Dodaj do ulubionych

Odkryłem że żona flirtuje przez Internet

24.05.08, 20:26
Czy to jest coś poważnego czy nie zawracać sobie głowy. Jak jej
powiem to się obrazi. Sądzę że jesteśmy dobrym małżeństwem. Więc co
robić?
Obserwuj wątek
      • marzena19_75 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 24.05.08, 22:01
        wiesz co, troche mało inf zamiesciłes, co znaczy flirtuje prze int?
        na jakiej podstawie tak twierdzisz? masz wglad do archiwum jakiegos?
        jesli tak to poczekałabym chwile i zobaczyła co się dzieje. Czesto
        tego typu sytuacje wcale nie odznaczaja ze ktos to zrobi w realu,ale
        swoja droga chyba czegos jej brakuje w Waszym związku jeśli szuka
        tego gdzieś indziej. Pomyśl
        • szymek-to-ja Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 25.05.08, 09:54
          Dzięki za niepocieszające rady. Sądze że jest to flirtowanie na
          podstawie przesyłania sobie buziaków, pisania że byłeś obecny w moim
          śnie..., zdjęć swoich itp. - czy to wg Was nie jest flirtowanie.
          Jeśli chodzi o szczerą rozmowę to wiem co powie że to nic takiego bo
          musi się komuś wygadać (tylko dlaczego z obcemu facetowi) a
          najbardziej będzie wściekła że jej nie ufam i że ją sledzę (a wyszło
          przez przypadek). A może napisać do tgo gościa ba mam jego adres e-
          mail. Myślę że jeszcze poczekam chwilę. Co radzicie?
          • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 25.05.08, 20:17
            To co Pan opisał to rzeczywiści delikatny flirt i być może nie
            byłoby w tym nic złego, gdyby nie Pański niepokój. Związany zarówno
            z tym, że żona to robi, jak i z tym, czy oraz jak o tym z nią
            porozmawiać. Oznacza to, że o czymś nie nie można mówić w związku
            albo, że takiej rozmowy się Pan obawia. Spodziewana przez Pan
            reakcja żony nie wyklucza rozmowy. Nie chodzi, wszak , wyłącznie o
            to aby ją obwinić, zakazywać, napinać sytuację. Chodzi o to, aby
            Pan mógł jej powiedzieć o swoich uczuciach i myślach w tej sprawie
            oraz, że czuje się Pan niekomfortowo. Jeśli wszystko między Wami
            jest w porządku i żona powie, że to jest przyjacielska rozmowa, czy
            trudno to będzie Panu przyjąć ? Ważne jest czy żona świadomie ukrywa
            tę mailową znajomość czy też chętnie opowie Panu o tym mężczyźnie w
            neutralny sposób. To będzie także dla Pana wskazówka o co w tym
            chodzi i jak dalej się zachowywać. Na Pana miejscu zaczęłabym
            rozmowę , ale nie w celu dyscyplinowania żony, ale w celu normalnej
            rozmowy mającej na celu szczere wyjaśnienie sprawy i pogadanie o
            niej. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • kicia031 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 24.05.08, 22:11
      Sądzę że jesteśmy dobrym małżeństwem. Więc co
      > robić?

      najwyrazniej zona nie podziela twojej opini co do jakosci waszego zwiazku. Jak
      dla mnie krotka pilka - w malzenstwie sie takich rzeczy nie robi i twoja zona
      tez musi przestac.

      A potem mozecie sobie porozmawiac o tym, co mozecie poprawic w waszych
      relacjach. Ale warunkiem jest wycofanie sie z pozazwiazkowej aktywnosci..
    • anika305 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 25.05.08, 12:11
      pogadaj z nią. Co by to nie było to trzeba pogadać. W związku trzeba rozmawiać
      bo inaczej sie rozpadnie. Bez względu jak dobrym małżeństwem jesteście w myślach
      sobie nie czytacie:-)
      Jeśli to nic takiego to sie ubawicie a jak coś poważnego to sie pokłócicie,ale
      skoro sie kochacie wszystko będzie ok.
    • amelkalexi Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 25.05.08, 12:49
      Na poczatku takie flirtowanie jest dobra zabawa... oczywiscie nie
      dla partnera:-(
      Tylko ze taki zdaniem zony niewinny flirt szybko moze przeniesc sie
      na plaszczyzne realu... i wtedy zrobi bum!!!
      U mnie takie "niewazne, zabawne" pogadanki w necie skonczyly sie...
      pojawnieniem malej istotki;-)... tylko ze ja wtedy bylam wolna.
      Teraz jestem bardzo daleka od takich flirtow, bo codzienna rutyna
      czesto wydaje sie nam gorsza od tego nowego i nieznanego. A jak sie
      musze komus wyzalic, to spotykam sie z przyjaciolka(kobieta!!!)
      Flirt pod kazda postacia jest dobry, ale dla osob samotnych... no
      chyba ze zona flirtuje z Toba.
      Lepiej jej uswiadom, ze Tobie sie to nie podoba, bo predzej czy
      pozniej zona "pojdzie w tany"....
    • alexxa6 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 25.05.08, 13:12
      szymek-to-ja napisał:

      > Czy to jest coś poważnego czy nie zawracać sobie głowy. Jak jej
      > powiem to się obrazi. Sądzę że jesteśmy dobrym małżeństwem. Więc co
      > robić?


      Widać nie jesteście dobrym małżeństwem skoro żona szuka podniet i akceptacji u
      innych facetów.Miłe złego początki lecz koniec żałosny.Jeśli jesteście 20-30 lat
      po ślubie to możnaby jeszcze zrozumieć że dogoniła Was"proza życia" i
      zobojętnienie, gorzej jeśli Wasz związek jest świeży.Rozmowa szczera,
      zrewidowanie własnych relacji może pomóc.
    • bj32 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 26.05.08, 00:36
      A tak grzecznie spytam, bo już Pani Psycholog odpowiedziała
      rozsądnie... Po kiego ona flirtuje, skoro jesteście dobrym
      małżeństwem? Możee sytuacja wymaga, żebyś jej powiedział, że jest
      zachwycająco piękna, a potem udowodnił, że faktycznie Ci się podoba?
      Bo wiesz, niewiasty sa żądne takich akcji... Zachwytów czyli.
    • szymek-to-ja Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 26.05.08, 19:58
      Odbyłem rozmowę nie wiem czy szczera ale jak przewidywałem była obrona przez atak. Najpierw się wyparła jakiekowiek znajomości przez internet później był na mnie atak. Chciałem żeby weszła na swoje konto to odmówiła. Teraz nastały ciche godziny lub dni i zobaczymy co będzie dalej.
              • kicia031 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 28.05.08, 10:04
                Na pewno "rozwija" się tylko w necie. Na razie zastosowałem dla
                niej
                > karę i poszedłem spać do innego pokoju. Czekam na przeprosiny i
                > wyjaśnienie całej sprawy to może wrócę do sypilani.

                A moze zona flirtem tez cie za cos kaze? A moze teoja wyprowadzka
                sprawi, ze z czystym sumieniem bzyknie sie z tamtym facetem?

                Dziecinna metoda zalatwiania spraw w malzenstwie.
              • anika305 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 28.05.08, 13:48
                Ja nadal proponuję rozmowę- ciężkie tematy wałkuje się kilka dni. A jak
                nabierzecie wprawy następnym razem będzie łatwiej:-)Powiedz jej czego
                oczekujesz, bo wypinanie się na nią nic nie da. Męczycie sie oboje- pewnie też
                byś ją poprzytulał a tak .... czekasz.
                Przypomnę tylko,że kobiety i mężczyźni myślą inaczej o różnych sprawach dlatego
                dyskusje są bardzo ważne a zostawianie spraw bo druga strona sie domyśli może
                sie źle skończyć.
                a jeśli ona Twoja żona odczytała Cię: mam cię w d... i wcale mi nie zależy?
              • bj32 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 02.06.08, 12:29
                Kara dla dorosłej kobiety w postaci pójścia w diabły z łóżka?
                Uważaj, bo moze zadziałać odruch nieposłuszeństwa i efekt będzie
                odwrotny do zaplanowanego. Małżeństwo to sztuka kompromisów, a
                nie "karanie" To głupie i dziecinne.
                Sądzę, ze powinienieś wręcz przeciwnie - okazać jej zainteresowanie,
                a nie sie na nią wypinać, bo gotowa odwdzieczyć sie tym samym.
                Net sprzyja flirtom, które nie mają odbicia w realu, ale te flirty
                swiadczą o braku czegoś w realu właśnie. Moze czułości. Zatem
                przeżuciłeś sie z kopania pod sobą dołka łopatą na kopanie
                buldozerem być moze. Zwłaszcza, jeśli zamiast próbować dalej z nią
                rozmawiać zastosowałeś emigrację z sypialni, ciche dni i czekasz na
                przeprosiny. Moze to całkiem niewinny flirt, a Ty robisz z igły
                widły i atakujesz niejako zonę...?

                Inna rzecz, ze mój mąż ma dotep do wszystkich moich maili, gg,
                komórki i czego tam. I nie grzebie. Ale gdyby zarządał ode mnie
                pokazania zawartości, to też bym się wnerwiła.
    • kobietaabc Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 28.05.08, 14:14
      Z tego co piszesz, wynika, że niezbyt pewnie czujesz się w tym związku. A może
      tak na prawdę to czujesz, że żona jest zdolna do zdrady i szuka nowych wrażeń.
      Niektóre kobiety tak robią, żeby się dowartościować, ale to też nie stawia
      Twojej żony w najlepszym świetle i wskazuje na to , że jest niedojrzała. Moim
      zdaniem nie możesz tego bagatelizować, dlatego, że kobiety mogą się zakochać
      nawet pisząc tylko z kimś na gadu. Może zaproponuj takie rozwiązanie, że skoro
      ona nie widzi w tym nic złego to ty też sobie znajdziesz taką przyjaciółkę,
      zobacz jak na to zareaguje.
    • szymek-to-ja Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 29.05.08, 19:32
      Powolutku dla wyjaśnienia nie było i nie ma żadnej zdrady. To
      tylko "dziecinada" przez Internet. Ciche dni są nadal, noce w
      osobnych łóżkach. Myślałem że chociaż przestanie z nim pisać - a tu
      jak było tak jest dalej, i oskaża mnie wiecie o co - że jej złamałem
      hasło do poczty.Nie musiałem. Że mnie w ogóle nie poznała i
      najbardziej że zawiodła się na mnie. A co dopiero ja mam powiedzieć.
      Ale tak naprawdę to już nie wiem co robić? Prośba i kara nie
      skutkuje. Może coś modręgo ktoś wymiśli.
      • rysiek-76 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 02.06.08, 08:57
        Ech stary wiem co czujesz. odpowiem ci jako facet facetowi, sam
        przez to przechodziłem, tylko u mnie poszło to o wiele dalej, i
        teraz jest już wtopa na całej lini. Nie daj się oszukiwać, bo szkoda
        twoich nerwów, pogadaj a nie obrażaj się, niech się wypowie bo takie
        trwanie w niebycie to najgorsza rzecz jaka ci się może przytrafić,
        więc niech się okresli co i jak a ty trzymaj rękę na pulsie.
        Ku przestrodze -> rik-takie-jest-zycie.blogspot.com
        • womania Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 02.06.08, 12:42
          no tak obrona przez atak, i proba manipulacji. a ty obrazony dajesz
          sie wciagnac w te gre.
          a moze ty zacznij udawac. wystroj sie, perfumy, super ciuchy, i niby
          ze idziesz na jakies spotkanie. miej swietny humor, albo
          przynajmniej troche ja polekcewaz. sprobuj nie tracic glowy tylko
          badz twardy i niezalezny. niech ona poczuje, ze cos traci, ze o
          ciebie musi zawalczyc.
          co ty na to?


      • bj32 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 02.06.08, 12:40
        Wiesz... Formalnie wlezienie w cudzego maila, nawet jeśli to jest
        mail zony czy 15letniego dziecka, to naruszenie tajemnicy
        korespondencji i jest niezgodne z prawem.
        Co zaś do prośby i kary - na razie zobaczyłam karę [ciche dni] i karę
        [opuszczenie sypialni] oraz żądanie [wejścia w profil]. A ta prośba
        to jaka była?
      • anika305 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 02.06.08, 17:28
        szymek-to-ja napisał:

        > Powolutku dla wyjaśnienia nie było i nie ma żadnej zdrady. To
        > tylko "dziecinada" przez Internet.

        skoro tak to odbierasz to co chodzi??? brak Ci innych powodów do kłótni???

        Ciche dni są nadal, noce w
        > osobnych łóżkach.

        No to zrobiłeś jej na złość nie powiem-jak dzieci...

        Myślałem że chociaż przestanie z nim pisać - a tu
        > jak było tak jest dalej,

        ...no i ona Tobie też...:-)

        i oskaża mnie wiecie o co - że jej złamałem
        > hasło do poczty.

        ....ma rację...

        Nie musiałem. Że mnie w ogóle nie poznała i
        > najbardziej że zawiodła się na mnie.

        przesadza, ale tak to w kłótni jest, że sie przesadza....

        A co dopiero ja mam powiedzieć.

        hm .... jak wyżej...
        > Ale tak naprawdę to już nie wiem co robić?

        rozmawiać...

        Prośba i kara nie
        > skutkuje.

        Kara???? karzesz żone wyprowadzką z łóżka????-ja myślałam,że potrzebujesz
        samotności do przemyśleń, a tu proszę ukarałeś ją:-)


        Może coś modręgo ktoś wymiśli.

        Jasne-przestań robić jej na złość bo to błędne koło. Ty jej na złość ona Tobie a
        dalej to już otwarta wojna....
        Powiedz,że jesteś zazdrosny, że uraziła Twoją męską dumę i co tam jeszcze...
        takie błahe sprawy załatwia się z dnia na dzień a nie tyle czasu...
    • szymek-to-ja Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 05.06.08, 18:15
      Witajcie Co się zmieniło:
      - ciche dni mineły i wróciłem do sypialni,
      - wyjaśniła że to tylko przyjażń, powiedziałem że mi to przeszkadza
      a ona że to tylko przyjażń i nie chciałaby zrywać znajomości bo
      bardzo się jej z nim dobrze rozmawia,
      - dowiedziałem się że nie umię jej wysłuchać i musiała się komuś
      wygadać,
      - przeprosiłem że walczę o nasze małżeństwo,
      - w dalszym ciągu czuję niepewność więć dyskretnie trzymam rękę na
      pulsie,
      - wogóle to była bardzo ciekawa jak się o tym wszystkim
      dowiedziałem, ale się jakoś wytłumaczyłem,
      - a tak wogóle to się całą sprawą wogle nie przejeła i w dalszym
      ciągu w najlepsze pisze e-maile i na gg podczas mojej nieobecności
      oraz na pewno w pracy. Wiem jak by facet zaproponował spotkanie to
      by napewno poszła. Więc co robić??????????
      • bj32 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 05.06.08, 19:55
        A może ona faktycznie potrzebowała z kims pogadać i sie z facetem
        wyłącznie przyjaźni? Ja mam przyjaciół głównie wśród meżczyzn i
        jakoś mój mąż mi wstrętów nie czyni. Nawet jeśli idę z którymś na
        kawe czy piwo.
        A jeśliby poszła na kawe z tym facetem na kawe w publiczne miejsce,
        to co byś zrobił? Zlał go? Napluł jej na buty i wyniósł sie nie
        tylko z sypialni, ale w ogóle z domu? Przyłożył jej?
        I to mi sie podoba:
        "była bardzo ciekawa jak się o tym wszystkim dowiedziałem, ale się
        jakoś wytłumaczyłem"
        Ty możesz sie "jakoś tłumaczyć", a ona musi Ci się tłumaczyć jak
        dzieciak z tego, że sobie gada z kimś na gg czy mailu. Masz
        despotyczne zapędy.
        Co robić? Odczepić sie od sprawy i zająć czymś żonę. Na przykład
        słuchać i przyswajać, co do Ciebie mówi, a nie wyszukiwać powody do
        awantur i ucieczek z sypialni.
        Słuchaj, gdybyś nie czuł, ze coś zaniedbałeś, to byś nie robił
        cyrków i nie kontrolował żony. I tyle.
        • skryta3 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 07.06.08, 11:09
          Ja uważam, że w małżeństwie nie ma przede wszystkim tajemnic!! a tu są i to nie
          jest dobre, bo to mąż przede wszystkim powinien być najlepszym przyjacielem i
          żona powinna wiedzieć, że może i powinna o wszystkim mówić mężowi, a już na
          pewno powinna wyjaśnić sytuację ukrywania "rzekomego przyjaciela". przepraszam,
          ale ja nie wierzę w te brednie, że on ją rozumiał, a mąż nie!! ona po prostu
          poszła na łatwiznę, zamiast szukać z mężem dobrego kontaktu, bo to właśnie z nim
          ma nauczyć się wspólnego życia, a ono nie jest łatwe i nie raz w małżeństwie
          pojawiają się trudne dni! a jeśli jest naprawdę ten "prawdziwy przyjaciel"
          dobrym kolegą, to niech go żona przedstawi mężowi!! i czasem razem gdzieś wyjdą!
          bo może ten "rzekomy przyjaciel" ma inne intencje niż tylko przyjaźń... i będzie
          pomału dążył do celu, a przez to na pewno w małżeństwie będzie coraz gorzej, a
          on kochany dobry kumpel zacznie w końcu wysłuchiwać jak jej biednej zaczyna być
          źle w małżeństwie, mąż jej niby nie rozumie i to wykorzysta a ona złapie się w
          te cudowne sidła, które będą cudowne jak w każdym małżeństwie na krótko i
          dopiero się obudzi, jak będzie za późno!!
          więc Szymek trzymaj rękę na pulsie!!!!!!!!! nie daj popsuć Waszego małżeństwa i
          jeśli jesteście katolikami, to chodźcie razem do Kościoła, bo na kazaniach
          często bardzo mądre rzeczy ksiądz mówi i może żona coś zrozumie, skoro nie
          rozumie Ciebie :) pozdrawiam
      • anika305 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 07.06.08, 17:28
        To co do tej pory:szpieguj, szantażuj wyprowadzką, jakoś sie "wytłumaczaj" ......
        Wiele kobiet ma przyjaciół mężczyzn i mężowie tragedii nie robią.
        Chciałeś wiedzieć dlaczego- powiedziała a Ty dalej masz problem. Nie możesz
        zabronić jej gadania z innymi ludźmi.....
        Ty walczysz o dominację, o bezwzględne podporządkowanie żony Twojej wizji "jak
        powinni wyglądać jej przyjaciele" Odp.:powinny być kobietami.
      • arwen8 Re: Odkryłem że żona flirtuje przez Internet 07.06.08, 19:43
        szymek-to-ja napisał:

        > - dowiedziałem się że nie umię jej wysłuchać i musiała się komuś
        > wygadać

        To bardzo dużo! Popatrz, żona dała Ci w pewnym sensie klucz, co z tym kluczem zrobiłeś? Jabym się uchwyciła tej cennej informacji i probowałabym dowiedzieć się więcej szczegółów (w jakich tematach nie czuje, ze ją słuchasz? czy coś w Twoim zachowaniu lub komentarzach ją zniechęca do takiej rozmowy? czy są tematy, z których boi się Tobie zwierzyć bo być może myśli, że zmieni to Twój stosunek do niej? czy w przeszłości ignorowałeś lub bagatelizowałeś jej zmartwienia? czy dawałeś do zrozumienia, że pewne tematy Ciebie nie interesują albo że uważasz je za nieistotne? na czym jej zdaniem ma polegać umiejętnośc słuchania? czego Tobie pod tym względem barkuje, a czego masz byćmoże w nadmiarze? jakie Twoje reakcje czy słowa drażnią lub smucą ją, kiedy próbuje z Tobą rozmawiać?)

        Przyczyna, którą podała Ci żona jest bardzo realna i zrozumiała. Kobieta często zaczyna "uciekać" w internetowe (i nie tylko) przyjaźnie, kiedy zaczyna jej czegoś brakować ze strony męża. Ważne, by spróbowac sprecyzować, czego dokładnie jej brakuje. Być może nadszedł czas, by spojrzeć realistycznie na Wasze małżeństwo i powiedzieć sobie SZCZERZE, że nie jest ono takie, jak chcielibyście by było. Póki będziecie sobie wmawiać, że jest to "dobre małżeństwo" i że nie ma żadnego problemu, to będziecie się pogrążać w oszustwie, frustracji, ucieczkach i kontroli. Powiedzenie sobie prawdy jest pierwszym krokiem ku zmianie. Na lepsze. A tak na marginesie, to nie określałabym małżeństwa w kategoriach "dobre" lub "złe" tylko zastanowiłabym się, czy jest SPEŁNIONE, czy nie, czy każdy z małżonków czuje się w nim spełniony.

        Powiem Ci jako "była-żona-szukająca-internetowych-przyjaźni" - szukałam przyjacół płci meskiej w necie nie po to by zranić mojego byłego męża czy wzbudzic jego zazdrość, i nie po to by się dowartościować czy poflirtować. Po prostu nie czułam się w pełni rozumiana przez byłego męża. Wyśmiewał m.in. moje preferencje muzyczne, a muzyka wówczas była dla mnie wszystkim. Musiałam więc poszukać osób, którym odpowiadał ten sam gatunek muzyki, by móc omawiać swoje wrażenia. Mąż również krytykował moją pasję do malarstwa, umniejszał moje poglądy, wartości i uczucia. Nie mieliśmy żadnych wspólnych pasji, żadnych wspólnych wartości czy marzeń. Ale oczywiście twierdziliśmy uparcie przez prawie 9 lat, że jesteśmy "dobrym małżeństwem".

        Ja też musiałam z kimś porozmawiać, ponieważ z meżem się nie dało - był zbyt krytyczny i umniejszający, moje problemy nie były wg. niego żadnymi problemami, etc. Zabrakło empatii, a każdy człowiek jej potrzebuje. Podobnie jak Twoja żona mówiłam, ze "to tylko przyjaźń", "to nic ważnego", "muszę się komuś wygadać". Do czasu, kiedy spotkałam Mojego Ukochanego Meża (obecnego)...

        Mam 36 lat. Od 4 lat jestem w szczęsliwym, spełnionym Związku, od 2 lat jestem radosną młodą mężatką. I wiesz co? Nie szukam już więcej internetowych przyjaźni, nie koresponduje z innymi mężczyznami za plecami Mężą, ale przede wszystkim, nie odczuwam potrzeby "wygadania się" komuś innemu. Mój Mąż jest moim Najbliższym Przyjacielem i Powiernikiem. Nie ma takiego tematu, który nie mogłabym z nim omówić. Zresztą bardzo dużo ze sobą mówimy, spędzamy razem dużo czasu, mamy wspólne pasje, poglądy na życie, wartości, plany i marzenia. Mówimy sobie o swoich uczuciach na bieżąco, wspólnie tworzymy Nasz Związek. Czujemy się spełnieni.

        Spróbuj porozmawiać z żoną szczerze o swoich i jej uczuciach, potrzebach i pragnieniach, czego każdemu z Was brakuje, co Was frustruje, co możecie WSPÓLNIE zmienić. Każde z Was ponosi 50% odpowiedzialności za sukces lub porażkę Waszego małżeństwa. Warto o tym pamiętać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka