja 16-letnia córka została matką 08.03.10, 17:12
            Do aborcji nikt zmusić cię nie może. Jeżeli już czujesz emocje w stosunku do
            tego dziecka, to po aborcji oni pozbędą się problemu, a ty będziesz cierpieć.
            Walcz o siebie i dziecko.
            Ale z drugiej strony pamiętaj, że coś za coś - nie możesz mieć i dziecka i
            dawnej swobody. W skrajnej sytuacji będziesz musiała spróbować radzić sobie sama
            ze swoim chłopakiem, jeśli obie rodziny się uprą, zostanie ci Dom Samotnej
            Matki. Czy on jest pełnoletni? Czy może iść do pracy? Jak na to się zapatruje
            jego rodzina?
            Nie traktuj z definicji rodziców jak wrogów, też są zagubieni w tej sytuacji.
            Pogadaj z nimi. Powiedz, że aborcji nie chcesz i już, to jest twoja
            nieprzekraczalna granica. Spytaj ich, co możesz zrobić, żeby ta sytuacja była
            dla nich choć trochę lżejsza, wykaż się inicjatywą, tak to z chłopakiem
            zaplanujcie, żeby jak najmniej obciążało to rodziców. Wykaż dobrą wolę.
            Pamiętaj, że oni tak naprawdę pewnie cię bardzo kochają, boją się o ciebie i
            chcą ci pomóc. Nawet jeśli zachowują się agresywnie, to chcą cię bronić przed
            samą sobą
    • agat-a361 Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 18:05
      Witam i dziękuję za zainteresowanie moim wątkiem.
      Wiele nocy rozmyslałam nad przyszłością mojej córki. Jest to
      niezwykle trudne zagadnienie. Kiedyś myslałam żeby tak zrobić jak
      radzi sammotnna, psycholog i kuraor dał mi także taką propozycję.
      Ale jednak z wielu względów nie zrobię tego. Juz nie chodzi nawet o
      to, ze odebrałabym mojej córce rozkosz macierzyństwa, ale jeśli ja
      całkowicie zajęłabym sie wychowywaniem jej dziecka, to ona nie
      odczułaby tego zaangazowania, trosk , wysiłku i wielu wyrzeczeń.
      Będzie uważała, że tak niewiele ją kosztowało wychowywanie dziecka i
      może za rok popełnic znowu ten sam błąd.Poza tym względy finansowe.
      Jeśli ja poszłabym na wychowawczy to nie wiele można zrobić mając
      czworo w tej chwili dzieci. Jako rodzina zastępcza nie dostalibyśmy
      ani grosza, bo przeraczają nam zarobki.Za to córce należy się
      zasiłek dla samotnej matki, marne grosze, ale zawsze coś.
      Córka od wrzesnia idzie do szkoły i wspólnie z moja rodziną
      bedziemy pomagać jej i dziecku, aby pomyślnie ukończyła szkołę,
      szkoda by ją było nie kształcić , bo naprawdę jest zdolna.
      Co do rodziny chłopaka to nie jest tak wesoło, chcą pomagać to
      prawda, ale dyktują swoje warunki, na co ja nie wyrażam zgody.
      Prawdopodobnie wizyty ojca z dzieckiem będą ustalone przez sąd.
    • kol.3 Re: moja 16-letnia córka została matką 12.05.08, 18:12
      A jaka jest reakcja rodziny chłopaka? Czy tamci ludzie wraz ze swoim
      synem nie mogliby dołożyć wysiłków żeby wspólnie solidarnie z Wami
      wychować dziecko? To w końcu dziecko ich syna. Z córki absolutnie
      nie zdejmowałabym odpowiedzialności. Nie bierz na siebie wychowania
      dziecka, niech ona poczuje trochę jak to jest. Nic się jej nie
      stanie jak skonczy szkołę wieczorowo. Znam panienki, które rodzą co
      rusz, a do wychowania podrzucają mamie.
      • izabelka0207 Re: moja 16-letnia córka została matką 14.05.08, 10:22
        Z zaciekawieniem przeczytałam ten wątek ponieważ ja jestem z dtugiej strony, tz urodziłam dziecko mając 17 lat. Rodzice bardzo mi pomogli wspierając mnie w ciężkich chwilach i nie karząc mi wychodzić za mąż za ojca dzicka, choć rodzice ojca dzicka naciskali. Po porodzie musiałam jeszcze przez dwa lata chodzić do szkoły i jednoczesnie opiekować się dzieckiem, przy czym wtedy nie przysługiwały mi żadne zasiłki. Podałam ojca dzicka o alimenty, choć wszyscy uważali, że źle robie, teraz z perspektywy czasu wiem, że zrobiłam dobrze. W trzy miesiące po urodzeniu musiałam wrócić do szkoły, więc dzicko zaczęłam zaprowadzać do żłobka. Dziecko miało tam wspaniałą opiekę i nie żałuję, że tak zrobiłam. Dzięki pomocy rodziców i przyjaciół zdałam maturę, w między czasie zrobiłam prawojazdy, znalazłam dobrą pracę i muszę powiedzieć, że dzicko mi w niczym nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie nie było czasu na nudę.
        Teraz jestem już z innym mężczyzna, który kocha małą jak swoje dziecko. Jestem szcęśliwa i niczego nie żałuję.
        Bo jeśli młoda dziewczyna zachodzi w ciążę to nie żeby zrobić na złość rodzicom, więp teraz twoja córka potrzebuje tylko twojego wsparcia i opieki. Jeśli będziesz z nią rozmawiać i dasz jej oparcie wszystko będzie dobrze.
        Pozdrawiam
    • paula_oski Re: moja 16-letnia córka została matką 14.05.08, 14:49
      ja mam 20 lat,zaszlam w ciaze, w wieku 17,5 roku,jestem zadowolona z
      zycia mojego,ucze sie wieczorowo,jestesmy razem wszyscy,niczego nie
      zaluje.troche mi bylo szkoda patrzec jak kolezanki sie szykowaly na
      studniowke...ale...one nie maja takiego cudnewgo szkrabika jak
      ja.jestem szczesliwa,niczego bym nie zmienila,mimo ze wiele mnie
      ominelo,to wszystko bym zrobilo tak samo.
      w szkole mam dwie kolezanki ktore maja po 1 lat i jedna ma corke -
      2,5 ,a druga synka 3 lata.jedna ma meza,a druga chlopak zostawil jak
      zobaczyl po stosunku ze ...prawdopodobnie cos bedzie.Radza sobie.
      zdaje sobie spraw ze to słabo brzmi ze w tym wieku ma dziecko,ale
      patrzac drugij strony-cyli mlodych mam,twierdze ze jest
      dobrze,jest pelno plusow takiej sytuacji,a co do zabaw to jak
      Oskartus bedzie straszy,bedzie zostawia na nocki u babc i dziadkow
      to wtedy sie pobawie jeszcze bez martwinia czy placze,bede miala 25
      lat wtedy mniej wiecej wiec bede jeszcze niezla dupcia;-)
    • hrabina_murzyna Re: moja 16-letnia córka została matką 18.05.08, 00:50
      Mnie zastanawia jedno, dlaczego w tej sytuacji szukasz jakiejkolwiek
      winy. Nie ma tu winy corki, bo z całą pewnością na złość Tobie w
      ciążę nie zaszła. Twojej też nie ma, bo co ma się daleko pracujący
      ojciec, czy matka poświęcająca mniej uwagi do zachodzenia w ciążę.
      Zakochała się dziewczyna i stało się. Przestań doszukiwać się
      przyczyn, nie pytaj dlaczego i komu i po co to zrobiła. Jedyną
      przyczyną nieplanowanej ciąży jest nienależyta lub brak
      antykoncepcji i seks oczywiście.
      • konwalia9 Re: moja 16-letnia córka została matką 24.05.08, 19:17
        Również z uwagą przeczytałam Twój post- wydajesz się osobą bardzo
        mądrą, empatyczną i odpowiedzialną więc nie rozumiem czemu winy
        szukasz w sobie?
        Może na sprawę spójrz z innej strony? Dzisiaj baaardzo wiele młodych
        kobiet w ogóle nie chce zakładać rodzin i mieć dzieci- gdy owe
        kobiety dobiegają trzydziestki ich mamy "modlą się" żeby zostały
        babciami a córki miały dla kogo żyć- osobiście znam kilka
        przynajmniej kobiet, które nie raz powiedziały, że chciałyby, żeby
        ich córki były w ciąży (miały na myśli właśnie taką wczesną ciążę z
        tzw. wpadki). Może sto lat temu był to problem (głównie natury
        obyczajowej). Myślę, że dzisiaj jednak nikt mądry nie oceni Twojej
        córki negatywnie a jeśli chodzi o samo pielęgnowanie dzidziusia też
        nie ma problemu- nie trzeba prać tetry, są zupki, kaszki itd. Więc
        głowa do góry- na pewno dasz radę- wspieraj córkę a wnusia ucałuj w
        nosek) pozdrawiam i życzę szczęścia.
        • hrabina_murzyna Re: moja 16-letnia córka została matką 26.05.08, 00:04
          konwalia9 napisała:

          > Może na sprawę spójrz z innej strony? Dzisiaj baaardzo wiele
          młodych
          > kobiet w ogóle nie chce zakładać rodzin i mieć dzieci- gdy owe
          > kobiety dobiegają trzydziestki ich mamy "modlą się" żeby zostały
          > babciami a córki miały dla kogo żyć

          Jest rożnica między nastolatką a 30-latką. I o ile 30-latka jest
          gotowa na zostanie matką a jej matka babcią o tyle matka nastolatki
          jak rownież sama nastolatka nie jest.

          Myślę, że dzisiaj jednak nikt mądry nie oceni Twojej
          > córki negatywnie a jeśli chodzi o samo pielęgnowanie dzidziusia
          też
          > nie ma problemu- nie trzeba prać tetry, są zupki, kaszki itd.

          No pewnie, że są, ale i kosztują, a babcia musi na nie zarobić, aby
          młoda mama szkołe skończyła.
    • agat-a361 Re: moja 16-letnia córka została matką 24.06.08, 23:43
      Nie tak dawno opisałam tu na forum watek mojej 16-letniej córki, która w maju tego roku została matką. Na samym początku ,kiedy dowiedziałam się,że córka jest w ciąży, ustaliłam z rodzicami ojca dziecka, że najlepiej będzie jak córka zamieszka z dzieckiem u nich . Tak mi się wtedy wydawało, że to będzie najlepsze wyjście. Dzisiaj trochę się pozmieniało, bo między mną a jego rodzicami doszło do konfliktu. W końcu wycofałam sie z tej propozycji. Postanowiłam, że pomogę jej wychowywać to dziecko , będzie nadal się spotykać ze swoim chłopakiem, ale dla dobra ich obojga, lepiej będzie gdy córka zostanie u mnie, a ojciec dziecka u swoich rodziców. Za dwa lata oboje kończą 18 lat i przez ten czas trochę dojrzeją i podejmą sami decyzje o zamieszkaniu ze sobą , już jako pełnoletni ludzie. W między czasie odwiedził mnie kurator ojca dziecka i zaczął namawiać, do wycofania ze sądu wniosku o opiekę prawną nad dzieckiem mojej córki,( który złożyłam zaraz po urodzeniu dziecka) ,i żebym zgodziła sie na wspólne zamieszkanie tych niepełnoletnich rodziców, oraz żebym zajęła się antykoncepcją córki. Bardzo się zdziwiłam, że kurator namawia mnie do takich rzeczy, jesteśmy normalną kochającą sie rodziną, mój mąz przebywa obecnie za granicą, ale nie jesteśmy żadną patologią, trochę zaczęłam się zastanawiać, czy aby ten kurator to nie jakiś znajomy tamtej rodziny. Córka powiedziała swojemu chłopakowi, że jak ja dostanę opiekę prawną to ona nie otrzyma zasiłku rodzinnego, ponieważ zarobki moje i mojego męża są za wysokie.Teraz sie właśnie zastanawiamy, bo może tym ludziom chodzi właśnie o pieniądze. Jeśli oni otrzymają opiekę prawną (bo oni też złożyli wniosek) i jeśli córka miałaby u nich mieszkać to na pewno zasiłek otrzyma , i jeszcze( nie wiem czy to możliwe), mogliby mnie i mojego męża podać o alimenty na utrzymanie mojej córki i jej dziecka.
      Ostatnio odbyła sie rozprawa sądowa, w sprawie tego wniosku o opiekę prawną, ale sąd nie wydał żadnej decyzji i skierował nas do RODK w celu ustalenia, która rodzina bardziej sie nadaje do opieki prawnej. Sędzina stwierdziła, że może tak być, że opiekę prawna otrzyma rodzina chłopca , a córka nadal może mieszkać z dzieckiem u mnie, wydaje się mi to bez sensu. Sędzina zaproponowała, żebym przemyślała sprawę małżeństwa tych dwoje nastolatków. Jeśli otrzymają sądownie zgodę na ślub to automatycznie otrzymają status dorosłych ludzi. To wszystko nas przerosło, czasami juz nie mam sił, czasami sie poddaję.
      Może ktoś z Was wie jak to jest z tymi przepisami
      • frynelka Re: moja 16-letnia córka została matką 25.06.08, 08:23
        Uważam, że dobrze zrobiłaś pomagając córce wychowywać jej dziecko, a nie wychowywać dziecko jako swoje.

        Kiedyś chodziła ze mną do szkoły podstawowej dziewczyna, którą wychowywali dziadkowie i do babci mówiła mama. Wiadomo, że starsi rozmawiają w obecności dzieci i niektóre z nas wiedziały, że matka jej nie zostawiła tylko babcia z dziadkiem odebrali ją matce wychowując jako swoje dziecko. Jej matka wyszła za mąż i miała inne dzieci, a o niej prawie zapomniała a i ona nie miała bliskiego kontaktu z rodzeństwem. Pamiętam jak pewnego razu kiedy dzieci jej dokuczały, a była już w 7 klasie , wybuchnęła strasznym szlochem, wyrzuciła z siebie cały wieloletni żal do swoich najbliższych. Było mi jej okropnie żal. Jak tylko ukończyła 18 lat poszła do pracy i zerwała całkowity kontakt z rodziną.
        Dodam jeszcze, że nie była to rodzina patologiczna.
        Może na forum odezwą się osoby, które były wychowywane przez dziadków zamiast przez matkę.
      • justcam Re: moja 16-letnia córka została matką 26.06.08, 15:01
        witaj

        Widze że ponownie wtargnoł chaos finansowo - prawny jak by to był
        główny priorytet, a nie dobro narodzonego dziecka i młodej rodziny.
        Rodzina jest niemal jak na licytacji , kto wygra ten lepszy???

        Może jeszcze raz należało by stać się dorosłym i zastanowić się co
        mozna najlepszego zrobić dla pani córki z dzieckiem , a nie szamotać
        sie po sądach i wchodzić w tego typu relacje z rodzicami ojca
        dziecka.

        Moze jednak dla dobra tej młodziutkiej rodziny należało by sie
        pogodzić z rodzicami ojca dziecka i raz jeszcze zastanowić sie jak
        im pomóć aby stworzyli rodzine i jak ich wspierać aby im sie udało.

        POWODZENIA
    • nomya Jesteś niesamowitą matką! 31.01.09, 14:06
      Popełniłaś w wychowaniu córki wiele błędów, ale zdajesz sobie z tego sprawę i
      chcesz to nadrobić :)
      Pamiętaj, że nie popełnia błędów tylko ten, kto NIC nie robi. Twoja córka
      zrozumie to, co narobiła. Teraz musicie się wzajemnie wspierać, pomóż córce w
      wychowaniu wnuka i skończeniu szkoły, masz okazję wykazać się jako matka :)))
      Swoją drogą chciałabym mieć taka mamę jak Ty :) Moja by mnie z pewnością
      wyrzuciła z domu ;/
      Też wychowywała troje dzieci- niestety jako samotna matka.
    • nataliak9 Re: moja 16-letnia córka została matką 02.02.09, 10:24
      moja kuzynka urodziła córkę mając niespełna 16 lat, a w zasadzie to
      15. szok dla rodziny, ale sie pozbierali. dziecko do dziadków mówiło
      mama i tata, kuzynka dzieckiem się bardzo opiekowała, ale córka
      mówiła do niej po imieniu, a dziadkowie zachowywali się jak
      prawdziwi rodzice. Dziecko wie,że mamą jest Ania a nie babcia
      ale ,,Ania była za młoda, żeby zostać mamą, więc mówię mamo do
      babci".Nie wydaje mi sie to takim złym pomysłem, może dlatego tak
      zrobili, że ciąża Ani to wynik gwałtu i długo nie mogła się
      pozbierać. nie oceniam, bo nie przeżyłam. Zawsze jakoś się ułoży jak
      się tego chce.pozdrawiam.
      • verdana Re: moja 16-letnia córka została matką 20.02.10, 23:01
        Tak zrobila kolezanka mojej mamy - jej dziecko mowilo mamo i tato do
        dziadków, a matkę traktowało jak siostrę.
        Skonczyło sie to tragicznie w wieku dojrzewania - dziadkowie jednak
        nie traktowali go jak syna, chłopak widział, zę jego matka nie kocha
        go jak matka, poczuł się odtrącony, rodzina się rozpadla.
        To nie jest dobre rozwiązanie, życie w rodzinie ze stałą
        świadomoscią, ze matka nie chciała być matką.
        • efi-efi Re: moja 16-letnia córka została matką 21.02.10, 21:47
          A dlaczego nie ślub?

          Cały czas mówisz o tym co chcesz Ty, albo rodzice chłopaka.
          A co chcą i czują ci młodzi ludzie?
          Jeżeli chcą się pobrać, razem wychowywać swoje dziecko należy dać im szansę.
          Nikt nie da gwarancji, że jakikolwiek związek się uda. Obojętne ile lat się ma
          czy ile lat się chodzi ze sobą.

          Ja znam dwa małżeństwa zawarte właśnie w takim wieku i jedno jest już 30 lat ze
          sobą, drugie 15 lat i mają się dobrze. Pokończyli studia, mają dobre prace,
          następne dzieci wszystko jest OK.
          • kochamkotyijuz Re: moja 16-letnia córka została matką 22.02.10, 03:00
            Mam nadzieje,ze nie wywolam tu zadnej wojny.
            Uwazam ,ze jest czas na szalenstwo i na zakladanie rodziny.
            Nie zgadzam sie z ktoras z dziewczyn ,ze to tak fajnie miec dziecko
            w tak mlodym wieku, bo nadal kolo trzydziestki jest sie niezla
            dupcia.Potem takim pania po trzydziestce odbija i lataja po
            dyskotekach,stroja i zachowuja sie jak nastolatki.Nadrabiaja to co
            stracily i uwierzcie naprawde wyglada to zalosnie.
            Zakladajc rodzine trzeba byc na tyle dojrzalym, samodzielnym, zeby
            moc liczyc tylko na siebie.Stare powiedzienie -Uniesz liczyc -licz
            na siebie.A nie na mame ,babcie,ciocie itd. Dlatego w dzisiejszych
            czasach ludzie najpierw dorabiaja sie,robia kariere a potem
            zakladaja rodzine,kiedy sa na to psychicznie gotowi i finansowo
            zabezpieczni.Macierzystwo jest wtedy przyjemnoscia a nie
            wyrzeczeniem i takie dziecko jest szczesliwe i kochane, bo jest
            upragnione, oczekiwane.

            Dodam ,ze nie znam matki, ktora zalowalaby (zwlaszcza z perspektywy
            czasu) ,ze ma swojego potomka ,niezalenie czy planowany czy nie,czy
            wydany na swiat w mlodym czy dojrzalym wieku.
            Zadna nawet gdyby mogla cofnac czas nie zmienilaby swojego losu.
            Z czasem zycie sie jakos uklada,czlowiek sie przywyczaja a nwet
            nie wyobraza sobie ,ze mogloby byc inaczej.
            Tyle tylko ,ze taka kobieta nigdy sie nie dowie jak wspaniale i
            beztroskie jest zycie mlodego czlowieka.Jak wyjatkowy jest okres lat
            studenckich.Imprezy,szalenstwa,wypady w gory,do
            kina,teatru,spelnianie ambicji,rozwijanie zainteresowan,zdawanie
            sesji,rodosci i smutki studenta.Ja wspominam lata studenckie z
            sentymentalna lezka w oku i nie chcialabym ,zeby mi w zycie nie bylo
            dane to doswiadczyc,przezyc.

            Wczasach kiedy ja bylam nastolatka antykoncepcja moze nie byla
            tematem tabu ,ale napewno nie bylo takiej nagonki jaka jest
            teraz.Wpadka nie wynika z braku wiedzy tylko z bezmyslosci.Niestety
            nawet 16latka musi poniesc konsekwencje.Dziecko to nie zabawka tylko
            wielka odpowiedzialnosc.Matka powinna wychowywac dziecko a nie jej
            rodzina.
            Trudno stalo sie.Sa szkoly wieczorowe,wiele osob konczy studia po
            trzydziestce.A teraz trzeba wydoroslec i zajac sie dzieckiem, ktore
            tak bardzo matki potrzebuje a nie podrzucac je innym a potem
            wyglaszac na forum ,ze dziecko dla nastolatki to zadna przeszkoda w
            zyciu ,bo tak nie jest.


            • zla.kobieta1000 Re: moja 16-letnia córka została matką 22.02.10, 09:16
              Ostatnia wypowiedź z lekka infantylna.
              Nie widzę nic żałosnego w trzydziestolatce na dyskotece, zadbanej, modnie
              ubranej, szalejącej z mężem/partnerem.
              Mam sporo takich znajomych i nie jest to rekompensowanie sobie straconego czasu
              przy dziecku - po prostu okazja do zabawy bez żadnych większych podtekstów.
              Wiele rozrywek można też zrealizować z dziećmi, przy7 okazji ucząc je sensownego
              spędzania czasu. Te wypady w góry, rozwijanie zainteresowań - wiele młodych
              rodzin żyje naprawdę aktywnie i zaszczepia to dzieciom.
              A moje pytanie do Autorki wątku?
              Czy rzeczywiście dorośli tu nie za bardzo mieszają?
              To mi przypomina takie przeciąganie liny, kto będzie lepszy, kto będzie miał to
              dziecko.
              A jakie są relacje córki z rodziną chłopaka?
              Powiem szczerze, że jeśli dobre, jeśli chłopak jest zaangażowany... To chyba
              lepszy jest samodzielny pokój u tej drugiej rodziny, niż mieszkanie w jednym
              pomieszczeniu trójki rodzeństwa plus malucha.
              I sąd niewątpliwie weźmie to pod uwagę.
              W rodzinie bio ojca mojej córki właśnie był taki układ - młodzi ludzie skończyli
              szkołę, mieszkali u rodziców chłopaka, bardzo szybko chłopak zaczął pracować,
              teraz mieszkają samodzielnie, są naprawdę dorośli, chłopaczek zarabia, sami
              podejmują decyzje.
              A duży pokój w domu z ogródkiem - to jednak było dla małej bezcenne w pierwszych
              dniach życia.
              Dodam oczywiście, że rodzice chłopaka chętnie przyjęli młodą parę, z mamą
              dziewczyny były tarcia właśnie o alimenty na uczącą się córkę, ale to też osoba
              zamożna, a skąpa.
              • kochamkotyijuz Re: moja 16-letnia córka została matką 22.02.10, 10:23
                Nie widzę nic żałosnego w trzydziestolatce na dyskotece, zadbanej,
                modnie
                > ubranej, szalejącej z mężem/partnerem.

                Ja tez nie widze nic zalosnego w ZADBANEJ (a nie robiacej i
                zachowujacej sie na nastolatke) trzydziestce ani czterdziestce czy
                piedziesiatce itd. bawiacej sie na imprezie ze swoim partnerem.

                Pewnie powinnam napisac grubo po trzydziestce,samotnych badz
                znudzonych zon latajacych po lokalach szukajacych wrazen.To duza
                roznica,no ale skoro nie zrozumialas to trudno

                • tully.makker Re: moja 16-letnia córka została matką 22.02.10, 11:08
                  bawiacej sie na imprezie ze swoim partnerem.

                  No tak, takie bezwartosciowe baby, co nie mjaa partnera nie powinny
                  wychodzic z domu, a coz dopiero na dyskotete, sodoma i gomora... Te
                  samotne po trzydziestce, co sukaja wrazen, paskudna sprawa.

                  Moze jakas ustawa moglaby to zalatwic, jak myslicie, zeby sie takie
                  zgorszenie nie dzialo?
                  • zla.kobieta1000 do tullymakker 22.02.10, 13:24
                    Przepraszam, nie chciałam, żeby to tak zabrzmiało, chodziło mi raczej o żonę,
                    która się nie puszcza, tylko imprezuje ze swoim facetem... Bo wypowiedź
                    poprzedniczki była o znudzonych żonach szukających wrażeń...
                    A co do babeczek po 30, samotnych i szukających miłego towarzystwa - na krótko
                    lub na resztę życia - każdy ma prawo do szczęścia, jego sprawa, jeśli jest
                    wolny, w jaki sposób tę potrzebę realizuje:).
                    I nie widzę nic śmiesznego w szampańskiej zabawie na dyskotece, niezależnie od
                    wieku, tym bardziej, jak się jest samą i bezdzietną, można korzystać z wielu
                    rozrywek:). A bliską osobę można znaleźć nawet i po 70.
                  • kochamkotyijuz Re: moja 16-letnia córka została matką 23.02.10, 01:55
                    Prosze mi nie wsadzac w usta slow ktorych nie powiedzialam.Blednie
                    zinterpretowalas moja wypowiedz i jeszcze w drawiacy sposob
                    nawytykalas jakoby moim zdaniem kobiety po trzydziestce nie mialay
                    prawa na szukanie wrazen.Nic bardziej blednego.Nie wiesz (byc moze
                    nie chcesz wiedziec )jaki typ kobiet mialam na mysli,nie
                    widzialas ,nie spotkalas sie z czyms takim i ja to rozumiem.To ,ze
                    sie nie zgadzasz z czyjas wypowiedziedzia to nie zanczy ,ze musisz
                    ja wysmiewac.Bo wiesz ja np. rozumiem co ty chcesz przekazac i sie z
                    toba czy zla kobieta zgadzam.Tylko ,ze my tu piszemy o dwoch
                    zupelnie innych rzeczach i bez checi wspolpracy zrozumienia sie nie
                    dogadamy,wiec koncze temat szalenstw po trzydziestce.
                • zla.kobieta1000 Re: moja 16-letnia córka została matką 22.02.10, 13:19
                  Hmmm... Jeśli ktoś wypełnia swoje życiowe, domowe i pracownicze obowiązki, to
                  każdy ma prawo bawić się, tak jak lubi... I prawdę mówiąc mam kilka znajomych,
                  które "wpadły" w czasach studenckich, a dziś nie są znudzonymi żonami pod 40
                  szukającymi wrażeń, ale osobami, które mają uporządkowaną sytuację zawodową i
                  solidne priorytety życiowe... Bo jak szły do pracy, to dzieci już były w wieku
                  średniaków przedszkolnych, wychorowane, zaadaptowane w przedszkolu... A z kolei
                  wykładowcy na uczelni nieraz szli na rękę młodym mamom co do np. terminów
                  zaliczeń, egzaminów itp.
                  Śmieszy mnie popularyzowanie trendu mama po 30, z zaklepaną już karierą
                  zawodową... To gruba nieprawda...
                  Statystycznie na początku ciąży chęć wzięcia wychowawczego deklaruje może z
                  15-20% mam, potem choć na krótko bierze go około 75% (to dane z Gazety Prawnej)
                  - po urodzeniu dziecka nierzadko zmieniają się priorytety, czasem praca schodzi
                  na boczny tor z różnych przyczyn. U mnie np. szefowa wprost dała do zrozumienia,
                  że nie chce matki w pracy i mnie udupi przy najbliższej okazji, do tego
                  urodziłam wcześniaczka, rehabilitacja, szpitale, obecnie różne schorzenia...
                  Całkowicie odeszłam od wykonywanego zawodu, choć przed ciążą miałam w mojej
                  pracy jedwabne życie... I dzięki mojemu dziecku wreszcie robię to, co lubię, a
                  na co nigdy nie miałam odwagi...
                  Ja w każdym razie szczerze żałuję, że nie myślałam o dziecku dobre kilka lat
                  wcześniej - urodziłam mając lat 30 i myślę, że kiedyś miałam więcej energii,
                  wytrzymałości na zmęczenie.
                  Przez noc napisałam rozdział pracy mgr (taki solidny, bo na 40 stron;), teraz
                  padłabym spać... No i dziecko moje jednak będzie miało starą mamusię za jakiś
                  czas, nic apetycznego.
                  A uważam, że człowiek młody ma w sobie takie pokłady energii i wytrzymałości, że
                  pogodzi wiele, młody umysł też jest chłonny i adaptuje się do zmian życiowych, u
                  mnie obecnie w wielu sprawach zwycięża wygodnictwo i żal mi tego życiowego
                  entuzjazmu, napędu sprzed 10 - 8 lat... No, ale wtedy jeszcze nie znałam tatusia
                  psychopaty, więc może to on jak wampir wyssał ze mnie całą energię;).
    • tiaaa Re: moja 16-letnia córka została matką 03.03.10, 11:12
      Nie sądzę by Twoja córka to planowała. To pewnie wpadka. To chyba
      oczywiste.

      Rozumiem Twoje wzburzenie i obawy. Sam jestem ojcem. Jednak...


      Skoro już dałaś błogosławieństwo to czy coś za tym poszło? Wizyta u
      ginekologa? Rozmowa? A może wyraźne zdanie o tym, że stosunków sobie
      nieżyczysz, że są inne sposoby, a może, że nic z seksu, żeby nie wiem
      co. Ale pamiętaj, że nie wychowujesz świętej a człowieka, więc może
      nic z seksu, ale jak by się zdarzyło co się zdarzyć nie powinno i byś
      już wiedziała na przyszłość to idziemy się dowiedzieć co i jak.

      Może nie na miejscu ganić matkę, ale czegoś zabrakło w wychowaniu, w
      zrozumieniu córki.

      A bardzo wyraźnie to widać w zdaniu:
      > wprowadziłam zakazy, ale to nie pomogło, więc kazałam zerwać z
      chłopakiem. Na

      Chciałaś wychować panienkę co skacze z chłopkaka na chłopkaka? Mam
      nadzieję, że okazała się dojrzalsza i nie posłuchała. Zauważ, że to
      nie kanarek, czy świnka morska a córka. Zaufaj, że ma uczucia, swoje
      myśli, wartości. Nawet jak coś drobnego przeskrobała. A może
      podkradała bo dałaś błogosławieństwo a na związane z tym wydatki już
      nie starczyło?


      > Dzisiaj moja córka jest już mamą slicznego chłopczyka, czekaja nas
      rozprawy
      > sądowe, mnie równiez, o ustalenie praw rodzicielskich dla mnie,
      córka ma
      > przydzielonego kuratora i jakos pomału wracamy do równowagi.

      A nie lepiej zamiast krzywić im życie to pomóc być mamą? Może
      rodziną? Nawet jeżeli się nie uda to choć spróbować. Jak czuła byś
      się gdyby to Tobie odebrano Twoją córkę?

      Iść na łatwiznę i oddać dziecko obcym ludziom? OBCYM? To rodzice
      chłopaka Twojej córki!

      > wszędzie, ale nie pod własnym dachem.Chciałam nawet pozbyc się
      mojej córki z
      > domu,żeby nie mieć kłopotu na głowie, rodzina chłopaka chciała sie
      nią
      > zaopiekować, ale to było działanie w emocjach. Potem po
      przemyśleniu,


      A co w tym złego? Może ułożyłoby sie im razem?



      Sorry za "opierniczający" ton, jednak widać wiele błędów w wychowaniu
      i konsekwencje tych błędów. A co jak sąd pozwolił przejąć jak to się
      ładnie określa "obowiązki nad opieką dziecka" - skrzywisz córkę już
      na zawsze? Nie ucieknie tylko dlatego, że trzymasz jej skarb
      (cokolwiek o nim czasami powie)?

      Nie łam proszę życia córce i jej dziecku. Porozmawiaj z kimś kto ma
      duże doświadczenie w takich sprawach. I to nie raz rozmawiaj. A może
      córka kogoś takiego znajdzie, a Ty obiecasz posłuchać i przemyśleć.
      Nie próbuj rządzić światem córki, jej dziecka, niedoszłego zięcia i
      teściów córki. Pamiętaj, też - Ty chcesz tym władać - Ty bierzesz
      odpowiedzialność.

      To wszystko mogło, i nadal może się dobrze skończyć. A największy
      problem teraz jak dla mnie to pomóc młodym tak by mieli jak skończyć
      naukę i rozpocząć własne życie. Pomóc znaleźć mieszkanie - może by
      uniknąć swego zbyt władczego charakteru to może u teściów? A
      najlepiej na swoim - wynająć im coś lub kupić (mąż już pewnie coś
      uzbierał - choć na małą kawalerkę).

      Na koniec coś co może zabrzmi jak "a nie mówiłam":
      Zrezygnowałaś z małżeństwa (mąż za granicą Ty tu) dla nowego domu,
      pieniędzy. I to w trakcie wychowywania córki, gdzie pełna rodzina
      byłaby bardzo na miejscu. Teraz może lepiej zrezygnować z tego nowego
      domu, czy co tam miało być, a pomóc córce która zaczęła własne życie
      wcześniej niż obecny system społeczny przewiduje (czyli przed skończeniem nauki, a może nawet zyskaniem super pracy lub też
      wybudowaniem własnego domu), a jak już sobie młodzi ułożą to
      będziecie mogli z mężem wprowadzać dowolne nietypowe sposby
      prowadzenia rodziny (na odległość, i inne).
      • asia_i_p Re: moja 16-letnia córka została matką 08.03.10, 17:19
        > > Dzisiaj moja córka jest już mamą slicznego chłopczyka, czekaja nas
        > rozprawy
        > > sądowe, mnie równiez, o ustalenie praw rodzicielskich dla mnie,
        > córka ma
        > > przydzielonego kuratora i jakos pomału wracamy do równowagi.
        >
        > A nie lepiej zamiast krzywić im życie to pomóc być mamą? Może
        > rodziną? Nawet jeżeli się nie uda to choć spróbować. Jak czuła byś
        > się gdyby to Tobie odebrano Twoją córkę?
        Trzeba wiedzieć, o czym się pisze. Ta procedura jest standardowa w przypadku
        niepełnoletniej matki.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka