Proszę o Wasze rady.

31.05.08, 23:55
Jesteśmy trójką rodzeństwa. Mój brat bliźniak ma 18lat, mieszkamy z rodzicami.
Siostra 2lata temu założyła rodzinę. Jest dla mnie jak druga mama, choć ta
lepsza, zawsze mogę na nią liczyć, wiele razy mogłam się jej zwierzyć,
wypłakać.Mieszka 5minut drogi od nas. Niedawno urodził jej się wspaniały
synek. Z mamą od samego początku jak tylko pamiętam były problemy. Najpierw
przeżywała je siostra.Niestety teraz na mnie kolej. Mama zawsze była osobą
bardzo opiekuńczą.Zawsze każde dziecko bez względu na wiek chce mieć przy
sobie. Nie liczy sie z tym,że mamy przyjaciół itp itd. I też chcemy mieć
trochę czasu dla siebie.Najpierw przykład mojej siostry, w wieku 22lat musiał
z rodzicami co tydzień jeździć na wieś do babci 100km od Łodzi. Godzina 22
punkt w domu. Zero dyskotek. Mój przykład, 22 w domu, zero dyskotek, jeżdżenie
z rodzicami na wieś i coś bardzo dziwnego zero spania u siostry, ostatnio
nawet nie pozwoliła mi do niej przyjść nie podając powodu, pytając się tylko
"po co?". Gdy tylko mamy wyjść z domu,zawsze słyszymy że ją coś boli, że źle
się czuje. Tak naprawdę nie wiem co mam robić, nie chcę się sprzeciwiać, bo
nie chce by znow ją coś bolało. Czasem się kłócimy, potem ona potrafi się do
mnie przez kilka dni nie odzywać. Rozmawiałam z nią o tym, ale bez skutku.
Twierdzi że ona na mnie pracuje i mam się za to uczyć. Chciałabym wyjść kiedyś
potańczyć, spać u siostry. Napiszcie co mogę zrobić, by zmienić swoje
życie,które jest tak monotonne, nauka, szkoła,sprzątanie w domu.
    • womania Re: Proszę o Wasze rady. 01.06.08, 10:06
      to przykre co piszesz, ale dobrze ze bez gniewu i buntu. widac z
      postu, ze jestes odpowiedzialna i martwisz sie tez o mame. to dobrze.
      niestety mamy sa tez ludzmi i maja swoje fobie. i musisz sie ulozyc
      z mama jak z kazdym innym czlowiekiem. ale o wolnosc masz prawo
      walczyc. bardzo trudno jest rozgraniczyc gdzie zaczyna sie
      manipulacja i obsesja, z twojego postu wynika, ze troche mama chce
      cie manipulowac. moja rada: egzekwowac swoje prawa, spokojnie i
      twardo. o ile sa rozsadne, ale chodzenie do siostry nie jest chyba
      przesada. gdy zacniesz egzekwowac, pewnie ci bedzie coraz trudniej
      mieszkac z mama. wyjscie drugie: przeczekac jakis czas (studia, moze
      zaoczne i praca?) i wtedy sie uniezaleznic.

      Gdy tylko mamy wyjść z domu,zawsze słyszymy że ją coś boli, że źle
      > się czuje. Tak naprawdę nie wiem co mam robić, nie chcę się
      sprzeciwiać, bo
      > nie chce by znow ją coś bolało

      pamietaj, ze jesli mama ci mowi, ze przez ciebie ja cos boli, to
      NIEPRAWDA. to manipulacja. radze ci przemyslec wszystko, obserwowac,
      ustalic sobie granice , soja przestrzen. i potem konsekwentnie
      egzekwowac.

      ale wszystko na spokojnie.
      pozdrawiam
      • verdana Re: Proszę o Wasze rady. 01.06.08, 10:56
        A jak brat? Tez ma takie problemy?
        Mysle, ze nie pozostaje nic innego jak doczekać do końca szkoły i
        zacząć zarabiać, wyprowadzić sie od matki. Mama jest raczej
        nereformowalna.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Proszę o Wasze rady. 01.06.08, 18:23
      Mama prezentuje pewien , jak widać niezachwiany styl wychowania i
      pewnie trudno oczekiwać od niej radykalnej zmiany.
      Część tych norm, takich jak: pora powrotu do domu, uczenie się jako
      obowiązek dziecka, pewnie trzeba akceptować. Wynikają z zasad
      współżycia domowników i podziału odpowiedzialności w domu. Natomiast
      można czy nawet trzeba zadbać o swoją autonomię i to niestety
      poprzez sprzeciw, który w tym układzie rodzinnym doprowadzić może
      do konfliktu. Ale konfliktu nie zawsze się trzeba bać. W konfikcie
      wykuwają się nowe układy i można uzyskać potrzebną niezależność. Bez
      konfliktu nie zawsze jest możliwa separacja. Nie zachęcam do
      totalnego buntu i nieposłuszeństwa, ale do dbania o siebie, mimo
      lęku i poczucia winy, który mama w Pani wznieca. I tak na przykład
      przestrzegając wyznaczonej powrotu wyszłabym do siostry wbrew
      zakazowi, informując mamę gdzie Pani jest. To samo z tańcami czy
      znajomymi. Jeśli Pani nie ma ochoty na rodzinne wizyty, proszę
      zostać w domu. Przecież siłą Pani do samochodu czy pociągu nie
      zaciągną. Mieczem na Panią jest klincz emocjonalny. Trudno, trzeba
      przecierpieć. To jest cena separacji.
      Mama nie choruje z Pani powodu, to jest chwyt, który ma Panią
      trzymać w karności. Mama może na swój sposób cierpieć z powodu Pani
      niesubordynacji, ale to z koleji jest cena, którą ona płaci za
      podiadanie coraz doroślejszych dzieci.
      Reasumując proszę się buntować, ale nie zapominać o swoich
      obowiązkach ( nauka, grzeczność, odpowiedzialne zachowanie, gdy
      Pani jest sama )Nieprzyjemne uczucia pojawią się na początku, ale
      trzeba je przetrwać.
      Proszę przypomnieć sobie wydarzenia historyczne czy społeczne. Po
      trudzie nadchodzi satysfakcja i zmiana. Warto o nią powalczyć. Bez
      separacji nie ma dobrego wejścia w dorosłość. Powodzenia. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
    • delecta Re: Proszę o Wasze rady. 01.06.08, 21:10
      A ojca nie macie?
    • 18_lipcowa1 Re: Proszę o Wasze rady. 02.06.08, 07:42
      a co by bylo gdybys po prostu do siostry poszla i zostala na noc a
      mame tylko poinformowala????????????
Pełna wersja