catrinn
27.05.08, 16:18
jestem z partnerem 6 lat mamy dwoje wspaniałych dzieci. Zycie nie było łatwe,
ale miłość do niego była większa niż wszystkie problemy, Sytuacja finansowa
zmusiła nas do rozstania - wyjechał do pracy przez internet poznał(młodszą ode
mnie o rok) mężatkę z dwójką dzieci niby się nie widzieli. Dziewczyna wysyłała
mi ich rozmowy na gg w nich mój kochany wyrzekł się młodszego dziecka i mówił
że mnie nie kocha. Niby skończył tą znajomość jesteśmy już przy sobie, ale nie
umiem się przy nim zachować jest nerwowy, nie chce rozmawiać przeszkadzają mu
dzieci wiecznie krzyczy, albo śpi nic nie pomaga przy dzieciach czuje się
zmęczona i choć jestem młoda brakuje mi sił, nie chce już mi się już żyć,
nawet osiągnięcia dzieci mnie już przestały cieszyć zaczynam się bać każdego
kolejnego dnia Niby razem a jednak osobno - czuje że świat mi się zawalił a
zaufać choć bardzo chcę jeszcze nie potrafię...