czekoladaaaa
03.06.08, 21:12
Od niedawna mam bardzo poważny problem. 7 lat temu byłam związana z
mężczyzną, związek trwał 2 lata i była to czysta namiętość. Po 2 latach
związku urodził się mój synek, który był owocem tego związku. Tatuś okazał się
niedojrzałym dupkiem i zostałam z synkiem sama. Jednak poznałam kogoś,faceta
który mnie pokochał mnie i mojego synka. Minęło 5 lat jestem już
mężatką,szczęśliwą, synek odchowany a tu nagle pojawia się tatuś i żąda
kontaktu z synem! Po ciąganiu się po sądach i wielu rozmowach z adwokatem
doszłam do wniosku,że sprawy nie wygram, bo prawo jest po stronie ojca nie
zależnie od tego czy poszedł w sina dal czy nie poszedł. Największy problem
mam z tym,że kompletnie nie wiem co mam powiedzieć synkowi? że wujek
przyjechał i chce go na lody zabrać czy co? w ogole sobie tego nie wyobrażam
jak mam rozpocząć rozmowę z dzieckiem nie muszę chyba pisać,że synek
kompletnie nie ma pojęcia o istnieniu swojego bilogicznego ojca. Jeśli ktoś z
was miał podobne doświadczenia to proszę was o jakąś mądrą radę, może ktoś
przeżył ten koszmar który ja teraz przyzywam? Jak myslicie czy tutaj jest
potrzebna wizyta u pani psycholog?